Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

45piorunów

Mylą się bowiem, mój Lucyliuszu, ci, którzy sądzą, że los obdarza nas bądź czymś dobrym, bądź też czymś złym. Daje on nam tylko materiał, z którego może powstać dobro lub zło, tylko zarodki rzeczy, które to zarodki mogą rozwinąć się u nas w zło albo dobro. Silniejsza bowiem od wszelkiego losu jest nasza dusza, która skierowuje swoje sprawy w jedną lub drugą stronę i staje się dla siebie przyczyną szczęśliwego albo nieszczęśliwego życia. Zły wszystko w zło obraca, nawet to, co mu się dostało w jak najlepszej postaci. Człowiek uczciwy natomiast i nieskazitelny naprawia nawet złe dary fortuny, a kłopoty i nieprzyjemności łagodzi przez to, że umie je znosić. On ci i powodzenie przyjmuje wdzięcznie a skromnie, i niepowodzenie znosi spokojnie a odważnie.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk2piorunów

Często niepotrzebnie wartosciujemi zdarzenia, które nie są złe ani dobre. Dopiero z perspektywy czasu możemy stwierdzić czy przyniosły nam więcej strat czy korzyści.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

42piorunów

Gdy ktoś boi się jakiegoś nieszczęścia, przez samo jego oczekiwanie męczy się tak, jak gdyby ono już nadeszło, a gdy odczuwa lęk przed jakimś cierpieniem, doznaje tego cierpienia już przez samą jego obawę. Podobnie jak w ciele.... każda większa niemoc poprzedzana jest przez zapowiadające ją oznaki, występuje bowiem jakaś ospałość i brak siły, jakieś zmęczenie bez wykonywania żadnej pracy, poziewanie i przebiegające po członkach dreszcze, tak też i słaby duch zadręcza się o wiele wcześniej, niźli przygniecie go nieszczęście. Uprzedza je i upada przed czasem. A czyż może być coś bardziej nierozsądnego niż trapić się przyszłością i nie czekać na udręki do właściwej chwili, lecz sprowadzać i przybliżać swoje nieszczęścia?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Kosmonauta0piorunów

@splash545 tylko trochę madre, bo mam wrażenie, że jest to gadanie w stylu sztuką dla sztuki. Nie da się zmienić własnej podświadomości, która będzie nas torturowała cierpieniem. Zwłaszcza że na dobrego terapeutę w PL trzeba latami wyczekiwać i później odchodzić i szukać drugie tyle.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Stoicyzm

48piorunów

Widziałem ci ja ludzi czcigodnych, gdy grzebali swoich najbliższych, przy czym twarze ich wyrażały miłość bez żadnej komedii sztucznej żałości: nie było tam nic takiego, co by nie wynikało ze szczerych uczuć. Jest jakaś przyzwoitość także i w boleści. Mędrzec powinien trzymać się jej granic, gdyż tak jak dla innych spraw, również i dla płaczu istnieje pewna wystarczająca miara. U ludzi nierozsądnych zarówno radość, jak i smutek przekraczają należyte granice. Spokojnie więc przyjmuj rzeczy nieuniknione. Cóż się zdarza nadzwyczajnego, cóż nowego? Jakże wielu teraz właśnie umawia się o pogrzeb, jak wielu kupuje właśnie drzewo na stos, jak wielu będzie nosić żałobę po twojej żałobie!

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

45piorunów

Kto uskarża się, że ten lub ów umarł, uskarża się, że zmarły był człowiekiem. Wszystkich nas związał jednaki los: komu się przytrafiło, że się narodził, temu jeszcze zostaje umrzeć.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Osobistość6piorunów

Seneko, jeśli ktoś umarł ze starości to normalna kolej rzeczy ale jeśli zginął młodo to nic dziwnego że mamy z tym problem.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Stoicyzm

45piorunów

Nie powinieneś więc sam sobie przysparzać przyczyn boleści albo wzburzeniem swym powiększać lżejsze nieszczęścia. (...) Czy doradzam ci zupełną nieczułość, czy chcę, żebyś w czasie samego pogrzebu miał niewzruszony wyraz twarzy, czy nie dopuszczam nawet, by drgnęło ci serce? Bynajmniej. Byłoby to zachowanie się wręcz nieludzkie, a nie odważne, gdyby na zwłoki swych najbliższych patrzyło się takimi samymi oczami, co i na żywych, gdyby się nie wzruszało przy pierwszym rozstawaniu się z domownikami. (...) Łzy spływają nawet tym, co pragną je powstrzymać, a przelane przynoszą ulgę duszy ludzkiej. O cóż mi więc chodzi? Pozwólmy łzom płynąć, lecz nie nakazujmy im tego. Niechaj się wylewa ich tyle, ile wyciśnie uczucie, a nie tyle, ile zażąda chęć naśladowania. Nie przydawajmy nic do naszego zmartwienia ani nie powiększajmy go wedle czyjegoś obcego przykładu.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba3piorunów
O cóż mi więc chodzi? Pozwólmy łzom płynąć, lecz nie nakazujmy im tego. Niechaj się wylewa ich tyle, ile wyciśnie uczucie, a nie tyle, ile zażąda chęć naśladowania. Nie przydawajmy nic do naszego zmartwienia ani nie powiększajmy go wedle czyjegoś obcego przykładu.

doceńcie Docencie xD
https://youtu.be/MmtbHRsySZg

Kabaret na żywo 3: Tak, że o - Hrabi - EgzaminAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Kosmonauta3piorunów

I cyk! Cytat trafia do mojej mowy pogrzebowej.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

