Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemysleniazdupy

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Mignęła mi jakaś relacja gdzie był sam głos jak ludzie dyskutują o polityce
Coś że jak platforma nie miała większości to siedziala cicho etc.

Podpis był, że już niedługo przy polskich stołach i tak się w sumie zastanawiam to faktycznie dużo dziś na spędach rodzinnych gada się o polityce, kiedyś było tego mniej.
Mówię o latach tak +/- 15 - 18 lat wstecz.

Pamiętam też za dzieciaka jak się jeździło do wujków czy babci to było ale też zdecydowanie mniej niż teraz.

Szczucie jednych na drugich przynosi takie oto efekty, przykre że wobec tak pięknych czasów, bogatych w nowinki technologiczne, dostęp do podróży, możliwość poszerzania swoich pasji ludzie mają energię na chore dyskusje jak to jeden dzban z drugim sobie nawtykali na mównicy w sejmie :face_with_rolling_eyes:

Gruba ryba2piorunów

@Odwrocuawiacz Było i nie było. Było zdecydowanie mniej kultyzmu i obozowania się wobec partii ale to nie tak, że dyskusji politycznych nie było albo było ich aż tak mniej. Były, ot mniej intensywne i bardziej skupione na tym co ciebie akurat bolało lub dotyczyło w związku z tym czy tamtym.

Z drugiej strony moim zdaniem nie jest to tak do konca złe, że ludzie się interesują tym cyrkiem i są tego świadomi, bo powinni być.

Z trzeciej strony jak mam po raz 2137 słuchać o tym, kto gdzie jest rodziną kogo i wysłuchiwać o drzewie genealogicznym wszystkich mieszkańców parafii... może już wolę usłyszeć o czymś, co w ogóle kojarzę. xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

43piorunów

Tak sobie myślę, że gdyby @Dziwen był muzykiem, to byłby Jackiem Stachurskim

https://youtu.be/Ug0KpL08OX0

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Myślałem, że im będę starszy, tym bardziej wszystko będzie stabilne. Z roku na rok czuję jednak większą niepewność.
Jezu, jak będzie?
https://www.youtube.com/watch?v=tOy1JvDo1mw

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów


Zastanawialiście się ile byście przeżyli gdybyście mieli nagle znaleźć się w świecie gdzie panuje jakaś pandemia wirusa zombie? powiedzmy że na zasadach the walking dead.
Pewnie najwięcej bonusowych punktów mieliby na start zarówno budowlani fizole jak i wykształceni w konkretnych dziedzinach ludzie mieszkający za miastem.
Ja natomiast mieszkam w dość mocno zaludnionym obszarze więc jeśli byłbym jakkolwiek odporny na wirusa z powietrza to raczej szybko by mnie coś ugryzło/zatłukło w drodze na zakupy ze zniżką 100%

Gruba ryba1piorunów

i tak jak sam napisałem że pewnie bym padł szybko w podróży na zakupy ze zniżką 100% wziąłem właśnie pod uwagę że lubiłem od małolata robić pikniki w lesie, 90% rzeczy naprawiam sam lepiej albo gorzej, często zaskakuje samego siebie nagłymi pomysłami na robienie "coś z niczego" to warto uwzględnić że w sumie dużo by mi to nie dało bo moi najlepsi koledzy mieszkają od mnie na tyle daleko że w sytuacji globalnego kryzysu raczej nie mielibyśmy okazji żeby się sformować w grupę ocalałych i dość szybko ja padłbym łupem innej grupy, bo w takim scenariuszu jest jak na cmentarzu w nocy - to nie martwych się trzeba bać

Gruba ryba1piorunów

Może jednak kupię w końcu tę broń, ogród zrobiłbym na dachu, mieszkam na ostatnim piętrze z płaskim dachem.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Tytan

w Hydepark

92piorunów

wiele osiedli ma jakiś motyw nazywania ulic. Na przykład - często spotykany motyw to kròlowie naszego kraju, czy nazwy drzew.

