deafoneLider
8piorunów
Polskie oćmiatkowo oczywiście dworuje z uczniów gdy jest to blamaż uczycieli nie potrafiących edukować a muszących sobie kompensować natrząsaniem się z podopiecznych.
deafoneLider
8piorunów
Polskie oćmiatkowo oczywiście dworuje z uczniów gdy jest to blamaż uczycieli nie potrafiących edukować a muszących sobie kompensować natrząsaniem się z podopiecznych.
WatluszPierwszyFanatyk
61piorunów#matury #nostalgia #szkola #hejto30plus #hejto40plus #gownowpis
Matury wkroczyły w etap, gdy uczniowie zdają egzaminy z języków w formie rozszerzonej i wybranych przedmiotów. Wszystko zmierza więc do grande finale. Później już tylko ogłoszenie wyników i młodzież zostanie wypuszczona w świat. Jak to u Was było Tosie i Tomki?
Przyznam, że mimo mojej sporej niechęci do szkoły do której mniej lub bardziej sumiennie chodziłem przez pięć lat był to okres sporego dołka psychicznego. Radość ze zdanej matury przyćmiona została jednak przez świadomość zakończenia etapu mniej poważnego życia. Perspektywa studiów, mimo tego co mówili koledzy, którzy już byli studentami wydawała mi się momentem wkroczenia w dorosły świat. Pamiętam, że po maturach poszliśmy jeszcze z kumplem z klasy zajrzeć do szkoły. Pustka, sprzątaczki myją podłogi, klasy pootwierane... zrobiło mi się zwyczajnie smutno. Stanęły mi przed oczami tylko te lepsze chwile. Zresztą do dziś pamiętam jak piliśmy wódkę w pustej klasie po lekcjach, jak nasz klasowy śmieszek Michał wyrzucił oknem metalowe krzesło (cud, że nikt nie szedł akurat pod szkołą), jak zostałem szkolnym realizatorem muzycznym przy różnych akademiach albo gdy tuż przed maturą mieliśmy już wywalone i większość lekcji spędzaliśmy na trawniku przed internatem. Później, gdy przerwałem studia po pół roku, to formalnie jeszcze do tej szkoły wróciłem, by mnie wojsko nie capnęło w swoje szpony. Zapisałem się do pomaturalnego studium ekonomicznego, ale poza złożeniem papierów nie pojawiłem się tam nawet na jeden dzień.

@WatluszPierwszy matury rozszerzone to był ostatni sukces mojej edukacji. przy akompaniamencie wrzasków matki ze nie wypada, poszedłem na rozszerzone matematykę i informatykę w dresie, bo jako autysta muszę mieć warunki do pracy. 96 i 92% z matur rozszerzonych. A 3 lata później wyjebali mnie ze studiów xD
Gdybym mógł cofnąć czas to chętnie bym się cofnął do liceum. Życie było wtedy beztroskie. Teraz nie ma lekko.
WatluszPierwszyFanatyk
20piorunów#matury #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus #szkola
Zgodnie z harmonogramem dziś rozpoczynają się matury ustne. Widziałem już maturzystów z pobliskiego liceum, którzy pełni napięcia szybkim krokiem zmierzali do szkoły. Jak tam było u Was Tosie i Tomki? Jak mawiał mój kolega ze szkoły "stresik był, co?". Mnie ominęła matura ustna z języka polskiego. Część pisemną zdałem na 5 i dzięki temu oraz uzyskaniu oceny co najmniej dobrej przez dwa ostatnie lata nauki byłem zwolniony. Musiałem jedynie przyjść do szkoły i przy wyczytywaniu listy obecność powiedzieć, że jestem obecny. Solidarnie jednak towarzyszyłem mojej klasie i czekałem z nimi na korytarzu. Historia niestety była już pełna stresu. Na egzamin czekaliśmy siedząc w sali od biologii, gdzie nasz klasy klaun, Michał próbował nas rozśmieszać. Uff... lekko nie było, czułem się nieprzygotowany. Zdałem na 3. Pamiętam, że miałem jakieś pytanie o Polskę z czasów Kazimierza Wielkiego. Do dyspozycji był wtedy atlas historyczny i bazując na nim, jakoś przekonałem komisję, że coś tam jednak wiem.

