Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#poezja

GURU

w Historia

65piorunów

1831 "Polski Prometeusz" (fr.Le Prométhée polonais)- Horace Vernet (1789-1863)
robiąc notatki trafiłam znów na oryginalną wersję pieśni patriotycznej "Polak nie sługa" z powstania listopadowego (1830-1) z ciekawym zestawem stereotypów etnicznych, w późniejszych wersjach się już o nich ni śpiwa:

>"Polak nie sługa" XII 1830, Jan N. Kamiński
>Polak nie sługa, nie zna со to pany,
>Nie da się okuć przemocą w kajdany,
>Wolnością żyje do wolności wzdycha,
>Bez niej jak kwiatek bez wody usycha.
>[...]
>Niemiec łakomy na złoto i srebro.
>I politycznie kradnie cudze dobro -
>Moskal byle miał dziegciu do sytości.*
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Anglik w przemyśle zatopiony сałу,
>W nim szuka chluby i swej własnej chwały,
>Francuz wydaje dzieła о miłości,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności!
>
>Prusak zdradliwy nikomu nie ufa,
>Bitny Szwed uległ i swych królów słucha,
>Hiszpan oddany cały pobożności,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Sułtan turecki wzdycha do seraju,
>Wzsedłszy do niego myśli że jest w raju,
>Węgier do wina — a Włoch do gnuśności,
>Sam tylko Polak wzdycha do wolności.
>
>Tak orzeł białу uległy przemocy,
>I pognębiony od orła z północy,
>Jest przy nadzei, że wolność odzyska,
>Skoro mu chwila pomyślna zabłyska.
>
>Tak więc Rodacy! wolności nam trzeba,
>Zamiarom naszym sprzyjać będą nieba -
>Nadejdzie chwila, chwila pożądana.
>Że zegną wrogi przed Polską kolana!
* Dziegieć był powszechnie stosowany w całej słowiańszczyźnie; w świecie stereotypów jako że wschodni sąsiedzi chętnie smarowali się i śmierdzieli dziegciem, rozciągnięto jego używanie na znak niższości kulturowej

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Muzyka

22piorunów

“Magda była jak śmierć, śmierć nosi czarny stanik
tatuaże jak obłoki po wybuchach bomb
kochała wszystkie psy, wszystkich hycli miała za nic
jej włosy pachniały pizzą
do dziś zresztą czuję ten swąd
Marius syn suki
ani mądry ani głupi człek
w środku był surowy, przeklinał jak szewc
czarnym samochodem rozwoził kościotrupy
zawsze łamało go w kościach
kiedy chmurom się zbierało na deszcz
Ona i on dla siebie zwariowali
połykali konwenanse, co mówił im ksiądz
Pół miasta z zazdrości po głowach się stukało
mało kto życzył im dobrze
chyba każdy czekał na ich błąd
kochankowie w ciemnościach
na cztery i pół godziny do nieba wzięci
Oni zawsze są w gościach
Świat na moment zapomniał
dalej bez nich normalnie się kręci
kochankowie w ciemnościach
po drugiej stronie swych rzeczy sami razem
Jeśli pragniesz ich spotkać
przycisz radio
zostań uchem ściany
Chyba w końcu coś złego zaszło między nimi
tam gdzie wczoraj żyła rozkosz
dzisiaj trzaskały drzwi
Ona nie może na niego patrzeć
On z nią więcej nie chce gadać
jakiś dziwny diabeł musiał zamieszkać w ich krwi
W barze dla samobójców pod szkarłatną gilotyną
spotkałem Magdę brała tabletki na łzy
Nieco schudła, trochę zbrzydła
serce miała z mydła
wiary w niej nie było, chęci życia ni sił
Przez kilka ładnych dni głośno huczało miasto
mówili o tym wszyscy
wieść rozeszła się w mig
o tych którzy się rzucali przypalonym ciastem
ci, którym nic nie wyszło
ci, którym nie udało się nicKochankowie w ciemnościach
na cztery i pół godziny do nieba wzięci
Oni zawsze są w gościach
Świat na moment zapomniał
dalej bez nich normalnie się kręci
Kochankowie w ciemnościach
po drugiej stronie swych rzeczy sami razem
Jeśli pragniesz ich spotkać
przycisz radio
zostań uchem ściany.”

https://m.youtube.com/watch?v=WQvGlsO0t7U

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Władysław Broniewski - „Biesy”

Płonę i krzyczę nocą bezsenną,
szybę rozbijam i krwawię się szkłem,
biesy wkoło mnie, biesy nade mną,
biesy kosmate, chytre i złe.

