rainGruba ryba
9piorunówNa szybkości: górna połowa obrazka - nic nie progresowawszy, dolna połowa: w każdym ćwiczeniu dodawszy jeden kilogram. 😉
#trening #silownia

rainGruba ryba
9piorunówNa szybkości: górna połowa obrazka - nic nie progresowawszy, dolna połowa: w każdym ćwiczeniu dodawszy jeden kilogram. 😉
#trening #silownia

rainGruba ryba
9piorunówSą wśród nas prowokatorzy, którzy piszą "jak zrobisz martwy ciąg na początku treningu na pewno zrobisz serię z 90 kg". (przecież to tylko 130% masy twego ciała, na pewno dasz radę). Nie będę rzucać nickami, ale wierzcie mi, są tacy wichrzyciele. I oni oczywiście kłamią. Bo udało mi się zrobić z 90 kg tylko jedno powtórzenie i stwierdziłam, że w tym momencie jest to naprawdę niemal mój one rep max. Więc w seriach zeszłam tylko do 75 kg. Na 6 powtórzeń, choć pewnie dałoby się wycisnąć 8.
Oprócz prostowania na ławce rzymskiej reszta ćwiczeń jest z progresem: + 5kg w leg press i przywodzicielach, + 10kg w zakrokach (ale one są na maszynie Smitha, więc to żaden wyczyn), + 2.5 w odwodzicielach.
Zamiast włażenia na boxa (trochę śmiesznie wyglądałam podczas tego ćwiczenia) zrobiłam odwodzenie nóg. Trochę mały ciężar, ale trudno, czasem trzeba po prostu ćwiczyć jak człowiek, a nie jak jakiś dzik.
Unoszenia nóg też bez zmiany.
Teraz najważniejsze - nawet nie wiecie jaką walkę ze sobą musiałam dziś stoczyć, żeby iść na siłownię. Nie wiem czemu, ale obudziłam się z tak sztywnymi i bolącymi plecami, że aż wydało się to dziwne. Miałam problem, żeby w ogóle podnieść się z łóżka, bynajmniej nie przez lenistwo. I przez jakąś godzinę toczyłam ze sobą negocjacje w stylu: "nie pójdę dziś na siłownię, jest niedziela, a chodzę codziennie", potem "no może pójdę, ale np. wieczorem", następnie "no to pójdę teraz, ale wywalę wszystkie trudne ćwiczenia i zrobię trening z youtuba na rozciąganie", aż po (już na samej siłowni): "jeśli zrobię martwy ciąg jako pierwsze ćwiczenie to może da się zrobić go z 90 kg?" 😛 Czy to już etap przeradzania się w Gogginsa? XD
#silownia #trening

Kobieto co ty kurna się za terminatora uważasz ?
rainGruba ryba
11piorunówJak to jest, że można sobie naciągnąć mięsień uda robiąc wyciskanie na klatkę? Bo mi się dziś udało odblokować to osiągnięcie. XD I to nie dlatego, że jak błędnie wpisane jest na screenie zrobiłam 67 powtórzeń z 48 kg. To pomyłka przy wpisywaniu, tak naprawdę wszystkie 3 serie były po 6 powtórzeń. Ale żeby też nie było - to ćwiczenie robiłam na maszynie, nie wiem czy z normalną sztangą potrafiłabym podnieść 48 kg aż 6 razy.
Dipy dziś też ładnie weszły, tylko -5 kg. Czyli w zasadzie już mogę próbować robić je "normalnie", bez asysty. Tak jak zrobiłam dziś podciągnięcia. Udało się po 5 w serii, ale te piąte to były raczej takie wymęczone chin up. Wiosłowanie było z normalną sztangą, ale może jednak wygodniej je robić z hantlami, wobec ostatniego raz +2.5 kg. Rozpiętki też + 2.5kg, unoszenie przodem - ostatnio były hantle 7.5 kg, dziś aż 8. 😛 No i tricepsy - 2kg więcej, ale 2 powtórzenia mniej.
Muszę zmodyfikować treningi, bo łapy mi za bardzo urosły i zaczynam się już tego trochę wstydzić. 😒
#trening #silownia

@rain nie znam się ale pewnie tak samo jak możesz mieć uraz stawu łokciowego od biegania. To wszystko razem jakoś pracuje.
@rain stare porzekadło mówi "o dniu nóg nigdy nie zapominaj, bo sobie mięsień uda naciągniesz jak klate będziesz robić"
rainGruba ryba
7piorunówIdąc za radą @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta zmniejszyłam liczbę powtórzeń w seriach i zwiększyłam ciężar. Efekty na załączonym obrazku :smiley: Tylko nie jestem do końca pewna ile mi wyszło w MC, bo gryfy mają różny ciężar, ten który wzięłam miał długość jakieś 220 cm? No więc policzyłam go za 18 kg. Ale nie jestem pewna tej wartości. Raczej na pewno nie było to 20 kg.
Może najbardziej cieszy mnie dodanie 2.5 kg w wyprostach na ławce. Pewnie zresztą dość dobrze poszłoby 37.5 kg. Jest tylko jedno ale - muszę najpierw zanieść taki wielki hantel do tej ławki. A to już jest pewne wyzwanie. XD
I tak to się ćwiczy na tej siłowni. XD
#trening #silownia

