Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Kurdwa ale poojebana akcja. Kieras wyjechał w delegację i powiedział przed wyjazdem pilnujta zakładu coby się nic nie zjebao... No i co no i chui tak się spierdzieliło, że musieliśmy busa wysłać po klamoty do Szwajcarii a w międzyczasie podrutować maszynę tak żeby cokolwiek dzialalo. Po drutowaniu, wszystko ruszylo, ja szybki wyjazd do domu na obiad i po 18 powrót na zakład wymieniać zintegrowaną szynę zasilajacą falowniki. Mamy dwie godziny żeby ogarnąć temat i uruchomić linię. Na szczęście dziś byli na zmianie jedni z lepszych ogarniętych techników. I cała akcja zajęła 1 godzine i 20 minut a maszyna ruszyła od strzała. No ale jakieś 60 koła ojro poszło się niebać. 2 wybuchłe zasilacze, trafo, filtr i szyna wymienione. Jutro sekcja zwłok.
I tak to się żyje na tej wsi....


Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Ciekawostki

48piorunów

Zetki mają dość napięć w pracy. Starcia międzypokoleniowe skłaniają do zmiany firmy

Napięcia między pokoleniami w pracy mogą skłaniać młodych ludzi do zmiany firmy. Aż 71 proc. przedstawicieli pokolenia Z przyznaje, że doświadczenia związane z takimi sytuacjami wpłynęły na ich decyzję o poszukiwaniu nowego miejsca pracy. To jeden z najważniejszych wniosków z

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Właśnie przeczytałem na LinkedInie wpis, że chłop szuka już 3 lata pracy i nawet zaczął po urzędach biegać. Stanowisko Full-Stack Developer. Pamiętam, jak kilka lat temu specjaliści IT pisali, że za 10k to oni z łóżka się nie ruszą, a za 15-20k to pracują sobie po 2-3h dziennie xD

Wyszło na to, że przyszedł kryzys z zatrudnieniem w branży, mocno rozwinęła się sztuczna inteligencja i klepacze kodu okazali się po prostu nowoczesnym proletariatem, który idzie zastąpić technologią. W tym samym czasie lekarze pracują po 72h na dobę (XDDD) i zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.

Kryzys również nie dotknął osób, których praca opiera się na relacjach międzyludzkich. I tego raczej AI nie zastąpi przez wiele pokoleń. Czy to specjalistów ds handlu, wszelkiej maści doradców czy psychologów i pokrewne. Zwłaszcza, kiedy mamy na rynku coraz więcej młodych osób, które są totalnie nieodporne na stres i wyoutowane społecznie.

I teraz taka julka po psychologii zgarnia spory pitos, bo pogada sobie z ludźmi o problemach i jak jest ładna z ryja i w miarę kumata, to ponagrywa też na instagrama content z gatunku "dlaczego kobiety cię nie chcą", lub generalnie co jest z tobą nie tak, że ludzie cię nie lubią i hajs się zarabia sam XDDDD Nagle też każdy ma spektrum autyzmu, ADHD, osobowość lękową, unikową i c⁎⁎j wie co jeszcze, bo trzeba usprawiedliwić swoje porażki (i piszę to jako osoba, która od dziecka jest zdgianozowana na ADHD, ale widzę coraz częściej ludzi, którzy kupują sobie diagnozy).

Nadchodzą czasy, kiedy ludzie w d⁎⁎ie mają co potrafisz zrobić, bo liczy się to jak się sprzedasz, a jak jesteś kumaty, to cię nauczą co trzeba, zwłaszcza że nowy narybek coraz częściej charakteryzuje się tym, że pracę to by chcieli lekką, dobrze płatną, a jak coś trzeba zrobić, to dwie lewe łapy XD

Ciekawe czy to dobry moment, by zacząć robić "bootcampy" z glazurnictwa albo układania kostki brukowej.

W każdym razie śmiesznie się czyta obecne wpisy na temat IT w porównaniu do tego eldorado sprzed kilku lat. Balon pękł i huk taki, że w rowie mariańskim dno się zatrzęsło.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

22piorunów


CD zmian.
( i w cyrku się nie śmieje )
Ja już kiedyś wspomniałem,
Dostałem bezpłatny awans i zostałem jedynym technologiem. Pozostałych 9 kolegów wbito 4 zmiany i degradację do ustawiaczy.
Troszkę nie byli zadowoleni i generalnie nie mieli czasu/ chęci/ sił na pomoc technologowi ;P
Nic osobistego, zwyczajnie chcieli by system rozbił głupi ryj o beton.