Pędzą ulice ślepe i dzikie,
kołem zielonym pali się mrok,
biesy latarni sinym płomykiem
pełzną, chichocą za mną co krok.

Bodą mnie rogi ostre i złote,
oczy ociekły łzami i krwią,
moją nadzieję, moją tęsknotę
biesy szponami szarpią i rwą.

Biesy gwiazdami grożą na niebie,
biesy na ziemi wloką mnie w grób - 
wyrwę się jeszcze, wrócę do ciebie,
siny, bezsilny runę u stóp.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Hydepark

11piorunów

'Nocą się zakradam'

Nocą się zakradam po lipcowym dachu,
przestawiam zegary, rozciągam oś czasu.
Na palcach przemykam po sennym ogrodzie,
czas płynie jak łabędź - Mlecznej Drogi Wozem.

Kiedy błądzę okiem po znajomym oknie,
ląduję w twych dłoniach, na puchowej łące.
Tu pod twoim niebem rozsiadam się skromnie,
gonię wiatr do nie wiem, zanim mi cię porwie.

Częstuję się śladem snu spod twoich powiek,
podążam za tobą, gdzie bądź, dokądkolwiek.
Na wyspie szczęśliwej wtapiam się w ramiona,
jak maślany pączek z dotyku przesiąkam.

Tonę w arabeskach, esach i floresach,
rozklejam się z ciepła w letnich kawiarenkach.
Kiedy tonę w ciszy - błogiej aksamitce,
snuję kłębek myśli, do ciebie, po nitce.

Cudna Kasjopea przędzie nam sny złote,
wplata w nocy heban pól pszenicznych bochen.
Księżyc - rdzawy trznadel w pasmach seledynu,
miedziany pieniążek, żółtobrzuchy gliniak.

Jak chrupiący rogal cieknie lśniącym miodem,
noc pachnie maciejką, kwitnie wonnym groszkiem.
Przetaczają niebem kruczoczarne konie,
rzeźbią w chmurach kręgle, wygrywa wiatr - goniec.

Na srebrzystej lutni cicho szemrze potok,
sprawia, że śpisz jeszcze, więc patrzę z ochotą.

.

W załączniku graficzny obraz wiersza 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Otwieramy ekspresowo LXIV edycję [#nasonety](/tag/nasonety) , w której każdy może wziąć udział i zarymować z nami do wybranego utworu sonetopodobnego.

Utworem będzie sonet urodzinowy:

Krystyna Konecka
279 urodziny

Czuję się zaproszona, gdzie w progach gościnnych
„szumne na osób dwieście stoły zastawiane.
Tu muzyka, tu tańce, tam teatra grane”…
Nie inaczej w Krakowskiej Pani urodziny.

Pamiętasz? Kiedy z tortu ów niziołek mały
lub z kwiatów ze skrzypcową schodził uwerturą?
Flotyllę statków wypełnionych konfiturą
kiedy niósł nurt tokaju kanałem z kryształu?

Fajerwerki? I baty na wodzie choroskiej
pływające? Uściski małżonka ojcowskie
i życzeń jenerała gorące szeptanie?

A my w Złotych Pokojach u ciebie, kochanie,
łyk kawy ze śmietanką z kapsli plastikowych
wychylamy. Gdziekolwiek jesteś – za twe zdrowie.

Zasady są bliżej znane lub nieznane, ale chodzi o to, by rymować z wyżej wymienionym utworem każdą linijką złotą.
Wygrywa zwycięzca.

