Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sciencefiction

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie przygotowuje trzy dodruki książek Stanisława Lema. "Niezwyciężony" wróci do księgarń 29 stycznia, a "Kongres futurologiczny" i "Golem XIV" 5 lutego 2025 roku. Wydania w miękkiej oprawie obejmują kolejno 260, 202 i 208 stron, w cenie detalicznej po 44,90 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Niezwyciężony"

Powieść Niezwyciężony zajmuje szczególne miejsce w dorobku Stanisława Lema. Z kilku powodów. Przede wszystkim jest to batalistyczna space opera – opowieść o starciu ludzi z powstałą samorzutnie na odległej planecie populacją mikroautomatów niszczących wszelkie myślenie. Lem jako pisarz wielokrotnie opisywał kosmos i perypetie międzygalaktycznych podróżników, rzadko jednak czynił to tak jak w tej powieści doprowadzając do otwartego konfliktu zbrojnego. Fabuła Niezwyciężonego to wymarzony i niemal gotowy scenariusz wielkiego batalistycznego filmu. 

Stanisław Lem nie byłby jednak sobą, gdyby w dynamiczną akcję książki, pełną wybuchów i rozbłysków, nie wplótł ważnych pytań o naturę tego, z czym zmaga się załoga statku kosmicznego. Mechaniczne urządzenia – także te stworzone przez człowieka – nastawione są w Niezwyciężonym na odruchową walkę aż do samozatraty. To do istoty myślącej należy zrozumieć obcość i wyzwolić się z fatalizmu zniszczenia.

"Kongres futurologiczny"

Kongres futurologiczny, którego narratorem i bohaterem jest znany doskonale czytelnikom Lema — choćby z Wizji lokalnejPokoju na Ziemi i Dzienników gwiazdowych — Ijon Tichy, przedstawia antyutopijną wizję społeczeństwa przyszłości. Futurologiczny koszmar ukazany został w obrazie świata, którego materialną i duchową nędzę maskują halucynacje wywołane działaniem środków chemicznych. Środki te, rozpylone w powietrzu, sprawiają, że postrzegana ,,rzeczywistość“ jawi się mieszkańcom owego świata w postaci sielankowych projekcji ich marzeń i pragnień. Lem posłużył się tu po mistrzowsku alegorycznym chwytem, którego sens — po dwudziestowiecznych doświadczeniach totalitarnej propagandy i masowych eksperymentów socjotechnicznych — nie wymaga szczególnych objaśnień.

"Golem XIV"

Golemie XIV Stanisław Lem zabiera czytelników w jedną ze swoich najbardziej niezwykłych i odważnych literackich przygód. Obdarzony świadomością superkomputer, nieskończenie przewyższający inteligencją człowieka, wygłasza przed naukowcami wykłady.

Losy Golema obserwujemy od powstania aż do zagadkowego odejścia ze świata ludzi. Sztuczna inteligencja stworzona przez ludzką żądzę panowania nad wszystkim, co istnieje, zaskakuje jednak swoich konstruktorów. Komputer, a tym samym Lem, z rozmachem godnym biblijnych proroków, przeprowadza miażdżącą krytykę człowieczeństwa, stworzonej przez homo sapiens kultury i złudzeń na temat mechanizmów ewolucji. Golem przedstawia oszałamiającą wizję rozwoju sztucznej, mechanicznej inteligencji, która ostatecznie może przekroczyć granice kosmosu i dostępnego ludziom rozumowania.

Lem dokonuje w swym dzieje czegoś niespotykanego – w fascynujący literacko sposób próbuje oddać myśli superkomputera. Stwarza na oczach czytelników dialog ludzkości i ludzkiego rozumu z „nieludzkością“ i Rozumem, który znajduje się już poza naszymi możliwościami poznania. Jest to w końcu także zapis dialogu Lema z samym sobą. I to może jest w Golemie XIV najbardziej inspirujące.

Czy w świecie coraz bardziej rządzonym przez algorytmy wizja Lema okaże się prorocza?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Mistrz1piorunów

okładki tych wydań są super, ale to jak blakną kolory grzbietów to jest jakiś dramat

Osobistość0piorunów

@Whoresbane ja sobie kupiłem całość poza "Fantastycznym Lemem", bo brak. Patrząc na to, jak im schodzi obecne wydanie, to twardego można za jakieś 5 lat oczekiwać.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Nowa Fantastyka 02/2025

„W sprzedaży pojawiło się właśnie lutowe wydanie "Nowej Fantastyki", w którym każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie.

Miłośnicy kina mogą zaznajomić się z nowymi propozycjami z Azji, które pojawiły się na Festiwalu Pięciu Smaków. Osoby zainteresowane technologią mogą poczytać rozważania o kolejnych zimach sztucznej inteligencji. Fani klasycznej polskiej fantastyki na pewno chętnie poczytają o twórczości Marka S. Huberatha, a ci, których interesują zagraniczne nowości, dostaną wywiad z Victorią Schwab. Do tego tradycyjnie felietony, recenzje i powrót Lila i Puta.