No i 7 miesięcy później jebania przeze mnie po 10-12h dziennie raz nie zdarzyłem uruchomić produkcji jednego prototypu ( urządzenie nie dotarło na mojej zmianie ) więc koledzy z 2 i 3 zmianie mieli uruchamiać jak ongiś

No i na złość nie uruchomili.

No to następnego dnia 6:00 tir stoi i czeka na odlewy.
Bjordhallen k⁎⁎wa olaboga masz czas do 14

W życiu nie widziałem by dyrektor darł tak jape po ludziach jak w zeszły piątek. Do mnie się odwrócił i tylko: pracujesz dziś 2h dłużej a koledzy za Ciebie dokończą
O 14 wszyscy menadżerowie u dyrektora na dywaniku razem z byłymi technologami
Mój szef mówi; zostań do 14 a potem idź do domu jak szef każe. Przygotuję wpierdol dla byłych technologów że w poniedziałek na smyczy będą chodzić

Ja; tak, tak jasne xD

Poniedziałek ( wczoraj) 14:00 i kolega z nocki stoi na baczność przy maszynie XD

Od 2 dni pracuje idealnie 6-15 w zegarkiem w ręku XD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Miałem test z Excel na rozmowie rekrutacyjnej i powinien zająć 10 minut a ja w 40 nie dałem rady. Trzeba było znaleźć w słownik MPK gdzie 1 cyfra była zapisana jako tekst i przypisać rodzaj placówki a w danych były 4 różne cyfry. Jak robiłem case study to zgrywałem i w power query poprawiałem. Jeszcze było podać ilość pracowników, z placówki której nie miałem podanej.

Też było podać sumę z danego miesiąca z którzy zakończyli współpracę i nie wiedziałem gdzie o zakończeniu

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

W sumie jak mówimy już o tym, że Mentzen to mizogin, to powiedzcie mi, ile znacie kobiet 25-40, które osiągnęły coś wyłącznie swoją pracą, bez ojca/męża i naprawdę są ekspertkami w swoich dziedzinach? Wykluczmy tu branżę typu beauty/modelling, gdzie wszystko skupia się wokół grania na popędzie seksualnym mężczyzn. Tylko twarde branże, gdzie płeć nie ma znaczenia.

Ja taki przykład z życia to znam jeden. Moja mama - wychowała dwójkę dzieci, skończyła dobre studia, praca w zawodzie przez 40 lat, nieustanne dokształcanie i nawet podyplomówka po 50 rż (dziś 66 lvl), ogarnianie domu + czas na swoje hobby i czas dla rodziny. Dla mnie kobieta sukcesu. Oboje z siostrą jesteśmy po studiach, dobrze zarabiamy, nigdy nie mieliśmy problemów z prawem, nie przejebaliśmy siana, wychowanie dzieci z ADHD dla mamy też łatwe nie było (w szkole od podstawówki do liceum sprawiałem problemy wychowawcze).

Tyle, że dziś takich jak ona to ze świecą szukać, bo poprzeczka poszła tak nisko, że dziś silna i niezależna kobieta = baba, która ma pracę i wynajmuje kwadrat nie mając do pomocy bolca xD

Jeszcze niedawno myślałem, że dyrektorka w banku mojej koleżanki, dopóki mi po piwie nie powiedziała, że typiara dostała awans bo dała d⁎⁎y komuś wyżej na integracji służbowej i to wie wąskie grono osób xDD

Na razie kobiety w społeczeństwie traktowane są z ulgą, nie dając nic w zamian. Ani pod kątem rozwoju tego kraju, ani pod kątem poprawy demografii. Trochę jak duże, rozpieszczone dzieci. Mentzen to aspergerowy zero-jedynkowiec i sam się nastawił na atak, ale jak ktoś powie coś dyplomatycznie i zwóci uwagę, że jednak płeć męska dźwiga ciężar tego kraju na sobie, to z automatu jest

-przemocowcem

-mizoginem

-narcyzem

-szowinistą

-faszystą

-incelem

-konfiarzem

xD

Zanim ktoś mi zarzuci bycie którymś z powyższych - tu was zaskoczę. Stawiam kobiety na równi, a często nawet wyżej od mężczyzn. Dla mnie kobieta niezależna finansowo, która urodziła dzieci i przy tym daje radę w życiu prywatnym to jak święty graal. Moją matkę stawiam X pięter wyżej w hierarchii niż ojca.

Potem patrzę pokolenie niżej. Moja ciotka - urodziła 3 dzieci, była przy wujku i razem pracowali nad rozwojem biznesu (co prawda jego, ale sama tyrała jak wół).

Potem schodzę coraz niżej i niżej i widzę tylko roszczeniowe babska, które wyciągają łapy po profity i chcą zdominować swoimi poglądami opinię publiczną, bo się pogubiły i wyprano im mózgi.

