Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

Gruba ryba

w Ciekawostki

70piorunów

Wyjątkowo fotogeniczne drzewo :maple_leaf::camera_with_flash: W Portland Japanese Garden rośnie drzewo, które od lat przyciąga uwagę fotografów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów - swoją szczególną popularność zawdzięcza między innymi zdjęciom publikowanym w National Geographic. To klon palmowy (Acer palmatum) posadzony w 1986 roku. Klony palmowe, pochodzące z Japonii i Korei Południowej, wyróżniają się wyjątkowo urokliwymi liśćmi, które jesienią przybierają głęboką, ciemnoczerwoną barwę. Są chętnie sadzone jako drzewa ozdobne.

Choć na artystycznych zdjęciach drzewo prezentuje się okazale i można odnieść wrażenie, że jest ogromne, tak naprawdę ma rozmiar sporego krzewu. Perspektywa czyni cuda 😉

Fanatyk6piorunów

@Apaturia u mnie tez jest takie w tzw "Chinese Gardens" pomimo, ze z Chinskim ogrodem to ma malo wspolnego :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

To pierwszy kraj na świecie, który w całości został uznany za rezerwat przyrody. "Dziękujemy Bogu"

Wyspy Świętego Tomasza i Książęca zostały uznane przez UNESCO za światowy rezerwat biosfery. Tym samym to wyspiarskie państwo stało się pierwszym na świecie krajem w całości traktowanym jako rezerwat przyrody. Dotychczas status ten miała w tym archipelagu wyspa Książęca. Uznano ją

Fenomen

w Hydepark

117piorunów
Populacja niedźwiedzi w Europie

Nie sądziłem, że na Białorusi jest ich tak dużo.. Bałkany to także małe zaskoczenie : )

Spotkałeś kiedyś misia na szlaku?

  • Tak15%
  • Nie85%

475 głosów

Gruba ryba0piorunów

Ludzi są miliony a niedźwiedzi kilkaset w Europie. Wiadomo że nic fajnego spotkać niedźwiedzia, to niebezpieczny drapieżnik. Ale to powinno pokazać jak człowiek jest ekspansywnym gatunkiem.

Osobistość0piorunów

Dwa razy w Tatrach, raz w Bieszczadach.

I raz wracając już po zmroku asfaltem prowadzacym do Morskiego Oka natrafiłem na świeżą i jeszcze ciepłą kupę niedźwiedzia. Po 13tu godzinach na szlaku dostałem nowego zastrzyku energii wiedząc, że misiu jest gdzieś w pobliżu.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Ciekawostki

82piorunów

Zbieranie kasztanów ku chwale ojczyzny :chestnut: :gb: Jesienią 1917 roku w klasach szkolnych w Wielkiej Brytanii pojawiły się ogłoszenia zachęcające uczniów do zbierania kasztanów i przekazywania ich do punktów odbioru, z dopiskiem: This collection is invaluable war work and is very urgent. Please encourage it. Jak można się domyślić, sprawa była najwyższej wagi.

Jakie jednak znaczenie miałyby mieć kasztany w działaniach wojennych?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba powiedzieć kilka słów o kordycie. Kordyt to rodzaj prochu bezdymnego i materiału miotającego - był używany przez brytyjskie siły zbrojne mniej więcej od końca XIX wieku. Do jego wytworzenia potrzebna jest przede wszystkim nitroceluloza i nitrogliceryna, a na końcowym etapie jego produkcji konieczne jest zastosowanie acetonu, który zmiękcza masę prochową.

I właśnie z acetonem Wielka Brytania zaczęła mieć w 1917 roku problem. Zwykle importowała go z USA, ale wybuch I wojny światowej spowodował, że jego dostawy stały się nieregularne i do tego jeszcze bardzo kosztowne. Zapasy acetonu zaczęły się niebezpiecznie kurczyć w czasie, kiedy był akurat najbardziej potrzebny. W związku z tym szybko podjęto działania mające na celu rozkręcenie jego produkcji lokalnie i wkrótce - sukces! W 1916 roku naukowiec i chemik Chaim Weizman z University of Manchester opracował metodę produkowania acetonu przy użyciu bakterii Clostridium acetobutylicum. W uproszczeniu, bakterię karmiono skrobią pochodzącą głównie ze zbóż i ziemniaków, a ona w drodze fermentacji produkowała między innymi aceton.

