saradonin_reduxGruba ryba
25piorunów966 + 1 = 967
Tytuł: Vulkan żyje
Autor: Nick Kyme
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 433
Ocena: 6/10
“Śmierć jest łatwa. To życie sprawia trudność.”
XXVI część cyklu Herezja Horusa
Książka podzielona jest pomiędzy dwa zasadnicze wątki. Pierwszy dotyczy samego Vulkana i jego losów po Masakrze Strefy Zrzutu. Drugi obejmuje tajemniczy artefakt, partyzancką działalność oddziału niedobitków z rozbitych legionów (Salamander, Żelaznych Dłoni i Kruczej Gwardii) oraz ekspedycję Głosicieli Słowa.
Mam mieszane uczucia.
Co mi się nie podobało?
* Tak naprawdę niewiele było lore dotyczącego legionu Salamander, ich organizacji, nastrojów, specyficznych zwyczajów itp.
* O samym Vulkanie też niewiele
* Za dużo odgrzewanego kotleta z Isstvana V tylko przedstawionego z innej perspektywy.
Co mi się podobało?
* Dobrze przemyślana struktura, nie nudzi, świetny flow, przyjemnie się czytało.
* Ciekawa perspektywa Nareka - łowcy Głosicieli Słowa, który jednakże nie podzielał ślepego fanatyzmu swojego legionu i z niesmakiem obserwował upadek dotychczasowych wartości.
* Przeklęty sadystyczny psychopata Curze.
Podsumowując: całkiem niezła, ale nic wybitnego.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

@saradonin_redux podziwiam, ja najdłuższą serię jaką ciągnę to Reacher, ale jestem jeszcze przed 20 tomem ;)
@WujekAlien nie wiem czy chcę wszystkie, bo trochę kusi, żeby przeskoczyć te średniaki , do przodu do tomu 55, czyli początku oblężenia Terry, gdzie części 63-67 są ponoć rewelacyjne.
Z drugiej strony, właśnie zaczynam 27. i coś czuję, że będzie perełka, ALE już na początku łączy ona w sobie tak liczne wątki z poprzednich powieści i nawet opowiadań, że prawdopodobnie bym tego tomu nie docenił, gdybym tych poprzednich nie poznał.



