W dziale prozy tym razem sześć opowiadań, w tym m.in. nowy tekst Marty Krajewskiej, opowiadanie Momira Iseniego z rzadko odwiedzanej przez nas Serbii oraz nominowany do Nebuli tekst Angeli Liu.

"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii - towarzyszy jej nowa promocja z prezentem książkowym.

NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf.

Prenumeratę "Nowej Fantastyki" znajdziecie pod tym adresem internetowym:
https://www.gildia.pl/nf

E-wydanie, które również możecie zaprenumerować, na platformie Nexto:
https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

NF w Legimi:
https://www.legimi.pl/katalog/?searchphrase=nowa%20fantastyka&sort=score

Bądźcie z nami! (I szykujcie się już teraz na marcowe nowości.)”

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wypuścił wyczekiwany dodruk ze świata Diuny. "Łowcy Diuny" Briana Herberta i Kevina J. Andersona ponownie w sprzedaży od 21 stycznia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 592 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Odkąd Dostojne Matrony zniszczyły Rakis i niemal wszystkie planety Tleilaxan, galaktyce znowu zagląda w oczy widmo głodu przyprawy. To szansa dla Kapitularza, na którym żyją teraz czerwie, i dla Murbelli, która z uporem tworzy tam nowe zgromadzenie żeńskie. Walki z Dostojnymi Matronami, intrygi podzielonej na frakcje Gildii Kosmicznej oraz podstępny plan nowej generacji maskaradników odwracają jednak nieustannie jej uwagę od najważniejszego niebezpieczeństwa – wroga z zewnątrz.

Zwycięstwo w zbliżającym się Kralizeku zapewnić może tylko Kwisatz Haderach, lecz jego ghola jest na statku, którym Sziena i Duncan Idaho uciekli z Kapitularza. Tymczasem na statek ten nieustannie zarzucają swą sieć diaboliczni łowcy…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
        

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX uruchomiło przedsprzedaż lutowych premier. Wszystkie książki zostaną wydane w miękkich i twardych oprawach, dodruki jedynie na twardo. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 24 stycznia, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy w połowie przyszłego miesiąca. Ukażą się:

Antologia "Ku gwiazdom. Antologia polskiej fantastyki naukowej 2024" - 430 stron, 32 zł za miękką, 50 zł za twardą oprawę.

Już po raz czwarty, wspólnie z Polska Fundacja Fantastyki Naukowej wydajemy rocznik antologii "Ku Gwiazdom". Zawartość tegorocznej edycji przedstawia się następująco:

dr hab. Leszek P. Błaszkiewicz
Na Księżyc i dalej

dr Emmanuella Robak
Antologie w świecie science fiction

Agata Francik
Cztery ściany świata

Mateusz Wyszyński
W cieniu kasztanowców

Marek Kolenda
Przebieralnia

Michał Walasek
Filtr

Maja Malinowska
Echo z Amaltei

Tomasz Kołodziejczak
Jeszcze nie dziś

Romuald Pawlak
Napięcie powierzchniowe

Magdalena Świerczek-Gryboś (Cool Story Naz)
OMG

Istvan Vizvary
Sito Erlenmachera

Marek Żelkowski
Trójkąt Pyrrusa

Mikołaj Maria Manicki
Heretycy nie płacą

Henryk Tur
Konglomerat

dr Krzysztof Czart
Pozasłoneczne światy

dr inż. arch. Leszek Orzechowski
Przyszłość zapisana w gwiazdach

"Szarlatan i hermafrodyta" Bartosza Ejzaka - 250 stron, 34 zł za miękką, 40 zł za twardą oprawę.

Czy można być szczęśliwym po śmierci?

A jeśli nie... to jaką cenę trzeba będzie zapłacić za pakt zawarty z samym diabłem?

Rzecz się dzieje w Tszczycach, ospałym miasteczku położonym w świecie mogącym uchodzić za majak lunatyka. Po dłuższej nieobecności powrócili tu Mariusz i Izabela, rodzeństwo wyklęte przez miejscowych, którzy obawiali się kobiety dotkniętej w równej mierze wieszczym darem, co i szaleństwem.

W Tszczycach powracają także wspomnienia. To właśnie tutaj Izabela poznała przed laty czarnoksiężnika, o którym szeptano, że zawarł pakt z diabłem... Ale w jakim celu i za jaką cenę? Na ten temat snuć można jedynie domysły.

Powieść została utkana z perspektywy dwóch oddzielnych narracji. Z jednej strony prowadzi ją Izabela Kulwieckia, z drugiej czarnoksiężnik Zgorzelski, człowiek opętany szaleństwem pożądania wobec Saszy, młodej hermafrodyty zamieszkującej Tszczyce. Relacje dwojga bohaterów uzupełniają się i krzyżują ze sobą jednocześnie. Każda narracja rozpoczyna się i ucina w różnych momentach, każda skupia się na innych aspektach wydarzeń, wreszcie każda... w równej mierze wszystko wypacza. Razem jednak tworzą wspólny sen o Tszczycach i jego mieszkańcach, zupełnie nieświadomych, jak wielkie niebezpieczeństwo nadciąga wraz z pojawieniem się jednego z najpotężniejszych demonów piekielnych, podstępnego Pajmona pragnącego upomnieć się o swoją należność...