33piorunów

Attalus zwykł tutaj używać takiego oto podobieństwa: «Czyś widział kiedykolwiek, jak pies rozwartą paszczą chwyta rzucane przez pana kąski chleba lub mięsa? Co pochwycił, natychmiast w całości to łyka i wciąż otwiera pysk w nadziei, że znów mu coś tam wpadnie. To samo dzieje się i z nami: cokolwiek czekającym z upragnieniem los podrzucił, zaraz to bez żadnego smaku połykamy, wypatrując i nieprzytomnie rwąc się do jakiegoś nowego łupu». (...)
Kto zaś myśli o tym, co ma otrzymać, zapomniał o tym, co otrzymał. I nie zawiera się w chciwości nic gorszego niż to, że jest niewdzięczna.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

GURU7piorunów

@splash545 ament.
Lepsze te cytaty wybierasz, niż ten typ od książki, której używałem przy zastępstwie. xD

Lider3piorunów

@Dziwen dziękuję :smiley: A i tak uważam, że te lepsze to już były i od września będę wrzucać co drugi dzień powtórki z zeszłego roku 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Jest weekend, więc nietradycyjnie czas na , stwórzmy teoretyczną drużynę piłkarską opierając się na…właśnie nie wiem, dawajcie nawet najgłupsze pomysły, ja mam kilka średnich,
@bojowonastawionaowca jako że nastawiony bojowo, to wiadomo na atak razem z erwinoromelo(nie wiem jak dokładnie się nazywa, wybaczcie), nie chciałbym im stanąć na drodze.
@CzosnkowySmok na obronie, swoim czosnkowym tchnieniem powstrzyma każdy atak, a spytacie kto stanie na bramce? Nie widzę innej możliwości jak @splash545 ze swoim hehe

Lider9piorunów

Ja wystawiam tylko @Felonious_Gru na brame, bo zasloni cala, gramy na remis a reszta do baru.

Gruba ryba4piorunów

@Gepard_z_Libii To ja idę na właściciela klubu jak nikt nie chce. Nazwiemy się Hejto Hoop Cola PKS Pruszków

Gruba ryba4piorunów

@Gepard_z_Libii Bo ponoć PKP w ''uśmiechniętej Polsce'' jest na skraju upadłości, nie oglądałeś telewizji zarublika? xD A PKS to... oh wait, jeszcze gorzej. Wobec tego nazwiemy się Hejto Hoop Cola LOT Warszawa bo tam mają ładne samoloty jeszcze, a co trzeba mieć ambicje.

Gruba ryba4piorunów

@Gepard_z_Libii W LOCie dają dobre jagodzianki i kawę, ale jak rogal to może Hejto Hoop Cola Chipicao Zbuczyn?

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Stoicyzm

45piorunów

Jakże głupio jest układać sobie całe życie nie będąc panem nawet dnia jutrzejszego! Ach, jakże bezrozumni są ci, którzy żywią w sobie jakieś daleko sięgające nadzieje: kupię sobie coś, wybuduję, udzielę komuś pożyczki, ściągnę należność, będę piastował zaszczytne urzędy, a potem wreszcie utrudzoną i zaspokojoną już starość skieruję na spoczynek. Wierzaj mi: wszystko, nawet u ludzi, którym sprzyja szczęście, jest niepewne. Nikt nie powinien sobie niczego przyrzekać na przyszłość. Nawet to, co już mamy, wymyka się nam z rąk, a każdą godzinę, którą właśnie przeżywamy, może przerwać nam jakiś przypadek.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba2piorunów

To już jest nihilizm.

Fanatyk1piorunów

@jonas trochę takie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy

Lider6piorunów

@jonas no tak nie do końca, bo nihilizm mówi, że wszystko jest bez sensu dlatego nie warto nic robić. A tutaj chodzi bardziej, żeby nie odkładać życia na później i koncentrować się na chwili obecnej bo tylko tu i teraz jest pewne i dobrze byłoby dołożyć starań, żeby te tu i teraz było jak najbardziej pełne. Głupio jest odkładać swoje szczęście na później i uzależniać je od tego co chcemy osiągnąć w przyszłości bo po pierwsze to co planujemy może się nie udać, a po drugie możemy tej przyszłości wcale nie dożyć.

Lider1piorunów

@Byk trochę tak ale też nie do końca :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba1piorunów

@Byk To akurat jest marksizm.

@splash545 Czyli hedonizm, hulaj dusza jakby jutro miało nigdy nie nadejść. Niegłupie, ale jestem na to chyba zbyt staroświecki.

Gruba ryba1piorunów

@splash545 obejrzyj film albo przeczytaj książkę, zarąbiste są pod kątem filozofii na codzień 😉 Uprzedzam, że standardowo film różni się od książki, choć powstał na jej podstawie.

Lider2piorunów

@jonas no też nie! Trzeba się koncentrować na chwili obecnej ale nie na przyjemnościach i rozkoszy ale mimo wszystko mając bardziej na uwadze swój rozwój czyli przyszłość.Ten cały stoicyzm na pierwszy rzut oka jest trochę przewrotny. Bo z pozoru to jest takie koncentruj się na teraźniejszości myśląc o przyszłości :stuck_out_tongue_winking_eye: ale tylko z pozoru. Stoicy mówią, że receptą na szczęście jest sama praca, trud i drogą z tym związana. Czyli takie trochę to droga jest celem - Paulo Coelho xd. A konkretnie chodzi o to żeby mieć przemyślaną hierarchię własnych wartości i w chwili obecnej koncentrować się na ich realizacji czyli robić to co jest dla Ciebie ważne na tyle na ile jest to możliwe w tym momencie. I powiedzmy, że relacja z partnerką jest dla Ciebie wartością to zamiast koncentrować się na tym, że za 2 miesiące urlop i wtedy pobedziesz z nią i będziesz miał dla niej dużo czasu i masz mnóstwo planów z tym związanych to ok planuj ale dziś też spędź z nią kilka chwil, tyle ile możesz i zrób to jak najbardziej świadomie, nie byle jak, nie patrząc się na telefon i słuchając mimochodem. Czyli jest to w pewnym sensie praca nad ulepszeniem swojej relacji. No i tak przekladasz to na inne rzeczy i super, że masz jesteś staroświecki więc skup się na tym, żeby te swoje bardziej konserwatywne wartości realizować każdego dnia w jak najbardziej pełny sposób. Nikt tu nie mówi co masz robić, rób to co uważasz za słuszne ale skup się na tym a nie myśl, że kiedyś tam będzie ten moment, że coś zrobisz.

