Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rodzicielstwo

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

O c⁎⁎ju złoty. Jeszcze 3-4 miesiące temu budziłem się w nocy i miałem gonitwę myśli na temat swojego życia i jakaś taką panikę, że 32 lata na karku, a nawet się nie wzięliśmy za robienie potomka, mimo że plany takie były, choć trzeba przyznać, że bardzo niemrawe. Wiele jeszcze może pójść nie tak, ale muszę to zrzucić z siebie. Będą bliźniaki jednojajowe xD sam nie wiem, czy czuje bardziej stres, czy niedowierzanie, ale zapowiada się wesoło. Tak czy inaczej, jeśli wszystko pójdzie bez komplikacji, to decyzję czy jedno czy dwa mamy z głowy. Pijcie ze mną kompot lub napoje wyskokowe!

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Hydepark

21piorunów

Próbuję ostatnio wrócić trochę do popularyzacji nauki od strony zawodowej i przy okazji przegrzebywania się przez zaświadczenia i referencje przypomniała mi się sytuacja z jednej z imprez popularyzatorskich, na których miałam okazję prowadzić warsztaty.

To była impreza w jednym z lokalnych parków rozrywki, która tematycznie była związana z archeologią - razem z kilkoma innymi osobami z naszego koła studenckiego przygotowaliśmy tam stoisko, przy którym odwiedzający w różnym wieku mogli spróbować pobawić się w archeologów, obejrzeć rekonstrukcje zabytków, dowiedzieć się czegoś o naszej pracy i tak dalej. Dzieci mogły u nas dodatkowo dostać darmowe materiały edukacyjne, które cieszyły się sporym wzięciem.

Jak to bywa na takich wydarzeniach, czasem trafiali nam się wyjątkowo zainteresowani odwiedzający. Jednym z nich był chłopiec w wieku wczesnoszkolnym: wypytywał o różne rekonstrukcje zabytków, zgadywał, do czego mogły służyć, ogólnie był bardzo zainteresowany tematem, ale rodzice najwyraźniej nie bardzo, bo trzymali się z boku. W pewnym momencie ojciec chyba się trochę zniecierpliwił, bo podszedł do niego, złapał go za rękę i powiedział "no już, wystarczy, idziemy dalej". Ledwo zdążyłam przygotować i podać młodemu pakiet materiałów edukacyjnych - widać było, że chętnie by jeszcze u nas posiedział, no ale różnie to bywa, może musieli zaraz się zbierać.

Kiedy odchodzili, słyszeliśmy jeszcze, jak mały z przejęciem mówi rodzicom, że jak dorośnie, to też chciałby wykopywać z ziemi i badać różne fajne rzeczy. Nasza reakcja na stoisku to było oczywiście zbiorowe "awww, jakie to urocze :smiley:". Ale tylko przez moment, bo zaraz potem ojciec odpowiedział młodemu, tak trochę szorstko: "daj spokój, jak dorośniesz, dostaniesz od taty firmę do poprowadzenia".

Ech, nie ma to jak zachęcać dziecko do rozwijania indywidualnych zainteresowań.

Pozostaje mieć nadzieję, że ojciec po prostu palnął tym tekstem bez pomyślunku, ale tak czy inaczej, od razu zrobiło nam się trochę żal tego dzieciaczka. Na dziesiątki wydarzeń popularyzatorskich to był na szczęście tylko jeden przykład takiego zachowania, który tak mocno zapadł mi w pamięć. Rodzice i opiekunowie z reguły po prostu się cieszyli, widząc, że dziecko jest zainteresowane, dowiaduje się czegoś nowego i przy tym dobrze się bawi.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

i trochę

W weekend zrobiłem sobie z młodszym synem maraton Toy Story. Od piątku do niedzieli oglądaliśmy i udało się. Wszystkie części obejrzane. Przyznam, że nie oglądałem żadnego z tych filmów wcześniej. Gdy w 1995 pierwsza część wchodziła na ekrany, to po prostu byłem już za duży na takie produkcje, a starszy syn nigdy się specjalnie nie wkręcił i chyba kilka lat temu zaczęliśmy oglądać jedynkę i nie skończyliśmy. Natomiast teraz młodszy bardzo podłapał i wkręcił się w te historie i całe uniwersum. Nie wiem nawet która części przygód żywych zabawek podobała nam się najbardziej. Mi chyba najmniej jedynka w której cała historia jest dość prosta i wiadomo do czego zmierza. Nie znaczy to jednak, że jest słaba. Na piątkę wiele osób narzeka, że to już nie to samo, ale mi się podobało. Jeśli jeszcze ktoś nie oglądał ze swoimi dzieciakami a ma dziatwę w wieku lat powiedzmy 6-10, to polecam. Fajna fabuła, świetni bohaterowie, akcja zmierzająca do dobrego zakończenia, trochę zabawnych momentów, kilka wzruszeń a dla dorosłych może to być fajna wycieczka w świat dzieciństwa i możliwe, że tak jak mnie, złapie was nostalgiczny klimat. Zdecydowanie warto.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

