Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozkminy

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Ta końcówka roku, jest jakaś anomalna pod kontem zgonów w moim otoczeniu. Ma ktoś z was podobne odczucie? W najbliższym otoczeniu w grudniu zmarły u mnie 3 osoby w wieku 2, 24 i 80 lat. Klepsydry wyglądają normalnie. 2 do 5 pogrzebów dziennie u mnie w mieście to normalna rzecz. Jeszcze ten cały Tiger Bonzo się przekręcił miał 35 lat.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

18piorunów

Całej społeczności życzę roku lepszego od poprzedniego, życzę wam zdrowia bo choć go nie doceniamy to podstawa, życzę wam szczęścia, tak po prostu szczęścia na codzień, życzę wam dużo wolnego czasu na pasje i zainteresowania a jeśli ich jeszcze szukacie to żebyście je znaleźli. Życzę miłości, awansów, rozwoju. Życzę dobrej atmosfery tutaj, myślę, że mimo wszystko taką mamy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Warszawa

13piorunów

Tak mnie naszło na podumanie.

Warszawa sp. z o.o. pod względem starych (prl-owskich i przedwojennych, ogólnie przed wynalezieniem deweloperki prywatnej) osiedli zachowuje się wesług tego schematu:

* znajdź teren wokół starych budynków, wystaw na sprzedaż
* deweloper buduje jeden budynek zwany osiedlem, z miejscami parkingowymi pod budynkiem
* miasto opracowało nowy plan zagospodarowania resztek zieleni i ulic. Parkingi do skasowania, zostaje tylko kilka miejsc postojowych
* wprowadzają się nowi lokatorzy, pojawia się więcej samochodów i problem parkowania
* pikachu.jpg - warszawa sp. z o.o.
* wprowadzenie strefy płatnego parkowania i zmniejszenie liczby miejsc parkingowych
* to-nie-ja-to-on!
* powtórz

W ten sposób dawne osiedla, na których było miejsce na zieleń, samochody i sklepy, jest przemieniana w beton, po czym miasto krzyczy jak to za dużo jest samochodów.

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gruba ryba

w Motoryzacja

17piorunów

Fiat 126p, mimo szeregu wad ale za to niewielu zalet, po czasie został doceniony jako samochód, który zmotoryzował Polskę.

Istnieje inny pojazd, którego zasługi również są duże choć usilnie ignorowane. Mały chiński skuter znany min pod nazwami Quest, Kingway Coliber, Motobi Wilga czy Router Bassa.

Sprzęt, do prowadzenia którego pełnoletnia osoba nie potrzebowała prawa jazdy, zmotoryzował polską wieś. Tysiące starszych osób, które nigdy nie miały do czynienia z pojazdem mechanicznym, sprawiło sobie taki właśnie środek transportu. Kojarzysz starszą panią, której przez 5km nie mogłeś wyprzedzić bo miała cały czas włączony kierunkowskaz w lewo? Na 99% jechała na "Coliberku".

Nigdy wcześniej żadne pojazd mechaniczny nie był tak tani i łatwo dostępny. Skutery sprzedawane były (a może wciąż są?) w wielu supermarketach a ich cena nie przekraczała najniższej krajowej. Nawet gdy wynosiła ona 1200zł.

