Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Co w lesie? Wersja mniejsza

Dwie godziny dla rodziny dziś będą odbierane.

Trzebież wczesna, całe szczęście tylko hektar więc raczej dzisiaj całą oblecę, zwłaszcza, że już z 40 arów zrobione.

Oczywiście żyzne siedliska pomagają, uwielbiam bez wyższy jak i ja.

W ogóle taka sytuacja: w szkółkach uczyli, że na terenach, na których pracuję, nie występuje bez koralowy. I wiecie co? W rzeczywistości jest tu go od groma. Podejrzane...

Ostatnio mam chęć nabyć drogą kupna dacię sandero stepway, koniecznie czerwoną z silnikiem 1,6. Na marketplace Facebookiem się pojawiają. Marketplace to shit, btw.

Siedzę sobie, odpoczywam, piszę ten post, a obok przechodzi łoš. Tak o, na chilli. Jest tego od groma.

Daniele zaczęły zrzucać poroże, nie udało mi się jeszcze (i pewnie nie uda) znaleźć łopaty.

Jak widać (albo i nie) na zdjęciu korników jest od groma. Aktualnie wygryzają chodniki.

Zdrowie mi znów siada, prawie w ogóle nie mogę mówić. Mam nadzieję, że na tym się skończy.

Na razie tylko jednego kleszcza złapałem, szok.

O, kolejny łoś, to chyba znak, że trzeba do roboty wracać...

W biedrze jest śliwka w czekoladzie za 2 zł, wczoraj kupiłem kilo siedemdziesiąt, dziś jak jeszcze będzie to wleci kolejne 2.

No dobra, tyle

Fanatyk5piorunów

@Airbag

Siedzę sobie, odpoczywam, piszę ten post, a obok przechodzi łoš. Tak o, na chilli. Jest tego od groma.

jako laik zapytam skąd one się ostatnio biorą? Pół życia mieszkałem w odległości 5 km od lasu i nie widziałem łosia a ostatnio w ciągu dwóch lat widziałem je chyba z 10 razy i to nawet raz w mieście a raz w odległości 100 metrów od drogi szybkiego ruchu.

Osobistość0piorunów

@Airbag co za śliwka w czekoladzie? Nałęczowska, czy jakiś substytut?😅

Pokaż więcej komentarzy (14)

Sum

w Hydepark

90piorunów

1. Bądź wielką korporacją z mnóstwem hajsu

2. Stwierdź, że AI to w sumie w pytę jest i przyspieszy wszystko i ogólnie zwiększy produktywność

3. Przejdź na system AI First - przepychaj AI dosłownie wszędzie, rób szkolenia dla pracowników jak efektywnie wykorzystywać AI w pracy, rób webinary jak bezpiecznie użwać AI

4. Rzucaj na prawo i lewo dostępami do Claude, OpenAI, Groka i czego tam jeszcze sobie kto zażyczy

5. Dostań na serio sporo tokenów

6. Każdy jest teraz AI Assisted - chat i claude wykorzystywane są absolutnie wszędzie

7. Notatki ze spotkań, pisanie kodu, generowanie raportów

8. Teamsy zaczynają być zajebane AI slopem, bo każdy ponad szeregowym pracownikiem musi teraz tworzyć jakieś raporty, dokumenty, notatki i ogólnie pokazywać jaki jest produktywny przy użyciu AI

9. Ty jako szeregowy klepacz kodu musisz być na biężąco z tymi dokumentami

10. Ale przeczytanie tego wszystkiego zajęłoby ci ze 2 godziny więc co robisz? Wrzucasz wszystko do chata, aby to streścić

11. 3 minuty i jakieś 6$ później dostajesz piękne podsumowanie. Oczywiście nie masz pewności na ile jest to dokładne i czy chat czegoś nie przeoczył więc dla pewności dajesz jeszcze jeden prompt, aby przejrzał także wszystkie thready.