PS. Bardzo przepraszam Was za zwłokę - nie wiem, jak to się stało, ale wpis z podsumowaniem kompletnie mnie ominął i dopiero teraz sprawdziłam, co się zadziało...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów


Bywa, że potrzebuję ciszy
śniąc zapadam w letarg
świat jest zbyt hałaśliwy
zgiełk zagłusza myśli

a wtedy jestem pusta
nie odnajduję drogi
ulatuję bez celu
jak bańka powietrza 
w dowolnie nieznanym kierunku

gdybyś jednak zadzwonił
posrebrzaną łyżeczką
topiąc brązową kostkę cukru
w migdałowej herbatce
z odrobiną rumu

podając najzgrabniej
fajansowe cacko
opuszkiem do opuszka
za delikatne uszko

ściągnąłbyś mnie ciepłem
wprost w kołyskę ramion

wtulonej jak niemowlę
czułym językiem
cały świat
mógłbyś stwarzać

od samego początku

.

Autor fotografii - Sisey

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

27piorunów

Dzień dobry,

Temat: foliowa torebka zawieszona na drzewie przez wiatr
Rymy: -cja, -ka, -ka, -cja


Fanatyk11piorunów

@bojowonastawionaowca
Foliówka na wietrze to nudna atrakcja
Jak w życiu - bez celu fruwała se ta siatka
ale prawdziwa historia jej jest taka
skończyła na drzewie - biedakowi znana akcja

Inspirator9piorunów

Doszła do mnie pewna informacja
Że po niebie fruwa foliowa torebka
Zaciekawiło mnie co schowała do środka
Tak ją goniłem, że uciekła na drzewo, taka to akcja

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

27piorunów

witam i zapraszam na rymowanki

temat: gdzie jest @UmytaPacha

pacha
macha
tyki
łyki

Lider9piorunów

Cóż, co czas pewien znika @UmytaPacha
Radośnie bieży Owca, cieszy mu się macha
Lepiej nie pytać - przepaliłoby nam styki
Pozostaje tylko czekać i z @Wrzoo sączyć wody łyki

Inspirator10piorunów

Dlaczego tylko jedna pacha?
Ktoś leci by odpowiedzieć z prędkością macha
Być może ten kosmita za rogiem ma jakieś wtyki
Czasem tak bywa, że jedyną odpowiedzią są szaszłyki

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

30piorunów

Kurka wodna, remis!

Z @Wrzoo wykoncypowałyśmy co poniżej:

Rymy: swata - woda - strata - oda
Temat: trąba do góry

Miłej zabawy!

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba3piorunów

Gdy pompkę z trąba się wyswata
krew szybciej popłynie, nie zaś woda
dla objętości tejże nie będzie to strata
w sypialni zabrzmi pary miłosna oda

Pokaż więcej komentarzy (43)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

Dobry wieczór!

Czasami dla poezji trzeba ponosić ofiary, można się także stać tejże poezji ofiarą:

Temat: Ofiara świerzopa
Rymy: zdrowie - dowie - biała - pała

Miłej zabawy życzę!

Gruba ryba9piorunów

Miałem kiedyś zdrowie
Niech każdy się dowie
Lecz wjechała kreska biała
W świerzopie ofiara z mego ciała pała?
XD

Osobistość7piorunów

Świerzop na zdrowie
Jedzą w Żyrardowie.
Tylko Bielsko-Biała
Się nie załapała.

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Muzyka

12piorunów

Uwielbiam ten album, egzekucja kobiety o imieniu “Kezia” oppwiedziana z kilku punktow widzenia.

Protest the hero : Blondfolds Aside.

“We woke up as men but tonight, tonight we'll sleep as killers
As we break the cryptic morning with a bullet and a prayer
The steel never seemed more cold and agile
Than life never seems less vital and fragile
With a heart that's beating louder than my own
I watch a woman they call Kezia, I watch
A woman that I know, my hopes and my own future
Blindfolded to atone, to atone
A sin I didn't care for but a sin that paid my debts
A sin that fed my children and burned my smiles and cigarettesAnd no one ever said that hope would be so beautiful
And no one ever said I have to pull that trigger on her
I can't even still her trembling hands
That were locked up by the dutiful and the obligated
Five soldiers forever sedated with the 'No one's responsible'
Psychological drama of our social justice dribble
(Her tiny steps) to resurrect
(tell lies about) a static lifestyle
(the choice) to starve
(I have) to death
(to make) my own mistakesSo pull the screaming trigger
Watch your carcass bleed me dry
Or drop the gun and try to shake away the blindfold from your eyes
Drop the gun (pull)
drop the gun (the)
drop the gun (trigger)
Drop the gun
Sin, I didn't care for but a sin that paid my debts
A sin that fed my children and burned my smiles and cigarettes
Sin, I didn't care for but a sin that paid my debts
A sin that fed my children and burned my smiles and cigarettes.”