Ale... szybko okazało się, że w czasie wojny zboża i ziemniaki są dużo bardziej potrzebne jako pożywienie. Na dostawach kukurydzy z USA nie można było polegać - wokół Wielkiej Brytanii operowały niemieckie U-booty odcinające wyspę od dostaw. Niezwłocznie zaczęto szukać innych, łatwo dostępnych i tanich źródeł skrobi, które można by wykorzystać do produkcji acetonu.

I stąd właśnie wzięła się akcja zbierania kasztanów.

Aby dodatkowo zachęcić uczniów do współpracy, zaoferowano zapłatę w wysokości 7 szylingów i 6 pensów za około 50 kilogramów kasztanów (bez zewnętrznych zielonych łupin) - w przeliczeniu na współczesną walutę to nieco ponad 1/3 funta. Jak można się domyślić, taki dodatkowy zarobek był dla dzieci i młodzieży całkiem atrakcyjny. Akcja była lokalnie koordynowana przez skautów, którzy mieli za zadanie delegować zbieraczy do wyznaczonych punktów odbioru mieszczących się w pobliżu stacji kolejowych.

Łącznie przeszło 3000 ton kasztanów trafiło do ośrodków produkcji acetonu w Kings Lynn i w Holton Heath. Dużo więcej zostało w punktach odbioru i zgniło - okazało się bowiem, że do przewozu zebranych kasztanów oddelegowano za mało wagonów kolejowych.

Produkcja acetonu przy użyciu kasztanów okazała się problematyczna pod względem technologicznym i ostatecznie ją przerwano po zaledwie kilku miesiącach. Po jakimś czasie zresztą przestała być konieczna, bo już w 1918 roku ponownie uruchomiono dostawy acetonu spoza Wielkiej Brytanii.

tag serii:

Fanatyk6piorunów

@Apaturia o! Trzeba będzie nazbierać kasztanów I wrzucić pod łóżko na zimę :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@CzosnkowySmok Tylko pamiętaj później zaglądać do nich od czasu do czasu i upewniać się, czy nie zgniły 😉

Fanatyk1piorunów

@Apaturia jeszcze się nie zdarzyło.

Ale ciekawiło mnie zawsze skąd to się wzięło. Ogólnie nie wierzę w zabobony ale wierzę w mądrości, które mają długą historię. Chyba faktycznie w tym roku wrzucę te kasztany pod łóżko :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@CzosnkowySmok Nie mam pojęcia, skąd dokładnie wzięło się to przekonanie, ale to rzeczywiście ciekawe 🙂 W niektórych regionach wierzy się, że kasztany odstraszają pająki lub szeroko rozumiane robactwo - może to przekonanie rozszerzyło się z czasem na wszystko, co negatywne.

Albo może znaczenie miał tu fakt, że kasztany z natury wyglądają zdrowo, są błyszczące, twarde i niełatwo je uszkodzić? W takim kontekście zbieranie kasztanów i trzymanie ich w domu mogłoby "magicznie" przenosić zdrowie i odporność na domowników. A, no i jeszcze do tego rosną w kolczastych łupinach - a w magii ludowej zazwyczaj wszystko co kolczaste odstrasza złe moce, choroby i tak dalej.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia i mnie w domu, to miały chronić przed złymi energiami z żył wodnych. Ale czuję, że jest to bardzo stare. Moi dziadkowie mieli też zawsze worek kasztanów i używali go jak poduszki. Walory na pewno idealne, bo to świetnie masuje plecy.

Coś czuję, że historia kasztanów i ich ochronnych właściwości jest znacznie ciekawsza niż myślałem. O robakach nie słyszałem, a też niezwykłe.

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok Próbowałam znaleźć jakieś opracowania na temat kasztanów w folklorze, ale póki co, posucha 😉 Tak czy inaczej, wygląda na to, że chociaż kasztanowiec pospolity rozpowszechnił się u nas dopiero w czasach nowożytnych, to kasztany szybko zdobyły znaczenie w naszej kulturze i przesądach.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia coooo. Całe życie w niewiedzy.