12. W ciągu kolejnych 4 minut dajesz zarobić OpenAI jakieś 8$, bo tym razem chat ma więcej do przeczytania

13. Cała firma uzależnia się od AI - nie dziwne, bo jesteś przymuszany do używania AI

14. Nagle bez żadnego ostrzeżenia 90% ludzi traci dostępy do narzędzi AI - zostawiono je tylko dla Upper Managmentu, ale ma ucięty limit tokenów o 80%

15. Panika na teamsach, nie da się pracować, co teraz, oduczyłem się pracować bez wsparcia AI, pomusz

16. Profit dla korpo, bo oszczedza hajs na generowaniu nikomu nie potrzebnego AI slopu

17. Są wszystkie punkty

Niech ta bańka już pęknie i

Gruba ryba2piorunów

@Bylina_Rdestu o, to mój kołchoz jest na etapie punktu 13.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Ten skecz. Niby to satyra ale jeżeli pracowałeś w małej firmie to na 90% trafiłeś na takiego szefa/menagera. W pierwszej robocie miałem takiego furianta szefa. Wkurwiony już z samego rana, nie panował nad własnym stresem i kochał dzielić się złym humorem z resztą pracowników.

https://www.youtube.com/watch?v=822KO8dPs0M

Gruba ryba0piorunów

Gdyby facet był psem, pierwszy lepszy gliniarz by go zastrzelił.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Pracbaza

76piorunów

Chłop chciał się poobijać choć do końca miesiąca, ale nie ma tak dobrze - jednak zaczynam nową pracę od poniedziałku :)
Udało się załatwić wszystkie formalności, w tym badanie lekarskie i mogę zacząć wcześniej ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Z jednej strony lipa, bo nie udało mi się jeszcze psychicznie nastawić do powrotu do pracy (niedziela wieczór - humor popsuty), a z drugiej za⁎⁎⁎⁎ście, bo to choć pół wypłaty dodatkowe, które będzie można przepierdzielić na głupoty :)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

W wolne.

Przyjdź do pracy, mówili. Powieziesz cztery sklepy, szybko skończysz, mówili. Pieniądze zarobisz, mówili. No to Staszek głupi (i chciwy) posłuchał i poszedł. Śniadania nie wziąłem bo na 6.00, 4 sklepy to rach-ciach skończę przed dziesiątą, zjem sobie w domu. Akurat żona wstanie.

Taaaaki ch... Problemy z dostawami, opóźnienia. Ktoś to musi powywozić bo długi weekend i klienci dzwonią wku... zdenerwowani, że brakuje im towaru. Nagle więc sklepów zrobiło się 13 i będę tu siedział do 16:00 najkrócej. No to w ramach śniadania i na pocieszenie lody proteinowe xD

I tak się żyje na tej norweskiej wsi.

Lider21piorunów

Ciężko lekko żyć

GURU4piorunów

Miało być pięknie a wyszło jak zawsze.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

75piorunów

Minął tydzień w nowej więc mogę się podzielić swoimi doświadczeniami.

Praca w compliance to nie tylko picie kawki i wkurwianie pracowników, akurat w tej firmie to trudna i intensywna praca w związku z dużą ilością regulacji którym podlega działalność.

Sporo spotkań na teams w ciągu dnia na których działy przedstawiają swoje potrzeby dotyczące zapisów w procedurach wewnętrznych (duże firmy są zobowiązane posiadać procedury zgodnie z normami ISO).

Na ten moment dostaje proste zadania, jak zapoznanie się ze zmianami w przepisach (tzw legal alert) które dostajemy co miesiąc od działu prawnego grupy, albo zapoznanie się z procedurą zakupową, sugestiami po audycie i dodanie sugestii i uwag do nowej procedury.

Moja managerka jest spoko, ja też staram się dawać jej do zrozumienia że jesteśmy teamem i może na mnie liczyć, ostatnio nawet otworzyła się trochę i powiedziała na kogo uważać w firmie.

Na ostatnim spotkaniu działu z naszą dyrektor nawet zostałem pochwalony za wykazywanie inicjatywy i biegłość w posługiwaniu się systemami informatycznymi. A dyrektorka działu powiedziała żebyśmy wybrali sobie kurs/szkolenie compliance i ona nam załatwi pełne finansowanie.

Podoba mi się, że jest inaczej niż w poprzedniej firmie, wydaje mi sie że ludzie lubią tu pracować, są uprzejmi i pomocni jeśli się ich poprosi.

GURU9piorunów

Demony potrafią wychodzić z czasem, ale to dobrze że masz normalną kiero, to robi mega różnice.