@Trypsyna
to może sobie wybrałaś nudny temat do przedstawienia. Ja omawiałem zachowanie się i emocje żołnierzy w walce przedstawionych w książkach, filmach i fotografii. 100%
@WatluszPierwszy ja miałem sprytny plan na maturę z polskiego, jako że szkoła z łunii dostała sprzętu komputerowego to wymyśliłem, że chce zrobić prezentacje maturalną. Taki twór był i chyba nadal jest. Załatwiłem ekran i projektor. Przychodzę na maturę a tam nie ma nic. Pokazywałem z laptopa, bo byłem jedynym który sobie to wymyślił.
Byliśmy specyficznym rocznikiem, jeden z kolegów z klasy sobie wymyślił zdawać przedmiot tylko nie pamiętam który rozszerzony jako jedyny na cały powiat.
WatluszPierwszyFanatyk
57piorunów#matura #szkola #nostalgia #hejto30plus #hejto40plus
Lecimy dalej z egzaminem dojrzałości, jak to się kiedyś mówiło. Dziś maturzystów czeka angielski na poziomie podstawowym. Jak tam u Was było? Coś anderstand in inglisz? Pamiętam, że mój rocznik musiał zdawać język, ale... nie obowiązywało to liceów zawodowych a w każdym razie ja, będąc w tzw. ekonomiku nie zdawałem matury z języka. Chyba dobrze, bo nauka angielskiego przez pięć lat w mojej szkole była raczej komedią. Mieliśmy w tym czasie cztery różne nauczycielki, każda ze swoim sposobem nauczania. W związku z tym nie nauczyliśmy się absolutnie niczego. Co ciekawe w trzeciej klasie wprowadzono nam język angielski zawodowy a więc z pojęciami z zakresu ekonomii i gospodarki oraz rolnictwa, bo taki miałem profil klasy. Szczęśliwie byłem na tyle kumaty, że w czwartej klasie sam zacząłem się uczyć angielskiego i dziś spokojnie sobie radzę.

@WatluszPierwszy heh, ja zdawałem podstawę i rozszerzenie z angielskiego. Co zabawne to z podstawy miałem 94% a z rozszerzenia 96%.
Tak, byłem kujon z angielskiego. Tak, chciałem wyjechać do UK. A na ustnej z angola to opowiadałem żarty po angielsku do komisji i się babeczki śmiały
@WatluszPierwszy Mimo że brałem jakieś korepetycje, to w I i II klasie liceum szło mi fatalnie z angielskiego. Nie rozumiałem gramatyki, a to przecież - zdaniem nauczycieli - najważniejsze w nauce tego języka. :grinning:
Potem wziąłem się do nauki i matura poszła mi śpiewająco. W pracy mieliśmy bezpłatny kurs angielskiego, więc kiedy w wieku 30 lat pojechałem do pracy do Anglii, byłem pewny że sobie poradzę.
Zderzenie z prawdziwym, mówionym językiem angielskim było dla mnie szokiem! Przez kilka tygodni nie mogłem znaleźć pracy, bo nie rozumiałem Anglików! Ale potem z każdym tygodniem było mi coraz łatwiej, nawet po kilku latach dostałem pracę w banku.
WatluszPierwszyFanatyk
46piorunów#nostalgia #szkola #matura #hejto40plus #hejto30plus
Kontynuując wczorajszy wątek maturalny. Dziś matura z matematyki. Dla jednych przysłowiowa bułka z masłem dla innych zmora. Miałem to szczęście, że mój rocznik jej nie pisał. Chociaż przez kilka lat straszono nas, że matematyka na maturę wróci i żebyśmy się nie cieszyli przedwcześnie. Dla mnie matma była horrorem już w późnych klasach podstawówki a w liceum przeobraziła się w jakiś chory film gore za sprawą naszej nauczycielki. Stara emerytka, która uważała, że wyzwiska i popychanie nas gdy stoimy przy tablicy, to super metody wychowawcze. Sprawa skończyła się wizytacją z kuratorium a pani nauczycielka spokorniała. Niemniej matura z matematyki wisiała nad nami jak widno, które na szczęście się rozwiało.

