Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#srajzhejto

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Koniec internetu na dziś.

Zestaw do wygodnego srania w lesie. Jeszcze nóż do kupy do zestawu i można iść w teren xD

Gruba ryba5piorunów

Jakby kucnął to by szybciej poszło i nie trzebaby było takich wynalazków. Tyle, że w kucki trudniej się scrolluje.

Gruba ryba0piorunów

Coś dla grzybiarzy

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Hydepark

59piorunów

Potuptane z rana. Dzisiaj lekki bieg, baza plus przebieżki.

Mega luuuz, super trening. W trakcie przyjąłem ok 100g węglowodanów w postaci żelu malinowego z pączka, którego nie dojadły gołębie ponieważ o tej zapomnianej przez boga godzinie to jeszcze nawet żabki nie są otwarte. Udało mi się też przyjąć 750ml wody zebranej z porannej rosy. Na szczęście bez kofeiny bo po kofeinie to wiadomo a nie bieganie. Wtedy trzeba znaleźć po trasie jakieś krzaki. Ktoś może przechodzić i zapytać co ja robię w tych krzakach i ja musiałbym odpowiadać, że nic i tak w ogóle to tu nikogo nie ma dlaczego pyta. A on że widzi bo krzaki nie mają liści. Tak teoretycznie. Nic z tego nie miało miejsca. 😅

Gruba ryba8piorunów

@owczareknietrzymryjski kiedys szedlem rano z psem w zimie i zza drzewa smycz sasiada z psem wystawala. Jak zobaczyl mojego to go pociągnął i tamten zza drzewa w kucki z gołą d⁎⁎a twarzą w snieg wypadł bo srał tam akurat😆 Potem jakos tak dziwnie mnie unikał...

Lider3piorunów

@owczareknietrzymryjski Ty nie przesadzaj z tym treningiem bo jeszcze kontuzje złapiesz, albo nie daj borze się spocisz. xd

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

56piorunów

Jednak sranie na własnym kiblu po podróży to jest jedno z lepszych uczyć na świecie.

Gruba ryba4piorunów

@cebulaZrosolu
Oczywiste. Po powrocie pierwsza kupa i pierwsze położenie się do łóżka to najlepsze uczucie na świecie

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Kiedyś miałem psa który srał tylko na schodki.
Potem miałem psa który srał tylko jak miał z górki.
Potem był pies który srał tylko w krzakach. A teraz mam psa który sra Tylko przy ścianie tak blisko że zostawia stempel z tego gówna.
I weź to sprzątaj. Czasem mi się udaje go delikatnie odciągnąć ale zazwyczaj wtedy przerywa proces i muszę złapać z nim kolejne pół godziny. Oczywiście wszystkie powyższe miały odstępstwa jeżeli danego elementu brakowało.

GURU1piorunów

Podobno pies upodabnia się do właściciela (° ͜ʖ °)

Gruba ryba0piorunów

@Klamra mój ma dużego wacka

GURU1piorunów

@Michumi Ale to pies się upodabnia do Ciebie a nie Ty do niego (° ͜ʖ °) poczekaj chwile…

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Hydepark

30piorunów

Nie wiem jak to otagowac, głupia sprawa:
Byłem wczoraj na pierwszej randce z tinderowka i ona wymyśliła żebyśmy pokazali sobie playlisty na yt, że kto co słucha itd. no super pomysł pomyślałem! Tylko algorytm jednak chciał inaczej...

Chyba drugiego spotkania już nie będzie
:face_with_rolling_eyes:

Edit: owca dodała tagi:

GURU5piorunów

Xdd kto slucha muzyki na yt

Inspirator3piorunów

@ErwinoRommelo a gdzie słuchasz? Na spoti zawsze brakowało mi takich utworów przy których mógłbym się skupić na tronie

Fenomen3piorunów

@ErwinoRommelo ludzie słuchają, ja na przykład.

Osobistość2piorunów

@ErwinoRommelo A gdzie mam słuchać niszowych kawałków, co nie ma na Tidalu?

Pokaż więcej komentarzy (22)

GURU

w Hydepark

15piorunów


mam nadzieję że nie w trasie

GURU2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (10)