Mimo niskiej jakości i sporej awaryjności wciąż można spotkać na drogach kilkunastoletnie egzemplarze. Nieustannie naprawiane, z żółtymi lampami i licznikami, bzyczą i jadą do sklepu, na targ czy na grzyby.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Wiecie, zawodowstwo w pracy polega osiąganiu perfekcji w tym co się robi. Ot taki przykład, panie na sklepie. Ktoś powie, co jest trudnego w pracy na sklepie? Panie obslugują kasę, znają kody towarów. Wbrew pozorom kasa to nie takie proste urządzenie. Cofanie transakcji, zwroty od klientów, setki różnych kodów. No i nie można się pomylić bo jest manko na koniec dnia, a one za to odpowiadają. To dość stresujące. No i te panie siedzą i obslugują kasę foskalną. Nie wspominając już o tym że klienci są różni, jedni są OK a inni nie. No i często praca powyżej 8h, mało czasu na przerwę. A co z towarem na sklepie? Panie chodzą, rozkładają towar, sprawdzają daty, rozkładają ceny. Tutaj też trzeba się pilnować żeby się nie pomylić. A ogarnięcie tego całego towaru na sklepie to nie jest wcale taka łatwa praca. A żeby sklep działał sprawnie to każdy musi wiedzieć co ma robić. Nie ma wiele miejsca na nowicjuszy. I taka załoga musi działać jak dobrze naoliwiona maszyna żeby sklep działał. A sklep to tylko taki przykład. Każda branża wymaga wiedzy, profesjonalizmu i zaangażowania. Wcale nie jest proste być zawodówcem w swoim fachu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Odniosę sie do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/ktos-powbijal-zaostrzone-prety-w-chodnik . Czy w waszym miescie jakikolwiek zarząd miasta zaczął aktywnie działać przeciw samochodozie? Nie wiem czy są na to jakieś rozwiązania, ale może gdzieś w jakieś miejscowości ktoś cos wymyślił. Oczywiście zaznaczam ze nie mam na myśli wprowadzania zielonych stref czy zwężania ulic. Mieszkam w małym mieście i mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz więcej aut, ktore są zaparkowane "na lewo", które blokują drogi i uniemożliwiają bezpieczne poruszanie. Często dochodzi do sytuacji, gdzie cała ulica robi sie jednopasmowa i nigdy nie wiesz kiedy ktos ci nie wiedzie na przeciw i będzie problem z zrobieniem miejsca żeby przejechać, albo parkowanie na narożnikach ulic ograniczając widoczność. Dziwi mnie jedna rzecz bo to, nie są nowe osiedla, głownie stare kamienice, raczej ludzi tam nie przybywa za to przybywa aut. Myślę ze są jakieś rozwiązania, typu przekształcenie szerokich chodników w parkingi(o ile chodniki są szerokie), albo wyznaczenie jakieś tereny pod parking do wykupienia. Jednak problem jest i on sie pogłębia. Odnoszę wrażenie, ze czasem jedna osoba ma więcej niż dwa auta, ale może to tylko wrażenie. O wąskich uliczkach na dweloperskich osiedlach bez parkingu wspomnieć nie bede bo to znana i niezrozumiała dla mnie patologia.

Mistrz0piorunów

@Cori01 ta działa aktywnie, masz aplikacje gdzie można zgłosić jak ktoś źle parkuje, Ew dzwonić na SM która (co może wielu zdziwic) przyjeżdża i o ile się da to reaguje, co innego jak ktoś parkuje na drodze wewnętrznej tam nie chcą reagować.

Co do nowych bloków to mam pod blokiem parking gdzie każde mieszkanie ma swoje miejsce (część mieszkańców ma garaż podziemny, niestety ja kupiłem mieszkanie jako jeden z ostatnich i już nie było tam miejsc), przy ulicy jest duży parking przystosowany do przyszłościowej zmiany, teraz parkuje się wzdłuż ale jest na tyle szeroko, że kiedyś na pewno domaluja linie i zrobią parkowanie w poprzek, rakze tu też na plus, miejsca dookoła jest sporo ale oczywiście i tak trafiają się chuje co parkują pod samym wejściem do klatki... Ale na szczęście rzadko, jeden jak parkował z premedytacją to mu zostawiłem karteczkę wyjaśniająca, że to droga ppoż a nie parking i zrozumiał, więcej już nie stawiał tam auta

Osobistość

w Dyskusje

11piorunów

Jak wpływają na was reklamy? Osobiście mój umysł w jakiś sposób, chyba żeby się nie przeciążać nauczył się ignorować wszelkie reklamy, wiec też nie do końca czuje potrzebę instalowania Adblocka, choć zmienia się to w przypadku YT, gdzie te reklamy z roku na rok sa coraz bardziej dominujące. Jednak bywają reklamy, które właśnie są najczęściej wyświetlane, które zamiast zachęcenia wywołują we mnie totalne zniechęcenie co do produktu. Rozumiem, że reklamy musza istnieć, żeby jakkolwiek produkt sprzedać, ale zastanawia mnie jaki jest sens w nachalności reklam, zazwyczaj to się tyczy yt czy tych, które blokują korzystanie z strony lub aplikacji albo oszpecających krajobraz bilbordów, takie wydaje mi się wywołują odwrotny efekt, myślę, że u większości konsumentów.

