Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tinder

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

U fryzjera chyba jest zwyczaj, że trzeba gadać, mimo, że nie mam niczego do powiedzenia. Mój fryzjer zaczyna tematy miłosne.
A ja za każdym razem mu mówię, że nic nie robię w tym kierunku, nie mam szans i nigdy nie będę mieć dziewczyny. To ten do mnie „załóż Tindera, jak młody(2 stanowiska obok był)ma dziewczynę to każdy znajdzie". Dużo negatywnych opinii słyszałem o Tinderze i czytałem w internecie to nie za bardzo chcę próbować, zwłaszcza, że nie ma praktycznie żadnych swoich zdjęć.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów


Poznałem ciekawą dziewczynę na tinderze, ale wszystko idzie zbyt dobrze i wyczuwam podstęp.
W skrócie, poznałem na tinderze dziewczyne która sama dużo pisze, sama chce umówić spotkanie i generalnie zachowuje sie jakby miała się odwodnić na mój widok. Ciągle mówi coś miłego (a to że jestem słodki, a to że jakieś zdjęcie jest hot), i zaprosiła mnie na jutro na 14 do swojego miasta na spotkanie (chce mi pokazać miasto).

Tylko to k⁎⁎wa wygląda zbyt dobrze żeby było prawdziwe, i myślę na co uważać XD Nie wiem czy obudze sie bez nerki, czy chce mi kiedys mieszkanie opierdolic czy może jestem w tym 0.001% farciarzy którym akurat się udało. Na co uważać / na co się przygotować? sprawdziłem że ma legitny profil na insta, i komentarze też są przynajmniej częściowo z legitnych, publicznych kont (reszta jest prywatna i nie widze).

Wygląda jakby do mnie napisał nigeryjski książe który chce mi przelać bańke, ale nie prosi w tym mailu o przelew w celu odblokowania mu konta, i wyczuwam podstęp xD

Ona 19, ja 22 lata

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Hej, podzielę się wszystkim dzisiaj przemyśleniami z . Przede wszystkim zacznę od genezy. Zainstalowałem to z czystej ciekawości. 1,5 roku jestem singlem, rok temu spotykałem się kilkoma laskami. Były to naprawdę ładne dziewczyny i choć nie wyszedł z żadną stały związek, męskie ego zostało podbudowane. Do tego były jeszcze takie, od których brałem np insta, ale pisaliśmy chwilę i się nie spotykaliśmy. Ogólnie, w zeszłym i na początku tego roku usłyszałem więcej komplementów niż od byłej przez ostatni rok gasnącego związku.

Co nieco o mnie: według mnie brzydki nie jestem (podobno przystojny, ale ustalmy, że "nawet niezły"). Z budowy: 185 cm wzrostu, 82 kg na wadze, regularnie ćwiczę, jestem w dobrej formie fizycznej. Zdjęcia - miałem takie nawet. Na pewno w oczy rzucała się forma fizyczna. Japa - podobały mi się te foty, a nigdy nie podoba mi się jak wychodzę na zdj i jestem turbo krytyczny, więc to naprawdę było okej :smiley:

Do rzeczy: Zainstalowałem sobie tę apkę 3 dni temu. Zasięg to moje miasto (90k mieszkańców) i promień 60 km (łapie kilka miast o ludności od 20k do nawet 350k mieszkańców)

Po 3 dniach 3 pary i 14 lajków. Napisałem pierwszy do dwóch z nich. Jedna nie odpisała. Druga odpisywała co kilka godzin w formie wywiadu/rekrutacji. Zero small talku, od razu pytania - czego tu szukasz, czym się zajmujesz, co robisz w wolnym czasie. Jak pytałem ją o to samo, odpowiedzi 1 zdaniem. Po jakichś 48h pisania kilku wiadomości na dzień (odstępy co kilka godzin), usunęła parę :smiley:

O kobietach tam: jakieś 60 % to takie zwyczajne laski. Nie chodzi tylko o twarz, ale np sylwetkę. Po prostu zwyczajne. Jakieś 10-15 % to takie hotówy z insta, reszta to grube baby i alternatywki.

