Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wesele

Kompan

w Hydepark

1piorunów

Szykuję zaproszenia na ślub i na jednej z kart którą załączę do głównego zaproszenia (wielkość karty kredytowej) chcę napisać coś takiego:

Wasza obecność w tak wyjątkowym dniu jest dla nas najważniejsza, ale jeśli chcielibyście wesprzeć naszą podróż do XXX, możecie dołożyć swoją cegiełkę tutaj:

Numer konta bankowego

W miejscu xxx jest nazwa kraju gdzie się wybieramy.

Nie jestem przekonany czy to dobrze brzmi, macie jakieś sugestie jakich innych wyrazów użyć? Może ta cegiełka nie do końca pasuje w tym zdaniu...

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Ciekawostki

22piorunów

POLTERABEND (Polter, Butelki, Wybijanki)- znacie? Obchodzicie? Uczestniczyliście? A może organizowaliście? :smiley:

Ja byłem w sobotę i znów spotkałem gości, którzy pierwszy raz uczestniczyli w takim wydarzeniu :grinning:

Polterabend (Polter) – zwyczaj polegający na tłuczeniu szkła i porcelany przed domem rodzinnym narzeczonej w tzw. wigilię ślubu.

Zwyczaj ten zachował się aż do dziś, praktykowany szczególnie w okolicach KaszubKociewiaŻuław WiślanychCzeczewa, a także na Górnym ŚląskuZiemi chełmińskiejKujawach oraz Poznańskiem – zarówno na wsiach, jak i w dużych miastach. (wiki nie wyszczególnia, ale na Ziemi Lubawskiej również znany i praktykowany zwyczaj)

W przeddzień ślubu (czyli zazwyczaj w piątek wieczorem) bądź coraz częściej tydzień wcześniej, przed domem panny młodej zbiera się – bez osobnych zaproszeń – rodzina, przyjaciele, znajomi oraz sąsiedzi, którzy nie są zaproszeni na wesele i tłuką porcelanę, stare talerze, kubki, umywalki, butelki (na Śląsku, w przeciwieństwie do Wielkopolski, nie tłucze się naczyń szklanych ani fajansowych, gdyż to ma przynosić pecha, a na Ziemi Lubawskiej są to też czasem telewizory kineskopowe, zwykłe słoiki czy nawet szklane bongo ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) przed drzwiami wejściowymi, na progu lub na specjalnie przygotowanym w tym celu kamieniu.

Panna młoda powinna posprzątać rozbitą porcelanę, a pan młody częstuje przybyłych gości wódką. Do alkoholu podawane jest jedzenie, często rozstawia się tzw. szwedzki stół. Przyszłym młodym składane są życzenia, niekiedy grana jest muzyka, a spotkanie przeciąga się do późnych godzin nocnych.

Wywodzi się z obrzędów ślubnych, praktykowanych w kulturze niemieckojęzycznej, szczególnie miast hanzeatyckich (niem. polter – hałas i abend – wieczór).

Jest znany też w Austrii, Danii i Szwajcarii. Według tradycji ludowej tłuczenie szkła miało symbolizować pożegnanie przeszłości, dawnego życia, zerwanie dotychczasowych więzów rodzinnych i przyjacielskich, stanowiło rytuał przejścia do nowego stanu społecznego i rodzinnego narzeczonej. Prócz tego, spełniało również funkcje apotropaiczne, czyli wierzono, że hałasy odpędzają złe duchy, zapewniając w ten sposób szczęście przyszłemu małżeństwu.

Na imprezie tego typu pojawia się więcej osób niż na weselu i wypijają więcej wódki, w krótszym czasie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Generalnie za małolata zaliczaliśmy z kumplami wszystkie okoliczne 'butelki' (jak zwykło się u nas mówić) bo wódkę leją nawet nieznajomym i z reguły kończyło się to szybkimi zgonami (bo choć nikt nie wyprosi to jednak chce się szybko pozbyć przypadkowych osób i leje im w plastiki po pół kubka wódki) :stuck_out_tongue_winking_eye:

To pewnie jeden z powodów przez które stronię teraz od mocnych alkoholi ¯\\(ツ)

    

Czy byłeś kiedyś na POLTERABENDZIE?