Jak wpływają na ciebie reklamy?

  • Wcale, zazwyczaj je ingoruje43% (133 głosy)
  • Często kupuje coś pod ich wpływem1% (4 głosy)
  • Zniechęcają mnie do produktu48% (148 głosów)
  • Sprawdzam8% (25 głosów)

310 głosów

Kosmonauta3piorunów

@Cori01 od przynajmniej 5 lat nie widzę reklam. Z domu wychodzę rzadko, a w internecie mam płatne konta, radio bez reklam. Jak jadę do rodziny, to przeżywam totalny szok. Ogólnie na jakiekolwiek chamskie reklamy trafiam raz na kwartał i to jest bardzo dziwne uczucie.

Fenomen1piorunów

Jakie reklamy? Już zapomniałem co to jest. Coś tam usłyszę przy grającym w drugim pokoju TV i reaguję wkurwem, tak się odzwyczaiłem. Sam TV nie oglądam.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Dyskusje

33piorunów

Punkt widzenia... :thinking_face:

Gruba ryba22piorunów

Bo dzieci jesc w szkole na stolowce nie musza, moga przyniesc kanapki albo obiad z domu, a wiezniowie do domu po kanapki pojsc nie moga, bo sa zamknieci w wiezieniu i nie moga wyjsc.
Dodatkowo to rodzice zarabiaja na dzieci, wiec teoretycznie maja pieniadze na posilek dla dzieci. Jesli takiej mozliwosci nie ma, niektorym dzieciom sa sponsorowane obiady.
Wiezniowie natomiast zarabiac pieniedzy nie moga, ewentualnie moga robic prace spoleczne, albo w zakladzie wieziennym tak wiec teoretycznie moga na swoj posilek pracowac rowniez.
Tych natomiast co nie chca pracowac, nie mozemy pozostawic bez posilku, bo 'prawa czlowieka'.
Czy pomoglem? :sleepy:
(Czuje sie jakbym odpowiadal na konfederacki, chlopskorozumowy mem z paroweczkami Korwina :face_with_hand_over_mouth: )

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Dyskusje

13piorunów

Zauważyłam, ze czytając książki wiele z nich po pewnym upływie czasu, dłuższym bądź krótszym zupełnie przepada w mojej pamięci i nie do końca jestem wstanie w miarę sensownie streścić ich przekaz/historie. Zostaje jedynie ogólny zarys fabularny. Jest jednak na szczęścia grupa książek, która pomimo upływu lat jest dalej mocno zakorzenione w mojej pamięci, są to jednak książki dość specyficzne, które w jakiś sposób poszerzyły moje horyzonty w światopoglądzie, bądź wpłynęły na filozofie życia(to nie znaczy, że śa to ulubione książki). Fakt ze wraca się do nich w jakiś rozmowach na dany temat co prawda pomaga je zapamiętać. Macie jakieś tytuły, które od razu wam przychodzą na myśl jak ktoś was zapyta, jaka książka zmieniła wasz punkt widzenia?

Poniżej podaje parę książek, które skłoniły mnie do długich przemyśleń. Pewnie lista była by dłuższa jakby sie dłużej zastanowić, ale sa to tytuły, które od razu przychodzą mi na myśl.

-"Głód" Martion Caparros
-"Niezwyciężony" Stanisłam Lem
-"Wyspa doktora Moreau" H.G Wells
-"Miasto Ślepców" Jose Saramago
-"Z miłości? to współczuje" Agata Romaniuk
-"Chłopi" Władysław Reymont
-"Chamstwo" Kacper Pobłocki

Osobistość1piorunów

@Cori01 minęło wiele lat od przeczytania tej książki, a w dalszym ciągu mam ją w głowie. Chodzi o : "I Bóg o Nas zapomniał" Andrzeja Kalinina

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Rozkminy

40piorunów

Czasem zastanawiam się, dokąd my w ogóle zmierzamy. Patrząc na na to co dzieje się np. w temacie sztuki, to chyba donikąd, a właściwie ku przepaści zatracenia.