@rain gryf 220cm z tulejami na talerze 50mm ma 20kg.
Patrzac po tym co udalo Ci sie wykrecic, nadal jest potencjal na zwiekszenie ciezaru. Ja bym to zrobil tak, zeby robic 6 powtorzen w ciezkich wielostawach, 8-10 w lzejszych cwiczeniach i z tego pulapu progresowac iloscia powtorzen: z 6 na 8, z 8 na 10 a z 10 na 12
Kiedy uda Ci sie zrobic o te dwa powtorzenia wiecej we wszystkich seriach roboczych danego cwiczenia, znowu dodajesz ciezar i lecisz z mniejszego zakresu do wiekszego.
Progressive overload i cwiczenie blisko upadku miesniowego to 2 najwazniejsze filary hipertrofii miesniowej.
W tym ciągu jako pierwszym ćwiczeniu by pewnie z 90x6 poszło, ale jak Ci pasuje :smiley:
rainGruba ryba
27piorunówZ ciekawości poszłam dziś na "cross trening", zobaczyć czy sobie poradzę. Bo nie lubię treningów grupowych i na czas. Więc tym bardziej trzeba to było zrobić. Na szczęście nie było kippingu (LOL) i chyba na tych zajęciach w ogóle takich głupot nie ma. Poszło mi nawet ok, choć zrobiłam tylko 4 obwody (łącznie 10 ćwiczeń na obwód i w przerwie 2 minuty cardio), a nie 5 jak trzeba było, ale nie jestem pewna czy było dużo osób, które zrobiły 5 rund.
Zazwyczaj trenuję bardzo statycznie, więc może takie szybsze ćwiczenia to dość dobry pomysł? Zwłaszcza, że trener nie jest jakimś crossfitowym maniakiem.
Ugułem to zaraz zacznę mieszkać na tej siłowni. Bo skoro i tak jestem tam 7 dni w tygodniu, a karnet jest tańszy niż mój czynsz za mieszkanie? 😛
#trening #heheszki

Tak wogle, to ja bardzo lubię CF. Oglądać. Tzn lubiłem przez długi czas, bo potem się im skończyły te zawody. Nie wiem, jak to teraz wygląda.
Dodam tylko ze rzadko kiedy cross training jest odzwierciedleniem crossfitu😅 na wiekszosci siłowni nie ma sprzętu, miejsca czy po prostu możliwości do zrobienia WOD’a. Bo nie ma lin, nie ma tylu bumperów/sztang/drążków czy kołek gimnastycznych albo nie można po prostu rzucać ciężarem. Sam CrossFit jest trochę zjebany, bo wykonujesz wszytsko pod presja czasu, porzucając jakość tych ćwiczeń. I mówię to jako osoba trenująca CF od 2013 roku😅 Dlatego tez ostatnio popularność zyskuje HYROX (założyciele ironmana to rozkręcają). Trochę inna koncepcja treningów i zawodów, niższy próg wejścia, mniejsze szanse na kontuzje wynikające z braku techniki.
Crosstrainingi często to burpeesy, pompki, machanie pustą sztangą wiec duuuza przepaść. Ogólnie szanuje każdy rodzaj aktywności, ale to porównywanie troche skody fabii z Np autem terenowym lub sportowym xD ale jak się podoba to super i zachęcam do dalszych treningów.
Pisac mógłbym jeszcze duuuzo o różnicach, ale nie ma chyba takiej potrzeby. W razie czego pytaj :P
Ja osobiście po kilku latach na siłowni na której spędzałem każdorazowo po 2-3h i bycia nabitym klocem uznałem ze chce wejsc na trening,, zrobić swoje i po godzinie wyjść a do tego być wysportowanym. I tak tez się stało, ze ponad 10 lat w tym siedze. Aczkolwiek od paru lat pierwsze skrzypce gra u mnie kolarstwo😁
rainGruba ryba
9piorunówPoćwiczone. W lat pulldown wpadło 7 kg więcej, ale na mniej powtórzeń. T bar row + 2.5 kg i 2 powtórzenia mniej, landmine press + 2.5 kg, paloff rotation + 1 kg, reszta jak poprzednio.
Dziś bawiłam się trochę w ćwiczenie równowagi na piłce gimnastycznej. Dzięki czemu mam lekko stłuczone kolana. 😛 Ale szło mi całkiem ok. No i zrobiłam parę zwisów ciała pod front lever. Nie mówię, że w ogóle na poważnie będę się uczyć fronta, choć fajnie byłoby umieć przynajmniej coś takiego. Zobaczę czy będzie mi się chciało. 😉
#trening #silownia

Twoje kg na arnoldach zawsze mi imponują :grinning:
rainGruba ryba
10piorunówNogi zrobione, można używać. 😉 Znów kombinowałam z ćwiczeniami, tym razem chciałam zobaczyć jak to jest robić zakroki na maszynie Smitha. Czemu tak? Bo jak robię je z hantlami po 25 kg każdy, to wydaje mi się, że w końcu siła chwytu będzie czynnikiem ograniczającym progres w tym ćwiczeniu. Ono przecież ma być na nogi, a nie na przedramiona. 😛 A że trochę bałam się od razu przerzucać się na sztangę, pomyślałam, że poćwiczę na maszynie. Największy problem jaki mam z maszyną Smitha to to, że nie wiem jakie jest obciążenie jej gryfu. Przyjęłam że jakieś 10 kg, więc te 40kg, które widać na screenie to właśnie ów gryf z talerzami 2 x 15 kg.
W trakcie ostatniego treningu nóg, który był w sobotę prawe kolano zaczęło mi szwankować bardziej niż zwykle - może się np. zdarzyć, że w ogóle się zablokuje i przez dłuższy moment nie będzie można go zgiąć, been there, done that. Nie chciałam więc dziś robić przysiadów nie wiedząc, czy czasem nie będzie z tego jakiejś większej kontuzji. Stąd też dziś była suwnica i 4 kg na niej więcej niż gdy ostatnio z nią ćwiczyłam.
Dodałam też 2.5 kg i 2 powtórzenia w odwodzicielach i 5 kg oraz 2 powtórzenia w serii w przywodzicielach.
Reszta została taka sama, bo dalej jest pewnym wyzwaniem. Szczególnie zresztą psychicznym - przy MC wydawało mi się, że po prostu nie dam rady i te założone 12 powtórzeń to o wieeele za dużo. Ale jakoś poszło.
Z głupotek - dziś byłam mimowolnym świadkiem scenki, jak pewien stary koksu chwalił sylwetkę jakiejś dziewczyny, która jak wynikało z rozmowy ma zamiar startować w jakimś konkursie sylwetkowym, niestety nie zapamiętałam w jakiej kategorii, ale nie bikini fitness. I podobno ta dziewczyna nawet ma trenerkę, która ją szykuje do tych zawodów. Hm. Nie powiedziałabym nawet, że ta dziewczyna w ogóle coś ćwiczy. Może poza tyłkiem. Można by ją określić jako skinny fat nie zaś jako sportsmenkę. Więc miałam lekkiego mind fu*ka obserwując to. Inaczej mówiąc - nie powinnam ani na chwilę zdejmować słuchawek podczas treningu i tylko zajmować się tym, co mam do zrobienia, a nie innymi.
#trening #silownia