Fanatyk12piorunów

@dildo-vaggins też tak miałem gdy zmieniałem robotę. Ale każda firma ma jakąś szafę z trupami i tylko kwestia czasu kiedy będziesz musiał do niej zajrzeć.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Luźne Rozmowy

20piorunów

Popierdolony dzień. Jednym z moich zadań jest szukanie noclegów dla pracowników za granicą. Niewdzięczna robota w :eggplant: bo mam znaleźć wille z basenem w budżecie szefa. Awykonalne i dziś już to wszystko eskalowało ( oczywiście mam jeszcze pierdylion innych zadań ale nic innego mnie tak nie wkurwia).

I jeszcze mają rozkazy księciuniowie.

Po tych 9 godzinach w tym sosie mam w głowie bardzo ambitne hity...

https://youtu.be/rxDR4SG_DCc?is=0jtxEsOexLV0MtOE

Fenomen5piorunów

@Evivalarte przerabialem. Po prostu na pytania, czemu mieszkaja w komórkach z oluskwami, opowiadasz o budżecie szefa.

Gruba ryba4piorunów

Ale po⁎⁎⁎⁎na muza🙃...ciekawe co słychać u tych typów.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Ale mi obecna praca siada na głowę.

Raz, że jest parcie na wyniki, też z mojej strony, bo mam minimalną krajową jako podstawę, resztę muszę sobie „wypracować”. Kiedyś napisałem o tym, że ładnie mnie kierowniczka oszukała na rozmowie kwalifikacyjnej. Po czasie dowiedziałem się, że pytanie „ile chcę zarabiać” zostało zadane dla sprawdzenia, czy pracownikowi chce się pracować, żeby się nie okazało, że wystarczy mu sama minimalna. xDDDD

A ja głupi myślałem, że firma, która w rok zarobiła na czysto prawie miliard złotych, dobrze wynagradza swoich pracowników. XD

Dodatkowo okazało się, że na koniec dnia mamy pisać jakieś śmieszne raporty, ile sprzedaliśmy jakiegoś produktu, a jeśli tego nie zrobiliśmy, to mamy się tłumaczyć dlaczego. xD

Nie dość, że według znajomych z pracy z roku na rok jest coraz gorzej, ponieważ firma obcina premie i dodaje kolejne rzeczy, za których niewykonanie również obcina premie, to jeszcze mam się tłumaczyć za klientów, dlaczego nie chcą czegoś kupić.

Rany, co za kołchoz.

Najgorsze jest to, że na ten moment nie widzę szans na znalezienie czegoś lepszego. Wysyłam CV i cisza albo dostaję podziękowania za wzięcie udział w rekrutacji.

Przepraszam, ulało mi się.

Gruba ryba2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk potwornie współczuję. Najgorsza praca w jakiej robiłem to było właśnie robienie na prowizje + raporty i tłumaczenia

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

W pracy mam 3 miesiące na usamodzielnienie się i zrozumienie narzędzia, na którym pracuję. Inaczej wylatuję. Inna sprawa, że czuję się wypalony siedzeniem przed komputerem od 12 lat i porobiłbym chętnie coś innego, cokolwiek. Z trzeciej strony, raczej nie zarobię tyle (przynajmniej od razu) ile w obecnej robocie. Echhhh

Osobistość4piorunów

@DerMirker mam tak samo dość siedzenia przed ekranami. Ale gdzie tyle zarobić kiedy chuop dalej na dorobku

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Kiedy robienie zwykłej elektryki jest zbyt tanie i oklepane.

Gruba ryba6piorunów

@starebabyjebacpradem będzie Ci robił elektrykę z kabli zawijanych w oplotkę przez dziewice w świetle księżyca, co pomaga w audio voodoo. Domowej roboty gniazdka co prawda zwiększają szansę na pożar czy porażenie prądem, są jednak autentyczne i pomogą się wyróżniać z supermakerkowej oferty. Przewody łączone na ślinę i skręcane kombinerkami, tak, jak to robili nasi dziadkowie, którzy o elektryce mieli mierne pojęcie i jeszcze gorszy dostęp do materiałów.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Zawodowiec1piorunów

@Fafalala Ostatnio miałem też ciężką sytuację w pracy (IT) i podobną blokadę o której mówisz. Podzielę się sposobem, choć nie wiem czy będzie łatwy do zastosowania - daj znać albo dopytaj o szczegóły jeśli coś będzie niejasne.