Gruba ryba0piorunów

Rozumiem że jak artyści zaczną rzeźbić realistyczne postaci z marmuru i malować monumentalne sceny przedstawiające wydarzenia historyczne to będziemy już tylko zmierzać ku wyżynom doskonałości i będzie nasz czekała już świetlana przyszłość?

Koneser4piorunów

@4Sfor tak się zafiksowales na tym że banan to nie sztuka, że zapomniałeś pomyśleć nad tym co widzisz.
Tak się składa, że po lewej masz demo skilla w rzezbiarstwie jakiegoś człowieka a po prawej masz samoświadomy, komentarz do kondycji sztuki współczesnej w formie właśnie sztuki współczesnej. Czysta rekurencja.
Bawi mnie jak ludzie wyśmiewają sztukę współczesną jednocześnie krytykując coś co krytykuje sztukę współczesną ale nie jest w formie mówionej/pisanej tylko właśnie w formie symbolicznej. Ten banan powinien być świętym graalem ludzi o Twoich poglądach bo symbolizuje właśnie ich poglady a jest dokladnie na odwrót, to jest właśnie tragedia niezrozumienia.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Ostatnio znaleźliśmy pudelko pelne zdjęć i pocztówek. Pocztowki czyste, więc poszły na sprzedaż. Za to zdjęcia nie dawały nam spokoju. Dziś przejrzeliśmy je na spokojnie, po kolei.
Z całości wyłania się obraz bardzo ciekawego człowieka.
Laseczki, du⁎⁎⁎⁎ki, wojsko, mysliwce bojowe MIG-15, mundury, Żydzi, wyjazdy w latach 70 do Syrii, Iraku i Libanu.
Na odwrotach zdjęć Żydów pozdrowienia.
Na pozostałych zdjęciach widać tego samego pana.
Ależ ciekawe życie musiał mieć. Rozkminiamy z małżonkiem co on tam na tym Bliskim Wschodzie w latach 70 robił.
Brał udział w szkoleniach pilotów? Sam szkolił innych?
Dlaczego ktoś wyrzucił do kosza historie jego życia?
Czy umarł sam? Czy te panie ze zdjęć coś dla niego znaczyły? Czy spodziewal sie, ze para obcych ludzi będzie spędzać sobotni wieczór pisząc niestworzone historie o jego życiu?

Nie wiem, ani się nawet nie domyślam.

Mocarz15piorunów

Pan jest ewidentnie w mundurze Ludowego Wojska Polskiego pułk lotnictwa taktycznego. Świadczą o tym przypinki na mundurze. Dodatkowo, zdjęcia z bliskiego wschodu są około 10 lat później niż zdjęcia z lotniska co świadczy raczej o tym, że pojechał tam szkolić (wraz z kolegami) tamtejszych pilotów z Syrii, Libanu i Iraku.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Kosmonauta

w Hydepark

3piorunów

Witam wszystkich. Dziś taka poranna rozkmina. Zauważyliście może podczas przeglądania internetów do tej pory w telefonie korzystałem z Opery. Ale chyba coś słabo teraz jej idzie, coraz więcej stron nie otwiera się prawidłowo. Jako że jakoś nie lubię Google to na drogi ogień poszedł Firefox i mam takie wrażenie że chyba idzie mu coraz lepiej. Przynajmniej że stronami które na operze się nie otwierały prawidłowo. Zdjęcie przypadkowe. Pozdrawiam serdecznie.