I jeszcze kasztelan pochodzi od kasztana xD

Niezwykły jest ten kasztan

kasztan, kasztanowy, od miasta Castana w Małej Azji, z szt zamiast st, jak we wszystkich nieco dawniejszych pożyczkach, a więc: kaszta z niem. Kasten; kasztel z łac. castellum (stąd kasztelan, kasztelanic, kasztelanowa, po polsku: pan, panic, pani: »pan krakowski«, t. j. ‘kasztelan krakowski’, nigdy inaczej; łac. castellanus, ‘należący do kasztelu, sługa’); por. kaszkiet, z franc. casquette, pasztet itd.; tylko w późnych pożyczkach zachowywamy st, np. kasta, kastowość, pasta.

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok A tutaj akurat Brückner (autor słownika) trochę się rozpędził, bo pod hasło "kasztan" podłączył przykłady innych zapożyczonych słów, w których "-st-" zmieniało się w języku polskim na "-szt". To nie jest sugestia, że kasztelan pochodzi od kasztana, to tylko w definicję wkradła się dygresja i trochę się to wszystko zamotało 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kosmonauta

w Hydepark

16piorunów

Czytałem, że nasoszniki to dobrzy łowcy, ale ilość upolowanych przez nich kątników mnie zaskakuje. Chyba mają kosę ze sobą.
Tutaj jeden z przykładów. Szkoda ze na zdjęciu nie mogłem tego uchwycić, ale oni tak sobie wiszą jakiś metr od sufitu na kilku nitkach.

GURU2piorunów

Pająk pająkowi pająkiem.

Gruba ryba

w Ciekawostki

23piorunów

_Conkers_, czyli po naszemu "kasztany", to tradycyjna gra z kategorii dziecięcych gier podwórkowych, popularna przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych i Kanady. W rozgrywce biorą udział dwaj gracze, z których każdy trzyma nawleczonego na sznurek kasztana. W trakcie gry uczestnicy na zmianę uderzają swoim kasztanem w kasztana przeciwnika do momentu, aż jeden z nich pęknie.

Gry tego rodzaju, rozgrywane za pomocą nawlekanych na nitki muszli ślimaków lub orzechów laskowych, były wzmiankowane w brytyjskich źródłach pisanych już w latach 20. XIX wieku - kasztany, jak się zdaje, weszły w użycie nieco później, jednak bardzo szybko zyskały popularność.

Punktacja w grze jest przypisywana do konkretnych kasztanów. Kasztan, który nie rozbił jeszcze żadnego innego i który jest nowy w grze, jest określany jako none-er. Kasztan jednopunktowy (one-er) to taki, którym skutecznie pokonano jednego przeciwnika - two-er ma na koncie dwa zwycięstwa, three-er trzy, four-er cztery i tak dalej. Jeśli kasztan przegranego miał już zebrane jakieś punkty, zanim został rozbity, punkty te przechodzą na konto zwycięzcy.

Do dziś popularne są zawody w rozbijaniu kasztanów, organizowane głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Największe tego typu wydarzenia gromadzą setki uczestników. Zdarza się, że gracze nieuczciwie "tuningują" swoje kasztany, np. pokrywając je warstwą lakieru, który dodatkowo utwardza ich powierzchnię, mocząc je w occie lub podpiekając je w piekarniku.

https://www.youtube.com/watch?v=1cQ-eZOWgvI

tag serii:

GURU1piorunów

@Apaturia kojarzmy mi się z tiki-tiki, które miała swoje 5 minut jakoś pod koniec lat 90-tych.

Gruba ryba1piorunów

@aerthevist Odblokowane wspomnienie z dzieciństwa 🙂

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Ciekawostki

33piorunów

Oznakowane kwiaty :deciduous_tree::cherry_blossom: Pojedyncze kwiaty kasztanowca pospolitego (Aesculus hippocastanum) z bliska przypominają trochę miniaturowe, białe storczyki z żółtymi lub ciemnoróżowymi, wyraźnie widocznymi plamkami u nasady dwóch górnych płatków.