Lider2piorunów

@jonas i jeśli w ten sposób postępujesz, że koncentrujesz się na chwili obecnej, żeby w najbardziej świadomy sposób realizować własne wartości odnosisz podwójną korzyść bo w chwili obecnej robisz to co jest dla Ciebie ważne w sposób najbardziej pełny więc Twoje życie od razu jest bardziej wartościowe już teraz. A przez tę koncentrację nad chwilą obecną pracujesz nad swoją przyszłością czyli np. nad tym, żeby Twój związek był lepszy jak podałem w przykładzie wyżej przez co Twoje życie staje się też lepsze w przyszłości

Lider1piorunów

@macgajster widzę że jest w całości na YT trzeba będzie obejrzeć bo nie widziałem 😉

Gruba ryba2piorunów

@splash545 E, to o czym piszesz robię od dawna w wielu dziedzinach i nawet nie wiedziałem, że jestem stoikiem. Uważałem się raczej za cyniczną leniwą bułę, a tu proszę, starożytni filozofowie mają na to eleganckie wytłumaczenie.

I jednak wolę określenie "staroświecki" zamiast "konserwatywny". To drugie w ostatnich latach nabrało politycznego stęchłego zapaszku, którego lepiej unikać dla psychicznej higieny.

Lider1piorunów

@jonas to bardzo dobrze, że robisz 😉 No i niekoniecznie jesteś stoikiem po prostu żyjesz w sposób świadomy w jakimś stopniu. No i na pewno nie jesteś leniwą bułą skoro koncentrujesz się na realizacji swoich wartości. Chyba, że marnotrawisz czas to jesteś. :stuck_out_tongue_winking_eye:
No fakt, że to słowo konserwatywny jakoś się od razu jakby z polityką kojarzyło 😛

Gruba ryba3piorunów

@splash545 Lubię grać w gierki, co jakoby nie przystoi solidnemu obywatelowi w średnim wieku (to niby ja), jest niepoważne i powoduje agresję oraz skłania do przemocy (to zdanie ekspertki z "Pani Domu", pani Grażyny lat 57). Ważne rzeczy mam pochytane najpierw i dopiero potem siadam do gierczenia, czyli chyba wszystko jest w porządku.

Lider2piorunów

@jonas odpoczynek też jest bardzo ważny, wygospodarowanie czasu na niego i skupienie się wtedy na nim również. A gierki fajną formą odpoczynku są i jakimś hobby też jakby nie patrzeć a ludzie zawsze będą gadać co byś nie robił i trzeba mieć to gdzieś :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Stoicyzm

32piorunów

Niechaj że więc umysł nasz sposobi się do zrozumienia i znoszenia swojego losu! Niech wie, że nie ma nic takiego, na co los by się nie odważył, że w stosunku do państw ma on władzę tę samą, co w stosunku do panujących, że nad miastami ma moc takąż, co i nad poszczególnymi ludźmi. Na nic z tego nie trzeba się oburzać. Weszliśmy do takiego świata, gdzie żyje się pod tego rodzaju prawami. Podoba ci się: bądźże im posłuszny. Nie podoba się: uchodź, gdzie tylko chcesz. Oburzaj się, jeśli coś niesprawiedliwego ustanowiono wyłącznie dla ciebie. Lecz jeśli nieunikniona konieczność krępuje jednakowo najwyższych i najniższych, tedy pogódź się z przeznaczeniem, które wszystkiemu kładzie kres. Nie trzeba mierzyć nas wysokością wzgórków mogilnych i grobowców, które rozmaitością swoją zdobią drogę: proch czyni wszystkich nas równymi. Rodzimy się nierówni, umieramy równi.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Wszystko, co daje szczęśliwy los, jest pożyteczne i przyjemne wtedy, gdy ten, kto ma je w swojej mocy, ma w swej mocy także i siebie, nie jest zaś niewolnikiem swoich rzeczy.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

80piorunów

Istnieje tylko jedna droga prowadząca do szczęścia i niechaj ta zasada towarzyszy ci rankiem, w ciągu dnia oraz wieczorem; ta zasada sprowadza się do tego, by nie skupiać się na rzeczach, które nie podlegają naszej woli, by nie uważać niczego za naszą własność (...)

Epiktet, Diatryby

Mistrz2piorunów

@splash545 no i tak i nie. O ile nie skupianie się na rzeczach nie podlegających naszej woli to jak najbardziej, tak jednak jak coś nabyłeś to jest to jednak Twoja własność, dlaczego miałbym tego nie uważać za taką?

Lider10piorunów

@cebulaZrosolu tutaj nieuważnie rzeczy za swoją własność oznacza żeby się z niczym zewnetrznym nie utożsamiać, żeby wszystko uznawać za coś nietrwałego, coś co przeminie i w związku z tym w razie utraty nie czuć żalu.

Mistrz8piorunów

@splash545 no weź nie czuj żalu jak ci np komornik chatę zabiera.