@rain nie myślałaś żeby zamiast 12 powtórzeń martwego robić np. 8, ale większym ciężarem? Mi by się nie chciało j⁎⁎ać z taką liczbą powtórzeń na tym ćwiczeniu. Łatwiej jest mi wtedy wyczuć moment upadku mięśniowego, a nie zwyczajnego znudzenia ćwiczeniem.
rainGruba ryba
5piorunówDziś klata robiona była, co oznacza, że niestety jutro znów nogi. ;0 Trochę pododawałam: 2 kg i po 2 powtórzenia w serii wyciskania (ale robię je teraz na maszynie, więc jest łatwiej niż ze sztangą, np. nie boję się, że się zabiję nią XD). W asystowanych dipach: ostatnio było -19 kg, teraz -12. I na razie to niemal max moich możliwości w tym ćwiczeniu. T bar row: + 5kg, unoszenie przodem: + 0.5 kg. No i rozpiętki (na maszynie) + 2.5 kg i + 2 powtórzenia w serii. Jestem tak silna, że dziś jakaś dziewczyna chciała by jej na bramie opuścić ten "kołowrotek", czy jak się nazywa ten wihajster, przez który przechodzi linka i który porusza się po tej pionowej szynie. Wiecie o co chodzi. XD Wystarczylo tylko pociągnąć za trzpień blokujący. No superpower required.
Niektórzy śmieszkowie chcą, żebym zrobiła #pokazforme, ale to raczej byłoby "bezformie", no bo mogłabym występować na zdjęciach jako "sylwetka przed". Niektórzy po prostu nie mają ładnej sylwetki i choćby się utyrali, nadal będą brzydcy i bezforemni.
#trening #silownia

Ja tam uważam, że robisz workouty "konkret" :grinning:
Mi do końca moich dni @rain będzie na brzuchu zwisała skóra i nauczyłem się to akceptować, bym się nie spinał. Jak Ci wleci któryś tam tydzień treningu to się zawsze możesz pochwalić, ale po jakimś czasie wielgachnych różnic w sylwetce nie będzie.
Progresuj progresuj, sam jestem ciekawy na ile mi trening do półmaratonu wpłynie na "overall look" 😉
Kibicuję Ci nieustannie ^_^ \\o/
(Dziś idę zrobić pump'a, bo ostatnie cokolwiek siłowe robiłem w poniedziałek, tak to tylko tuptańsko i wyzwania rowerowe, kiedyś cza siłę podtrzymywać heh :stuck_out_tongue_winking_eye: )
rainGruba ryba
5piorunówDzień nogów. Wrzuciłam najbardziej mechacące mnie ćwiczenie, czyli zakroki na początek treningu. Dzięki czemu udało mi się w nich dorzucić po 2 powtórzenia w serii. Z postępów: + 2.5kg w przysiadach (ale - 2 powtórzenia w serii), + 2 powtórzenia w unoszeniu nóg, odwodzicielach i w martwym ciągu. Reszta została jak była, bo np. przywodziciele po środowym treningu jeszcze dziś mnie męczą.
Z takich głupotek (nie mam gdzie ich wpisać, a chcę się nimi z kimś podzielić): ostatnio zszokowałam koleżanki z pracy. No bo jedna zauważyła, że mam mięśnie na łapach, bo byłam w T shircie. I to był wstęp do owego szoku, bo powiedziałam, że tak, bo ćwiczę 5 razy w tygodniu na siłowni. Mózg ro...bion.XD Już to kiedyś pisałam, ale wolałabym żeby to nie kobiety komplementowały mój wygląd. XD
Ważniejsza rzecz: znacie może takie fajne żarełko od Allnutrition? Np coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_In_Jelly_Blueberry-opis41975.html Bardzo smaczne i ma mało kalorii. Więc jak znalazł. :smiley: Jest tego kilka różnych smaków. Fajne jest też np. coś takiego: https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_FRULOVE_Choco_In_Jelly_Cherry-opis42031.html Smakuje trochę podobnie do Delicji. I przede wszystkim - nie czuć chemii.
Oczywiście nie jest to "post sponsorowany". LOL (choć jakby jakiś wielki koncern chciał mnie sponsorować, to zapraszam Cię, BMW 😉) Chciałam się tylko z Wami podzielić swoimi odkryciami z ostatnich dni, bo może akurat ktoś szuka takiego czegoś, co byłoby dobre i niskokaloryczne.
#trening #silownia