Spójrzmy na osiedle ul.Wesołej i spróbujmy ustalić jaki był motyw ( ͡° ͜ʖ ͡°) proszę zwrócić uwagę na odnogę zaraz nad kebab king, która znacząco zmienia koncept.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Tak siedzę przed tym komputerem i stwierdzam, że nic nie umiem. Ale z drugiej strony myślę sobie, czy jakiś student albo pierwsza lepsza osoba z łapanki by to ogarnęła? No nie. To jakieś zawodowe limbo.

Fanatyk6piorunów

@cweliat to się nazywa imposter syndrome https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Syndrom_oszusta

Syndrom oszustaSyndrom oszusta (także syndrom oszustki, fenomen oszusta/oszustki) – zjawisko psychologiczne polegające na braku wiary we własne kompetencje. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji osoby cierpiące z powodu tego fenomenu pozostają przekonane, że oszukują innych i nie zasługują na sukces, który osiągnęły. Przyczyn sukcesu upatrują w szczęściu, sprzyjających okolicznościach bądź w rezultacie bycia postrzeganym jako osoba bardziej inteligentna i kompetentna niż w rzeczywistości. Co warte odnotowania, syndrom oszusta dotychczas uważano za szczególnie powszechny wśród wysoko postawionych kobiet. Najnowsze badania pokazują jednak, że syndrom występuje niezależnie od płci, przy czym mężczyźni rzadziej otwarcie mówią o dolegliwościach. Szacuje się, że około 70% światowej populacji w pewnym etapie swojego życia doświadczyło syndromu oszusta. Jak pokazują badania prowadzone przez Vantage Hill Partners, lęk przed byciem uznanym za niekompetentnego to lęk numer jeden…Wikipedia
Fanatyk10piorunów

@cweliat Normalny impostor syndrome. Aby z tym walczyć, uświadom sobie, że żyjemy w świecie, gdzie kilkanaście najważniejszych osób w USA uznało, że grupowy chat na Signalu to świetne miejsce do dzielenia się tajnymi informacjami, i na dodatek dodali przypadkowego dziennikarza.

Cokolwiek nie robisz, i czegokolwiek nie umiesz, nadajesz się do swojej roboty bardziej niż oni.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

No i mamy kwiecień, wciąż żyję, wciąż AI mnie nie zastąpiło.
Można powiedzieć, że marzec nie był najlepszy pod wieloma względami, jak to mawiają: jak nie urok to sraczka.
Podsumowując:
Treningi bieda - nadgarstek dalej boli, ostroga piętowa wciąż nie wyleczona (choć jest ciut lepiej). Udało mi się zrobić trochę pompek i podciągania. Dałem radę nawet wyskoczyć na dwa biegi. Z powodu tych kontuzji znacznie więcej siedzę w domu i mniej się ruszam, na szczęście mniej też jem. A teraz coś mnie jeszcze wzięło.
Na plus - zauważyłem, że skakanie na skakance sprawia, że nie bolą mnie stopy (ale nie mam pojęcia dlaczego xD) także w końcu udało mi się nauczyć podstawowego, poprawnego boxing skipa. Następne 'sztuczki' typu heel-toe w drodze. Nawet przestałem narzekać na skakankę, bo to że mi słabo szło, to była tylko kwestia poćwiczenia.
Jeśli chodzi o dom to cały czas do przodu, zostało dosłownie kilka ostatnich rzeczy i kosztów, i będzie można się przeprowadzać.
Pewnie jeszcze z miesiąc, może dwa.
Z dodatkowych planów - cały czas rozkminiam gdzie w garażu zrobić sobie siłkę i worek. Widziałem już takie zabawki, wyglądają całkiem nieźle: https://www.ironfly-sport.com/product-page/sk%C5%82adana-klatka-treningowa-half-rack-iron-fly-80x80x2-mm
Mam nadzieję, że się zmieści.
I tak się powoli żyje.

GURU

w Polityka

48piorunów

Kolega @izopropanol zasugerował, żeby Trumpowi kupić globus.