"Kiedy będziesz gotowy, idź" Wojciecha Gunii - 360 stron, 37 zł za miękką, 50 zł za twardą oprawę.

Kiedy będziesz gotowy, idź.
Osiem opowieści o ludziach na drogach donikąd

W każdym człowieku jest ciemny labirynt i przemierzający go niewielki pająk.
W każdym człowieku jest urojony raj i otwarta rana.
Rana oddziela labirynt od raju.
Pająk jej szuka, by przez nią uciec.

Kiedy będziesz gotowy, idź to zbiór ośmiu opowiadań, których wspólnym mianownikiem jest ruch – ruch daremny, błądzenie, bezcelowe krzątanie (albo niemożliwe do zrealizowania pragnienie ruchu) w poszukiwaniu wyjścia z dotychczasowej sytuacji egzystencjalnej.

Bohaterowie tych tekstów próbują zmienić swoje życie, nadać mu jakiś sens lub kierunek, ale ciągle coś trzyma ich w miejscu i nie pozwala na zmianę: traumy, nierozwiązane sprawy, doświadczenie przemocy, brak sprawczości, wrodzone ograniczenia lub opresyjne, warunkujące wychowanie. Tłem tych zmagań jest świat-więzienie, świat na krawędzi: realności i sennego koszmaru, dnia i nocy, pokoju i wojny.

Utwory w Kiedy będziesz gotowy, idź wyrastają z konwencji literatury niesamowitej, ale przekraczają ją, sytuując źródło niesamowitego nie w zjawiskach nadprzyrodzonych, lecz w okaleczonej psychice ludzi poddanych presji okoliczności, którym nie są w stanie sprostać. Psychice tym silniej ulegającej deformacji, im bardziej desperacka staje się ludzka walka o zmianę, o ruch.

"Bóg Zero Jeden" Michała Kłodawskiego - 450 stron, 40 zł za miękką, 50 zł za twardą oprawę.

Odległa przyszłość. Dzięki nowoczesnej technologii ludzkość odebrała z układu AR Chimaera tajemniczy sygnał, który po odczytaniu brzmiał: „JA JESTEM WASZYM BOGIEM”. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia – wiedza, nauka, technologia i rozwój umysłu – stanęły wobec próby. Zapanował niepokój, a ludzkiej inteligencji rzucone zostało najtrudniejsze wyzwanie.

Egzobiolog Adrien Ash wchodzi na pokład statku kosmicznego Horyzont, aby odkryć źródło sygnału. Kiedy podczas podróży w niewyjaśnionych okolicznościach ginie kapitan, załoga orientuje się, że za atakiem stać mogła potężna obca inteligencja. Próbując odnaleźć się w świecie „okrutnych cudów”, Ash skonfrontowany zostanie ze wspomnieniem zaginionej żony, Alice. Wkrótce też odkryje, że układ AR Chimaera skrywa tajemnice równie fantastyczne, co przerażające...

„Bóg Zero Jeden” to opowieść o intelektualnym pojedynku człowieka przyszłości z obcą istotą, historia stawiająca pytania o granice nauki, religii i ludzkiego umysłu. Książka kładzie tym samym duży nacisk na zgodność opisywanych zjawisk z realiami fizycznymi, bazując na ustalonych prawach (jak przekroczenie granicy Chandrasekhara przez gwiazdę typu biały karzeł), czy też twórczo rozwijając istniejące teorie (jak czterowymiarowość przestrzenną zawartą w teorii Kaluzy-Kleina). Nawiązuje również literacko do klasyki spod znaku Stanisława Lema czy Artura C. Clarka.

"Zamek Vogelöd" Rudolfa Stratza - 350 stron, 37 zł za miękką, 50 zł za twardą oprawę.

Kilkanaście listów. Różne relacje. Dwóch podejrzanych… i jedna krwawa zbrodnia sprzed lat. Jest rok 1850. Hrabia von Vogelschrey jak co roku postanawia urządzić wielkie polowanie, a na zamek Vogelöd zjeżdżają dostojni panowie. Niestety, prócz zaproszonych pojawia się również kilku niezapowiedzianych gości, a wraz z nimi powraca wspomnienie niewyjaśnionej śmierci hrabiego Oetscha. Na ekscentrycznego brata zmarłego, spirytystę zajmującego się alchemią, po raz kolejny pada cień poważnych zarzutów. Nieczyste sumienie, wzajemne oskarżenia oraz podejrzenia kolejnych zbrodni sprawiają, że stare zamczysko zaczynają nawiedzać duchy przeszłości.

"Zamek Vogelöd" to pełna napięcia oraz nieoczekiwanych rozwiązań późna powieść gotycka z elementami kryminalnymi i epistolograficznymi, stworzona przez niemieckiego pisarza, Rudolfa Stratza (1864-1936). Została dwukrotnie zekranizowana – za pierwszym razem jeszcze w roku premiery (1921) przez Friedricha Wilhelma Murnaua, a następnie przez Maksa Obala (1936). Wielowarstwowa, niepozbawiona humoru i z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, na wiele lat została wymazana z kart literatury i kinematografii. Dziś powraca w pierwszym polskim tłumaczeniu.