@WatluszPierwszy Nieźle szło mi z matmy w szkole, liceum to zmieniło. Za nauczycielkę mieliśmy wiecznie humorzastą starą babę u progu emerytury. Na jednych lekcjach był terror i pretensje, na innych miło fajnie sympatycznie, ale wspólny mianownik zawsze był jeden. Nie uczyła nas niczego, bo nic nie umiała. Jej mąż był matematykiem, ona przychodziła na lekcje, przepisywała zadania z kartki, a potem stawiała nas przy tablicy. Potrafiła kogoś zbesztać i odesłać z jedynką za to, że nie umie rozwiązać zadania z tematu który zaczęliśmy 10 minut wstecz mówiąc: "przecież wam tłumaczyłam". Sprawdziany to była zgroza a w moich (i Twoich) czasach nie było internetu do nauki, tylko korki na które nie każdy mógł sobie pozwolić. Do matury po dużym nakładzie pracy podszedłem z przerażeniem, ale poszło dobrze. Co roku nas straszyła że ma nas dosyć i za rok nie będzie nas uczyć. A my o niczym innym nie marzyliśmy, zwłaszcza ludzie którzy ogarniali matmę, ale mieli ambicje iść na uczelnie techniczne wiedzieli, że w szkole niczego się nie nauczą i będą mieli lukę. Słowa nie dotrzymała. Była z nami do samego końca - naszego i jej. Parę tygodni po maturze wzięła i zdechła.
@WatluszPierwszy chcąc się dostać na studia techniczne musiałem zdawać. Jednego jestem pewny po latach, że nauczycielka nie potrafiła nas przygotować. Z resztą na studiach miałem bardzo podobny obraz, trafił się wykładowca fanatyk różnych teorii matematycznych. Po przeszło 15 latach pracy w zawodzie do niczego się to nie przydało. Więcej nauczyłem się od pana od kursów online z mema poniżej. Każdy studiujący techniczne i inne kierunki te 15+ lat temu go zna. Jutro będą zdawać język obcy. Przez 10 lat szkoły nikt nie potrafił uczyć angielskiego jak jeden gość od ćwiczeń na studiach. Zupełnie inny poziom. Taki jest obraz szkolnictwa w kraju. Słabo aby tylko program zrealizować.
Problemem z matematyką w polskich szkołach jest, że nie potrafią jej uczyć. Ten przedmiot uczy logicznego myślenia, w kraju bez logiki jest potrzebna. Obecnie zdawanie wygląda tak, że masz kalkulator, kartę ze wzorami i trzeba umieć to użyć. Jak w dorosłym życiu wypełnianie formularzy. Jak ktoś uważa, że jest humanistą i czytanie ze zrozumieniem go przewyższa aby jakoś napisać tą maturę. To po prostu jest debilem nie gotowym do dorosłego życia. Współcześnie mamy sztuczną inteligencje która już za nich myśli.
WatluszPierwszyFanatyk
99piorunów#nostalgia #gownowpis #matury #szkola #hejto30plus #hejto40plus
Dziś matury. Setki tysięcy przedstawicieli tzw. młodzieży, do której jak śpiewał Kazik "już nie należę" ruszy do szkół, by zdawać niegdyś najważniejszy egzamin w życiu. Ten czas zawsze nastraja mnie mocno nostalgicznie. Liceum wspominam raczej źle a w najlepszym wypadku neutralnie. Jedak zdawanie matury paradoksalnie wspominam bardzo dobrze i z dużą dawką nostalgii. Chodziłem do pięcioletniego liceum ekonomicznego, maturę zdawałem w 2002, jeszcze "po staremu". Szczęściem było to, że bez matematyki. Inaczej pewnie bym nie zdał, nawet gdybym ściągał. Pamiętam, że język polski napisałem chyba w godzinę i przez resztę czasu się nudziłem. Jak to zwykle ja z tamtego momentu nie zapamiętałem tematu pracy ani innych w miarę sensownych rzeczy tylko widok zielonych liści drzew za oknem sali w której pisaliśmy i szum ulicy wpadający przez uchylone okna. Pamiętam tych wystraszonych, wystrojonych uczniów w garniturach i dziewczyny w czarnych spódniczkach. Pamiętam ściąganie na maturze z historii i stres na egzaminie ustnym. Z polskiego udało mi się tego uniknąć, bo część pisemną zdałem na piątkę. Kolejne co kojarzę, to że chyba dzień przed oficjalnymi wynikami się o tym dowiedziałem. Przyszedłem po coś do szkoły i ktoś z nauczycieli powiedział mi, że zdałem, ale nie zdradzi na jaką ocenę. Zresztą pamiętam, że kilka osób właśnie tak poznało wyniki 😉 Później siedzieliśmy na skwerku niedaleko szkoły, koło pomnika Bohaterów Wyzwolenia Ziem Piastowskich 😉 i czuliśmy się jakby, to co najmniej dla nas go tam postawili. W domu entuzjazmu nie było. Ojciec pogratulował a mama, jak to ona, odetchnęła z ulgą, bo zapewne myślała, że po moich przebojach, które jej fundowałem przez pięć lat edukacji w liceum ekonomicznym, na pewno nie zdam matury i to dopiero będzie finał całej tej historii.