Sęk w tym, że sami powinniśmy też zerknąć na ten globus, żeby zrozumieć, co się dzieje. Sam Trump - tu się z wami zgodzę - pewnie nawet nie ogarnia, gdzie jest Grenlandia, nie pokaże jej palcem na mapie i jedyne co o niej może powiedzieć, że jest fajna i powinni ją mieć, podobnie jak Kanadę - bo mu ktoś, komu on ufa, tak powiedział. On się na tym nie zna (jak na niczym innym), ale ktoś go przekonał.

Trzeba pamiętać, że Trump nie jest sam. Trump jest twarzą pewnej polityki, a jego bełkot powtarzaniem nie do końca przez niego samego rozumianej koncepcji. Oprócz bandy idiotów bezpośrednio przy jego boku, stoi za nim cała partia Republikanów, wśród których są trzeźwo, logicznie ale i cynicznie widzący rolę USA na świecie. Rolę Imperium, które nie musi się liczyć z nikim i niczym, które rozstawia wszystkich po kątach.

Wracając do globusu. Klimat się ociepla, Arktyka się rozpuszcza i dostępna do żeglugi staje się nowa droga - Przejście Północne, będące najkrótszą drogą morską z Chin do Europy. Przebiegająca pomiędzy Kanadą a Grenlandią, pozwalająca pominąć Kanał Panamski. Dla amerykańskiej koncepcji Imperium, izolowanego i mającego w d⁎⁎ie problemy reszty świata, dbającego tylko o swój dobrobyt, otoczonego oceanami, broniącego się na morzu i kontrolującego morskie szlaki, kontrola Kanady i Grenlandii jest niezbędna. Dziwnym trafem w pozostałych trasach handlowych z Chin do Europy też panuje rozpierdol i wojny (Kanał Sueski - Jemen, Nowy Jedwabny Szlak - Ukraina).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Przej%C5%9Bcie_P%C3%B3%C5%82nocno-Zachodnie

USA wypowiedziało wszystkie porozumienia klimatyczne, nie dlatego że nie wierzą w ocieplanie się klimatu. Oni nie wierzą, że coś z tym da się zrobić - dlatego odpuszczają walkę a zabierają za geopolityczne ustawienie się w nowej rzeczywistości. Im bardziej klimat będzie się ocieplał i życie na południu stanie się bardziej nieznośne, tym bardziej przydadzą im się tereny leżące do tej pory w chłodnym klimacie, na północy oraz nowo powstała droga morska.

Jest im także na rękę także rozpierdol w reszcie świata. Nie ma to jak leżeć jak tłusta świnia, przyglądając jak reszta świata zagryza się na śmierć, upasając się na sprzedaży broni walczącym stronom, wyciągając z ogarniętych wojną regionów bardziej wartościowy kapitał ludzki.

Taka jest koncepcja geopolityczna ludzi, którzy z Trumpem na przedzie przejęli władzę w USA.
Oni nie są przyjaciółmi Europy. Dla nich Europa jest rywalem takim samym jak Chiny, a ostatnie czego chcą to współpraca Chin z Europą. Tak więc moim zdaniem nieprzypadkowo wszystkie trasy handlowe płoną albo są kontrolowane (albo w planach kontrolowania) przez USA.

Oczywiście to, że ta koncepcja ma dużo słabych punktów, to inna sprawa. Po pierwsze jest realizowana z wdziękiem słonia w składzie porcelany. Ktoś puścił parę z gęby o wyłączaniu zdalnie broni i o życiu jak pączek w smalcu ze sprzedaży broni napierdalającej się reszcie świata można pomarzyć. Poza tym ci ludzie też nie są jakoś szatańsko sprytni i nie biorą pod uwagę wszystkich aspektów. Bo nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

Osobistość6piorunów

@GazelkaFarelka spoko spojrzenie, od siebie dodałbym, że nakłada się to na koniec amerykańskiej hegemonii i zmianie układu sił na taki, w którym USA nie jest w stanie prowadzić wszystkich konfliktów na świecie. Oczywiście to proces trwający dekady, ale różnica jest taka, że do Bidena próbowano robić to co zawsze działało i 'uciekać do przodu', a nowa administracja stwierdziła, że zmienia strategie i wybiera nowe, egoistyczne kierunki, nawet kosztem dawnych sojuszników i konfliktów. Dlatego uważam początek drugiej kadencji Trumpa za symboliczny koniec ery USA, która trwała od upadku kolonializmu.