Dodruki w twardej oprawie:

antologia - "Ku gwiazdom. Antologia polskiej fantastyki naukowej 2021"
antologia - "Ku gwiazdom. Antologia polskiej fantastyki naukowej 2022"
antologia - "Ku gwiazdom. Antologia polskiej fantastyki naukowej 2023"
Krzysztof Grudnik - "Okultyzm i nowoczesność"
Istvan Vizvary - "Lagrange. Listy z Ziemi"
John M Falkner - "Zaginiony stradivarius"
Robert Aickman - "Ukryty pokój. Opowieści osobliwe i makabryczne"
Robert Aickman - "W głębi lasu. Opowieści upiorne i śmiertelne"
Algernon Blackwood - "Wierzby"
Artur Machen - "Wielki bóg Pan"

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Autorytet

w Książki

16piorunów

111 + 1 = 112

Tytuł: Not Till We Are Lost
Autor: Dennis E. Taylor
Gatunek: science fiction
Ocena: 5/10

Powrót do formuły znanej z części 1-3, czyli przeplatające się historie zawierające różnorodne motywy sf.
Niestety poziom jest nierówny, a historie nie za bardzo łączą się w jakąś sensowną całość, tylko wyglądają jak zbiór opowiadań ze świata Bobów pomieszanych żeby udawać powieść. Z Wielkim Zagrożeniem wrzuconym na koniec, przez które mamy czekać na kolejną część. Którą pewnie przeczytam, ale jak nie będzie lepiej to będzie moja ostatnia. :P

[MOŻLIWE SPOILERY] (bardziej do poprzednich części)

- Najlepszy, bardzo fajny wątek to ten Ikarusa i Dedalusa, którzy natrafili na wormhole'a i eksplorują to, co znaleźli po drugiej stronie
- Niezły, ale bardzo słabo rozwinięty, to budowa Quinniverse i wymiana kulturalna bobrodziobaków z ludźmi
- Niezły, ale pozbawiony znaczenia i wtórny to Howard i Briget pomagający kolejnemu inteligentnemu gatunkowi na niższym poziomie rozwoju w jego problemach. Ile można
- Zmarnowany to budowa AI przez Skippies, którzy ignorują zasady bezpieczeństwa i zachowują się przez całą książkę jak debile
- Sporo nudy o tym jak to Boby robią projekty, zwołują zebrania itd. oraz trochę nudy o polityce

Literacko też nadal szału nie ma. Jak to jeden z Bobów w książce podsumował "I tried for a more dramatic description, but even as a posthuman computer, I had all the poetic talent of a hammer." A szkoda, bo jak autor wymyślił że kolejne Boby się różnią, to mógłby tym uzasadnić też jakieś zabawy formą. 

Gruba ryba

w Książki

35piorunów

109 + 1 = 110
Prywatny licznik: 2/12

Tytuł: Powrót z gwiazd
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-08-06175-6
Liczba stron: 396
Ocena: 7/10

Powrót z gwiazd to kolejna bardzo interesująca książka Lema, tym razem dość przewrotnie nie skupiająca się na samej wyprawie kosmicznej, co na konsekwencjach powrotu z takowej. Oto pilot, dla którego biologicznie minęło 10 lat, wraca na Ziemię, na której w tym czasie upłynęło półtora wieku. Jak odnaleźć się w świecie, który wydaje się bardziej obcy niż najodleglejsze zakątki kosmosu?

W pierwszym rozdziale czytelnik zostaje wciśnięty w buty głównego bohatera, dzięki czemu sam może poczuć się w sposób wyobcowany. Sposób narracji, mnogość opisów i niezrozumiałych terminologii, interakcja z innymi ludźmi, przedstawienie skali i natłok informacji, to wszystko sprawia, że może zakręcić się w głowie. Uczucie zagubienia i frustracji z tym związanej wzrasta z każdą stroną.

W kolejnych rozdziałach zaczynamy dostawać coraz więcej punktów zaczepienia, dzięki którym możemy zrozumieć co stało się z Ziemią i jej mieszkańcami, w którą stronę potoczyły się dzieje ludzkości, ale co najważniejsze: coraz więcej dowiadujemy się o samym pilocie, Halu Breggu. Dostajemy obraz człowieka niezwykle obciążonego psychicznie wydarzeniami, których był uczestnikiem w trakcie misji kosmicznej, duszącego w sobie poczucie winy, żalu i gniewu, ale nie mającemu nikogo, przed kim mógłby się otworzyć. W nowej rzeczywistości, pełnej niezrozumiałych zasad i reguł, czuje się jak artefakt przeszłości, wyróżniając się dodatkowo na tle innych ponadprzeciętnym wzrostem. Samotny, groteskowy, niechciany, podejmuje próby zrozumienia Ziemi przyszłości.

To, co w Powrocie z gwiazd podobało mi się najmniej, to motywy relacji na linii kobieta - mężczyzna. Dużą część książki stanowi pewien koncept jak dynamika damsko męska wygląda w społeczeństwie pozbawionym chęci (i tak naprawdę możliwości) ryzykowania. Jak sam w sobie pomysł ten był interesujący, tak sposób w jaki opisano interakcje głównego bohatera z kobietami nie zawsze był dla mnie komfortowy, a często wywoływał uczucie jakiegoś zażenowania.

