sireplamaGURU
149piorunówKomunikacja zbiorowa w Warszawie xD
Wsiadam sobie do autobusu, nikomu nie wadzę, wybieram miejsce z przodu, przy pierwszych drzwiach.
Autobus rusza, jedzie kilkadziesiąt metrów, wjeżdża na pobliskie rondo i... staje na jego środku.
Co jest? Znowu idiotycznie się przepuszczają z innymi autobusami?
No nie. Nie ma innych autobusów.
Ścinał rondo i przyblokował się na jakiejś osobówce?
No nie! Sami jesteśmy na tym skrzyżowaniu...
Zerkam nieśmiało co on tam wyprawia i widzę, że kierowca wgapia się na coś na rozpisce przed sobą i pyka coś na tablecie...
Teraz jakąś papierologie wypełnia?! Na środku ronda?!
Pan jakby usłyszał moje myśli, bo się odwraca, zerka na mnie, wychyla się nieśmiało i pyta:
"Przepraszam, czy wie pan jak tu jechać dalej?"
xD
@sireplama może nowy w robocie albo awaryjnie dostał trasę inna niż jego stała trasa. To, że zatrzymał się na rondzie i zapytał kiedy siadł mu gps to źle dla ruchu ale akurat dobrze dla pasażerów. Z ronda może wciąż pojechać w dowolnym kierunku, zawrócić przegubowcem to już nie zawsze taka prosta sprawa i moglibyście z kwadrans stracić.
Hehehehe, miałem takiego raz tutaj w Dublinie. Gość źle pojechał i potem stanął na środku ulicy i pytał pasażerów. Wszyscy go kierowali, jak ma wrócić na trasę i jechać dalej xDDD