Autorytet0piorunów

Wróciłbym jednak krok wstecz, i przestał brać nasze śmieszki na poważnie. Trump może jest debilem i narcyzem, ale dobrze wykształconym i z armią doradców. Wie jakie Grenlandia ma znaczenie, gdzie jest na mapie i realizuje pewną politykę, wcale nie wymyśloną przez niego wczoraj. To on kręci tą grupą republikanów, nie na odwrót.
I wbrew pozorom glówną motywacją polityków jest ich własny tyłek tu i teraz, więc bym się nie rozpędzał w szukaniu szachów 5D w ich myśleniu o przyszłości świata :P od myślenia są think tanki i działacze klimatycznie, na których każdy s*a, bo tak niewiele znaczą

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

28piorunów

Mniej chyba znaczy więcej. 3 dobre serie (z kontrolą) podciągania i 3 dobre serie pompek (wolniej, niżej, bardziej) robią lepszą robotę niż 500 pompek bo tak.

Gruba ryba3piorunów

@AdelbertVonBimberstein ogólnie je⁎⁎⁎ie jakichś potężnych ilości pompek nie ma większego sensu xD. Zwłaszcza jeśli są to zwyczajne pompki na ziemi, a nie różne wariacje tego ćwiczenia.

500 pompek bardziej zmęczy kondycyjnie i niekoniecznie musi dobić do upadku mięśniowego. Co innego pompki z deficytem, z pauzą albo jakaś wersja decline.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

2piorunów

Jakoś ostatnio wszyscy polscy politycy przestali wspierać i rozmawiać o lgbt oraz zbiegło się to w czasie z obcięciem wsparcia USAID przez trumpa, które podobno finansowało takie kampanie.

Przypadek?

Mistrz5piorunów

@entropy_ nie, po prostu kampania poszła ostro w prawo od początku i żaden polityk centrum nie wyskoczy z tym, żeby sobie nie zaszkodzić. A lewica oczywiście, że o tym mówi

Acz członkini sztabu Trzaskowskiego zadeklarowała, że jeśli Trzaskowski wygra, to weźmie w niej udział jako prezydent Polski (bierze w nich udział od 2019 roku) https://www.rp.pl/polityka/art41985571-prezydent-polski-wezmie-udzial-w-paradzie-rownosci-wazny-symbol

W Paradzie Równości po raz pierwszy w historii pójdzie prezydent Polski?Tegoroczny marsz osób LGBT w Warszawie odbędzie się tuż po wyborach i już wiadomo, że jeśli wygra je Rafał Trzaskowski, będzie pierwszym w historii prezydentemRzeczpospolita
Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Gdyby ktoś z Was kiedyś się zastanawiał, czy może jeszcze chodzę na siłownię (LOL - nikomu to nawet nie przeszło przez myśl), to tak. Ale nie 5 razy w tygodniu jak kiedyś, tylko 2 razy tygodniowo. No i to są np. moje wyniki z wczoraj:
martwy ciąg: 4 serie x 52.5 kg x 10
odwodziciele: 4 serie x 110 kg x 15
wiosłowanie na maszynie: 4 serie x 91 kg x 10
asystowane podciągnięcia: 4 serie x -12 kg x 10
wznosy bokiem: 3 serie X 16 kg (czyli 2 x 8 kg) x 10
unoszenie nóg: 4 serie x 16 powtórzeń.