Te kolory nie są przypadkowe. Kwiaty kasztanowca, które wciąż czekają na zapylenie, mają plamki w kolorze żółtym - natomiast u kwiatów, które już zostały zapylone, plamki te szybko ciemnieją i przybierają kolor różowy. Takie naturalne "oznakowanie" przynosi kasztanowcowi korzyści i pomaga mu zwiększyć szansę na to, że owady, zamiast odwiedzać już zapylone kwiaty, będą w pierwszej kolejności interesować się tymi niezapylonymi. Kwiaty z żółtymi plamkami są bowiem bardziej atrakcyjne dla zapylaczy i przyciągają ich uwagę.

tag serii:

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Takiego "listka" spotkałem dziś pod pracą. Zapytałem AI co to za gatunek. Za każdym razem inna odpowiedź, ale najbliżej prawdy był ChatGPT.

Przed państwem jakiś nastrosz.

Czy są tu specjaliści, którzy potwierdzą co to za gatunek?

Gruba ryba2piorunów

@Olmec no chyba nastrosz lipowiec, ale zaden ze mnie ekspert

Gruba ryba

w Ciekawostki

97piorunów

Rekordowy kasztanowiec :deciduous_tree::first_place_medal: Prawdopodobnie największym kasztanowcem w Europie, biorąc pod uwagę obwód pnia, jest kasztanowiec rosnący na terenie Hughenden Manor w High Wycombe (UK) - ma ponad trzysta lat, a jego obwód pnia wynosi dokładnie 7 metrów i 33 centymetry.

Przypuszcza się, że drzewo było w stanie osiągnąć takie rozmiary, ponieważ pozwolono mu rosnąć swobodnie, a do tego zostało posadzone w dobrej glebie w pobliżu strumienia kredowego, gdzie miało dostęp do dużej ilości składników odżywczych.

Kasztanowiec jest obecnie u schyłku życia, a w ostatnich latach przetrwał prawdziwą kumulację przeciwności losu: burze, dotkliwe susze, ataki szkodników i osłabiających pień grzybów. Od kilku lat przeprowadzane są zabiegi pielęgnacyjne mające pomóc drzewu, między innymi delikatnie przycina się jego koronę, aby odciążyć końcówki gałęzi, a także montuje się podpory dla jego najcięższych konarów, by zapobiec ich przedwczesnemu odłamaniu.

Jak w przypadku wszystkich starych kasztanowców, gałęzie drzewa powoli uginają się do ziemi pod własnym ciężarem - a z czasem, kiedy dotkną podłoża, mają szansę zapuścić korzenie i dać początek nowym drzewom otaczającym macierzysty pień, który z wolna będzie obumierać.

W Polsce rekordowo grubym kasztanowcem i zarazem pomnikiem przyrody jest kasztanowiec z Sianowa w powiecie koszalińskim, w województwie zachodniopomorskim (ostatnie zdjęcie). Drzewo rośnie przy ulicy Węgorzewskiej, jest wysokie na przeszło 20 metrów i ma pień grubości 6 metrów i 75 centymetrów.

tag serii:

Fanatyk11piorunów

Jak z bajki

Fenomen2piorunów

@Shivaa raczej horroru (przy dobrym świetle ofkors)

Fanatyk2piorunów

@Pawelvk kiedyś bajki bywały straszne 🙃

Fenomen1piorunów

@Shivaa ech, kiedyś to było

Gruba ryba11piorunów

Podoba się mnie

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Ciekawostki

50piorunów

Ile kasztanów można znaleźć w jednej łupinie? :chestnut::deciduous_tree: Zazwyczaj jeden owoc kasztanowca mieści jedno nasiono. Zdarza się jednak, że wewnątrz łupiny rozwijają się dwa lub w rzadszych przypadkach, nawet trzy kasztany - są wtedy najczęściej bocznie spłaszczone, a nie kuliste jak pojedyncze nasiona.

Największa jak dotąd odnotowana liczba kasztanów, które wyrosły w jednej łupinie, to pięć, a rekordowy egzemplarz został znaleziony w 2017 roku w Bush Hill Park w Enfield (UK). Przypuszcza się, że tego rodzaju zwielokrotnione kasztany powstają na skutek zrośnięcia się ze sobą dwóch sąsiadujących kwiatów.

tag serii:

Gruba ryba3piorunów

@Apaturia jest tutaj jakieś podział, na zwykle i jadalne? No zbierając te drugie rzadko jest jeden w środku, 2-3, nawet 4 są dość powszechne.