  • Jeszcze jak! Jeżdżę za nimi po całej gminie!28%
  • Pierwsze słyszę!72%

72 głosów

Lider1piorunów

@zuchtomek u nas się po prostu polter mówiło 😉

Osobistość3piorunów

@zuchtomek Mam wrażenie, że ostatnimi laty ten zwyczaj się nieco ucywilizował. Mniej wódy, czasami osobna impreza w wynajętym namiocie tydzień przed weselem, aby sąsiedzi mogli skorzystać. Niemniej tradycja ciągle żywa. Ale pamiętam, że jeszcze 30 lat temu, zwłaszcza na wsiach zlatywali się wszyscy okoliczni alkoholicy na darmowe chlanie. I rzeczywiście potrafili ze starym kineskopem przyjść. Niejedna panna młoda do drugiej w nocy z miotłą latała, a niejeden pan młody przysięgał na ciężkim kacu. W blokach za dzieciaka też biegaliśmy tłuc słoiki, cukierki nam za to dawali. Dzisiaj taka akcja na klatkach schodowych pewnie by nie przeszła, bo obecnie nawet pralka po 22.00 sąsiadom przeszkadza, a kiedyś hałaśliwy polter to był powód do cudnej integracji lokatorów.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Kompan

w Hydepark

0piorunów

Pytanie do Panów którzy są już po ślubie, proszę o pro tipy odnośnie ostatniej prostej przygotowań (miesiąc do ślubu) i o podpowiedzenie spraw które mogą jeszcze wyjść do ogarnięcia na tym etapie. Z góry dzięki 😁

   

Gruba ryba3piorunów

@Czainek czyli jeszcze nie wszystko stracone

Kompan7piorunów

Nie martwcie się, że w dzień ślubu się nie wyspaliście, emocje są tak duże że człowieka zmęczenie łapie dopiero w poniedziałek. Unikacie sprzeczek o pierdoły na ostatniej prostej. Ile byś nie jadł i tak schudniesz przed ślubem. Bawcie się jakby to był wasz weekend życia, to się udziela gościom i nie macie wrażenia zmarnowanego czasu i kasy. Jak coś nie pójdzie zgodnie z planem to idźcie do przodu, normalna sprawa, że przy tylu detalach coś się nie zepnie. Jak ci się zrobi gorąco to zdejmij tę cholerną marynarkę i baw się na parkiecie. Weź koszulę albo dwie na zapas. Jak jest ostro to polecam szybki, chłodny prysznic w trakcie wesela - Orzeźwia i odświeża a zajmuje z 10 minut bez mycia głowy. Reagujcie jeśli coś wam nie pasuje typy muzyka, temperatura na sali, kelnerzy. Najgorszy jest brak feedbacku.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Orientuje sie ktos gdzie najtaniej kupic alkohol na wesele?

Niby hurtownie, ale ceny nie nizsze niz w sklepach na promkach... moze makro? Ktos kupowal ostatnio?

  

Wirtuoz1piorunów

Na pewno nie makro. Ceny wyzsze niz w dyskontach. Szukaj promocji w biedrze, czy innym lidelku. Taniej chyba się nie da.

Lider0piorunów

Dobrze sie zaczaic na promocje w wiekszych marketach, ale moze byc
ciezko z taka iloscia. Ja wyrwalem jakas w miare dobra cene w niewielkiej hurtowni.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Debiutant

w Hydepark

8piorunów

Cześć wszystkim!

Pozwólcie, że jako pierwszy post zrobię , bo wreszcie odważyłem się zainwestować pieniądze pod wynajem. Zrobiłem neony weselne i mam zamiar na nich zarabiać! Czuję się dobrze z tym i mam nadzieję, że przynajmniej się zwróci wkład xd

Jeden napis chyba ma monopol w okolicy 

Jakby ktoś był chętny to zapraszam do kontaktu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  

Osobistość1piorunów

Zrób dobre foty i potem reklama na FB. Lokalnie taka reklama dużo daje.

Fanatyk1piorunów

BUDZIĆ SIĘ I CHODZIĆ SPAĆ WE WŁASNYM NIEBIE BYĆ TAAAM

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Lublin

6piorunów

Hej! Wysypał mi się DJ na wesele i potrzebuje pomocy. Wesele w czerwcu w okolicach Puław. Moje wymagania:
- musi mieć wolny termin
- tani

Inspirator2piorunów

@wombatDaiquiri Mogę, ale DJ wie jak rozkręcić imprezę, poprowadzić zabawę i nie ma reklam miedzy piosenkami

Pokaż więcej komentarzy (5)

Debiutant

w Motoryzacja

2piorunów

Gdzie się udać żeby zrobić choreografię pierwszego tańca na wesele? Główny problem to to że muzyka która przy tym będzie jest z gry, więc nie ma jak podpatrzeć od kogoś.

Osobistość0piorunów

@Od_zera_do_klasy_sredniej
Znajdź szkole tańca w Twojej okolicy, zadzwoń do instruktora, zapytaj czy jest w stanie pomóc, jeśli nie, zapytaj co radzi i czy kogoś zna.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Antynatalizm

11piorunów

  

polskie zwyczaje typu ślub to przeważnie krindżuwa z okazji wpadki, polacy się żenią i mnożą z byle kim, pierwsza która nie spierdoli po pierwszym seksie zostaje matką, jeszcze jakieś cyrki z kopertami i zyskami, za⁎⁎⁎⁎sty początek więzi rodzinnych - krzywienie ryja od kogo ile wyłudzili

Osobistość2piorunów

@SUQ-MADIQ stary pod ścianą już w myślach liczy butelki wódy do obalenia xd

Gruba ryba0piorunów

Musisz mieć strasznie smutne doświadczenia w życiu...