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Co dzień rano emitowane są programy "Pytanie na śniadanie" i "Dzień dobry TVN". Programy typowo dla kobiet.
Dziwne że nie ma programu typowo dla mężczyzn.
Wiem. Oglądają to kobiety opiekujące sie domem i bombelkami ale i mężczyźni się znajdą. Np tacy na emeryturze czy zwolnieniu lekarskim.
Wiem. Są komputery i internet ale niektórzy włączają TV by brzdąkał i zamiast oglądać program o robieniu paznokci czy ploteczkach mogliby słuchać np o:

- sport
- ćwiczenia i odżywianie, zdrowie
- film (ale nie plotki z holiłud tylko omówienie filmów)
- wiadomości ze świata (również "niezachodniego") - jak Wojciech Szewko
- ekonomia i inwestowanie (w tym omówienie działania gospodarki, giełdy, pieniądza, instytucji)
- ciekawostki,
- technologia
- nauka
- majsterkowanie (zamiast gotowania np) typu jak coś naprawić zmodyfikować, ulepszyć i praktyczne pomysły, tipsy i triki itp
- historia - ciekawostki historyczne np omówienia bitew, technologii, ciekawych wydarzeń, życia osób (nie tylko wojenne informacje)
a można tez tu wpleść geopolitykę (ale nie politykę)
- psychologia i społeczeństwo (np związków, jak rozmawiać, sztuka konwersacji itp), socjologia (i socjotechnika),
- oraz niektóre wątki poruszane w programach dla kobiet
- militaria
- motoryzacja
- gry
- czytelnictwo (książki dla facetów)
- survival
- patologia na wykopie
- i śmieszne obrazki z niego
- do programu mogliby byc zapraszani ludzie z pasją którzy coś wynaleźli lub potrafią zrobić (coś jak kącik osób pozytywnie zakręconych)

Pamiętacie czasopismo popularnonaukowe "Młody technik" czy "Świat wiedzy" lub "Wiedza i życie"? OTÓŻ TO!
a są jeszcze Nature, Science, National Geographic, Focus

Ogólnie tematów na pewno by nie brakowało i któryś ogólnodostępny kanał mógłby wejść w tą niszę i uzyskać większą oglądalność niż zapewne ma obecnie. Choćby któryś z tych nowych TVP

GURU1piorunów

Czy to czasem nie jest utrwalanie stereotypów, z którymi niby te wielkie korporacje walczą, że kobieta ma siedzieć w domu, itp.?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Zawodowiec

w Hydepark

42piorunów

Siedzę.sobie tak teraz po ciemku. Obok powoli zasypiają moje potomkiem. Żona coś tam się krząta po domu a mnie dopadają kolejny wieczór feelsy...
Już kolejny rok z rzędu sezon jesienno-zimowy nie smakuje tak jak kiedyś. A te kiedyś nie było przecież wcale tak dawno. Pamiętam początki lat nastych. Abstrsvhujac, że człowiek był jeszcze na studiach ale przyszłość malowała się w tych jasnych barwach. Sytuacja polityczny była ch⁎⁎⁎wa ale stabilna. Na świecie też względny spokój. Kończąc studia myślałem od razu o kupnie mieszkania bo niewiele trzeba było żeby dostać kredyt. Gospodarka zaczynała się rozkręcać dając fajne perspektywy. Jednak potem pisdzielcy skutecznie dojechali sobie na jej pędzie pierwszą kadencję a drugą zaczęli już skutecznie wyhamowywać. Następna stacja pandemia z której rycia bani ledwo co wyszliśmy a tu wojna u sąsiada i znowu niepokój o jutro... I właśnie ten pieprzony niepokój od kilka lat odbiera mi smak wszystkiego. Wieczorami człowiek tylko siada i rozkminia już nie o sobie ale o przyszłości tych bąbli które zasypiają obok. Co ich czeka w tym po⁎⁎⁎⁎nym aktualnie świecie? Jeszcze 10lat temu świat był całkiem fajnym miejscem (wiem może to.moaj perspektywa wtedy, ze względu na wiek). Jarałem się, że będę mógł pokazać go moim dzieciom. A teraz? Co im pokazać? Tą jedną wielką chujnie która.nas otacza?
I tutaj mam pytania do bardziej doświadczonych stażem Tomków. Czy też mieliście takie rozkminy an tym etapie życia? Jak sobie z tym poradziliście i jak na to patrzycie z perspektywy czasu?
Sorry za słowotok ale jakoś potrzebowałem to wyrzucić z siebie. Zapraszam do dyskusji o wszystkim i o niczym.ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Osobistość3piorunów

Ta jedna wielka ch⁎⁎⁎ia która nas otacza - nie wiem do czego porownujesz że ci to wychodzi.

