@baklazan możesz kupić używany spalinowy lub używany elektryczny. Taki Nissan Leaf za 60tys jest, w tej cenie podobnie są Focusy czy jakieś Golfy kilkuletnie.
Porównywanie na nowych nie ma sensu, bo i spalina i elektryk po wyjeździe od dealera już ma z miejsca -30%.
No i policz też te 500 rocznie na serwis filtry + olej. Klocki i tarcze też w spalinowym częściej, w elektrykach jak hamuje się generatorem przez rekuperację to hamulcy się niemal nie serwisuje.
Generalnie źle do tego podchodzisz. Wyobraź sobie, że masz budżet 100k na auto. Możesz kupić nową Dacie, używanego Forda lub używanego elektryka. Do jazdy 40km dziennie elektryk będzie najlepszym wyborem, bo budżet na starcie jest ten sam, ale użytkowanie będzie tańsze. Tak na to popatrz, a nie, że elektryk 70tys droższy... Od czego? EX30 od XC40? Owszem. Ale ludzi racie leasingu w kwocie takiej samej co miesiąc elektryk wypada lepiej na kosztach paliwa.
Choć to opcja tylko dla tych, co wokół komina jeżdżą, a nie w góry, nad morze, na Mazury czy na dwa/trzy tygodnie zostawiają auto na parkingu na lotnisku.