Mimo wszystko - trochę siły mi jeszcze zostało. :smiley: Podobnie jak kilogramów - ważę 62 kg. Tjaaa.. wiem, że kobieta kończy się na 60 kg.
Ogólnie to w zeszłym roku, tak chyba jeszcze latem coś się stanowczo zmieniło w moim sposobie myślenia odnośnie ćwiczeń i dążenia do jak najlepszej sylwetki. Chyba złożyło się na to parę rzeczy: po pierwsze świadomość, że jak tylko pojadę do rodziców (a tam spędzam zawsze urlop i to nie są 2 tygodnie, tylko prawie 2 miesiące), to zaraz zupełnie stracę formę i wszystkie moje wcześniejsze starania i poświęcenie - ćwiczenia, trzymanie deficytu kalorycznego itd. zostaną całkowicie zniweczone. Tak też się stało i w te wakacje. Druga sprawa to świadomość, że w grudniu (mówimy o zeszłym roku) skończę 40 lat. I w zasadzie - czy wyglądam lepiej, czy gorzej nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Nie zbieram żadnych komplementów gdy ważę powiedzmy 57 kg i w martwym podnoszę 70 kg. Podobnież - nikogo nie obchodzi czy muszę używać paska do spodni, czy też same się trzymają. XD Więc cała moja praca służy zupełnie nikomu i niczemu. Stąd też ponownie po przerwie wakacyjnej wróciłam na siłownię chyba dopiero w listopadzie. Już też nie jestem tak strasznie restrykcyjna jeśli chodzi o liczenie kalorii - choć to mam już tak wdrukowane w mózg, że pewnie będę to robić do końca życia, na przemian z atakami "wilczego apetytu". Morału z tej historii nie ma żadnego. Pewnie dalej będę chodzić na siłownię, bo jednak pamiętam, że z wiekiem cialo jeśli się tego nie pilnuje staje się coraz bardziej słabe i popsute. Ale tak zupełnie bez żadnej frajdy, a tylko z poczucia obowiązku.
Takie to moje głębokie na temat

Osobistość2piorunów

@rain ej, jak przychodza do mnie na silke takie dobrze wytrenowane czterdziechy, to az milo popatrzec, wiec to nie prawda, ze nikomu nie sluzy Twoja dojebana forma - sluzy facetom, ktorzy sobie obczajaja d⁎⁎y i nogi ;)
A tak serio, to jesli jestes w dobrym, mocnym treningu przez caly rok, to nawet dwa miesiace spedzone u rodzicow, nie spowoduja calkowitej utraty formy, a powrot do niej bedzie szybki i latwy.
No ale jezeli na ten moment chodzisz na silke dla zdrowia, to po prostu rob ciagi, siady, wiosla, facepulle i wyciskania na klate - pierwsze dwa zapewnia Ci wieloletnia sprawnosc w poruszaniu sie, a drugie trzy dadza dobra posture i podciagna troche cycki do gory :)

GURU0piorunów

Może ci się przejadło? Jak chodziłaś prawie codziennie. Jak kolega napisał, można spróbować zmienić aktywność, poszukać czegoś nowego żeby dawało frajdę. Akurat się wiosna zaczyna więc może rower, bieganie, rolki, góry?
A komplementy to ciężka sprawa, faceci się boją mówić cokolwiek żeby nie zostać oskarżonym o molestowanie, prędzej od innej baby coś usłyszysz.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Ziomek dzisiaj wpadł, już raczej starszy niż przeciętny elektorat Konfederosji, ani żaden ichniejszy fanatyk i mówi, że jednak Memcen, bo na kogo...
"Na tą pisowską szmatę nie zagłosuje, tęczowy Rafałek mu nie odpowiada, a poza tym prezydent i rząd nie powinni być z jednej partii". Inteligentny gość, ale raczej nie kalający się wnikaniem w politykę i jej drugie dno. I rozumiem ten mechanizm, ale to straszne, że taka miernota jak Memcen robi na tym kapitał.

trochę

Kosmonauta1piorunów

Całkowicie rozumiem ziomeczka bo mam ten sam dylemat. Z Sikorskim nie miałbym problemu ale Rafaello i jego pierdolenie na wiecach jak to kobiety mają źle i zarabiają mniej mimo że są lepsze to jest wyższy level odklejki. KO zaciska kciuki żeby mieć swojego długopisa tak jak pis miał przez dwie kadencje.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Ciekawostki

62piorunów

Wiesz, że więcej nieba jest POD Tobą niż nad Tobą?