Sama technika jest oparta na 4 szlachetnych prawdach, w skrócie: Istnieje cierpienie, istnieje przyczyna cierpienia, istnieje ustanie cierpienia i istnieje droga prowadząca do ustania cierpienia. Musisz spojrzeć na to co odczuwasz jak na cierpienie - najlepiej w domu, kiedy leżysz wygodnie, albo siedzisz z prostymi plecami, ważne żeby nikt Ci nie przerywał, tak jak na medytacji. Kiedy patrzysz na to cierpienie, staraj się być obserwatorem i nie wchodzić w historie/myśli które próbuje Cię wciągnąć. Spróbuj zlokalizować je w jednym miejscu w ciele - zobaczyć gdzie się manifestuje. Zwykle cierpienie u mnie pojawia się w okolicy splotu słonecznego (dotyczące zmysłowych pragnień) ale w przypadku tej blokady to było coś co 'łapało mnie za serce' i trochę paraliżowało zdolność do pracy. Popatrz trochę na to co czujesz, postaraj się być akceptująca, tak jakbyś obserwowała ból fizyczny który pewnie trochę łatwiej zaakceptować (np. uderzenie się w krzesło nogą). Spróbuj zobaczyć że 'tak właśnie jest' cierpienie po prostu istnieje.
Kolejnym etapem, który zrób po chwili obserwacji jest przejście do przyczyny cierpienia - wciąż będąc obserwatorem postaraj się zwerbalizować o co chodzi, jakie pragnienie za tym stoi, a może jaka niechęć. Często bardzo silne cierpienie spowodowane jest przez silną awersję do tego co jest - na przykład sytuacji w pracy. Czasem jeśli to nazwiesz, napięcie momentalnie znika, czas nawet jeżeli Ci się to uda to cały czas tam siedzi. Jakkolwiek będziesz się czuła po, postaraj się być cały czas uważna. Czyli jeżeli wrócisz do normalnych obowiązków po tej sesji, postaraj się trzymać wewnętrzny wzrok na tym odczuciu dyskomfortu. Stawiaj się w pozycji obserwatora, który niejako przytrzymuje wijący się umysł w jednym punkcie.
Jeżeli będziesz to powtarzać, to powinnaś zdobyć więcej doświadczenia w radzeniu sobie z danym rodzajem napięcia i napięciem w ogóle.

Pokaż więcej komentarzy (79)

Autorytet

w Hydepark

181piorunów

Byłem na chwilkę w . Pogadałem z kierownikiem który mnie zatrudniał. Mówi mi, "chłopie jak masz taką okazję to nawet się nie zastanawiaj. Musimy podejść do szefostwa i oni Ci będą złote góry obiecywać. Nie daj się. Powiedzą ze jutro zapłacą, jutro powiedzą, że pojutrze i tak dalej. Mi wiszą już 2 wypłaty i ja sobie już też nową pracę znalazłem ".

I tak było. Dostałem obietnicę dopłaty do dojazdów i przebili ofertę firmy gdzie chce pracować xD

Jutro rozwiązuje umowę na podstawie art55 (kierownik doradził), zdaję laptopa i od środy zaczynam nową pracę :grinning:

GURU30piorunów

@SST82 dzwoń do inspekcji pracy anonimowo na infolinię i zapytaj czy 55 ma tutaj zastosowanie bo inaczej możesz pracodawcy karę płacić. Wiem bo sam kombinuję jak szybciej odejść od swojego 😉.

Autorytet12piorunów

@Z_buta_za_horyzont Tu sporo osób na tej zasadzie odeszło i szykują pozew zbiorowy o wypłatę zaległości.

Gruba ryba17piorunów

@SST82  Art. 55 - czyli wisza Ci z hajsem juz? 😛 Czy jakas inna podstawa?

Autorytet10piorunów

@onlystat Tak wiszą za nadgodziny i za wynagrodzenie za kwiecień.

Pokaż więcej komentarzy (11)