Podsumowując, uważam Powrót z gwiazd za mocną pozycję. Ponownie dostałem to, czego od książek z gatunku science-fiction oczekuję, a więc człowieka w centrum uwagi, ale człowieka postawionego w sytuacji ekstremalnej, obcej. Oprócz tego jest oczywiście cała masa technicznych opisów, które Lem uwielbia, a także opisy technologii, które w jakimś stopniu są w tym momencie normą, albo przynajmniej są znane (jak czytniki e-booków, czy autonomiczne samochody), co robi wrażenie, biorąc pod uwagę, że książka została napisana 65 lat temu. Polecam lekturę wszystkim fanom gatunku.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX zapowiada debiutancką powieść hard sci-fi. "Bóg Zero Jeden" Michała Kłodawskiego ma zaplanowaną premierę na luty 2025 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Odległa przyszłość. Dzięki nowoczesnej technologii ludzkość odebrała z układu AR Chimaera tajemniczy sygnał, który po odczytaniu brzmiał: „JA JESTEM WASZYM BOGIEM”. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia – wiedza, nauka, technologia i rozwój umysłu – stanęły wobec próby. Zapanował niepokój, a ludzkiej inteligencji rzucone zostało najtrudniejsze wyzwanie.

Egzobiolog Adrien Ash wchodzi na pokład statku kosmicznego Horyzont, aby odkryć źródło sygnału. Kiedy podczas podróży w niewyjaśnionych okolicznościach ginie kapitan, załoga orientuje się, że za atakiem stać mogła potężna obca inteligencja. Próbując odnaleźć się w świecie „okrutnych cudów”, Ash skonfrontowany zostanie ze wspomnieniem zaginionej żony, Alice. Wkrótce też odkryje, że układ AR Chimaera skrywa tajemnice równie fantastyczne, co przerażające...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
   

Koneser0piorunów

@Whoresbane ktoś coś może powiedzieć o tym dziele albo chociaż autorze (skoro to debiut)? Warto?

Fanatyk1piorunów

@BJXSTR W dwóch antologiach Ku Gwiazdom pisał opowiadania. Możesz tam znaleźć próbkę jego twórczości

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS prezentuje najnowszy tom z serii Wehikuł Czasu. "Czytelniku, nienawidzę Cię!" Henry'ego Kuttnera ukaże się 11 marca 2025 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, liczy 416 stron, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Czytelniku, nienawidzę cię to pierwszy tom opowiadań jednego z mistrzów złotego wieku science fiction. Niezwykły, i niestety nieco zapomniany, talent Kuttnera lśni najjaśniej w krótkiej formie. W tym tomie prezentujemy niewielki wycinek jego twórczości. Są tu m.in. wszystkie historie o genialnym (wyłącznie pod wpływem) wynalazcy Gallowayu Gallegherze i jego narcystycznym robocie, oraz cztery opowiadania po raz pierwszy prezentowane polskim czytelnikom. Podróżujący w czasie prawnicy mafii, własne zwłoki z przyszłości, porośnięci futrem obcy śniący o zawładnięciu Ziemią, to tylko niektóre z zabawnych, błyskotliwych pomysłów, którymi zachwyca nas Kuttner.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Fenomen3piorunów

Gallegher - te opowiadania są absurdalnie śmieszne :smiley:
No i opowiadania o rodzinie mutantów (nie mylić z jego książką "Matanci") są odjechane na maksa.
Faktycznie - nowelki się czyta świetnie, dłuższe formy mu zdecydowanie nie leżały, nie miał pomysłów na długie wątki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

25piorunów

33 z 33 (ʘ‿ʘ)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak JednymSłowem prezentuje nowe wydanie pierwszego tomu cyklu Southern Reach. "Anihilacja" Jeffa Vandermeera jest zaplanowana na 27 marca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 232 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

RZĄD STRZEŻE DOSTĘPU DO STREFY X.

Strefa X jest jak nowotwór, który powoli zajmuje całą planetę.

Każda z wysłanych do niej jedenastu wypraw badawczych kończyła się śmiercią albo szaleństwem jej uczestników.

Dwunasta ma być inna.

Do Strefy X docierają cztery kobiety. Obserwują, jak postapokaliptyczny pejzaż wchłania wszystko, co żyje. Roślinność wdziera się do opuszczonych domów. Organizmy mutują i krzyżują się ze sobą, powołując do życia nowe, nieznane dotąd formy.

Najbardziej tajemnicza okazuje się wieża, która zamiast piąć się do góry, ciągnie się w dół. Podziemne schody wabią badaczki coraz głębiej – tam, gdzie serce wieży zaczyna pulsować, a na ścianach pojawiają się fosforyzujące, tętniące dźwiękiem słowa.

Czy uda się wyjaśnić ich znaczenie, zanim Strefa X pochłonie wszystko?