159piorunów

W zeszłym tygodniu zapisałem dzieci do szkoły pływania. Syn był pierwszy raz w czwartek, a dzisiaj córka miała swoją pierwszą wizytę.

Nie znam tutaj środowiska więc zapytałem jakiegoś gościa gdzie jest pan Rafał - wskazał mi człowieka po drugiej stronie basenu i tam wysłałem córkę. Za chwilę przychodzi do mnie facet ze szkoły pływania i pyta o córkę co ma pierwszy raz być. No i co się okazało:

- na basenie jest dwóch instruktorów Rafałów,

- wysłałem córkę do złego,

- na basenie są również dwie szkoły pływania i tak, córkę wysłałem do tej złej

Droga dedukcji widząc pania instruktor z odpowiednim imieniem uświadomiłem sobie, że mój syn również w zeszłym tygodniu był w innej szkole xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

94piorunów

Z młodym na spacerze, po raz pierwszy udało nam się zobaczyć modliszkę w naturze. Sztos, nie wiedziałem, że w ogóle mamy takie nad morzem :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Ale mnie tiggeruje NNW w szkole. Dobrowolne ubezpieczenie, za które ktoś przytulił hajs, ale szkoła domaga się pisemnej rezygnacji mimo, że nie deklarowałem w tym roku przystąpienia, a ubezpieczenie wygasa automatycznie. I to jeszcze robi rękami rady rodziców które ścigają mnie po jakichś messengerach.

Ehh

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

171piorunów

Od kilku lat namawiam żonę na dzieci, ale temat jej nie interesuje, bo jest zajęta robieniem kariery.
Ale najmłodsi już nie jesteśmy, żona 37, ja 38, więc pomyśleliśmy, że to ostatni dzwonek. Zrobiliśmy wyniki i niestety okazało się, że dla żony to już może być mocno za późno.


NIedziela wieczór humor popsuty i to nie z powodu jutrzejszej pracy, a do tego wkuwiony chłop będzie miał bojowe zadanie pocieszania żony i uśmiechania się, że wszystko będzie ok 😒

Pokaż więcej komentarzy (120)

Fanatyk

w Hydepark

26piorunów

Coś w tym jest, w podobnym wieku ujrzałem pociąg i już wiedziałem na jakie tory skieruje się moje życie.

Autorytet1piorunów

Ja w wieku 6 lat oglądałem amerykańskie dramaty ze starymi i miałem pragnienie, żeby moje życie było trudne i ponure so... XD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

134piorunów

Młodemu skończył się żel pod prysznic, no to na zakupach kupiłem taki sam. Prosta sprawa.

Zgadnijcie kto dostał potem pytanie od małżonki, czy od 4 dni myję dziecko balsamem do ciała?

xD

Sensitive, intensive, jeden uj ¯\\(ツ)/¯

Kompan2piorunów

@emdet no te hippy to trzeba dokładnie się przyjrzeć co się kupuje, a najgorsze, że to wrzucają wszystko razem zamiast oddzielić na półce

GURU3piorunów

@emdet K⁎⁎wa standard u facetów

na liście zakupów "skrobia kukurydziana" kupił mąkę kukurydzianą, "śmietana" kupił słodką śmietankę, "mąka żytnia" jeszcze dałam dla pewności zdjęcie opakowania (zielone), kupił pszenną (brązowe opakowanie).

Wy to specjalnie robicie, nie? Żeby stara nie wysyłała was po zakupy i jeden obowiązek domowy z głowy.