Kto tego nie rozumie, ten nie obcuje w gronie 20-30 latek. Następne pokolenia wcale nie będą lepsze. Kto ma 40-50 lat skutki tego co się teraz odpierdala zobaczy za jakieś 10-15 lat lub nawet ciut więcej.

Kosmonauta2piorunów

Jak dla mnie prosta decyzja. Nie ma dzieci = traktowana w społeczeństwie jak mężczyzna.

Równouprawnienie i tyle.

A co do tego trendu to się zgodzę. U mnie w otoczeniu pełno mężczyzn co by chcieli, ale żona nie chce. Smutne to w cholerę.

Kosmonauta1piorunów

Czy znam? Raczej nigdy mnie to nie obchodziło.

Wiek 25-40 lat wg ostatnich trendów jest to wiek kiedy się zostaje matką/ojcem i nie jest to kaszka z mleczkiem w szczególności na początku drogi (wiem mimo tego że z żoną w miarę dobrze sobie radziliśmy finansowo).

Co do Twojej mamy: mówiłeś kiedyś że masz 29 lat, Twoja mama ma 66 lat, czyli kiedy się urodziłeś miała 37 lat (nie wiem ile lat ma Twoja siostra). Czyli była na granicy wieku zaproponowanego przez Ciebie:

"W sumie jak mówimy już o tym, że Mentzen to mizogin, to powiedzcie mi, ile znacie kobiet 25-40, które osiągnęły coś wyłącznie swoją pracą, bez ojca/męża i naprawdę są ekspertkami w swoich dziedzinach?"

Na podyplomówkę poszła kiedy miałeś 13 lat i byłeś w stanie "sam się ogarnąć".

====EDIT====

A o ile dobrze rozumiem Ty chcesz żeby jeszcze w tym wieku, wychowując dzieci ogarniać własne biznesy.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Inspirator

w Hydepark

107piorunów

Słuchajcie, mam problem...i to ogromny ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Mam w pracy dziewczynę, wielką dziewczynę, ze 150 kilo wagi. I mam też w biurku szufladę ze słodyczami do kawy. Ot wiecie, jak mnie najdzie to sobie coś wezmę...albo jak ktoś inny ma chęć na coś słodkiego to wie gdzie przyjść. No i kilka razy było tak, że pytała czy mam coś słodkiego bo jej się do kawy chce. Luz, no wzięła coś tam i elo. Ale od jakiś dwóch tygodni jest koszmar.

Bierze bez pytania, potrafi zeżreć wszystko co tam jest, na drugi dzień nic nie mówi tylko jak mnie nie ma w pokoju to podrzuca to co zjadła (sztuka jest sztuka). Tylko co z tego jak rano podrzuci a po południu znowu wyczyści tę szufladę? Ostatnie klika dni to nawet już wszystkiego nie oddaje tylko wrzuci co nie zje i myśli że jest okej.
Zrobiłem mały eksperyment, w tygodniu miałem dzień wolnego i wiecie co zrobiłem? Zamknąłem szufladę na klucz i odłożyłem go na biurko pod dokumentami i papierami. Po dniu wolnym przychodzę, klucz w szafce i oczywiście szuflada wyczyszczona...

Ale, żeby tego było mało, przyniosłem sobie butelkę CocaColi, postawiłem pod biurko. Upiłem sobie pół szklaneczki, bo nie specjalnie przepadam za samą Colą (wiecie o czym mówię) a resztę odłożyłem z powrotem pod biurko. Następnego dnia upita o szklankę. Kolejnego o następną szklankę i następnego o kolejną... Z prawie całej butelki upiła 2/3. Kurde, wychlać komuś napój schowany pod biurkiem to trzeba mieć tupet.

Już pomijam fakt jakim całokształtem jest toksykiem, jak bardzo od paru lat się z nią męczymy i ciągle drapiemy się po głowie kto u diabła ją tu trzyma, ale kurde takie akcje odwalać? Chcę jej zwrócić uwagę ale boję się jej tego powiedzieć. Ja jestem prostym człowiek i wygarnę jej to w twarz ale ona weźmie to za atak, zacznie kłamać że to nie ona (choć w koszu wszystkie papierki się znajdują - pani porządkowa donosi), że nikt jej nie lubi i że to mobbing i wuj wie czy gdzieś z tym nie pójdzie.

Wiec pytam was - jak jej takie podpieprzanie żarcia wybić z głowy?? Środka na przeczyszczenie wolałbym nie stosować (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Plus jest taki, że ta akcja zbliżyła mnie z żoną, bo co rano obstawiamy czego brakuje i zrobiliśmy z tego niezłą grę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet1piorunów

Ja bym zostawił kartkę w szufladzie z napisem TYLKO ŚWINIE I K⁎⁎WY KRADNĄ JEDZENIE.