no i?
@rain proszzzz
https://allnutrition.pl/ALLNUTRITION_Nutlove_Crunch-opis40882.html
Nutlove Crunch 500g - ALLNUTRITION • 23 zł • Zdrowa marka roku • Allnutrition.plPRZEPYSZNY CZEKOLADOWO-ORZECHOWY SMAK NIE ZAWIERA DODATKU CUKRU I OLEJU PALMOWEGO NADAJE NIEPOWTARZALNY SMAK WZBOGACONY ORZESZKAMI ZIEMNYMI NISKI INDEKS GLIKEMICZN...AllnutritionrainGruba ryba
10piorunówSzybki zestaw dyskotekowy. 😉 Trochę udało się dodać: 2 powtórzenia w serii w lat pulldown, 2 x 2.5 kg w arnoldkach, 2.5 kg w wiosłowaniu i paloff rotation, 1 kg większe hantle w Y raise. No i (z pozdrowieniami dla tych z Was, na których robi wrażenie to ile robię w unoszeniu bokiem) po 0.5 kg na hantel (tzn. z 7 na 7.5 kg) w tym ćwiczeniu. Dziwne że tak trudno jest w nim progresować.
Po wczorajszym treningu byłam przez większą część dnia bardzo zmęczona. A przecież nie był jakiś nie wiadomo jaki. Ale to zmęczenie też przeszkadzało mi w ogólnym funkcjonowaniu i pracy, więc nie wiem, zmniejszyć intensywność treningu?
#trening #silownia

j⁎⁎ac prundem lat raise hantlami. tylko kable w pochyleniu DO linek i startujac z linkami na wysokosci dloni, a nie glebie. najleposza praca od samego poczatku, w rozciagnieciu miesnia i prostolinijnie rosnacy opor.
ty koksie ty
rainGruba ryba
9piorunówZnowu to zrobiłam. Znaczy trening. Chyba muszę pozmieniać kolejność ćwiczeń, bo najbardziej wymagające wypadają mi na końcu. Np. zakroki, które niemal łamią mi charakter. 😉 Choć nie one byłyby dzisiaj scenerią dla mojej charakterologicznej porażki, a włażenie na boxa. Ma on wysokość 50 cm, więc wyżej niż moje kolana i już przez samo to dość ciężko mi się na niego wspinać. A co do tego z ciężarem w łapach? Więc już w połowie pierwszej serii doszłam do punktu pt. "nie dam rady, zrobię mniej, znajdę niższego boxa itd." Ale nie zrezygnowałam. Bo, choć zabrzmi to "górnolotnie" nie chodzę na siłownię, żeby mieć wielkie mięśnie (i tak ich mieć nie będę), czy dobrze wyglądać (choć to jest ważna motywacja), ale żeby trenować swój charakter.
Nie byłabym sobą, żebym nie kombinowała z ćwiczeniami, więc dziś zamiast normalnego MC był "trap bar" - bo jeden facet cały czas robi tylko takie martwe ciągi i chciałam spróbować jak to wygląda. No cóż - głównie pracują nogi. I chyba jest minimalnie lżej niż przy standardowym martwym. Te 60kg to wartość samego obciążenia, nie wiem ile ten "trap bar" ważył, ale był stosunkowo lekki, chyba z jakiegoś kompozytu, więc może max 5 kg?
Z dodatków: 2 powtórzenia na serię w przysiadach i unoszeniu nóg, po 5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach. Reszta bez zmian, bo i tak jest ciężko. 😉
#trening #silownia

@rain Próbowałem wygenerować "Idzie Rain korytarzem uniwerka a dookoła przerażeni studenci bo jak podpadną to mogą dostać plaskacza" ale coś się mnie Leonardo nie słucha.
rainGruba ryba
12piorunówPoniedziałek będący międzynarodowym dniem robienia klaty został przeze mnie dziś właściwie uczczony. Dorzuciłam więc 4 kg w wyciskaniu na ławce, ale nie było to ze sztangą, tylko na maszynie stąd też może wynika to, że w ogóle udało się dodać ciężar. 😉 W dipach zeszłam z -26 do -19 kg "asysty", więc postęp jest. Ale i trochę zapasu siły również. T bar row - skromne +3 kg. Rozpiętki (na maszynie) + 2.5kg, unoszenie przodem + 1 kg na hantel. W tricepsach musiałam niestety odjąć 2 kg, bo nie dałabym rady zrobić serii nie oszukując na technice.
Ugułem znów mi waga spadła dzień po dniu 1 kg. Pewnie zeszło trochę wody, ale i tak cieszę się, że jest 59.3 kg a nie np. 61.5 kg. Nie będzie zaskoczeniem jednak jeśli np. jutro znów nastąpi skok w górę. Ale jutro będzie futro. 😛
#trening #silownia

ty koksie
@bartek555 poczułeś się słaby? 😉
@rain rozmiekczasz mnie
@bartek555 myślałam, że marynarze są twardzi. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@rain mam tylko glupie odpowiedzi w glowie, wiec zostawie je dla siebie 🫡
@rain i jednak waga leci 😉 a tak się martwiłaś. Dzień klaty po pracy dopiero uświęce
@Tylko-Seweryn uważaj, bo wyznawców klaty może wtedy być więcej niż akcesoriów do jej kultywowania. 😉
@rain nie grozi mi to, ćwiczę w domu 😉
rainGruba ryba
8piorunówNie było mnie na siłowni kilka dni, ale one i tak były bardzo intensywne jeśli chodzi o ruch - średnio ponad 30k kroków dziennie przez 4 dni. Czyli taki półmaraton pieszo codziennie. Wczoraj więc zrobiłam sobie przerwę od ćwiczeń (choć ponad 10k kroków wpadło), a dziś jestem z powrotem. Z głupotek - między wczoraj a dzisiaj jest kilogram mniej na wadze. I to bez powodu. Wiele razy to powtarzałam i jeszcze raz to napiszę - waga to dama negocjowalnego afektu. 😉 #pdk
Jako że był niemal tydzień przerwy od ćwiczeń niemal nic nie dorzucałam, tylko po 2.5 kg w przywodzicielach i odwodzicielach i po 2 powtórzenia w wyprostach na ławce i włażeniu na boxa.
Kiedy tak sobie łaziłam te średnio 22 km dziennie, nawet z ciężkim plecakiem i nie robiło to na mnie większego wrażenia, zastanawiałam się nad tym jak to jest, że można być wytrzymałym fizycznie i w ogóle nie wytrzymałym (nieodpornym) psychicznie. Czemu to się nie łączy? I czy można jakoś tą odporność psychiczną wytrenować?
#trening #silownia