Pokaż więcej komentarzy (36)

Autorytet

w Korposzczury

20piorunów

Czy Wy też macie wrażenie, że jak dzwonicie / piszecie do korpo typu bank czy inny ogólnopolski uslugodawca, to osoba kontaktowa ma za zadanie tak udzielać odpowiedzi, by jej nie udzielić.

Dziś straciłem godzinę, by dowiedzieć się o tym dlaczego bank pobrał se z mego konta kasę. Po 40 miniutach dopytywania w koncu dowiedziałem się, że pani nie wie, bo nie ma dostępu do moich danych. Tak jakby nie mogła powiedzieć od razu.

Teraz napisałem konkretnego maila do usługodawcy. A on mi odpisuje elaborat jak z chata gpt - totalnie nie ma temat.

I żeby to pierwszy raz - przez lata miałem wiele kont w różnych bankach, wiele usług u różnych operatorów tele, i innych uslug w necie.

Zastanawiam się, czy w innych krajach też tak jest. Na przykład mieszkając w UK - zawsze bawiła mnie druga skrajność - tłumaczenie powoli, szczegółowo jak dla debila.

Ehhh, chyba to było lepsze :slightly_smiling_face: Jakie macie doświadczenia?

Osobistość8piorunów

@tosiu Tak jest, wszędzie gdzie napiszę, to mi zawsze odpiszą 2 strony A4, z których wynika kompletnie nic.

Ostatnio w banku też płaciłem za coś 12k pln i dodatkowe 12k mi zablokowało (czyli w sumie utraciłem 24k). Dzwoniłem, to mi baba powiedziała, że w ciągu siedmiu dni powinni zwrócić od momentu zablokowania środków i ona na to nic nie poradzi, bo tak jest i już. Mówię, że dzisiaj mija siódmy dzień i jak mam dalej postępować, jeżeli nie odblokują się środki. To baba mi mówi, żebym dzwonił na infolinię XD Pytam ją, czy mam dzwonić dokładnie na tą samą infolinię, na którą teraz dzwonię i na której ona nie jest wstanie nic zrobić? W jaki sposób mi jutro ktoś pomoże, skoro dzisiaj się nie da nic zrobić, bo to jest proces. Ale na szczęście przez noc odblokowały się środki.

Innym razem pisałem maila z reklamacją sensora i baba do mnie oddzwoniła i pyta mnie jaki był błąd. To mówię, że opisałem wszystko dokładnie w mailu. A ona mówi, że "Błąd sensora. Zaaplikuj nowy sensor." nie jest błędem, tylko komunikatem i mam jej powiedzieć jaki był błąd sensora XD No to mówię babie, że w takim razie nie miałem błędu sensora, tylko komunikat na czerwono o treści "Błąd sensora. Zaaplikuj nowy sensor", po którym sensor przestał kompletnie działać. Baba bez cienia zawahania powiedziała, że następnym razem jak piszę o błędzie, to mam mieć błąd i ona w ramach k⁎⁎wa dobrej woli mi przyjmie tą reklamację.