Co jest tutaj prawdą, a co tylko halucynacją?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
   

Fanatyk4piorunów

@Whoresbane kiedy przed polowaniem walnąłeś połówkę i patrzysz na rabatę kwiatków

Gruba ryba5piorunów

@Zielczan przypomina to xd

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

W odległej :milky_way: galaktyce, w której od tysiącleci znano jedynie język wojny i huk WYSTRZAŁÓW, istniał jeden przedmiot, który dawał przewagę w bitwie.

Ciężki, kapryśny, trudny do poskromienia i wymagający niezwykłej wytrzymałości oraz niezrównanej siły woli. Ludzie zwali je :sparkles: ISKRAMI WOJNY :sparkles:.

Były ciężkimi POCISKAMI :dart: pobłogosławionymi przez samego Imperatora i umieszczanymi w świętym bębnie. Jedynie członkowie elitarnego składu mieli do nich dostęp.

https://rgfk.pl/kostki-rpg-iskry-wojny-7-epoksydowych-kostek-kosci-etui/56738.html

      

Stań się KOSMICZNYM :face_with_cowboy_hat: KOWBOJEM i dzierż amunicję sprawiedliwości! Uzupełnij amunicję na kolejną sesję:
https://rgfk.pl/k/245/zestawy-kosci?q=Seria+Kości-Naboje

Gruba ryba0piorunów

Ciężko to wymówić :smiley:

Fanatyk

w Książki

24piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk z serii Wehikuł Czasu. "Wieczna wojna" Joe Hadlemana ponownie w sprzedaży od 4 lutego 2025 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, zawiera 336 stron, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wojna to piekło i William Mandella przekonuje się o tym na własnej skórze, walcząc z Taurańczykami. Towarzyszymy mu przez całą służbę, obserwując jego oczami okrucieństwa, ogrom cierpień i absurdy walk… a także przemiany na Ziemi, która w ciągu jego życia – na skutek efektów relatywistycznych – starzeje się o kilkaset lat.

Wieczna wojna to powieść wojenna, ale i… pacyfistyczna, w której walka z wrogiem przeradza się w walkę o człowieczeństwo.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
      

Lider

w Hydepark

31piorunów

74 + 1 = 75

Tytuł: Żołnierze kosmosu
Autor: Robert A. Heinlein
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-67353-48-9
Liczba stron: 252
Ocena: 7/10

Kolejna książka w moim nieoficjalnym postanowieniu czytania pozycji do ±250 stron.
Klasyka SF z lat 70. Naprawdę nie wiem jak mnie to ominęło więc postanowiłem nadrobić.
To opowieść o Juanie Rico, nastolatku który wstępuje na dobrowolną służbę w wojskach Federacji Terrańskiej.
Na samym początku jesteśmy rzuceni w sam środek akcji, aby następnie przez większą część książki- w pierwszoosobowej retrospekcji- dowiedzieć się szczegółów szkolenia żołnierza przyszłości.
Wbrew moim oczekiwaniom więcej tutaj wykładu moralizatorsko- patriotycznego. Autor miał konkretne przekonania na temat roli wojska i demokracji współczesnych mu lat- co wypowiada kilkukrotnie poprzez usta bohaterów. Dlaczego uważam, że to opinia autora? Brak bowiem w dziele miejsca choćby na cień antagonistycznej refleksji. Dyktatura wojskowa to szczytowe osiągnięcie cywilizacji.
Co nie zmienia faktu, że czyta się przyjemnie, akcja wciąga, a utwór ma przyjemną- klamrową kompozycję.
Dobra klasyczna literatura sf. Podobno jest film ale też mnie jakoś ominął. Co zrobić? 😉

GURU4piorunów

Heinlein klasyczek, Obcy w obcym kraju bardzo mi sie podobal.

Osobistość2piorunów

@ErwinoRommelo Obcy był bardzo specyficzną książką, dialogi w mojej opinii trochę zbyt drewniane.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Sci-Fi

9piorunów

Człowiek z przeszłości rozmawia z człowiekiem współczesnym:

Ale macie kolonie na księżycu i na marsie i wysyłacie ekspedycje poza Układ Słoneczny, nie? Bo wiadomo że Ziemia kiedyś się skończy, wystarczy jeden meteoryt, nie?

* Eeee...

No ale chociaż zakończyliście wszelkie wojny i konflikty i żyjecie razem w pokoju?

* Ee... Ekhm... Właściwie to wiesz, jest taka wojna, gdzie rzucamy patykami w latające przedmioty z bombami.

No dobra, ale może chociaż stworzyliście jakiś wyższy byt który był by bliższy Stwórcy niż my, który poprowadzi nas dalej po krzywej postępu?

* Em, no w sumie to tak...

I co z nim robicie?

* Każemy mu generować obrazki jak baba ze starego obrazu liże cytrynę.

GURU1piorunów

Obecnego AI to bym wyższym bytem nie nazwał, ale clue posta trafia do mnie 😉

Gruba ryba

w Książki

35piorunów

36 + 1 = 37
Prywatny licznik: 1/12

Tytuł: Astronauci
Autor: Stanisław Lem
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-08-06362-0
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10

Stanisław Lem z każdą kolejną przeczytaną książką budzi mój coraz większy podziw. Nie mogę wyjść z zachwytu nad sprawnością z jaką konstruuje opowiadania - i nie chodzi mi tu jedynie o opowiadanie w sensie całej historii zawartej w książce, a o poszczególne opowieści rozgrywające się w ramach jej rozdziałów. Mam ogromną słabość do jego stylu, zwłaszcza gdy w roli narratora pierwszoosobowego odkrywa nie tyle obce światy, co skryte w głębi człowieka niezbadane rejony własnego jestestwa.