Lider16piorunów

@cebulaZrosolu Nikt nie mówi, że jest to łatwe, ale na tym polega stoicyzm - na pracy nad swoim sposobem myślenia, żeby nie czuć wtedy żalu. Jeżeli była to Twoja wina to tak powinieneś mieć żal do siebie za swoje zaniedbania i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Ale jak tracisz dom bo tak wyszło, bo miałeś pecha, bo coś się stało na co nie miałeś wpływu to nie przejmuj się bo w czym Ci to pomoże? Mogła być to też Twoja zła decyzja w przeszłości ale uważałeś ją za słuszną, trudno nikt nie jest nieomylny. Nie dokładaj sobie jeszcze ciężaru od samego siebie. Wiadomo łatwiej mówić trudniej zrobić w szczególności w przypadku takiej rzeczy jak miejsce zamieszkania ale można zacząć ćwiczyć na rzeczach drobnych i przesuwać granicę coraz dalej. Może nawet nie uda się dojść do poziomu z domem ale już samo to, że nie będziesz się przejmować utratą trochę mniejszych rzeczy to już jest jakiś sukces.
Mi się udało nie przejąć remontem automatu w aucie za 10k ¯\\(ツ)/¯ a kiedyś to bym się wkurwił jakby mi 100 z kieszeni wyleciała.:stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider1piorunów

@PanNiepoprawny musiałem wymienić skrzynie w Jeepie Liberty i dodatkowo tylny most na używki oczywiście. Najdroższa podróż wakacyjna ever. O tyle się cieszę, że udało się dojechać 😁

Mistrz5piorunów

@splash545 to ja się chyba nie nadaje do tego stoicyzmu 🤣🤣

Fanatyk1piorunów

@splash545 podbijam stawkę: remont silnika + sprzęgło/dwumasa + regeneracja turbo i inne duperele ponad 15k.

Niestety stoickie praktyki nie do końca zadziałały, bo miałem już ustalony termin złomowania i uszczerbek zdrowia psychicznego :grinning: ostatecznie samochód z rodziną uratowałem.

Tak więc happy end. No.. prawie happy end.. bo zostają jeszcze tuleje wahaczy i co tam przy okazji wyjdzie (killmenow.jpg :D)

Z drugiej strony nigdy nie miałem jeszcze w życiu nowego samochodu z gwarancją i przez te bolączki jak już zajeżdżę aktualny to leasing only xD Nie chodzi o to, żeby "się pokazać", ale te dużo mniejsze ryzyko awarii to ogromny komfort w głowie. No i dobrze jest mieć jakieś tam marzenia mniejsze i większe 😉

Lider1piorunów

@nobodys no to faktycznie nieźle :stuck_out_tongue_winking_eye: No z tym leasingiem brzmi jak dosyć rozsądne marzenie i plan. 😉

U mnie akurat sytuacja z wymiana skrzyni i mostu była drugim dotychczas najlepszym wykorzystaniem stoicyzmu tuż po wyjściu z nałogów. Ogólnie sytuacja miała miejsce w zeszłym roku i już jadąc autem na wczasy nastawiłem się na 'przygodę' i że prawdopodobnie będzie jakaś awaria w aucie. Nie sądziłem jednak, że aż taka...
No ale w trakcie udało się improwizować i z wyjącym mostem przejechałem od Węgier do Chorwacji później przez Słowację do okolic Krakowa gdzie do wyjącego mostu dołączyła skrzynia, która zgubiła najwyższy bieg, który nie chciał wejść i musiałem jechać max 90 po autostradzie.
Mimo tego wyjazd był bardzo udany udało mi się utrzymać dobry humor i swoim nastawieniem zarazić resztę ekipy włącznie z moją żoną, że skoro chcieliśmy przygodę to mamy przygodę. 😁

Po powrocie na fali tego, że w Chorwacji dużo chodziliśmy i zwiedzaliśmy postanowiłem spacerować i zwiedzać najbliższą okolicę. Podczas tych spacerów jeszcze mamiony przez mechanika, że prawdopodobnie wymiana oleju w skrzyni powinna pomóc robiłem premeditatio malorum i szykowałem się na najgorsze i opracowywałem plan działania.
Po wymianie oleju skrzynia po 3 dniach całkiem siadła i nie ruszyło mnie to bo byłem na to gotowy. Już zorientowany, że remont wyniesie nawet 3x tyle co wymiana na używaną zamówiłem używaną i ustawiłem się w kilkutygodniowej kolejce do mechanika.
Będąc przez około miesiąc bez samochodu wdrożyłem plan, żeby wykorzystać jak najlepiej sytuację w której się znalazłem. Zrezygnowałem wtedy z dojazdów do pracy komunikacją miejską i chodziłem do pracy pieszo 4km w jedną stronę. Robiłem to z chęcią i zapałem patrząc jak co jakiś czas poprawia się moja kondycja a ja mam możliwość obserwowania mojego najbliższego otoczenia z całkiem innej perspektywy. Dodatkowo miałem satysfakcję, że jednak potrafię żyć bez samochodu bo od 18 roku życia na każdą odległość większa niż 200m wsiadałem w auto i bez samochodu czułem się gorzej niż bez ręki.