Ekonomia - to że wzrost zmalał lub może mamy lekka recesję nie zmienia faktu że stopień bezrobocia mamy najniższy w historii i płace na poziomie pierwszego świata. A wyższe płace nie będą tylko pozytywnym zjawiskiem bo im większe zarobki tym droższe usługi i większa akumulacja kapitału. I to też jeden z powodów cen mieszkań, ludzie po prostu mają za dużo oszczędności i nie wiedzą jak nimi zarządzać więc lokują w mieszkania.
Nawet jeśli poziom zarobków się nie zwiększy i zostanie utrzymany to nie ma w tym nic złego, daleko nam od biedy czy nawet niedostatku, jesteśmy w topce zarobków na świecie. Po prostu zamiast brać realna obecną sytuację to brakuje wam wzrostów i perspektywy wzrostów.

Polityka - obawiacie się wojny teraz, kiedy Rosja się mocno wykrwawia przepalając to co wyprodukowało ZSRR a im dłużej się wykrwawia tym trudniej będzie jej prowadzić kolejne konflikty a przecież były gorsze momenty dla nas również w najnowszej historii - gdy Ukraina była prorosyjska, a Rosją miała sprzęt i ludzi których obecnie straciła w konflikcie, wtedy nie było powszechnej paniki w obawie o wojne.

Zbytnio analizujesz i to nie koniecznie poprawnie i do tego jesteś zalewany zbyt duża ilością informacji. Kiedyś pewnie żyłeś nie analizując tego, patrzyłeś na bieżące własne problemy związane ze studiami, własnym mieszkaniem i nie analizowałes tego co się dzieje wokoł. Teraz tych problemów nie masz, więc szukasz innych, pewnie gdyby pojawily się znów jakieś bliskie ci problemy typu choroba to właśnie nimi byś się przejmował a nie geopolityką.

Wydaje mi się że człowiek jest maszyną do rozwiązywania problemów, a gdy ich nie ma, to albo próbuje je znaleźć albo popada w marazm.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Kot, rybki, chomik, pies czy świnka morska nauczą Cię co to znaczy śmierć, i odchodzenie. Za to żółw, pokaże Ci co to znaczy nieśmiertelność.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów


Jako że aura powoli zamienia się w zimową, a wraz z nią zdarza mi się używać podgrzewanych kamizelek to naszła mnie rozkminia. Czy ktoś wie czy żołnierze na Ukrainie masowo używają takich kamizelek jak siedzą w okopach czy nie? Z jednej strony to świetna sprawa jak się nie ruszasz za dużo to zapewnia ciepełko, a energii jakoś dużo to nie zużywa. Więc ładowanie powerbankow to pewnie nie jest jakiś problem. Ale z drugiej w termowizja świecisz jak choinka i mogą być zakazane. Ktoś się orientuje?

Lider1piorunów

Rzuciłbym żartem, że to odważne założenie, że kacapy doszły technologicznie do etapu termowizji, ale w sumie to sam jestem ciekaw odpowiedzi na to pytanie :thinking_face:

GURU0piorunów

@Pstronk Miałem okazję przymierzać kamizelkę kuloodporną plus kamizelkę na szpej? ukraińskiego żołnierza. W uj ciężkie i nieporęczne. Trudno mi sobie wyobrazić pod tym jeszcze kamizelkę z Ali z powerbankiem - jak długo by to wytrzymało takie obciążenie i jak by to wyglądało w praktyce.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rozkminy

169piorunów

Właśnie sobie uświadomiłem, że po ponad 13 latach ostrego tyrania na swoim, właśnie w listopadzie, osiągnąłem cel jaki sobie zakładałem i który obiecałem ojcu w 2012 r. Chciałem mu udowodnić, że dam radę dojść do pewnego etapu bez ich (rodziców) pomocy. W sumie i tak nie byli mi w stanie pomóc bo żyli od pierwszego do pierwszego.