Według mnie jeżeli masz na tyle silnej woli i dyscypliny, żeby regularnie chodzić na siłownię i zapieprzać, to oznacza, że masz też siłę psychiczną. W końcu bez niej nie pojawiłaby się na siłowni razu. Także może czas ja odkryć w sobie, wymaga to trochę wysiłku, ale warto, tak samo jak warto iść na siłownię, mimo że się nie chce.
Ps: jaka to apka?
@Wido Strong.
To, że chodzę regularnie na siłownię, nawet jak mi się nie chce to wydaje mi się, że jest to kwestia samodyscypliny. Albo pewnego przyzwyczajenia. Może źle nazwałam to o co mi chodzi, ale po prostu bardzo łatwo jest mnie czymś przestraszyć, jestem zbyt wrażliwa i łatwo widać po mnie emocje, za bardzo różne rzeczy przeżywam i się nimi zamartwiam. A z drugiej strony jestem też kimś kto przewala tony ciężarów na siłowni. Albo z plecakiem ważącym dobrych kilka kilogramów łazi 22km w trzydziestostopniowym upale. Co jest ze mną nie tak?
@rain wygląda na to, że jesteś po prostu wrażliwa, emocjonalną kobietą i zdecydowanie nie ma w tym nic złego. Może to być ciężkie, owszem, ale życie z zablokowanymi emocjami nie jest fajne, uwierz mi, wiem coś o tym :smiley:
@Wido tylko że to strasznie przeszkadza w życiu. Np. teraz boję się, że czeka mnie (może jeszcze jutro) ciężka przeprawa z moim szefostwem za mój niezamierzony błąd, który nie wywołał żadnych negatywnych konsekwencji. Ale boję się, że jak będę odbierać ochrzan (jeden już dostałam telefonicznie) to, jak zawsze w takich sytuacjach, zbierze mi się na płacz. A nie chcę się publicznie rozbeczeć. I jak się z tym walczy? Mam już prawie czterdziestkę na karku, a można mnie zbesztać jak przedszkolaka i wywołać taką samą reakcję jak u niego.
@rain też tak kiedyś miałam, mnie pomogła zmiana nastawienia na 'miej wyjebane, a będzie Ci dane'. Prymitywne, ale działa. A przekladajac na twoją sytuację- nawet jeżeli dostaniesz opiernicz to czy świat się zawali? Nie wyrzucą cie z pracy przez to, nikomu nic się nie stanie, za rok nie będziesz o tym nawet pamiętać, a już na pewno twój szef. Który swoją drogą brzmi na Janusza, skoro dzwoni do ciebie z ochrzanem na urlopie i to jeszcze za coś, czemu nie zawiniłaś. A jak sobie poradzić z płaczem? Ja się w takich sytuacjach wyłączam, czyli na przykład patrzę na blat biurka i wyobrażam sobie z czego jest robiony, jakie poszczególnych warstwy się na niego składają, płyta, okleina, jak to zostało połączone itp. Niedawno się dowiedziałam od mojej psychoterapeutki, że to technika mindfulness xd najwyraźniej gdzieś kiedyś dawno temu o niej przeczytałam i wprowadziłam w życie, nawet nie pamiętam kiedy, ale rzeczywiście bardzo się przydaje, szczególnie w mocno stresujących sytuacjach pozwala odsunąć emocje na bok. Polecam się zapoznać z tą techniką, u mnie działa:)
@Wido mam zamiar zastosować mniej więcej podobną technikę (opracowuję ją od czasu tego telefonicznego ochrzanu), a mianowicie myśleć o moim psie. Zawsze jak sobie ją przypominam (mieszka z moimi rodzicami) to jakoś tak lepiej się czuję. Mam nadzieję, że w razie "W" gdy będzie mi potrzebna, ta strategia zadziała.
Dziękuję Ci za podzielenie się swoim sposobem i opinią terapeutki. To daje mi nadzieję, że jak coś, to sobie poradzę.
@rain najważniejszy krok do sukcesu to uwierzenie, że jesteś w stanie to pokonać. A później trzeba znaleźć swój sposób i go regularnie stosować. Jesteś już w połowie drogi, bo zidentyfikowałaś problem i chcesz go rozwiazać, teraz zostalo tylko znaleźć sposób. Trzymaj kciuki i w razie czego pisz, moja terapeutka otworzyła mi oczy na wiele spraw i jeżeli chcesz, to z chęcią się nimi podzielę :smiley:
MarchewGruba ryba
6piorunówTrening wykonany,
90 pięter w górę i 90 w dół,
Łydki pulsują,
Trzymajcie kciuki za jutro (° ͜ʖ °)
Weź sobie jakiś balkonik naruchaj
@Marchew stawy ci j⁎⁎na ziom
@kubex_to_ja Stawy od schodów? Myślałem że od biegania po betonie ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@Marchew Od starości.
@Marchew kolana
rainGruba ryba
16piorunówĆwiczone? Ćwiczone. Jak widać nazwy ćwiczeń stają się coraz bardziej ezoteryczne i pewnie niektórzy już się zastanawiają o co kaman. 😉 No więc ogólnie o górę ciała i mięśnie core, konkretnie zaś o mięśnie skośne.
Po wczorajszych martwych ciągach boli mnie przy dolnych żebrach, wczoraj też bolało, jeszcze podczas ćwiczeń. Może robię za mocne "usztywnianie" brzucha dla stabilizacji?
#trening #silownia