Moim zdaniem właśnie w tych rozdziałach Astronauci błyszczą. Uważam, że podstawą dobrego opowiadania science-fiction jest nie tyle otoczka futurystycznej przyszłości, czy też szeroko pojęte kontakty z obcą cywilizacją, co właśnie skupienie się na człowieczeństwie. Tutaj książka Lema nie zawodzi: jest szczerze, jest boleśnie, jest ciężko.

Fragmenty, które mnie trochę zmęczyły, to zbyt techniczne rozdziały z pierwszej części (Kosmokrator), które wyglądają na mało subtelną laurkę autora do nauki i naukowców. Ich gloryfikacja przewija się zresztą również w drugiej części, jednak w związku ze zmianą narracji dużo łatwiej to przełknąć. Niektóre elementy wydają się być bardzo naiwne, jak duża wiara w potęgę komunizmu. Nabierają jednak sensu, gdy pozna się historię książki, która była debiutem literackim Lema, jednak poprzedzona była stworzeniem bardziej współczesnego opowiadania pod tytułem Szpital Przemienienia, które borykało się z ciągłymi korektami ze strony wydawnictwa z racji braku odpowiednich wzmianek ideologicznych. Wygląda więc na to, że w Astronautach Lem postanowił zrobić systemowi dobrze dla świętego spokoju.

Same koncepty science-fiction, których czytelnik tego typu książek również jednak łaknie, są ciekawe, pomysłowe i szczegółowo opisane, a jakaś część z nich jednak dość celnie opisała tamtejszą przyszłość, a obecną teraźniejszość (chodzi mi głównie o ideę superkomputera oraz swego rodzaju ostrzeżenie przed nadmiernemu oddaniu decyzyjności maszynom). Ostatnie rozdziały udzielają odpowiedzi na większość pytań, które nurtują czytelnika podczas lektury, jednak osobiście wolę, gdy jest trochę bardziej tajemniczo i zamiast podanego na talerzu rozwiązania dostajemy pewne wskazówki, jak do niego dotrzeć (np. jak w późniejszym Niezwyciężonym).

Osobiście mogę śmiało polecić lekturę Astronautów. Czytało się to bardzo gładko i przyjemnie, poza wspomnianymi zbyt technicznymi rozdziałami. Muszę również ponownie oddać hołd autorowi i wspomnieć o tym, jak szybko ta powieść została napisana - pierwszy maszynopis powstał bodajże w 6 tygodni! Kolejne książki, które mam w kolejce do przeczytania, również wyszły spod pióra (czy może precyzyjniej: palców) Lema, także nie mogę się doczekać ich lektury.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

P.S. Dzięki @splash545 dołączam do 😁

Wirtuoz2piorunów

ma świetne słowotwórstwo

Gruba ryba10piorunów

W którymś z wywiadów Lem przyznał, że niechętnie patrzy na wznowienia tej książki (oraz "Obłoku Magellana"), bo bardzo się wstydzi ideologicznych wtrętów, jakie tam zamieścił. No ale halo, to były czasy najgłębszego, najczarniejszego stalinizmu, swoboda twórcza nie istniała, a same książki nie są topornymi produkcyjniakami, typowymi dla socrealizmu. Nie ma się czego wstydzić, wręcz przeciwnie - warto pokazywać, jak w totalitarnie spaczonym środowisku można napisać coś ciekawego z homeopatyczną porcją umizgiwania się do systemu.

Gruba ryba2piorunów

@jonas Z tą homeopatyczną porcją bym jednak nie przesadzał, bo brak było temu subtelności, ale to właśnie jest to, co według mnie najbardziej Lema broni, ponieważ był to autor zdecydowanie wrażliwy i umiejętnie posługujący się słowem, dlatego dość toporne wstawki ideologiczne traktuję w podobny sposób jak kogoś mówiącego nagle wyraźnie i na baczność "WCALE NIE JESTEM DO TEGO ZMUSZANY". Krótko mówiąc: kto ma wiedzieć, ten wie 😉

Gruba ryba1piorunów

@Piechur Subtelniejsze wtręty zostałyby zapewne uznane za zbyt subtelne i tak czy owak kazano by mu dopisać jakieś sążniste peany na cześć marksizmu-leninizmu. No to walnął od razu o komunizmie jako doskonałym ustroju przyszłości i dali mu spokojnie pisać o planetach i rakietach. I też to odczytałem jako takie "mrugnij dwa razy jeśli kazali ci to robić, ale zabronili się odzywać".