Gruba ryba2piorunów

@nxo Tak, w przypadku kasztana jadalnego zwielokrotnione nasiona w jednej łupinie to w zasadzie norma (podobno często trafia się kombinacja 1 większe nasiono pośrodku + 2 mniejsze po bokach). Pojedyncze nasiona trafiają się rzadziej, czyli odwrotnie jak w przypadku kasztanowca pospolitego.

Do tego w jednej łupinie kasztana jadalnego może podobno znajdować się nawet 7 nasion - ale nie wiem, czy kiedyś odnotowano jakiś oficjalny rekord.

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia no właśnie miałem pisac, ze niedługo zacznie sie sezon, to poszukam i spokojnie znajde z 5:p ale dzieki za ciekawostke, teraz będę się im lepiej przygladal:)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

Przeglądam zdjęcia na telefonie i przypomniałem sobie, że w parku w Jeleniej Górze znalazłem takiego węża. Taki trochę jakby nie wydaje mi się podobny do naszej rodzimej fauny. Ktoś coś się zna na gadzinach?
i specjalnie dla jednego obserwującego 😀

Gruba ryba12piorunów

Płaski jakiś

Fenomen13piorunów

@Heheszki tak. I niezbyt rozmowny. Ale może spał.

Tytan2piorunów

Chyba nie żyje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

47piorunów

Kasztany i kasztanowce :deciduous_tree: Chociaż z nazwy wydają się podobne, kasztan jadalny (Castanea sativa) i kasztanowiec pospolity (Aesculus hippocastanum) to zupełnie różne gatunki drzew, które nie należą nawet do tej samej rodziny.

Kasztanowiec pospolity pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego i został rozpowszechniony w Europie Środkowej i Zachodniej dość późno, bo dopiero w XVI wieku. Jest pod pewnymi względami podobny z wyglądu do kasztana jadalnego, stąd obydwa gatunki szybko zaczęły być ze sobą kojarzone. Jego nazwa gatunkowa – hippocastanum – oznacza dosłownie „koński kasztan” i wywodzi się od greckiej nazwy konia (hippos) i greckiego kastanon lub tureckiego al-kastanesi. Jest to nawiązanie do tego, że owoce kasztanowca były tradycyjnie używane przez Turków do leczenia chorób koni.

W języku polskim kasztanowiec był znany przede wszystkim jako kasztan, ale także jako kasztanek, kasztania, kanstania, kanstarz, kasztalon, kasztelan lub kasztanowe drzewo. Żeby odróżnić go od kasztana jadalnego, nazywano go również kasztanem gorzkim, dzikim, białym, końskim lub nibykasztanem. Współcześnie stosowana nazwa „kasztanowiec” weszła w użycie dopiero w XIX wieku.

Pierwsze zdjęcie: owoc kasztanowca pospolitego, drugie: owoc kasztana jadalnego dla porównania.

tag serii:

Osobistość5piorunów

Własnie zebrałem.

Gruba ryba1piorunów

@Neq Jeżyki :hugging_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Dzis góry zamieniłem na las. Korzystajcie tez z ostatnich dni słońca! Pozdro

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Dyskusje

24piorunów

Co to grzyby?

Edit: dodalem zdjecie od spodu.

Nie zamierzam ich zbierac, pytam z ciekawosci 😉

Osobistość5piorunów

To kanie. Możesz powąchać, mają charakterystyczny zapach. Kołnierz powinien być ruchomy.

Muchomor miałby białą, gładką nogę i nieruchomy kołnierz. Kapelusz wygląda nieco inaczej. No i nie pachnie tak pysznie. :smiley:

Autorytet3piorunów

100% kania

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Ptaki

15piorunów

Syczek w Polsce – tropikalna sowa pojawiła się na Lubelszczyźnie - Ekologia.pl

Na Lubelszczyźnie pojawił się niezwykły gość – syczek, jedna z najmniejszych sów Europy, ostatnio obserwowany w Polsce… w XIX wieku. Jak podaje Radio ZET, odkrycie wywołało spore poruszenie wśród ornitologów i miłośników ptaków. [...] Syczek jest niewielki, wielkością