@Tylko-Seweryn chciałabym mieć taką kratę na brzuchu, ale sadło ją zakrywa. 😉
@rain Jeszcze 😉
@Tylko-Seweryn oby.. od mniej więcej lipca zeszłego roku do mniej więcej października przybyło mi jakieś 5-6 kg (do 62-63 kg). Strasznie dużo. Aż wstyd się do tego przyznać. A teraz cały czas mam problem z tym żeby to zrzucić. Aktualnie mam 61 kg, więc przez tyle miesięcy nie zrobiłam żadnego progresu z wagą, mimo regularnych treningów, trzymania diety 90% czasu (powinno być 100% i tu pewnie jest cały problem). Wierzę, że część tego przyrostu masy to są mięśnie, ale i tak - rok temu ważyłam 56-57 kg, a teraz 61. Po prostu wstyd. 😒
@rain jak cię to pocieszy to jakiś czas temu ważyłem 2 razy więcej niż Ty 😉 A no i pewnie rekompozycje zaliczasz poprostu
@Tylko-Seweryn ale jesteś facetem, no i pewnie nie masz 162 cm wzrostu jak ja. Gdybyś był facetem mego wzrostu i wagi to byłbyś nazywany małym i szczupłym. Nawet jeśli zdobyłam po drodze trochę mięśni, to chciałabym zejść z wagą choćby do 59 kg. Czułabym się lepiej psychicznie ze sobą.
witam, ma bolec. pozdrawiam
@bartek555 nadawałbyś się na ortopedę, wiesz? 😉
rainGruba ryba
12piorunówNie lubię przysiadów, więc należało je włączyć do treningu. Ale te 40 kg poszło dość ok, więc myślę, że trzeba było jednak wziąć o wiele więcej. My bad. Z czego jednak jestem zadowolona to brutal reverse lunges. 50kg na 10 powtórzeń. :smiley: Dorzuciłam też 2.5kg w wyprostach na ławce rzymskiej i pewnie na tej mojej siłce jest to rekordowy wynik.
Jako że był to dzień nóg, oczywiście najbardziej oberwało się przedramionom i dłoniom, w końcu ktoś to wszystko musiał unieść. Więc spodziewam się, że mogą być tu zakwasy.
Ogólnie to #chwalesie Wiadomo, że inni mają o wiele lepsze wyniki, ale po prostu cieszy, że i ja robię jakiś postęp.
#silownia #trening

"Jakiś postęp"
No nie wiem @rain , raczej konkretny postęp :grinning:
Jak się kiedyś sylwetką pochwalisz to pewno 3/4 Hejto zrobi szczęka -> podłoga coś zaczynam podejrzewać ^^
No, powiem Ci, że w zeszłym roku jak robiłem takie dni z cięższymi ciężarami, to już przysiady z 70-80 kg robiły mi robotę, wgle to jest kosmiczne, na maszynie to sobie zrobię 2x taki ciężar spoko a z "krążkami na patyku" oj oj oj, powolutkuuuu i tyłek piecze :grinning:
Najlepsze jest to, w poniedziałek polazłem na body pumpa z taką bardzo polecaną Panią instruktor z Platynki, bolał mnie tyłek do czwartku, tak dobrze Kaśka Barnaś nam to poprowadziła :smiley: Są tacy instruktorzy, po których zajęciach się umiera i słusznie! :grinning:
No i jeszcze, nie trzeba często dużego ciężaru, wczoraj spędziłem 6.5h na Dniu Otwartym StrongFirst, a machałem leciutkimi kettlami, max 20kg a pod koniec to wgl 10tką i technika robi robotę, 200 osób na sali, 35 trenerów, co chwilę ktoś podchodził, poprawiał, mówił co dopiąć... dosłownie WSZYSTKO czuję dziś. Dobre! Szkoda, że tylko raz do roku 😉
rainGruba ryba
19piorunówBędę mieć największe łapy i klatę na całej dzielni. To rzecz pewna. XD Zrobiłam pewien postęp w podciągnięciach - dalej były na maszynie, ale wydaje mi się (bo nie było dokładnych oznaczeń), że wspomaganie było mniejsze niż 5 kg. Bo wsadziłam ten "bolec" w otwór pierwszego od góry obciążenia (mam nadzieję, że wiecie o co chodzi), zaś "5 kg" było napisane na 3 od góry obciążniku. No i było mi znacznie ciężej niż zwykle w tym ćwiczeniu. Stąd też myślę, że był progres. Choć ostatnie 3 powtórzenia w drugiej i trzeciej serii były dość dalekie od ideału.
Jako że dziś robiłam takie rzeczy jak dipy i podciągnięcia darowałam sobie pompowanie bica. I tak już był spompowany. 😉 Ogólnie trening mogę zaliczyć na plus.
Wczoraj byłam na boksie, było całkiem fajnie i tym razem nie było tak, że cały dzień łaziłam myśląc "nie chce mi się iść dziś na boks" i wymyślając jakieś pozornie logiczne wymówki. Ugułem to nawet, gdybym zaczęła treningi tak z 20 lat temu, mogłabym być całkiem dobra w tym. Nie na jakimś mistrzowskim poziomie, ale może na takim "przeciętnym +". Pod warunkiem wszakże, że lepiej opanowałabym obronę. Jakoś przy szybkich ciosach przeciwnika całkiem się gubię i nie potrafię dobrze trzymać gardy. Ale zawodniczką już nie zostanę, a na takich rekreacyjnych treningach może mnie nikt nie znokautuje. XD
#silownia #trening