Jak samochód udało się już naprawić zdążyłem bardzo mocno polubić te moje spacery. Do pracy zacząłem już dojeżdżać ale prawie, że każdego dnia po pracy chodziłem na długie spacery z psem, które z czasem zmieniły się w marszobiegi. No a teraz już od kilku miesięcy regularnie biegam i uwielbiam to robić. :smiley: Co zabawne przez całe życie przed tą sytuacją nienawidziłem biegać i była to dla mnie zawsze największa kara.
Bardzo prawdopodobne, że gdyby nie ta awaria i moja chęć wykorzystania tej sytuacji (kiedyś to pewnie bym jeździł przez miesiąc taksówkami i tyle) to nie zyskałbym nowego hobby i rzeczy, która miała wyraźny wpływ na tempo zrzucania mojej wagi. 😉

Fanatyk1piorunów

@splash545 Czyli wyszło ostatecznie pozytywnie i nie był to na pewno nudny okres 😁 Świat to nasz plac zabaw i czasami trzeba się bawić różnymi zabawkami (tym razem więcej nogami, mniej samochodem ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

Lider1piorunów

@pluszowy_zergling no obowiązkowo - to był jeden z moich celów na ten rok, żeby dołączyć do . :smiley: Bo nie chciałem wbijać z wpisami, że przebiegłem 700m :stuck_out_tongue_winking_eye:

Osobistość1piorunów

@splash545 Ło Panie, jak ja byłem dumny jak swoją pierwsze zawody na 5K przeżyłem, później 10K, w tym roku ostrzę powolutku ząbki na półmaraton :smiley: Tak to można żyć, powolutku sobie definiować i realizować cele :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Mając zamiar kupić sobie konia, każesz go rozsiodłać; kupując niewolnika, polecasz ściągnąć zeń odzież, by nie ukrywała czasami jakichś ułomności fizycznych. A o człowieku wydajesz sąd, gdy jest osłonięty? Handlarze niewolników starają się wszystko to, co może się w nich nie podobać, schować pod jakimś upiększeniem. Dla kupujących więc podejrzane są same tego rodzaju ozdoby: gdybyś dostrzegł przewiązaną goleń lub przewiązane ramię, rozkazałbyś zdjąć tę przewiązkę i pokazać ci nagie ciało. Czy widzisz owego scytyjskiego lub sarmackiego króla przystrojonego w odznakę swojej godności na głowie? Jeśli chcesz go należycie ocenić i poznać dokładnie, co zacz jest, zdejm mu przepaskę, a zobaczysz, że ukrywa się pod nią wiele złego. Lecz po cóż mówię tu o innych? Jeśli chcesz dojść swej własnej wartości, odsuń na bok pieniądze, dom i godność, a rozpatrz się jeno w swym wnętrzu. Bo obecnie znajomość siebie opierasz na słowach innych ludzi.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk3piorunów
kupując niewolnika, polecasz ściągnąć zeń odzież, by nie ukrywała czasami jakichś ułomności fizycznych

@splash545 Słuszna rada. Będę pamiętać gdy będę sobie kupować nowych niewolników. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Lider0piorunów

@LondoMollari koniecznie! Bo jakiegoś wybrakowanego jeszcze kupisz i będzie wtopa! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

42piorunów

Winniśmy tedy być tym spokojniejsi, że i sami idziemy za tymi, którychżeśmy utracili. Pomyśl o szybkości uchodzącego czasu; uświadom sobie krótkość tego okresu, przez który my tak bardzo spiesznie przebiegamy; przypatrz się pochodowi rodzaju ludzkiego, dążącego w tym samym kierunku i przedzielonego nader małymi odstępami nawet tam, gdzie wydają się one bardzo wielkie. O kim sądzisz, że zginął, ten tylko został wysłany przed tobą. Cóż zaś może być bardziej nierozsądnego niż opłakiwanie człowieka, który ciebie wyprzedził, skoro i ty musisz przebyć tę samą drogę?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Kosmonauta1piorunów

@splash545 Świadomość śmierci pomaga w lepszym przeżywaniu życia - w lepszym, czyli takim, gdzie skupiamy się przede wszystkim na tym co jest naszą wartością i jest dla nas ważne - często są to relacje międzyludzkie, choć to zależy, bo ludzie mają różne wartości. Przynajmniej tak twierdzi Yalom :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

32piorunów

Jak ma­lut­ką cząst­kę nie­zmie­rzo­ne­go i nie­ogar­nię­te­go czasu wy­mie­rzo­no każ­de­mu! W mgnie­niu oka bo­wiem znika w wiecz­no­ści! Jak małą cząst­kę wszech­ma­te­rii! Jak małą wszech­du­szy! Po jak małym za­kąt­ku całej ziemi się czoł­gasz! Mając to wszyst­ko na myśli, nic nie uwa­żaj za ważne, jak to, byś dzia­łał zgod­nie z kie­run­kiem swej na­tu­ry, a zno­sił to, co z sobą przy­no­si wszech­na­tu­ra.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

Co tylko jest takiego, czego panem cię nazywają, znajduje się wprawdzie u ciebie, ale do ciebie nie należy: słaby nie może rozporządzać niczym mocnym, znikomy nie może mieć nic wiecznego i niespożytego. Zginąć jest taką samą nieuchronną koniecznością, jak coś stracić; i to właśnie, jeśli je uznajemy, stanowi pocieszenie dla nas. Ponoś stratę spokojnie: i tak przyjdzie ci z życia odejść. Jakiż więc środek znajdujemy na te straty?
Ten, byśmy rzeczy utracone zachowali w pamięci i nie dopuścili, by wraz z nimi uszedł nam i pożytek, jakiśmy z nich osiągnęli. To, co mamy, może być nam odjęte, ale okoliczność, żeśmy je mieli, nie podlega rabunkowi nigdy.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Muzyka

19piorunów

>- To współczesny manifest, pochwała bycia tu i teraz. Dostrzegania wielu małych-wielkich codziennych rzeczy, które składają się na nasze życie. Dlatego zachęcamy wszystkich do uważności. Na otaczający nas świat, na ludzi którzy są wokół nas i na nas samych. Niezależnie od wieku, bo przekaz kierujemy i do młodych, i do starszych głów. Bez wyjątków. Utwór „Powiedz mi jak?” zachęca do zatrzymania się, do refleksji. A wszystko to z narracją jedynego w swoim rodzaju Piotra Fronczewskiego