@WatluszPierwszy ja nawet nieźle wspominam :smiley:
Nie pamiętam tematu pisemnego Polaków, ale ustny to było "wizja końca świata w literaturze i sztuce" - w dzień egzaminu była burza stulecia XD
Czekałem tylko aż się drzewa zaczną łamać 😉
Angielski jako jedyny ze szkoły zdawałem rozszerzony XD Tyle lepiej bo zdawałem sam i mogłem dobrze słuchać radyjka :grinning:
niegdyś najważniejszy egzamin w życiu
yy... na prawo jazdy?
Jedak zdawanie matury
aaa... matura... xd
AfterlifeAutorytet
33piorunów@MalyDiabel swoim wpisem o organizowaniu spotkań szkolnych przypomniał mi o moim romantyzowaniu na temat spotkań szkolnych m.in z najlepszymi kumplami z podstawówki.
Było nas 4 - dwie ławki po prawej stronie klasy 1-3, potem 4-6. Ogólnie dość zgrana czwórka normików. W miare zabawni, w miare normalni, oceny przeciętne, po szkole jaraliśmy szlugi, bawiliśmy się w chowanego na kamienicach. Standard. Z dobrych rodzin późnych lat 90 i wczesnych 2000 - nikt nikogo nie zabił w rodzinie, alkoholizm w dopuszczalnej normie, przemoc domowa sporadyczna xD
No i minęły lata. Mówię - oh, ah, moje mordeczki. Dorwe ich i będziemy się dalej przyjaźnić xD Tak k⁎⁎wa xD
Dorwałem jednego. Gadu, gadu (dosłownie i w przenośni) i coś tam zaczęliśmy się kumać. W końcu - "mordo, pożycz 200 zl" no to pożyczyłem, bo generalnie nikt mnie w życiu na hajs nie oszukiwał xD No i się zaczęło - nie oddaje, ściemnia, unika. No to stwierdziłem, że (ogólnie jestem miły dla ludzi ale mocno wahadło uprzejmości mi się odchyla jak ktoś jest ujkiem) wykonam telefon do jego rodziny z zapytaniem, czy tylko mi nie oddaje, czy im też nie i czy też ich zlewa jak do niego dzwonią. Hajs pojawił się po tygodniu. C⁎⁎j w niego.
Drugi, "ooo siema mordo", od słowa do słowa relacja się rozpoczęła, aż dostaję wiadomość "Ej, mordo, jestem na lotnisku, mógłbyś mi kupić taką kartę doładowanie za 10PLN bo nie mogę jakoś ze swojego doładować, a na kasyno online potrzebuje" xD Suma sumarum, okienko rozmów na fb z nim wyglądało tak, że miałem jakieś 15 wiadomości na które nie odpowiadałem typu "mordo, tylko dwa funty, doładujesz?", "Hej, Afterlife, co tam, szybkie pytanko bo akurat karty nie mam przy sobie, doładowanko za 5 funtów" xD
Trzeciego minąłem w poczekalni do lekarza po chyba 20 latach odkąd widziałem go ostatni raz. Widać coś mu siadło mocno i był bardzo spłoszony. Nie zaczepiałem.
Także ten xD
#szkola #wpiszdupy #heheszki
Ten trzeci pewnie myślał, że też będziesz o hajs prosił jak pozostałych dwóch xD
Mr.MarsGURU
15piorunówMEN we współpracy z ministrem cyfryzacji planuje jesienią pilotaż systemu z elektronicznym dziennikiem lekcyjnym. Docelowo bezpłatny eDziennik ma być dostępny dla szkół od września 2027 r. W odpowiedzi na poselskie zapytanie o to, na jakim etapie znajdują się obecnie prace dotyczące

