AmAdKosmonauta
6piorunówHistoria dzisiejszej nocki.
Po wczorajszej miałem dziś dość ale trafiłem na inny wydział. Przejmuje zmianę i dowiaduje się że maszyny na pół gwizdka idą bo coś tam coś tam. Pytam Janusza czy coś z tym zrobił ale on mówi że się nie zna i on gadał z technikiem a i z kierownikiem i ma tak iść puki się kręci. Myślę sobie nie mój cyrk nie moje małpy ale w obecnej sytuacji wprowadziłbym procedurę XYZ i zobaczył co się stanie. No ale pyrkolą sobie te maszynki i alarm bo kolejna sekcja grzewcza się wyłączyła. No to sobie myślę że krytyczny błąd i będę zatrzymywał halę. Ale przypomniałem sobie o procedurze XYZ i ja wprowadziłem bez konsultacji. No i maszyna wraca na pełną wydajność właśnie. I nie nikt mi nie podziękuję xd

Się ciesz że nagany nie dostałeś za nieuprawnione działanie.
Ja pracuję w korpo prawie pół życia i nauczyłem się że masz dwa wyjścia: możesz trzymać się procedur, strategii i poleceń i dostawać po d⁎⁎ie jeśli efekty będą słabe. Albo robić tak żeby było dobrze, nawet jeśli to oznacza omijanie powyższych, tylko nie wolno robić tego jawnie i pod żadnym pozorem o tym nie mówić. Tak żeby przełożeni w razie czego mogli twierdzić że o niczym nie wiedzieli :innocent:


