Debiutant

w Hydepark

11piorunów

Krótka przypowieść o tym jak prawie posrałem się w gacie ostatnio

Taka akcja mnie spotkała - byłem w weekend na grillu ze znajomymi, poszło trochę browarków zero i zwykłych, jakieś pojedyczne shoty, no i sprawca (sprawczyni?) zamieszania czyli karkówka. Przyjechałem akurat po siłowni, głodny jak cholera i praktycznie się na nią rzuciłem, do tego poszło trochę zwykłej kiełby, jakaś kaszaneczka i chlebek tak jak pan Jezus powiedział, no i super. No ale właśnie nie do końca xd gadam potem przy sprzątaniu po grillu z kumplem i mu mówię że super karkówka, taka miękka i w ogóle zjadłem chyba z pół kilo, a on na mnie patrzy lekko zmieszany i mówi, że spoko akurat kupowali z lokalnego sklepu mięsnego, który ma własne zaplecze jeśli chodzi o dostawców, tylko spodziewali się że grill będzie szybciej trochę i mięso zdążyło już trochę poleżeć, ale wyglądało na dobre. 
„Nie no, zjadłem, smakowało, nic nie czuję” - szybka myśl, która mnie od razu uspokoiła i zapomniałem od razu i temacie. O ja głupi i naiwny..
Następnego dnia, 9 rano idę na kurs hiszpańskiego - mam zajęcia grupowe, w teorii są dla małej grupy do 4 osób, w praktyce jestem tylko ja i taka fajna laska, w której się trochę podkochuję i coś tam nawet wychodzi. Po drodze na kurs czuję że coś jest nie tak, czuję się jakby napierdolony Seba driftował mi E36 po żołądku, idę powoli w stronę budynku gdzie mamy zajęcia i dosłownie czuję bulgotanie i przelewanie się jakieś ciemnej materii w jelitach. Dodam że rano nic czułem kompetnie nic i nawet nie chciało mi się srać po tym grillu - i to była niestety kartka pułapka którą aktywowałem.
Początek zajęć, lektorka tłumaczy nam jakiś tekst z książki, a ja czuję że Seba w żołądku rozjebał się autem jak młody Peretti. Mój brzuch zaczął wydawać jakieś nieludzkie odgłosy, ni to burczenie ni to przelewanie, dosłownie kakofonia chóru aniołków, które domagają się żebym się posrał. Próbowałem jakoś stłumić te dźwięki chrząkaniem czy szuraniem butem, ale myślę że ni chooya to nic nie dało i laski zaczęły czaić że coś jest nie tak xD. Przy 50 minucie lekcji chciało mi się płakać, czułem okrutne parcie na brzuch, gorsze niż przy zatruciu i jelitówce razem wziętych. Dzięki Bogu 59 minuta i koniec lekcji, zdążyłem tylko chwycić swoje rzeczy, wjebałem je na chama do plecaka, rzuciłem dziewczynie z grupy coś na zasadzie „sorry muszę szybko lecieć” (zawsze wracamy razem, no ale fekalny bożek potrzebuje ofiar) i wybiegłem z salki jak j⁎⁎⁎ny Usain Bolt goniony przez stado lampartów. 
Moja radość nie trawa zbyt długo, bo nie miałem po drodze żadnego kibla, żadnej kawiarnii, żadnego fast fooda, no k⁎⁎wa zero toalet w środku dużego miasta. Szedłem szybkim tempem i rzucałem spojrzenia jak narkoman na głodzie, tylko że zamiast heroiny, ja potrzebowałem kibla xd w końcu mnie olśniło i zdałem sobie sprawę, że mam całkiem blisko do swojego wydziału, a jeszcze bliżej niż sam wydział jest moją uczelniana biblioteka. Jak Jezus na drodze krzyżowej pokonywałem ostatnie 400 metrów modląc się do Boga ojca o siły, dosłownie byłem bliski poddania i pogodziłem się już z myślą że posram się zaraz w gacie i będę wracał do domu na piechotę w obsranych portkach jak menel. Jednak mój mental nie tak w ciemię bity i dałem radę dojść do biblioteki, dosłownie wszedłem tam z zaciśniętymi z wysiłku zębami jak seba na pigułach i bez słowa minąłem panią z ochrony i praktycznie wbiegłem do kibla. Czułem że kupa już powoli zaczyna forsować moje analne wrota i rzutem na taśmę wpadłem do jedynej (dzięki Bogu wolnej!) kabiny, zerwałem dosłownie gacie, rzuciłem plecak na podłogę i uwolniłem strumień lawy z d⁎⁎y, dosłownie czułem się jak odwrócony wulkan, tylko że fekalny. Najgorsze że po początkowej kupie która sprawiała wrażenie zbitej, niczym Grecy w koniu trojańskim zaatakowała mnie fala płynnego brązu, paląc, niszcząc i rabując wszystko na swojej drodze. Po 10 minutowym posiedzeniu miałem ochotę położyć się na ziemi z obsraną d⁎⁎a w pozycji embrionalnej i płakać ze szczęścia że to już koniec mojej udręki, dosłownie miałem ochotę wyjść i przytulać małe kotki. Na plus mogę też dodać, że po wyjściu z kibla spotkałem mojego wykładowcę, który wzorkiem pełnym uznania pogratulował mi pilności w nauce xD

Nie wiem w sumie czemu się tym dziele, no ale że sezon grillowy w pełni to uważajcie tam na siebie kochani.

Mocarz3piorunów

Pasta content 😎

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

9piorunów

https://streamable.com/12847s

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Wczoraj dużo jeździłem i tak zglodnialem że zjechałem na Orlen i wziąłem za kupon 2 hombdomgi i energetyka.
Zmulilo mnie to strasznie ale verva pomogła xd
W domu już kurczak z puszki pyszny taki z biedy maja w oliwie i w sosie własnym oraz kawałek batona białkowego

Matko w nocy zalany potem aż mi chlupalo w uchu, flaki skręcone

Rano w kiblu czułem taką ulgę jak bym wysrał belzebuba z beczką smoły. Co za ulga.
Miłego dnia

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Belzebub Aaaahahahah skisłem :DDDDDDDDDDDDD

GURU2piorunów

na orlenie to się bierze konkreta XXL a nie jakieś paruwy

Gruba ryba0piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing wypraszam sobie to była pyszna kiełbasa
Te bułki mnie tak niszczą to ma ig chyba z 500

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Nie śpię bo trzymam kibel.
A tak, dopadła mnie sraczka, nie wiem po czym, bo jadłem tylko kurczaka z ryżem, kanapki z serem, zieleninę i jakieś banany z jagodami, rano jeszcze kefir piłem, ale mleczne rzeczy mnie nie ruszają.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

25piorunów



GURU22piorunów

Brak optymalizacji - można było jeść obiad na kiblu w centrum handlowym

Gruba ryba6piorunów

@Heterodyna albo załadować poliki pod korek by żuć obiad u fryzjera podczas srania.

Autorytet1piorunów

@Heterodyna No i podkusiłeś. Odczuwam głęboką nostalgię jedząc żarcie przy posiedzeniu w galerianych kiblach.

Pokaż więcej komentarzy (5)