Tytan1piorunów

@sckb

Wiec pytam was - jak jej takie podpieprzanie żarcia wybić z głowy?? Środka na przeczyszczenie wolałbym nie stosować (╯°□°)╯︵ ┻━┻

włączona kamera/smartphone, oczywiście przypadkiem, ważne aby się dobrze zapisało, a jak zniknie to cóż, trzeba zgłosić kradzież - ważne też aby nigdy o tym nic nie wspominać :smiley: a na wszystkie pytania reagować totalnym zdziwieniem.
Ja bym jednak zaczął słodycze trzymać gdzie indziej, a jednocześnie absolutnie bym nie pamiętał że kiedykolwiek jakieś były w szufladach. Zapomniałbym też każdą sytuację w której rozmawiałem z tą osobą - "...słodycze w mojej szufladzie? a to dobre, chyba musisz być bardzo przepracowana".

Ewentualnie można użyć sformułowania "już nie trzymam nic w szufladzie bo niektórzy w biurze nie mają umiaru i taktu i nigdy dla mnie nic nie zostawało". Jednak też po prostu polecam zmienić miejsce, a kradzieże zgłaszać.

Pokaż więcej komentarzy (101)

Lider

w Heheszki

77piorunów

Autorytet10piorunów

@WujekAlien o panie kochany! Moja praca tak bardzo. Stoję mega wyjebany przed windami, wiem że czeka mnie orka tygodniowa po 10-12h a tam wyskakuje plakat: dołącz do naszego wellbeingowego czelendzu na jesień i nastukaj jak najwięcej kroków!!! I takie tam bzdury

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Dyskusje

22piorunów

Wgl mam takiego ukra w robocie. Autentyk, jakbym napisał co on gada to bym dostał w pysk że wymyślam albo że sam jestem ruska onuca xD
Ogólnie typ jest do granic możliwości prorosyjski, twierdzi że Zełeński xyj itd a za Janukowycza to paaanie było tak że poliaki to durne są, trzeba było wtedy korzystać z tego dobrobytu co był. Ogólnie typ jest mega dziwny xD zachowuje się dziwnie, gada dziwne rzeczy, podrywa każdą dziewczynę którą widzi ale w sposób taki że to zasadniczo jest brute force a nie podryw xD
No ale do rzeczy. Ostatnio na zakładzie dwie przecznice dalej coś się paliło. Nie wiem do końca co, majster mówił że jakieś pojemniki się zapaliły stąd tyle dymu. No i faktycznie czorna chmura przeszła przez niebo. No i koleżka Żenia się uruchomił. Zaczął latać jak kot z pacharzyną że to może być dron. Dron dron! Dron pewnie spadł a poliaki nie uruchamiają alarmu. Mówimy mu żeby dał spokój i nie wymyślał xD a ten że w d⁎⁎ie to ma i idzie do schronu xD
Majster to już ręką machnął na te wygłupy, my pracujemy dalej tylko okna zamknęliśmy.
Jechałem pół godziny później z towarem i myślę a wejdę do baru mlecznego kupię sobie obiad to zjem jak wrócę. Wchodzę a tam w kącie Żenia siedzi i wsuwa mielone xD
Ja już nie mam sił na tego chłopa.
i chyba

GURU5piorunów

@FirlejDumaKatowic Ło Panie.. Ja w pracy miałem nieironicznego rodaka kamrata - naszywki, naklejki na aucie i donosy na sąsiadów bo myślał, że to Ukraińcy i chwalił się tym na palarni xDD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Dyskusje

32piorunów


Właśnie dokładnie dzisiaj mija 5 lat od kiedy w 2021 roku trafiłem do obecnej roboty. Teraz 33 lvl w grudniu 34. Chuop jeszcze bez stabilizacji życiowej, ani kobiety, ani własnego lokum, ale za to jest póki co spokój. Niech to trwa

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Ostatnio chodzę bardzo przemęczony, czuję się zmęczony fizycznie i psychicznie. W weekend trochę odpocząłem, chociaż tak też nie do końca, bo przyjechała moja siostra na weekend i wiadomo, że było trzeba od rana na nogach być codziennie.

Wczoraj miałem taki dzień, gdzie odpocząłem, ale stwierdziłem, że się w końcu wyśpię. To się tak wyspałem, że budził mnie pies, ból łokcia i nocne koszmary i zaczynam na pełnej k⁎⁎⁎ie stos pracy od poniedziałku rano XDDD

jes jak jes

Pokaż więcej komentarzy (2)