Lider

w Stoicyzm

30piorunów

(...) śmierć nie spotyka nas nagle, lecz robi postępy powoli, że umieramy po troszeczku co dzień. Co dzień bowiem uchodzi się właśnie do śmierci. Cokolwiek z tego przemyślisz, wzmocnisz się na duchu bądź do uległego przyjęcia skonu, bądź do cierpliwego znoszenia życia. Powinniśmy bowiem nabrać odwagi i sił do jednego i drugiego, abyśmy nazbyt nie kochali życia, a zarazem nadmiernie nim nie pogardzali. Nawet gdy rozum doradza zakończenie żywota, nie należy iść za tym popędem bez zastanowienia się czy za skwapliwie. Człowiek odważny i mądry powinien nie uciekać z życia, ale wychodzić. Przede wszystkim jednakże należy unikać tej namiętności, która opanowała tak wielu, a mianowicie pożądania śmierci.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba5piorunów

Bardzo tryhard'owy fragment. Wolę tę stronę stoicyzmu, gdzie dajesz sobie przyzwolenie na słabość emocjonalną. W praktyce bardziej mi się to sprawdza. Świadome przeżycie negatywnych emocji (strachu, gniewu) jak naturalnie pojawiających się i ustepujacych warunków pogodowych. Doświadczenie ich w pełni jest imho solidniejszym źródłem siły niż koncentracja na tym aby wmówić sobie, że one nie mają żadnego znaczenia.

Lider3piorunów

@ten_kapuczino na każdego działa co innego i na mnie też raczej działa lepiej to co opisujesz ale lubię też tego typu fragmenty jak wyżej. Tak w ogóle to wrzuciłem ten cytat bo ostatnio wpadł mi w uchu taki kawałek z Piotrem Fronczewskim co w pierwszym zdaniu jest zawarta podobna myśl do początku tego cytatu.

POWIEDZ MI JAK? | DOBRY, Kuba Galiński i Piotr Fronczewski x MŁODE GŁOWYAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Specjalista2piorunów

Ile Seneka miał lat, jak to napisał?
Spokój i zrozumienie przychodzi z wiekiem. Ciężko się zastosować takie porady w młodym wieku. Z życiem szarpałem się bardzo długo. Teraz zbieram plony "przetrwania" wszystkiego co mi wchodziło na głowę.

Lider1piorunów

@Wilk86 na pewno już bliżej końca swojego życia.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

70piorunów

«Dla wielu zdobycie bogactwa nie stało się końcem nędzy, lecz jej odmianą» .I wcale się temu nie dziwię. Błąd bowiem zawiera się nie w rzeczach, lecz w samej duszy. Tenże sam błąd, który czynił uciążliwym dla nas ubóstwo, czyni uciążliwym również bogactwo. Tak jak nie ma różnicy, czy chorego ułożysz w łóżku drewnianym, czy też złotym, bo dokądkolwiek go przeniesiesz, wszędzie zabierze ze sobą swoją chorobę, podobnie nie ma różnicy, czy duszę chorą umieścisz pośród dostatków, czy też pozostawisz w ubóstwie: jej dolegliwość zawsze pójdzie za nią.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Pierwsze zdanie to cytowane słowa Epikura

Koneser11piorunów

To można podciągnąć pod przestrogę, by samotność wykorzystywać do zbudowania poczucia własnej wartości i wewnętrznej siły, zamiast żyć w błędnym przekonaniu, że znalezienie partnera rozwiąże wszystkie nasze problemy

Fanatyk2piorunów

@Vintorez Partnera jak partnera. Wiele osób wychowania z założenia, że trzeba mieć dzieci, bo "kto ci na starość pomoże".

Fanatyk9piorunów

@Vintorez z drugiej strony jesteśmy istotami społecznymi i jak ktoś jest całe życie samotny, to to patrząc na innych potrafi to boleć na tyle, że wpływa na codzienne funkcjonowanie.

I to nie jest to samo, co mówią niektórzy że "byłem w związku ale zerwałem, teraz jestem sam i jest dobrze".

Wieczna samotność sprawia, że zaczynasz czuć się jak odpad, nikomu niepotrzebny człowiek, którego nikt nie pokocha za to kim jestem, co najwyżej rodzina ale to więzy krwi, więc mógłbyś być i łysym rudzielcem z Sosnowca a i tak będą cię kochać.

Stoicyzm może tu trochę pomoc, przyćmić ten ból ale go nie rozwiąże. Farmakologia i terapie również. To trochę tak jakbyś był niewolnikiem, któremu daje się tylko 2 kromki chleba dziennie a widzisz ciągle jak ludzie przy stole zajadają się wymyślnymi potrawami i popijają sokami i winami. Widzisz to, pośrednio czujesz ten zapach, ale jest on dla ciebie niemożliwy.

Tonta jakbyś wiecznie drażnił byka uderzając go czerwoną płachtą (wiem, że nie reagują na stricte czerwony, ale na trzepoczący ruch), a ten jest związany i nie może zareagować.

A im dalej w las z czasem tym gorzej, widzisz że ze związków są narzeczeństws, śluby, nawet niekoniecznie dzieci o czym wspomina @nobodys - po prostu drugą osobą na którą możesz liczyć. Aż w pewnym momencie coś się w tobie łamie i czujesz, że jesteś na to za stary.

Więc zajmujesz myśli czymś innym, np. pracoholizmem po kilkanaście godzin dziennie (lub grami, serialami itp.). Izolujesz się od innych ludzi, ciężej ci wyjść bo nie ma jak, co - sam pójdziesz do klubu jak nawet tańczysz nie umiesz i nie masz gadki ekstrawertyka? Meh...