Gdyby nie moje doświadczenia z zeszłego roku czy nawet z zeszłego weekendu (bardzo łatwo o interakcje z dziewczynami podczas kawalerskiego), to może bym to wziął do siebie, ale mam pewne przemyślenia. Przede wszystkim z tyłu głowy mam to, że jeden ziomek (wcale nie jakiś piękny) lajki zbierał na zdjęciach z cabrio. Inny na zdjęciach z motorem.

WNIOSKI:

1.Tinder to aplikacja wyłącznie dla niewyżytych koniobijców i ludzi, którzy nie mają żadnych zahamowań i będą dodawać pół nagie ciało, chwalić się swoim samochodem czy kosztownymi zegarkami i łańcuchami. Obrzydliwe.

2.Większość kobiet tam nie jest jakaś szczególnie ponadprzeciętnie piękna, ale to wystarczy do zgromadzenia fanclubu spermiarzy.

3.Tinder bardzo burzy postrzeganie mężczyzn przez kobiety, głównie z powodu punkt 2, ale też wiem z własnych doświadczeń (cytat kumpeli "ty byś wiedział co te typy tam wypisują i ile ich jest...). Często laski usuwają tę apkę nie z powodu braku zainteresowania, a nadmiaru zainteresowania desperatów.

4.Dużo łatwiej poderwać dziewczynę na mieście, aniżeli na tinderze. Serio. To jest wręcz jak porównanie jazdy na rowerze do jazdy na motorze bez wcześniejszych doświadczeń

5.Średnio (prawdopodobnie, dane z d⁎⁎y) na tinderze na 1 w miarę ładną dziewczynę przypada z kilkudziesięciu chętnych

6.Tinder działa na zasadzie algorytmów i możesz być w ogóle nie wyświetlany, jeśli np pierwszego dnia nie złapiesz wystarczająco dużo matchów albo jeszcze z innego błahego powodu

W skrócie: Jak jednego dnia "dla fabuły" polatacie po mieście i pozagadujecie barmanki, dziewczyny w pubach, na imprezie, gdziekolwiek, typowo pod "challenge", to zbierzecie więcej namiarów w jeden wieczór niż par na tinderze w kilka dni. Serio.

Tytan0piorunów

Zgadzam się w pełni, śr ilość numerów po weekendzie to jakieś 5-10. Szkoda czasu na apki :D

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Mój znajomy w kwestii dziewczyn jest typowym przegrywem/wykopkiem z dużym ego. Jak go słyszę to wykopek na żywo.

Narzeka, że na aplikacji randkowej paruje go z dziewczynami z nadwagą, a samemu ma nadwagę xD Opowiada, że jest gotowy założyć rodzinę bo jest na tyle dojrzały, ma pracę, niczego mu nie brakuje. W rzeczywistości pracuje po 200h miesięcznie na ochronie, do której dojeżdża w godzinę, oraz nie potrafi odłożyć pieniędzy mimo mieszkania z rodzicami, karty paliwowej na dojazdy.

Edit bo zapomniałem najwyższego. Dziewczyny chcą ćpunów a nie dobrego chłopaka, któremu niczego nie brakuje.

Jednocześnie sam siebie oszukuje, że on wcale nie potrzebuje dziewczyny na już i nie jest zdesperowany. A ostatnio koleżanka mu zwróciła uwagę, że gada do niej z podtekstem, widać, że mu dziewczyny brakuje.

Gruba ryba3piorunów

tacy też są. tak naprawdę koledze należy współczuć, bo samotność robi z ludzi wariatów.

Tytan0piorunów

Ja nie używam aplikacji, życie to najlepsza apka. Ale ja nie jestem przegrywam

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

68piorunów

Trochę śmiesznie, trochę wcale nie, ale pomyślałem, że napiszę trochę o byciu singlem po 30 i szybkich randkach.