Jak już dostaniesz ten awans czy co to tam było i zaproszą Cię do jakichś freak fightów MMA, to będziesz miała jak znalazł 😉
@KLH2 już pisałam tydzień temu, że jednak nie dostałam tego awansu. Trochę szkoda, ale w sumie też i nie, bo może bym sobie nie poradziła?
@rain Wiem, czytałem. Ale z awansem nie jest jak z kolorem oczu - można dostać przy kolejnej okazji 😉
@KLH2 podobno kolor oczu można sobie zmienić szkłami kontaktowymi, więc nawet tu nie trzeba się poddawać. 😉
@rain Yhm. Można też położyć gumolit z wzorem parkietu 😉
dawaj na solo
@bartek555 a jaką masz kategorię wagową? :stuck_out_tongue_winking_eye:
@rain slomkowa
rainGruba ryba
2piorunówCzy ktoś z Was jest trenerem personalnym? Warto spróbować iść w tym kierunku np jako dodatkowe zajęcie? Czy łatwo jest znaleźć pracę na siłowni lub z indywidualnymi klientami? Jakie trzeba mieć kursy? Czy są może jakieś bardziej poszukiwane specjalności takich trenerów? Jak z zarobkami?
#pytanie #silownia #trening #praca
@rain nie jestem, ale ćwiczę z trenerem personalnym, który jest też właścicielem obiektu. Na pieniądze nie narzeka, ale na ludzi, którzy szukają roboty już tak. Generalnie wyśmiewa większość ludzi, którzy przychodzą po kursach bez doświadczenia, bo słabo ogarniają. Rekrutacja wygląda tak, że daje takiej osobie trening do poprowadzenia i obserwuje jak prowadzi zajęcia, jak łapie kontakt z klientem. Według niego, lepiej radzą sobie zapaleńcy, którzy się tym jarają i są samoukami niż ludzie z papierami. Mówimy tu o zwykłych treningach siłowych, aerobowych indywidualnych i grupowych itp. nie żadna fizjoterapia itd.
Według niego, lepiej radzą sobie zapaleńcy, którzy się tym jarają i są samoukami niż ludzie z papierami
@evilonep i to działa wszędzie gdzie nie ma Anetki z haerów która na dzień dobry odsiewa CV po keywordach
@evilonep jeśli chodzi o jaranie się tematem to spełniam ten wymóg, nawet "coś tam" wiem bazując czy to na youtubach, czy na czytaniu bardziej profesjonalnych książek. Ale tak "na gębę" nie wierzę, by ktoś mógł mi uwierzyć, że wiem co robię, więc i tak wolałabym zrobić kurs (no może nie online w 5 minut, ale taki prawdziwy), który dawałby mi "papier". Oraz bardziej usystematyzowaną wiedzę.
@rain będziesz musiała się przebić przez "trenerów" po 5 minutowych kursach internetowych :]
@mhu rynek takich "speców" nie odsiewa?
@rain znam geja do którego laski na trening jak biegną to się ślinią i sikają po nogach, gdyby któraś coś zerwała pod nieodpowiednim obciążeniem/złą techniką to jeszcze by pewnie przeprosiła - sześciopak, bicek, charyzma, zdziwiłabyś się co robi biznes w tym fachu. i żeby nie było - nie odmawiam mu umiejętności, tylko gdyby się zdażyło...to by się nie zdażyło :stuck_out_tongue_winking_eye:
@wonsz eh, jestem gotowa w to wszystko uwierzyć. Także w to, że w tym fachu naprawdę najlepiej jest być młodym facetem. A nie kobietą w "średnim wieku" jak ja.
@rain niekoniecznie. Np. chłopaczek jest młodziutki, ładniutki i tańszy niż stare "wygi" z doświadczeniem i papierami. Trening u niego polega raczej na plotkach i heheszkach. Ale zależy też od klienta czego szuka. Jeden chce coś osiągnąć i czegoś sie nauczyć - inny uspokoić sumienie, że "przecież ćwiczę z trenerem".
@mhu zapewne masz rację, bo nawet na tej siłowni, na której chodzę pracują trenerki, w tym jedna mniej więcej w moim wieku. Już dość dawno temu wpadła mi do głowy myśl żeby popróbować choćby tak jako poboczne zajęcie, zacząć pracę jako trener personalny. Boję się tylko, że rynek może być już zapełniony przez trenerów różnej maści i po prostu ciężko byłoby znaleźć jakieś zatrudnienie, a przecież prawdziwy kurs trenerski trochę kosztuje.
eh, jestem gotowa w to wszystko uwierzyć
@rain bardzo dobre podejście - tylko po co pytać w internecie skoro tu każdy może ukręcić opowiastkę "bo znam geja co do niego laski się ślinią" na poczekaniu?
@wonsz bo ogólnie jestem dość naiwna i pomimo swego wieku jakoś wierzę ludziom. 😉
rainGruba ryba
13piorunówCiężar dziś przerzucony. W zasadzie nie ma się tu czym chwalić. Postanowiłam trochę bardziej ruszyć doopsko, więc dorzuciłam jeszcze włażenie z hantlami na boksa wysokości ok pół metra. Hip thrustów nie lubię i nie polubię, więc nie mają wstępu do moich treningów.
Dorzuciłam wobec poprzedniego razu trochę kg w odwodzicielach, przywodzicielach a także zakrokach (3 kg) powtarzając sobie, że jak zrobię 12 powtórzeń to jestem kiciuś. XD Udało się.
Heh waga mi stoi na 61 i coś kg. Trochę to wkurzające, bo już dawno powinno być mniej, w końcu trenuję, łażę 1.5 - 2 godziny dziennie by było tych 10 k kroków (lub więcej) i trzymam kalorie. Nie wiem, może trochę zalewa mnie wodą przez kreatynę, ale zapewne ten efekt nie jest duży. Ale i tak - waga powinna wskazywać o wiele mniej. 😒
Z zabawnych rzeczy - byłam wczoraj rano na zajęciach z mobilności, a tam prowadząca mówi, że ona już dzisiaj spaliła 1300 kcal więc może sobie zjeść. Była 9 rano. Jeśli w nocy nie przebiegła ironmana to nie miała raczej szans spalić 1300 kcal. Jeśli więc osoby o takiej "wiedzy" mogą być trenerami, to może powinnam iść w tym kierunku i też zostać trenerką? 😛
A tak bardziej na poważnie to nawet by mi się taka praca podobała. Mogłabym sobie tak dorabiać do pensji. :smiley: No i byłby to dodatkowy impuls do tego, żeby trenować i utrzymywać dobrą sylwetkę.
#trening #silownia