Przykładem tego człowieka jestem ja. Nawrt kierownik zauważył, jak się poświęcam do przesady pracy i dostałem dość sporą podwyżkę mimo że sam o nią nie wnioskowałem. I to był bodziec który pozwala mi znowu jakoś funkcjonować. Za pieniądze, ale poczułem że ja (a raczej moja sumienna praca) zostałem uznany...

Wiec niestety, stoicyzm może być drogą do celu, ale ciężką do kroczenia w pojedynkę, gdy nie masz mapy, kompasu, jesteś sam i jest środek nocy i ciągle wchodzisz w zarośla.

Koneser5piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość6piorunów

@Atexor ja polecam na to rade która podświadomie stosuje od dawna a nie tak dawno przeczytałem ja w jednej z najlepszych książek o zespole Aspergera.
Czyli jak to autor ujał - przyjaźnić się ze zwierzętami.

Jesteśmy istotami społecznymi, zgadza sie, ale część ludzi z społeczeństwem jest średnio kompatybilna w kontekście własnych zachowań lub potrzeb a jednocześnie te potrzeby w mniejszym lub większym stopniu ma. dlatego musi sobie znaleźć inne rozwiązania jak np kontakty z takimi samymi "odmieńcami", kontakty ze zwierzętami. Tak samo jak instynkt rodzicielski niektórzy zastępują zwierzętami tak samo można ogarnąć te potrzeby społeczne.

Ja posiadam dwójke krolików i wolę kontakt z nimi niż z ludźmi i dzięki temu czuje się potrzebny, mam dopływ oksytocyny od głaskania, zajęcie czasu na ogarnianie różnych rzeczy wokoł krolików i jest to w moim przypadku skuteczny cope, o wiele lepszy niż tradycyjny związek w którym nie miałem tyle swobody, wolnego czasu a za to musialem się mocno dostosowywać pod drugą osobę.

Fanatyk10piorunów

@pokeminatour też Asperger here. Kiedyś miałem świnki morskie, choć króliki też spoko - kuzyn miał, spory był fajny do głaskania jak mówisz, ale skakał jak powalony.

Kiedyś miałem marzenie o kocie - a dokładniej rosy... ukraińskim niebieskim (choć ragdolle też spoko). Koty o dziwo mnie lubią praktycznie z miejsca i to nawet te które nie przepadają w ogóle za obcymi o czy miałem się przekonać parokrotnie. I to chyba u mnie jedyny dowód na reinkarnację, to że musiałem być kotem :smiley:

Niemniej nie chciałbym być tak jak niektórzy mają "psiecko" czy "stara baba z kotami". Zwierzak fajnie potrafi dostarczyć radości, może być członkiem rodziny, niemniej ciężko np. z nim pojechać na wczasy i razem podziwiać górskie widoki, porozmawiać czy poprosić o obranie mandarynki. To jednak nie do końca to samo niestety. Ciężko mi przelać w słowa te odczucia.

Fanatyk5piorunów

@Vintorez o, super i gratuluję wychodzenia z tego wszystkiego. U mnie, mimo iż kiedyś byłem zapalonym graczem - od stycznia w nic nie grałem a ostatnie parę lat wybiórczo.

Przepuklinę tą chyba można leczyć jak refluks albo zrobić jakiś zabieg? Najważniejsze abyś jednak miał motywację do walki o siebie, bo masz też dla kogo :smiley:

Co do klubów to graty - ja siebie nie widzę w tej roli. Mam za miesiąc lecieć na parę dni do Włoch a już mam stres z tą całą odprawą bo nigdy nie latałem oficjalnie samolotami.

Leciałem kiedyś raz dwuplatowcem bez pasów i przy otwartych drzwiach i nie czułem stresu że mógłbym wypaść. Katastrofy lotnicze mi też niestraszne. Ale wyjście do ludzi i ogarnięcie o co chodzi z tą odprawą - już tak.

Mi została garstka znajomych - po liceum brak, po studiach się wykruszyli, mają swoje żony czy drugie połówki i rzadko z kimś się widzę, tym bardziej że taki zawód, iż pracują w delegacjach. Ale jak się spotkamy to mimo iż wychodzę ze swej jaskini z niechęcią to potem czuję tą jedną cząsteczkę serotoniny która pracuje tak jak u Ciebie z energylandią. Tylko odczuwanie tego max 2-3 w roku a pozostałe dni marzyć aby w końcu kopyrtnąć na drugą stronę , to jednak trochę słabo ;/

Koneser2piorunów

Komentarz usunięty

GURU15piorunów

@pokeminatour Czy to nie zadziała negatywnie w dłuższej perspektywie czasu? Mam powiedzmy podobne problemy co osoby wyżej i myślałem właśnie o jakimś kocie, ale wydaje mi się, że jest to leczenie objawowe trochę, coś co przykrywa potrzebę akceptacji, itd.

Wydaje mi się, że takie zastępstwo człowieka zwierzęciem jest pomocne, ale w dłuższej perspektywie gorsze dla nas, bo nie będziemy czuli aż takiej potrzeby znalezienia partnera, przyjaciół, itd. ale dalej będziemy odczuwali ich brak choćby w sytuacjach jak wyżej napisał @Atexor, zwierzę nie powie Ci niczego, nie zrozumie twoich problemów, nie zastąpi człowieka.

Tak więc uważam, że dla osoby zamkniętej to będzie równia pochyła i coraz ciężej będzie nam wyjść z tego problemu, a nie ukrywajmy, czasu się nie cofnie, a zwierzę na pewno skutecznie odwlecze fragment, w którym mamy na tyle dość, że w końcu powiemy "dość" i postanowimy zmienić swoje życie.

Osobistość1piorunów

@pingWIN nie wiem, ale domyślam się że to zależy.

Zależy przede wszystkim od charakteru, zaburzeń i chorób psychicznych, doswiadczeń. No i nie mówię by całkowicie rezygnować z kontaktów z ludźmi na rzecz zwierząt, tylko by uzupełniać nimi braki tam gdzie się nie da się inaczej lub cena będzie niewspółmierna do zysku.

Zupełnie inna sytuacje ma dynamiczny ekstrawertyczny ciut brzydszy normik - który czerpie energię z relacji z ludźmi ale ma ich w swoim otoczeniu zbyt malo bo stare przyjaźnie się rozpadły przez związki.
Dla takiej osoby relacje są pozytywne i ich brak to niezrealizowane potrzeby a główną niezrealizowana potrzeba jest brak partnerki - drugiej osoby z którą spedzałby wiele godzin/całe dnie.

A ciut inna ma taką osobą jak ja czyli osoba introwertyczna że stwierdzonym spektrum autyzmu o wysokim nasileniu objawów, fobia społeczną i niezdiagnozowana wydaje mi się osobowosc unikająca. Podejrzewam że dla mnie samotnosc zdefiniowana przez ekstrawertyków mogłaby być społecznie mecząca od nadmiaru interakcji z ludźmi.

GURU16piorunów

@pokeminatour Rozumiem co masz na myśli, ale nie do końca się zgadzam. Z góry założyłem, że nie rozmawiamy tutaj o zwierzęciu jako miłym dodatku w naszym życiu w lukach między konktaktami międzyludzkimi, czyli w szczególności mowa tu o osobach, które problemów społecznych jako takich nie mają, ew. czują się osamotnieni i łatwo im znaleźć kogokolwiek bez większych trudności.

Każdy człowiek ma potrzebę przynależności, akceptacji, miłości. Introwertykowi wystarczy paru dobrych znajomych i partner, raczej się męczy na imprezach, przy dużej ilości osób i woli spokojniejsze spotkania w gronie swoich przyjaciół. Ekstrawertyk odnajduje się w tej drugiej grupie, czyli woli koncert, imprezę z dużą ilością nowych osób od takiego pogrania w planszówki z paroma przyjaciółmi. Ale mimo wszystko człowiek jest osobą społeczną i każdy chce mieć partnera. Często u osób ekstrawertycznych introwertyk jest tożsamy z osobą aspołeczną, ale to mit. Nie mówiąc już o sytuacji, gdzie są osoby otoczeni ludźmi, nawet z partnerem i są zarazem samotni, bo relacje te są powierzchowne. Samotność to subiektywne przeżycie, które nie zawsze jest związane z fizyczną obecnością innych ludzi, więc nie ma co patrzeć na opinie innych czy ktoś ma prawo być samotnym czy też nie.

Jak coś nie odnosiłem się tutaj do Ciebie i osób chorych psychicznie choć te potrzeby również tam są, tylko inaczej wyrażane.

Gruba ryba9piorunów

Po starszych ludziach czasem to widać. Żyli w PRL, nie przelewało się, więc każdy grosz odkładali, nie wyrzucali nawet nadpsutego jedzenia, cerowali skarpety czy inne ubrania. Dziś bez problemu mogą sobie pozwolić na życie bez oglądania każdego grosza z obu stron, a jednak wciąż przyzwyczajenie wygrywa.

Gruba ryba7piorunów

@macgajster te przyzwyczajenia z PRL w starych ludziach najlepiej czuć w przychodni w kolejce. Wtedy dopiero z tych uśmiechniętych staruszków wychodzi sowieckie chamstwo. Ich chore moralności przeniosły się do "kapitalizmu" i zamiast zniknąć w nowej organizacji życia wypełzają jak Lenin z mauzoleum.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Stoicyzm

36piorunów

Przecież śmierci boisz się tak, jak zniesławienia. A cóż może być głupszego od człowieka, który obawia się słów? Wybornie mawiać zwykł nasz Demetriusz , że gadaninę głupców ceni sobie tyle, ile odgłos dobywających się z ich brzucha wiatrów. «Bo cóż mnie obchodzi — powiadał — czy wydawane przez nich dźwięki słychać wyżej, czy niżej?» (...) bez przyczyny lękacie się złego mniemania drugich, podobnie również i tego, czego nie balibyście się nigdy, gdyby nie nakazały obawy właśnie mniemania. Czy mężowi prawemu może zaszkodzić to, że szerzą się o nim niekorzystne pogłoski? Niechaj tedy i śmierci nie szkodzi to w naszych oczach, bo i ona cieszy się złą sławą. Nikt z tych, którzy ją oskarżają, jej nie doświadczył. A przecież dowodem braku rozwagi jest oskarżanie czegoś takiego, czego nie znasz.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk2piorunów

@splash545 Przypomniał mi się pewien cytat:

"I do not fear death. I had been dead for billions and billions of years before I was born, and had not suffered the slightest inconvenience from it." - Mark Twain

Lider1piorunów

@nobodys bardzo podobny cytat Seneki wrzucałem w listopadzie 😉

Lider1piorunów

@nobodys

Śmierć (...) z powrotem wprowadza nas w stan spokoju, w jakim trwaliśmy przed narodzeniem. Jeżeliby kto litował się nad umarłymi, niechże się lituje także nad narodzonymi.

Albo

Śmierć znaczy nie być. Już wiem, jak to jest. Będzie to samo po mnie, co było przede mną. Jeśli jest tam jakowe cierpienie, to musiało też istnieć, zanim przyszliśmy na świat. Lecz wtedy nie odczuwaliśmy żadnej męki. Powiedz, mi proszę, czy nie nazwałbyś wielkim głupcem tego, kto by uważał, że gorzej dla lampy, gdy została zgaszona, niż przed zapaleniem?
Pokaż więcej komentarzy (3)