https://m.youtube.com/watch?v=CRsxzJpzros

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

29piorunów

Zapraszam do wspólnego 💛

Temat: NFZ
Rymy: boży - chorzy - leczy - beczy

Gruba ryba12piorunów

Nastał świata koniec, sąd boży
do nieba trafili wszyscy chorzy
koniec cierpień, nikt się nie leczy
tylko minister zdrowia w piekle beczy

Fanatyk5piorunów

NFZ

Publiczna służba zdrowia jest jak sąd boży,
Gdzie w wiecznej niepewności czekają chorzy,
Czy starczy limitów na zabieg co leczy?
Tam na końcu kolejki nieszczęśnik beczy…

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Dobry wieczór!

Zapraszam Państwa do rymowania:

temat: pierwsze spotkanie
rymy: tuż - wróż - nóż - już

Miłej zabawy!

Wymyśliłam rymy wczoraj do mojego wierszyka i jak znalazł są na dziś :grinning:

Gruba ryba11piorunów

Za rogiem tuż tuż
Czai się Maciej Wróż
Trzyma w ręce nóż
Nie masz szans już

Lider8piorunów

Pierwsze spotkanie, pierwszego stopnia

Wylądował spodek za stodołą tuż,
że będzie to w Zgierzu nie przewidział wróż
Wyszedł ufoludek i zobaczył nóż
- Kasę daj i sikor i to k⁎⁎wa już!

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

Władysław Broniewski – „Noc” [1935]

Za oknem odwilż liczy krople:
50, 100. W pokoju ciemno.
Posadzka skrzypi. To okropne
tak głupio cierpień na bezsenność.
Przy łóżku siadła noc-rajfurka
natrętne myśli nudnie stręczyć:
„No weź do ręki klucz od biurka…
No spróbuj… Po co się tak męczyć?”…
Rzędami książki: Szekspir, Dickens.
Turecki szal, przez mole zżarty.
I nagle – wszystko dziwne, dzikie!
W fotelu duch. I gram z nim w karty.
Znajomy figlarz, ten z Dickensa,
dyskretnie brzęczy mi łańcuchem.
Rozdaję. Ręce mi się trzęsą.
I gram. I wiem, że przegram z duchem.
Nie pokój, ale pusty przedział
zajmują damy, króle, asy.
Do świtu będę z nimi siedział,
pasażer nocny trzeciej klasy.

Osobistość2piorunów

Ech. Zrobili mu krzywdę i sam sobie zrobił. Zamęczyli w szkolnych wypisach. A to jest wspaniały poeta. Swobodny, normalny, liryczny, poruszający. Nie stawia żadnych barier, nie pozuje na artystę. Szkoda, że ma taki ogon i szkoda, że ginie w kufrze ze starociami.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

Dobra czas nagli a @splash545 dał mi chyba wolną rękę.
Zasady znane itd

Temat: Anielski pył,
rymy: skrył, pył, tle, mgle.

Miłej zabawy!

Gruba ryba14piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba8piorunów

W kącie się skrył
I wciągnął pył,
A rzeczy w tle
Znikły we mgle.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów

Skruszałem jako kamień i wzrosłam jako roślina, umarłem jako roślina i narodziłem się jako zwierzę, umarłem jako zwierzę i stałem się człowiekiem.
Czego mam się bać?
Czy kiedykolwiek poprzez śmierć, stałem się czymś gorszym?

~Rumi

Gruba ryba0piorunów

Chodzi o zmianę płci? Skruszał TEN kamień, a wzrosła TA roślina.
Nowy początek=odrodzenie