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kompan

w Hydepark

9piorunów

Dzisiaj rano, przed pracą zadałem pytanie...Powiedziała "tak". Jestem najszczęśliwszym facetem na ziemi. Cieszcie się proszę razem ze mną. I pamiętajcie: starajcie się, zabiegajcie, a na pewno i do Was szczęście się uśmiechnie, znajdziecie swoją księżniczkę (chociaż nie najpiękniejszą, bo ta jest już zaklepana przeze mnie hi hi). Wielkie serducho dla Was od zakochanego Hejto-era.

      

Osobistość27piorunów

@andrzej-tester aaaaa przypomnialem sobie, serdelki mialem kupic

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Heheszki

97piorunów

W listopadzie stary kumpel się żenił. Spisywałem od niego notatki do matury i piłem z nim do połowy studiów, więc wypadało pójść. Wyciągnąłem z szafy garnitur, odpaliłem dziewczynę kasę na sukienkę, wsadziłem trochę oszczędności do koperty i pajechali!

Sam ślub był w porządku – hymn do miłości, Mendelsohn i sypanie kwiatków, tylko ksiądz mocno zaciągał – człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy. Chwilę potem zameldowaliśmy się na wsi (wesele organizował brat jednego z gości, więc było taniej) i tu zaczęła się zabawa. Wóda zryła banię, Zenek padł już o 21, dzieciaki darły mordę, moja zakumplowała się przy winie z kuzynkami panny młodej, a ja gadałem z ludźmi – z jednym, nieudolnym pisarzem, o literaturze, z drugim o polityce, a z trzecim, z pozoru typowym wsiurem, o sytuacji na Dalekim Wschodzie – o dziwo się znał.

Około 23 wjechał na stoły prezent od ojca panny młodej (swoją drogą, miała kapitalne szpilki) – 15 litrów bimberku. Nektar bogów był pyszniutki, aczkolwiek nieco za duży dodatek piołunu i podejrzane grzybki na zagrychę miały zgubne skutki. Do oczepin zacząłem widzieć potrójnie, pan młody zgubił buty i chodził boso, brat panny młodej zaczął pospolicie skrzeczeć nad kiblem, a nieudolny pisarz spektakularnie zbełtał się świadkowej w dekolt w tańcu. O północy zaczęła się ostateczna apokalipsa – goście podostawali prawdopodobnie halucynacji i bełkotali bez sensu, ktoś szalał na parkiecie z Krzyśkiem krzakiem wyrwanym z ogródka, jakiś dziadyga opowiadał swoje wspomnienia z rzezi (nadal pamiętam, co można zrobić z widłami i ogniskiem), a mi objawiła się jakaś plugawa szkarada i darła się, że więcej nie piję. Potem okazało się, że moja luba po szóstym kieliszku zrobiła „EEEE” i padła twarzą w sałatkę. Koło 3 rano we wszystkich trzymających się jeszcze na nogach wstąpił duch bojowy i z okrzykiem „ZAWSZE I WSZĘDZIE...” pijane towarzystwo ruszyło na krucjatę, którą powstrzymał zamek w drzwiach. O świcie resztki towarzystwa, które w większości zasnęło po kątach, zerwało się do jakiegoś psychodelicznego tańca.

Nie pamiętam, jak dotarłem do domu, ale kiedy o 17 rano obudziłem się na kacu gigancie, przez spustoszone etanolem szare komórki przetoczyły się dwa pytania: Jakim cholernym cudem jeszcze żyję? I dlaczego cholerny Staszek Wyspiański przez całą noc stał pod ścianą i notował, patrząc na resztę weselników z pogardą?

  

Osobistość11piorunów

Pyszna, wysublimowana pasta

Tytan4piorunów

@cooles Za Staśka Amanita podobno bywała na każdym weselu. 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

1piorunów

No chłopina lubi się napić no ( ͡° ͜ʖ ͡°) żebym ja podobnej akcji nie odwalił na swoim ślubie, gdy już uda mi się poznać jakiegoś różowego xD

https://youtube.com/shorts/Ij_0PlyHD6U?feature=share

@pimenista2

Osobistość1piorunów

@LukB są tacy co mają wir w gardle XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Hydepark

3piorunów

W końcu sobota 30.01.21. Ten dzień nastał. Nikt nigdy nie będzie szczęśliwszy niż ja dziś, nie życzcie mi szczęścia bo już je mam.

Pokaż więcej komentarzy (18)