Innym razem jeszcze dzwoniłem, że mam kompletnie losowo złe wyniki z sensora, a powinny mieścić się w zakresie błędu 8.2%.
I mówię jej na przykładzie, że mamy odczyt 100, 156, 140, 170, 100, 150, 144, 100, 102, 70, 150, 50 - gdzie z ręcznego pomiaru wychodzi mi 105, więc część wyników jest dobra, ale część jest zła. I baba pyta mnie jaki mam teraz wynik i jaki oczekuję, to mówię że teraz akurat jest dobrze, bo wychodzi 102, a oczekuję 105. No to ona nie przyjmuje reklamacji, bo dobry jest wynik, jak trzy wyniki po kolei będą złe, to ona wtedy może przyjąć reklamację XD To ją pytam, czy jak za 5 minut dostanę odczyt 200, to też to jest okej? A ona, że jak kolejny będzie 200, a następny bliski 105, to tak XD No to ją pytam, czy mam k⁎⁎wa zgadywać, który jest poprawny, a który nie? Bo jak mam się za każdym razem ręczenie upewniać, to po c⁎⁎j mi wasz sensor...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Hydepark

27piorunów

Ale że mleczko zagęszczone w jest teraz w plastikowej tubie. Dajcie spokój, kto to widział.

GURU6piorunów

To jest cukrzyca w tubce.

GURU2piorunów

@bojowonastawionaowca gostyń mogę śmiało powiedzieć ma jedne z najlepszych art. mlecznych w kraju. Do masła nie ma podejścia żadne inne (łącznie z tymi zagranicznymi), ale tutaj to przesadzili z cukrem :grinning:

GURU1piorunów

@dez_
>masła nie ma podejścia żadne inne (łącznie z tymi zagranicznymi)
???
Jadłeś kiedyś irlandzkie? Możesz sobie nie zdawać sprawy z tego jaka to różnica, dopóki po używaniu irlandzkiego nie wrócisz znów do polskiego. To Gostyń nawet podejścia nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Polityka

46piorunów

W ostatnich dniach mamy rollercoaster USA/Ukraina, chyba każdy się zastanawiał czy Trump i jego ekipa są głupi, naiwni, ślepi, może mają jakiś chytry plan, a może nie mają o niczym pojęcia, może są chciwi i chodzi o kasę, może o surowce, może chcą wymusić na Europie zbrojenia, a może chcą zawrzeć szybko pokój za wszelką cenę żeby się przechwalać przed wyborcami, a może obrażają się jak dzieci i zmieniają zdanie co dwa dni.

Moim zdaniem ostatnie słowa Rubio, w których "przyznaje się" do prowadzenia proxy war z Rosją którą teraz chcą zakończyć a Zełeński im w tym przeszkadza, obnażają straszną prawdę, którą ten cały cyrk wokół miał ukryć. Administracja Trumpa traktuje Ukrainę jak swoją mało wartą dziwkę, którą uznali że mogą się bez żalu pozbyć i w ramach prezentu wręczyć Putinowi. A ponieważ się stawia, to jeszcze dostanie parę razy po mordzie. Plan był taki od samego początku i nigdy nie było innego planu, a reszta to farsa odgrywana żeby zamydlić oczy.

Autorytet23piorunów

@GazelkaFarelka Pamiętasz bunt Prigożyna? Kiedy USA hamowały wtedy Ukrainę, która chciała ruszyć do ataku, to zrozumiałem wtedy, że USA boi się przegranej r0sji. Gdyby chcieli zwycięstwa, to by zrobili wszystko, żeby ją dobić. Bali się rozpadu r0sji i tego, że broń atomowa trafi w niepowołane ręce. Ciągle był ten strach przed mityczną "eskalacją".
Nie jest to pierwszy raz, kiedy mocarstwa gwarantujące bezpieczeństwo nie wywiązują się z obietnic. Oklepany jest przykład Francji i W.Brytanii, która "nie udzieliła pomocy" Polsce w 1939 roku (bo Blitzkrieg był dla nich także zbyt "blitz" i nie zdążyli). Ale Wielka Brytania gwarantowała także nienaruszalność terytorialną Tybetowi, Tybetańczycy w to uwierzyli, a mimo to Chiny dokonały inwazji a UK nic nie zrobiła.
Być może w przyszłości także Polska wystawi gwarancje bezpieczeństwa Łotwie, Mołdawii czy Gruzji w zamiast za jakieś przysługi, a potem nie dotrzyma obietnic. I szybko wszyscy o tym zapomną, podobnie jak Amerykanom, Brytyjczykom czy Francuzom.

GURU7piorunów

@Lemon_ Zauważ, że nikt tu nie oczekiwał od USA że przyśle swoje wojsko.

Wsparcie bronią i wywiadem wystarczyłoby, Ukraińcy to udowodnili bo dawali radę trzy lata - nie porównuj ich sytuacji do Polski, która broniła się przez miesiąc walcząc na dwa fronty i nawet solidny desant z Francji i UK, gdyby się zdecydwali szybko na pomoc, nic by tutaj nie pomógł.

GURU11piorunów

@Lemon_ I zauważ, że nie chodzi tutaj o wyłącznie wypięcie się / kasę.
USA zamiast być zadowolone, że Europa weźmie na siebie ten koszt i z dyni, nie ich problem, jest wyraźnie wkurwione i wygraża się krajom, które deklarują Ukrainie pomoc. Przekaz jest jasny - jest dogadane, że Ukraina idzie do Putina a każdy kto będzie się wtrącał, oberwie.

Autorytet11piorunów

@GazelkaFarelka To jest podejście optymistyczne, bo może okazać się tak, że te dobre religijne teraz broniące chrześcijaństwa Stany Zjednoczone Ameryki będą wolały sojusz z bliższą ideowo, też broniącą chrześcijaństwa Rosją, zamiast z tą woke, bezbożną, liberalną Gejropą. I całą Europę, a przynajmniej Litwę, Łotwę i Estonię, będzie chciał przehandlować, a resztę skłócić. Dla Trumpa EU to wróg.
Są "eksperci", którzy mówią, że my Polacy nie powinniśmy się obawiać, bo Trump nas lubi i ma dla nas plan. Tylko nikt k⁎⁎wa nie wspomina co to za plan i nie pyta się nas w ogóle o zdanie, jak Ukraińców. A ja pi⁎⁎⁎⁎le plany, których nie znam. Nie chcę skończyć pod Braunem jako prezydentem.
Tak więc pora naprawdę zacząć się nam, jako Europie, uśmiechać do naszych nowych skośnych przyjaciół, zwanych do niedawna żółtymi małpami. A strategicznie to nawet lepiej mieć Chinoli jako sojuszników, bo jakby kacapia jest wtedy w kleszczach, a Jankesi niech sobie przez te oceany wojska próbują przewieźć.

EDIT: Haha, mówisz, masz:
https://wiadomosci.wp.pl/chiny-o-ukrainie-sa-zbulwersowani-zachowaniem-trumpa-7132238978365952a
Pełne zrozumienie sytuacji ze strony naszych chińskich przyjaciół.

Chiny reagują ws. rozmów USA-Europa. "Jest to dość szokujące"Specjalny wysłannik Chin ds. europejskich Lu Shaye powiedział podczas Chińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsult…WP Wiadomości
GURU5piorunów

@ZygoteNeverborn Zgadzam się, że USA dostarczające broń i wywiad do Rosji, przeciwko Ukrainie, jest niezwykle prawdopodobne i wcale mnie nie zdziwi. A Chiny porzucające Rosję na rzecz UE też mnie nie zdziwią. Potrzebują zbytu na swoje towary aby dalej rosnąć w siłę, a rynek UE skonsumuje i zapłaci więcej niż banda obszarpańców w Rosji. Zresztą po to budowali Nowy Jedwabny Szlak.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Pamiętacie jak ruskim "pranksterom" udało się dodzwonić do D⁎⁎y czy Sikorskiego i wkręcać jakieś bzdety?

Jakbym miał takie możliwości to bym do karła wydzwonił z głosem Trumpa, że kumpelstwo będzie tylko jeśli odetnie się od kościoła w Polsce (o lizanie d⁎⁎y Putinowi się nie rozbija - pisowcy zaczęli to robić sami z siebie) 😂

Pokaż więcej komentarzy (3)