Ojciec zmarł w 2020 r., cholernie brakuje jego "ale dajesz rade synek". Chociaż chyba nigdy z jego ust nie padło "jestem z ciebie dumny", to tak odbierałem jego słowa, dawało to kopa do działania.

Nie wiem czy śmieszne, czy smutne ale na dobrą sprawę, doszedłem teraz do tego etapu, który mu obiecałem i nie czuję nic nadzwyczajnego. Nie mam się za bardzo komu pochwalić, bo sprawa rozchodzi się o hajs, no więc jak będę się chwalił żonie, to zaraz znajdzie wydatki, na które można to spożytkować, a ja nie lubię w konsumpcjonizm. Nie pochwalę się matce, bo będzie sugerować, żebym jej coś odpalił - całe życie ojciec na nią robił, więc ma pasożytnicze zapędy. Znajomi też odpadają, bo po co mają mieć gula albo kminić jakieś z d⁎⁎y scenariusze, że pewnie kradnę albo oszukuję.

No więc tak siedzę nad naszym wspólnym zdjęciem. To chyba 97 lub 98, nasz jedyny w życiu męski wyjazd. Kminie jak cholernie brakuje mi tego gościa. To był mój prawdziwy Ziomek, który całym sercem mi kibicował i chciał dla mnie jak najlepiej. Mimo, że sam nie ogarnął najlepiej swojego życia, zbankrutował i musiał wyjechać do słabej pracy za granicę. Ja przez to, żeby móc studiować, musiałem zaiwaniać na dwie zmiany, widziałem jak mu głupio z tego powodu.

Nie wiem w sumie czy się cieszyć, czy płakać, nie wiem po co to tu piszę ale tak mnie wzięło przy chorobie na rozkminy. Mam nadzieje, że gdzieś tam patrzy na mnie i mówi to swoje "ale dajesz radę synek".

Chyba pójdę robić kompot.

Tytan0piorunów
jak będę się chwalił żonie, to zaraz znajdzie wydatki, na które można to spożytkować, a ja nie lubię w konsumpcjonizm
po prostu określony poziom miesięcznych zarobków

@jaczyliktoo jak ukrywasz wielkość dochodów przed żoną? Wypłata z uop / wpływy z działalności gospodarczej trafiają na konto do którego ona nie ma wglądu? Na jdg płacą Ci gotówką?

Fenomen0piorunów

@jaczyliktoo szkoda tatka, ale na swój sposób cię dopingował i na pewno nie było to bez znaczenia dla drogi, którą przebyłeś. Niestety najgorsze w życiu jest to, że wszyscy kiedyś umrzemy :confused: 3m się.

Pokaż więcej komentarzy (35)

GURU

w Motoryzacja

18piorunów

Hejo,
czy kupilibyscie uzywane auto( ale takie ponad 4+lat)na raty?( moze byc tez leasing,najem czy jakakolwiek inna forma finansowanie zewnetrznego)

Myslalem,ze sie ludziom w bliskim kregu naprawde powodzi,bo wszyscy uzywane auta za 60-70 tysi( wiek w okolicach 10 czy nawet 10+ lat jak sie pozniej okazalo xD) typu bmw/audi/merc/jaguar- a tu sie dowiaduje,ze kazdy kupil je na raty...
Ja j⁎⁎ie- czy naprawde stare bmw f10 jest takie za⁎⁎⁎⁎ste( z jakims podstawowym dieslem typu 520d albo 525d,nie pamietam ),zeby za model z 2012 roku placic 60 000 zl i kupowac to na raty?

Rynek będzie dalej zjebany jak ludzie beda takie auta kupowac w takich cenach placac grube raty...

Az sie zaczynalem zastanawiac czy ja jestem zdrowy na umysle,ze jak uzywane auto to wole kupic tansze,ale bez kredytu.

Lider4piorunów

Wydaje na samochody nie wiecej niz oszczednosci z 6 miesiecy. Dzieki temu kupuje rozsadnie ekonomicznego 3-4 latka i nawet jak go rozwale to zbytnio mi nie jest zal. Samochod to tylko srodek transportu, narzedzie.

Pokaż więcej komentarzy (39)