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

25 + 1 = 26

Tytuł: Heretycy Diuny
Autor: Frank Herbert
Tłumacz: Marek Michowski
Gatunek: science fiction

Ocena: 7/10

[UWAGA BEDO SPOILERY DO WCZEŚNIEJSZYCH CZĘŚCI] skoro ta jest 5..
Zaczynamy rok od kolejnych bojów z Diuną. Tym razem było dużo lepiej niż przy fatalnej czwórce. Nawet bym powiedział że było dobrze.
W książce były takie szalone rzeczy jak fabuła, akcja, bohaterowie robiący cokolwiek prócz smęcenia, czy wreszcie po raz pierwszy od części 1. jakieś ciekawe światotwórstwo. Dowiadujemy się sporo rzeczy o znanych wcześniej organizacjach, pojawia się jedna nowa, akcja skacze po różnych planetach, są nowe wynalazki, i całość, nie tracąc tej fajnej herbertowej mistycznej aury, sprawia też bardziej futurystyczne wrażenie.

Fabularnie skaczemy 1500 lat do przodu. Ludzkość po śmierci ględzącego robala rozproszyła się na cały kosmos. W starym Imperium prym wiodą dwie potęgi - Tleilaxanie, którzy nauczyli się robić Przyprawę w kadziach, oraz Bene Gesserit ze swoim religijno-genetycznym mambo dżambo, zajmujące się m.in. szkoleniem biednych, recyklingowanych nadal Duncanów Idaho. Oprócz nich jest i nowa - z Rozproszenia powracają tajemnicze Dostojne Matrony - agresywne zgromadzenie kobiet wytrenowanych do walki i zniewalania chłopów seksem xd, które wydają się nie mieć zbyt przyjaznych zamiarów wobec reszty.

Historię śledzimy głównie z perspektywy kilku Matek Wielebnych BG i Milesa Tega - emerytowanego dowódcy ich wojska. Ich motywacje i filozofia są dużo bardziej interesujące od religijno-polityczno-pseudofilozoficznych banałów Atrydów, którymi autor zamęczał nas wcześniej, i których apogeum była czwórka. Jednym z bohaterów jest też mistrz Tleilaxan i dowiadujemy się sporo o jego religii i planecie, włącznie z poznaniem sekretu kadzi aksolotlowych. A na Diunie, na której znowu hasają czerwie, pojawia się tajemnicza dziewczynka - Sziena, która potrafi je kontrolować.
I jak to u Herberta wszyscy oni uczestniczą w spiskach w spiskach, mają plany w planach i mówią dialogami pełnymi zagadek.

Dałbym tej części nawet wyższą ocenę gdyby nie rozczarowujący finał, który był zbyt szybki i chaotyczny. Niektóre sceny są wręcz pominięte bez wyraźnego powodu. Jakby chłopa termin gonił i trzeba było normę wyrobić. xd

Fenomen1piorunów

@Hilalum Miałam te same wrażenia - w końcu coś się dzieje, koniec tego smutnego pseudofilozoficznego pitolenia, zarysowany ladnie świat (bo tomy od II do IV nie za wiele zarysowywały co się dzieje poza Arrakis), ciekawi bohaterowie, no i światopogląd BG o niebo dojrzalszy i ciekawszy niż ten Leto II. No i te straszne wiedźmy BG okazały się fajnymi kobietami. Kolejny tom jest kontynuacją tego więc też polecam - szkoda że w tym wątki się już urywają.

Autorytet0piorunów

@serotonin_enjoyer są dwa kolejne napisane przez syna i jakiegoś drugiego chłopa, miałem ich nie tykać, ale jak poczytałem komentarze to chyba jednak sprawdzę. Bo z tego co zrozumiałem one, a także prequele, też są bardziej rozrywkowe i właśnie fanom tego ględzenia to przeszkadzało, oni w Herbercie widzą chyba jakiegoś filozofa. xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

25piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk czwartego tomu cyklu Fundacja. "Agent Fundacji" Isaaca Asimova ponownie w księgarniach od 4 lutego 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 360 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pięćset lat od założenia jej przez Hariego Seldona Pierwsza Fundacja jest największą potęgą w Galaktyce. Na rządzonym twardą ręką przez burmistrz Branno monolicie pojawia się jednak rysa. Golan Trevize, członek Rady Wykonawczej na Terminusie, głosi pogląd, że zniszczona rzekomo Druga Fundacja nadal decyduje o losie Pierwszej. Tymczasem mentalista Stor Gendibal, jeden z trantorskich Mówców, podejrzewa istnienie organizacji kontrolującej z ukrycia obie Fundacje. Zarówno Trevize, jak i Gendibal wyruszają w przestrzeń, by dowieść swoich racji. Do ostatecznej rozgrywki, której stawką jest przyszłość Galaktyki, dochodzi w pobliżu rodzinnej planety Muła, tyle że do ścierających się sił dochodzi jeszcze jedna…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
       

Gruba ryba2piorunów

Kurde te rebisowe wznowienia Fundacji są wycenione absurdalnie

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Animacje

16piorunów

Դաս / The Lesson
Armeński filmik z 1987 roku.

https://youtu.be/SXkrnw4WhMg

Aż się nie chce wierzyć że takie coś powstało w Armenii za komuny.
Daję bo są narysowane cycki.

Gruba ryba1piorunów

bardziej od kaloryfera rozwala tylko to "Imagine" na końcu

Pokaż więcej komentarzy (2)