Zeszły rok był dla mnie zdecydowanie najgorszym rokiem w życiu, taką wisienką po latach traumy bycia rodzicem własnych rodziców z chorobą alkoholową, co skończyło się dla nich najgorszym scenariuszem, odpowiednio 6 lat temu i ostatnio w listopadzie. Nigdy nie miałem szczęścia w miłości, ale życie w takich warunkach jeszcze mocniej utrudniało nawiązywanie relacji romantycznych. Musiałem sobie to wszystko poukładać i dzisiaj skończyłem po ponad roku 🎉 , ale do rzeczy.

Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach. Przerabiałem już , czy , ale te aplikacje są straszne. Mnóstwo botów, a dziewczyny, które tam są mam wrażenie, że korzystają z tego, jako narzędzie do dowartościowywania się, biorąc pod uwagę, jak duża jest dysproporcja płci. Nawet, jak mnie z kimś sparowało to nie raczyła odpisywać. Inicjatywa z ich stron w ogóle nie wchodzi w grę.

Postanowiłem spróbować . Zapisanie się w moim mieście graniczy z cudem. Miejsca dla facetów są wyprzedane na pniu, na wszystkie możliwe terminy. Za to zawsze są wolne miejsca dla dziewczyn. Jednego dnia zwolniło się miejsce dla faceta, więc szybko zrobiłem rezerwację. To miał być mój pierwszy speed dating od ok. 7 lat. Spotkanie odbyło się w lokalnym pubie. Wchodzę do środka i słyszę "o, cześć Earl Grey!" xD Na randki przyszła koleżanka z biura, która siedzi naprzeciwko 😅 Od razu mówię, że nie jesteśmy za bardzo w naszym typie, ale ustaliliśmy, że zaznaczymy siebie na naszych kartkach, żeby chociaż z jedną parą wyjść. Oczywiście był deficyt płci pięknej, 9 kobiet vs 15 facetów. Powiem, że było zaskakująco pozytywnie. Nie byłem, aż tak wybredny jak myślałem i zaznaczyłem 6 z nich. Później okazało się, że sparowało mnie z 4, więc coś tam moja bajera zagrała. Jedna to była koleżanka (wiadomo), druga to dziewczyna, która nie była w moim typie i gadała korpo slangiem, ale mieliśmy wspólne zainteresowanie no i były dwie, które mi się mega podobały. Nazwijmy je L. i O. Napisałem od razu do L. czy ma ochotę na rozmowę, czy mogę zadzwonić, czy woli popisać. Dostałem odpowiedź "ok :slightly_smiling_face:" i to w sumie na tyle, bo spytałem się, o której godzinie i zostałem już zignorowany. Na drugi dzień jeszcze się spytałem, czy coś się stało, bo się nie odezwała, a bardzo chciałbym ją bliżej poznać, ale mnie zghostowała :melting_face: Tak samo pisałem do O. ona odpisała po kilku godzinach, ale trochę w klimacie, jak za karę xD Jeszcze powiedziała, że dla niej scenariusz bycia tą panią od gołębi z "Kevina w Nowym Jorku" wydaje się ekscytujący (WTF? :D). Po wymianie kilku wiadomości w ciągu 2 dni zaproponowałem spotkanie, na które się zgodziła, ale jak było bliżej terminu to powiedziała, że jednak nie może. Trochę grałem kartą "zobacz, co tracisz xD", wiec zaproponowała inny termin, ale jak już było bliżej tego terminu to też mnie zghostowała. No k⁎⁎wa, to po co one w ogóle chodzą na te speed datingi...

Dzięki terapii to doświadczenie mnie nie załamało, choć trochę potwierdziło tylko tezę. Udało mi się zapisać na duże szybkie randki na 50 osób. Pierwszego dnia zapisów (miesiąc przed terminem) były tylko 2 miejsca dla facetów wolne, Jak to się dzieje? Tam chodzą nałogowi randkowicze, jak się koleżanka spytała jednego absztyfikanta, czy jest tu pierwszy raz to powiedział, że 17 raz z rzędu xD Zaraz po skończeniu randek zapisują się na kolejne, a przyznam, że freaki tam chodzą straszne. Nawet ja z moją niską samooceną czułem się tam jak . W ostatnią sobotę, dzień przed terminem było jeszcze miejsce dla 10 kobiet, czyli miało być 15 kobiet kontra 25 facetów. Niestety część dziewczyn zrezygnowała i randki nie odbyły się w ogóle. Żałuję, bo to jest spoko okazja poznać nowe osoby, tym bardziej, że nie jestem zbyt śmiały i podejść do obcej dziewczyny na ulicy to dla mnie wyzwanie.

EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku. Do klubów nie chodzę, w pracy wszystkie warte uwagi dziewczyny mają już dawno pierścionek na palcu. Nie mam imponujących warunków fizycznych, więc muszę nadrabiać charyzmą i humorem. Jeszcze człowiek słyszy o pomyśle wprowadzeniu "bykowego" i w ogóle zaczyna myśleć o . Żeby było śmieszniej to mam dużo koleżanek, o wiele więcej niż kumpli, ale prawie wszystkie są zajęte. Jak tam u was sytuacja ?

Tytan1piorunów

@Earl_Grey_Blue idź na jakieś studia, nauczysz sie cos nowego i poznasz nowych ludzi niezobowiązująco

Osobistość0piorunów
Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach.

Idąc tą logiką ty też nie jesteś fajny, skoro po 30 i nadal nie ustatkowany.
Fakt, po 30 większość materiału jest przebrana, ale nikt ci nie broni szukać 5 i więcej lat młodsze,j o ile twoja pozycja na rynku matrymonialnym na to pozwala.
>
> EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku

Niestety tak, nadal można wygrać, ale trzeba się wybijać ponad przeciętną i włożyć w to wieele wysiłku. Dosłownie praca na drugi etat, jeśli nie jesteś naturalnym ekstrawertykiem.

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Hydepark

123piorunów

Ostatnio pisałem jak mi się sworzeń rozwalił na ekspresówce w moim Clio.
Nie stać mnie na naprawę, bo niedawno się przeprowadziłem, więc stał na parkingu pod blokiem.
Wracam z żabki, a tam moje Clio zyskało paski bojowe xD Może jakiejś Julce z się nawet spodoba, ale nawet nigdzie nim nie pojadę, bo nie mam przeglądu podbitego.
No tak, c⁎⁎j mi w d⁎⁎e

@redve

Koneser4piorunów

@pingWIN to jest farba czy taśma? Szczególnie między samochodem a podłożem

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

16piorunów

https://x.com/AFpost/status/1928529323029389594

GURU8piorunów

ja to bym jeszcze chciał filtr z przebiegiem, ilość tatuaży i kolczyków, ilość bomelków, z ilu ojców te bombelki, i zarobki żeby nie było, że alimenciara

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

32piorunów



Autorytet8piorunów

@Heterodyna Te pierdolone apki polecały mi chcące dzieci katoliczki, mimo, że wpisałem, że jestem lewak, ateista i dzieci to co najwyżej zjadam jako jedzenie.

Mistrz5piorunów

@Heterodyna nic mnie tak nie wyleczyło z chęci bycia w związku niż bycie w związku. Na szczęście moja kobieta ma tak samo i razem to znosimy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Luźne Rozmowy

12piorunów

Mam nadzieję że nikt tego nie czyta

Koresponduje z laska z Holandii poznaną na Tinder
Mam wrażenie ze to gang od narządów, nerek itp chce mnie wciągnąć w maliny

Ciągnąć to? Świetnie się gada, typiara jest dobra

GURU1piorunów

jak to gang od narzadow?

Fanatyk1piorunów

@Hjuman daj znać czy będzie chciała kase

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kompan

w Zwiazki/randkowanie

10piorunów

W 30 dekadzie życia, po latach całkowitego celibatu, postanowiłem sobie założyć aplikację randkową. Raczej spodziewając się, że nie jestem jakąś atrakcyjną partią. Wygląd przeciętny, zainteresowania typowo introwertyczne, ale aktywny (szczupły bez jakiejś sylwetki).