WatluszPierwszyFanatyk
66piorunów#lata90 #szkola #hejto40plus #hejto30plus #nostalgia #preczzmitologizacjalat90
"Szkoło, szkoło gdy cię wspominam oczy mam pełne łez". Taki napis wisiał na sali gimnastycznej, gdy kończyłem moją podstawówkę w 1997. No i... w punkt, bo szkołę podstawową wspominam bardzo dobrze. Typowa prostokątna "tysiąclatka" wybudowana na początku lat 60. do której chodził też mój ojciec. Oczywiście otarłem się o wuefistę z hasłem "macie piłeczkę i grajcie", miałem nauczycielkę fizyki furiatkę, ale w ogólnym rozrachunku było nieźle a klasa była bardzo zgrana. Niemniej jako rocznik tzw. wyżu demograficznego mieliśmy WF na korytarzu, albo w szkolnym holu a w drugiej klasie wyeksmitowano nas do pobliskiego Domu Harcerza, bo w budynku szkolnym dzieciaki po prostu się nie mieściły. Lekcje na 12:30, które kończyły się kilka minut przed 16:00, to była norma.
Gorzej było w liceum ekonomicznym, gdzie skumulowana została chyba cała możliwa szkolna patologia a mi przyszło funkcjonować przez pięć lat, bo była to szkoła na zasadach technikum a więc pięcioletnia. Było znęcanie się starszych nad młodszymi, nauczyciel alkoholik, który zasnął na schodach, lejący się strumieniami alkohol na szkolnych imprezach i budynek internatu, który był niemal jak więzienie i rządził się swoimi prawami. Nauczyciele byli w tej szkole w większości przypadków chyba za karę. Nikt nie chciał nam przekazać żadnej wiedzy ponadprogramowej (wyjątek stanowiła chyba jedynie starej daty nauczycielka polskiego), szkoła szurała po dnie we wszystkich możliwych rankingach i przegrywała z kretesem rywalizacje sportowe. W szkole kilka razy pojawiła się policja. Raz doszło do bójki w takim stylu, że jako jej obserwator, miałem wrażenie, że ktoś straci życie. Mam zerowy sentyment do szkolnictwa tamtych lat i do podejścia do uczniów w tamtych czasach.

Ja pochodzę już z rocznika gimnazjum, (gówniarz here chwilę przed 40). Też tak mam, że podstawówka u mnie bardzo spoko. Nauczycielom czasem chciało się bardziej a czasem mniej. Problem większy pojawił się w gimnazjum, choć nigdy tragedii nie było, chociaż młoda nauczycielka z polaka łatwego życia przy naszej klasie nie miała, jak poszła na chorobowe to nam się oberwało bo przyszła największa sieka ze wszystkich. Jako jeden z 3 facetów w klasie udało mi się mieć 2 na koniec semestru. Reszta równo pały 😅
Liceum to i tak w większości kumple z poprzednich szkół bo mi się trafiła klasa samych bab...
Także, mamy całkiem inne doświadczenia jak na razie z lat 90tych, małomiasteczkowość miała jednak swój urok. Miejscowość gdzie bezrobocie nie było takim problemem oraz to że nie przekraczało 40tys. to zmienia zasadniczo odczucie tych magicznych lat.
@WatluszPierwszy Ciesz się że ominęło Cię gimnazjum. Moje było prawie takie jak opisujesz te technikum, ale skoncentrowane do 3 lat.
deafoneLider
63piorunów
FulleksGruba ryba
199piorunówMateusz został pobity w szatni. Do tego dostał uwagę od wychowawcy
14-letni Mateusz z Susza popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg Pendolino z powodu długotrwałego dręczenia w szkole, na które nie reagowała dyrekcja.
Jego rodzice wielokrotnie zgłaszali przypadki nękania, a dzień przed samobójstwem został pobity w szatni i dostał uwagę od wychowawcy. Szkoła opublikowała w sieci krótkie kondolencje, blokując dodawanie komentarzy pod wpisem.
https://infopigula.pl/news/31eb136d-9914-48d8-9a8a-0f2ce7f2ae77
https://www.fakt.pl/wydarzenia/tragedia-ucznia-szkoly-w-suszu-dotarlismy-do-strasznych-okolicznosci/met4dw7
Tak działa psychika, kiedy skrzywdzony człowiek, jest niesprawiedliwie traktowany przez instytucje które powinny mu pomóc. Patrząc na to wszystko, nie da się jednoznacznie winić szkoły, która też ma ograniczone zasoby, a nauczyciele muszą mierzyć się kłamstwami na każdym kroku. Tylko co zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej ?
#szkola #tragedia #samobojstwo #psychologia #zdrowiepsychiczne #polska #wiadomoscipolska

Wszystko na temat 95% Polskich biednych przepracowanych te 18h tygodniowo + pół roku święta i wolne """nauczycieli"""
@Fulleks Może i mamy za chwilę najniższą dzietność na świecie i ubywa co roku 200.000 polaków, ale za to przynajmniej państwo skutecznie gardzi jeszcze tymi co tutaj żyją. Witamy w PL gdzie dla każdej instytucji jesteś wrzodem zwłaszcza jak jesteś uczciwy, myślący i skromny a nie cwaniak z bogatymi patusami rodzicami.
Tyle w temacie i nawet nie ma co tu dyskutować udawać że jest inaczej.
Mr.MarsGURU
4piorunówBarbara Nowacka zapowiedziała w porannej rozmowie w RMF FM istotne zmiany dotyczące edukacji dla bezpieczeństwa. Szefowa MEN przyznała, że resort planuje zmianę nazwy przedmiotu i wprowadzenie bardziej praktycznych elementów do podstawy programowej. Ministra edukacji Barbara Nowacka

zuchtomekGURU
39piorunówNa szczęście stary dziad nigdy nie będzie taki stary jak stara baba ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #hejto30plus #hejto40plus #starebaby #szkola #pasjonaciubogiegozartu #humorobrazkowy

KatieWeeFanatyk
45piorunówNauka poprzez doświadczenie, czyli najlepsza wymówka, żeby iść na piknik :grinning:
Zabrałam dzieciaki z kółka japońskiego na hanami, czyli podziwianie kwitnących drzew - Japończycy zwykle wybierają kwiaty wiśni, nam się trafiła śliwa, ale też było super :smiley:

Komentarz usunięty przez moderatora
Pieknie te mirabelki kwitna
Mr.MarsGURU
8piorunówW strzelaninie w szkole w Turcji zginęły cztery osoby, a 20 zostało rannych. Do tragedii doszło w szkole średniej w prowincji Kahramanmaras na południu kraju. Jeden z uczniów, używając broni należącej do swojego ojca, otworzył ogień w szkole, w wyniku czego zginął m.in. nauczyciel.

wombatDaiquiriGruba ryba
15piorunówJak zwykle w polskiej szkole - jak masz rodzinę w kuratorium i matkę nauczycielkę to możesz nawet zgwałcić kolegę i szkoła będzie to tuszowała;
W uchwale jest najpierw mowa o doprowadzeniu do „innej czynności seksualnej", później zapis zmienia się na „agresję psychiczną i fizyczną". To dlatego, że protestuje matka jednego z chłopców – uważa, że z takim określaniem należy poczekać na ustalenia sądu.
i dalej
Na początku lipca sąd rodzinny nieprawomocnie nakłada tymczasowe zabezpieczenie. Nakazuje rodzicom chłopców, aby przenieśli ich do innych placówek. To nie jest ostateczne rozstrzygnięcie – decyzja obowiązuje do czasu zakończenia sprawy.
Anna wyjaśnia synowi, że sąd to instytucja, która im pomoże i będzie go chronić.
Jeszcze nie wie, że rodzice trzech chłopców szykują zażalenia, więc zabezpieczenie przestanie obowiązywać. Sąd nie opatrzył go klauzulą natychmiastowej wykonalności.
1 września idą z synem i mężem na rozpoczęcie roku szkolnego. Na apelu widzą trzech chłopców.
Co w takiej sytuacji robić jako rodzic pokrzywdzonego? Dręczyć rodzica (bo to w sumie jego wina ze tak wychował i teraz kryje) czy dziecko-psychopatę (bo to ono jest aktorem)?

Rozjechać młodych patusów samochodem, za to nie ma większych konsekwencji.
deafoneLider
21piorunów
Po polsku stolec to może być kupa, ale również mebel.
Ostatnio odkryłem, że podobnie jest w angielskim: stool to stołek, ale też stolec.
Mame! Jestę entomologiem!
deafoneLider
19piorunów
Mr.MarsGURU
4piorunówStowarzyszenie Katechetów Świeckich krytycznie ocenia decyzję MEN o wprowadzeniu obowiązkowej edukacji zdrowotnej przy jednoczesnym ograniczaniu znaczenia religii i etyki w polskiej szkole - poinformowała organizacja. Zaapelowała o wznowienie prac nad obywatelskim projektem ustawy. Zarząd

Mr.MarsGURU
37piorunówOd nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym – poinformowała w czwartek ministra edukacji Barbara Nowacka. Przekazała też, że nieobowiązkowy będzie jednak moduł dotyczący wiedzy seksualnej. O tym, czy dziecko weźmie w nim udział, zdecydują rodzice.