Pokaż więcej komentarzy (31)

GURU

w Rodzicielstwo

11piorunów

Córka chciała specjalny kącik, to coś wymyśliliśmy. Jeszcze będzie się dało całość zasłonić kocem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

86piorunów

Nojapierdole, wiem że to nie moja sprawa, wiem że teraz są inne czasy, ale nikt mi nie wmówi, że normalnym jest, że dorośli ludzie siedzą przy śniadaniu, w środku dzieciak, i tenże dzieciak scrolluje telefon a rodzice na zmianę podają mu jedzenie do ust :open_mouth: i siedzi takie małe zombie, nie odpowiada na żadne pytania tylko gapi się w telefon i nawet widelca nie dotknie.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

44piorunów

- Tata, a czemu on był czerwony?

Jako rodzic prawie-pięciolatka przywykłem już do nagłych pytań, zupełnie wyrwanych z kontekstu. Mózg rodzica dziecka przedszkolnego jest lepszy w rozpoznawaniu wzorców w niezliczonych zbiorach informacji niż ta cała wasza GPT-6 Astra. "A czemu on to tak podnosi, żeby naprawić?" zadane w trakcie grabienia liści w spokojny weekend, kiedy nie ruszaliśmy się z domu? Luzik, wiadomo, że chodzi o to, że jak dwa tygodnie temu wracaliśmy od lekarza, to widział na poboczu, jak kierowca ciężarówki odchylił kabinę i coś tam grzebał. "A czemu ty tam byłeś sam i nie miałeś jak wrócić?" zadane bardzo poważnie o siódmej rano między założeniem jednej i drugiej skarpetki? Proszę bardzo, wiadomo, że przypomniał sobie, jak w lipcu na biwaku opowiadałem mu, jak jako dziecko spóźniłem się na autobus na wycieczce do Golubia-Dobrzynia i grupa odjechała beze mnie.

Ale tu mnie zagiął. Czerwony? I to w trakcie mycia zębów? Coś z dziąsłami może. Nie, raczej zbyt oczywiste. Może coś widział ostatnio u dentysty? Czytaliśmy tam książkę... Było w niej coś czerwonego? Nie. Kurczę, może chodzi o kaski żużlowców? Ale nie, zasady zna lepiej niż niejeden sędzia. No i pytanie w czasie przeszłym, więc to nie jest coś regularnego. Może jakiś robak widziany kiedyś? Nie, ślepa uliczka. Jakieś specjalne malowanie w F1? Spróbujmy. Po 0,06 sekundy rozumowania RodzicGPT postanawia wczytać pytanie sugestię, żeby zawęzić kontekst:

- Pytasz, czemu Ferrari było tym razem całe czerwone na GP Włoch?
- Nie...
- Czemu McLaren był kiedyś czerwony, a nie pomarańczowy?
- Nie... no ten smok

Jest punkt zaczepienia. Ale jaki smok? Skąd to wziął? Ani nie mamy książek ze smokami, ani żadnego lego z tym motywem. Może w przedszkolu coś mieli? Nie, dopiero wrzesień, jeszcze są spokojni z jakimiś grubymi akcjami. Może na dożynkach coś widział? Nie...

- Smok?
- No tak, no ten z oczami

Smok z oczami! No jasne, że z oczami! Wykluczamy bezokie smoki z wyszukiwania i, no kurde, nie pomaga. Próbujemy oczywistości:

- Pytasz, dlaczego ten pluszowy smok wawelski, którego chciałeś sobie kupić w Krakowie, był czerwony?
- ten smok ze Shreka

Mamy to. W ubiegłe święta oglądał u dziadków Shreka - no jasne! Czerwona smoczyca z wyjątkowo dużymi, zielonymi oczami i długimi rzęsami. No jak można było na to nie wpaść od razu?

Po prawie 10 miesiącach chłopu w trakcie mycia zębów wczytał się Shrek i postanowił przetrawić historię Fiony zamkniętej w wieży. Dlaczego tam była, i dlaczego miała złych rodziców, i dlaczego jego nikt nie zamknął w wieży, i dlaczego bronił jej smok, a właściwie to po co on jej bronił skoro musiała i tak być uratowana, a kto miał klucz od drzwi, a jak wyglądał klucz, a co jadła, a kiedy oni ją zamknęli, a czy rodzice ją odwiedzali, a gdzie był ten zamek, a kto tam wpuścił lawę, no i czemu ten smok był czerwony?

Grunt, że przynajmniej usnął w mig, zapewne dużo spokojniejszy po rozwiązaniu zagadki smoka i Fiony.

Inspirator4piorunów

Nie znam się na dzieciach, ale... nawet jeśli skojarzysz, o co mu chodzi, to nie powinieneś go jednak o to zapytać, by uczył się porozumiewać bardziej składnie?

Pokaż więcej komentarzy (3)