I teraz zaczęły mi wpadać jakieś polubienia i nie wiem co robić, nikogo nie odlajkowałem, mam wrażenie, że trochę jestem taka męska i wybrzydzam. Co mam do wyboru:

* Podróżniczki - od święta gdzieś pojadę, ale nie mam zapału, aby ciągle gdzieś latać za granicę
* Psie mamy - lubię zwierzęta, ale tylko te dzikie, nie przepadam za domowymi eksponatami
* Panie bez żadnego bio - nie wiadomo co lubią, czym się zajmują
* Panie z dmuchanymi ustami i tatuażami - nie spodziewałem się polubień od takich osób, zawsze wydawało mi się, że żyjemy w innych światach
* Panie otyłe - ja jestem aktywny, więc średni match
* Panie z dziećmi - dla mnie trochę tak jakbym pominął jeden etap w życiu, więc odpada
* Azjatyckie boty

Ja like'owałem jakieś mniej nieurodziwe Panie, gdzie czułem jakieś podobieństwo w zainteresowaniach i sposobie życia, ale bez odzewu z drugiej strony. Co tu robić?

Autorytet15piorunów

Odrzuć grube, dzieciate, glonojady i boty. Resztę lajkuj jak leci, bo i tak szanse masz iluzoryczne, bo po pierwsze szukasz pereł w szambie, a po drugie masz 300 lat...

Gruba ryba9piorunów

300 lat to elf albo wampir. Ponieważ dał radę zrobić sobie zdjęcie, więc wampira można wykluczyć i zostaje elf.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

no jak mnie to wkurwia na aplikacjach randkowych
że dziewczyna da mi polubienie, ja jej też, jest match
Ja do niej piszę "Hej, jakiej muzyki słuchasz?" albo coś w tym stylu
a ta tylko wyświetla i nie odpisuje
skoro mnie dodałaś, to czemu teraz ghostujesz?

Fanatyk0piorunów

Powinien istnieć jakiś wskaźnik procentowy z iloma matchami wchodzi w normalną rozmowę to by było wiadomo żeby takie niemowy omijać :grinning:

Osobistość2piorunów

Napisz jej coś w stylu "ciekawe brwi. Twoje?"

Pokaż więcej komentarzy (36)

Mocarz

w Hydepark

12piorunów

Założyłem , pomahalem to w lewo to w prawo i rzuciłem go w cholerę i zacząłem bawić się serwerem, by rozbudować sobie sieć domową o filmy i seriale (bajery jak wybór lektora, napisów, pomijanie czołówek, opisy itp.). Później zabezpieczenia (obowiązkowo 2FA, bany za wielokrotnie wpisane źle hasło, blokada obcych adresów MAC).

Teraz patrzę i mam 28 polubienia, 7 par i jakaś laska wysłała mi łapkę, że chce gadać, a ja nawet nie wiem jak zacząć, bo jedyne, co przez całe swoje życie robielem, to je olewalem (niejednokrotnie ze wzajemnością), bo miałem i tak już w życiu za dużo stresu i nie chciałem sobie dowalać. Jestem kaleka jeśli chodzi o relacje, a najgorsze, że mi to nawet nie przeszkadzało, aż mnie kumpel nie upomniał, że robię sobie krzywdę i w tym wieku będzie coraz gorzej.

Mistrz13piorunów

@HunteX przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy ty chcesz, bo jeśli robisz to wyłącznie za namową kumpla, to nie ma co marnować swojego i dziewczyn czasu. Ale jeśli chcesz, to po prostu próbuj - to nie jest coś, co ktokolwiek ma ot tak, to zawsze jest umiejętność nabywana przez doświadczenie, jak absolutnie każda inna. Nie powiem Ci jakichś uniwersalnych rad, bo może Ci się trafić akurat ktoś, kto pod jakąś zasadę nie będzie wpadał. Ale przede wszystkim nie kłam, na przykład jakiego to nie masz doświadczenia z dziewczynami, bo to zawsze prędzej czy później wyjdzie, a im później tym gorzej

Gruba ryba0piorunów

@HunteX jellyfina zainstalowałeś?

Pokaż więcej komentarzy (30)