@rain 1300 kcal o 9:00 ? No jaja jakieś :grinning: ale prawda jest taka, że jak idę biegać przed pracą na takie 7-8km to mi garmin pokazuje spalanie ok 500 kcal. Jednak ta sama aktywność rejestrowana jest jednocześnie w GoogleFit - i znowu 500 kcal z biegania! ale chwila, chwila! też osobno pokazuje spalone kalorie za zrobione w trakcie biegania kroki - jakieś 400 kcal. A że mam sparowane wszystkie aplikacje z MyFitness Pal to spalone kalorie się sumują xD i tak mi wychodzi, że wg aplikacji to ja spaliłam już 1300 kcal :grinning: Nie wiem czy to jest logiczne, już szukam na to screena :grinning:
61kg to jest świetna waga. Ja nie mogę zejść do 64kg xD Co sobie schudnę to sobie przytyję. Ale też chyba trochę odpuściłam temat wagi idealnej :grinning:
@tyci_koks 1300 kcal w jednym bieganiu, bierę. 😛 Może ta trenerka zasugerowała się właśnie takimi przekłamanymi wynikami, bo może też ma kilka apek liczących kalorie? Ale... jest trenerką, więc chyba nie powinna dać się tak oszukiwać.
Dziś pomyślałam sobie, a propos wagi, że BMI nie obowiązuje sportowców. I tego będę się dziś trzymać. 😛 Może zrobię, tak jak w zeszłym roku jakieś #pokazforme tutaj, to sami ocenicie jak mi idzie? Bo ja raz myślę, że jest całkiem ok, np. dzisiaj tak mam, a innego dnia myślę sobie, że tyle wysiłku i wyrzeczeń a efekt jest żaden.
Zastanawia mnie, ale też oczywiście cieszy, jak to jest, że w zeszłym roku o tej porze ważyłam 57 kg, teraz 61, a bez problemu mieszczę się w te same ubrania, np. szorty, które kupiłam dosłownie rok temu. Więc może po prostu kompozycja ciała mi się trochę zmieniła?
@rain myślę, że może tak sobie dodawać z różnych aplikacji 😛
A pewnie, że rób! Wiesz, dla mnie wskaźnik BMI to w ogóle jest oderwany od rzeczywistości. Ja z moim wzrostem i wagą mam lekką nadwagę. Ale znowu 22% tkanki tłuszczowej wskazuje Tanita. A na brzuchu pojawiają się kostki xD
Podejrzewam, że dorzuciłaś mięsa przez ten rok! Coś urosło, a coś zmalało! Waga to tylko cyferki, lustro zawsze prawdę Ci powie.
Też inaczej jak ktoś startuje z dużej nadwagi, dopiero zaczyna, wprowadza zdrowe nawyki i aktywność i np. redukuje ze 130kg. To ta waga będzie się zmieniała, ten progres będzie po prostu widoczny gołym okiem. Wydaje mi się, że im jestem dłużej w sporcie, diecie itd. to ciężej mi zejść z wagą. Trochę też zmienia się w głowie. Tak jak piszesz, jeżeli mieszczę się w szorty sprzed roku, a mam dodatkowe 2-3kg to halo. Po co się tymi kilogramami martwić :grinning:
@rain Szaleństwo, ja czasem w sobotę jak wracam z porannych wfów to mam przepalone na dzińdybry 2k....
@tyci_koks ta, mi waga impedancyjna od lat pokazuje ponad 20% body fat, a badania składu inbody z kolei 9-12 😉 Ja bym się bioimpedancją stylu tanita nie przejmował. Jak już widzisz, że sylwetka się robi "ostra" no to oznacza, że jest git :grinning:
I dokładnie z tą wagą, niby się robimy ciężsi, ale za to jakoś mocy mamy wincyj do działania :grinning: \\o/
rainGruba ryba
18piorunówDziś trenowany był taki trochę "zestaw diskotekowy", żeby mi faceci nie mówili tylko, że mam wielkie łapy, ale i że mam do...ne bary i plecy 😛 Trochę technika szwankowała przy lat pulldown i reverse fly. Co oznacza, że to jeszcze nie obciążenia dla mnie. Już po skończeniu reverse wzięłam 2 hantle po 5 kg i to raczej z nimi powinnam robić to ćwiczenie - mam wtedy poprawny (czyli pełen) zakres ruchu.
#trening #silownia

Revers fly to za⁎⁎⁎⁎scie wchodzi na maszynie, bo masz liniowy opor. Przy hantlach to tak srednio bym powiedzial. Robisz w pochyleniu?
@bartek555 tak, na skosie ok 45 stopni. Może faktycznie lepiej użyć maszyny.
@rain no jaszka. I tez nie musisz tu mocno rak do tylu cisgnac, nawet powiedzialbym max 60*, bo potem prace przejmuja plecy
@bartek555 nie ciągnąć rąk aż do linii prostej z plecami? Czemu?
@rain bo prace przejmuja placy, a chcemy cwiczyc tyl barku, prawda? :)
@bartek555 a, ok:yum: