Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

DIeń dobry wieczór się z Państwem,
Późno już, więc przychodzę w zastępstwie.

Temat: W samolocie
Rymy: wczasy - bombelek - pasy - kibelek

Have fun!

GURU2piorunów

Wiezie mnie łizer na wczasy

Obok drze mordę bombelek

Uwierają mnie pasy

Nie działa zapchany kibelek.

Zawodowiec3piorunów

Zawadziłem nim o deskę lecąc na wczasy

Wyskoczyły krosta, strup, bąbelek

Pojawiły się sinawe pasy

Nie siadam więcej na publiczny kibelek

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Bez Puenty

Tak odwlekam bezwiednie na dni pewnie sto,

Uwiera to we mnie jak w przełyku ość,

Jakbym do matury miał wejść znowu w to,

Choć ryby nie jadłem, taki ze mnie gość.

Budzisz się codziennie porankiem kojota,

Odgryziesz swą rękę i powiesz - już pas?

Lecz nadal zostaniesz w uściskach pejota,

Stracisz coś na zawsze, praca pójdzie w las.

W codziennosci amoku myśli mi się młocą,

Daj mi o losie choć pomysłów kiść,

Wskaż mi gościniec jeszcze przed nocą,

Nie chcę prozaku dawki następnej już gryźć.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Temat: o czym myśli pies?

Rymy: d⁎⁎a - kość - suka - dość

Pokaż więcej komentarzy (14)

Zawodowiec

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Dziękuję za docenienie mojej szanty, a skoro szanta to czas na Wikingów

Temat: Valhalla wzywa

Warkoczyki

Narkotyki

Siekierą

Rozdzielą

Zasady:

Masz podany temat i rymy

Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

Szerzysz radość z tworzenia

Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie

Inspirator9piorunów

Ingrid, na swym łonie zapleć warkoczyki,

Bo gdy z Gdańska prywiozę nowe narkotyki,

Rżnął cię bedę jak bym rąbał Yggdrasil siekierą,

Puki nas Thor, Odyn i starzy nie rozdzielą!

GURU8piorunów

Na głowie już niewiele za to na brodzie warkoczyki

By wejść w szał bojowy niepotrzebne narkotyki

Żony marudzenie wystarczy bym wymachiwać zaczął siekierą

I tak już chyba będzie póki nas Valhalli bramy nie rozdzielą.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzisiaj mnie przypadło zanęcić tematem wierszokletów na płytkich wodach hejtowej poezji więc jedziemy:

Kurs żeglarski

flauta

browary

nauta

szuwary

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

GURU7piorunów

Zadusi, zanudzi nas milcząca flauta,

Nie da ratunku ni śpiew, ni browary,

Błaganie patrzymy w kierunku nauta,

Wprowadź nas, choćby w szuwary.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Skoro koleżanka @Kaligula_Minus nie zakończyła jeszcze bieżącej edycji , to pozwolę sobie, jak zwykle na ostatnią chwilę, do tej naszej zabawy dołączyć 😁

Tramwaj

Budzi się Warszawa uliczną sonatą,

Szeptami przechodniów brzmi libretto nieśmiało,

Tramwajem odgrywa na szynach staccato,

Sennych ludzi wioząc w codzienności szarość.

A w ich smutnych oczach widać ból, tęsknotę,

Niemy w ustach zamarł samotności wrzask,

Choć na uśmiech mają nieśmiało ochotę,

To ich twarze skrywa telefonów blask.

Stoją obok siebie, ramię w ramię tłoczą,

Ale każdy jeden jakby był tu sam,

Mur obojętności wokół siebie wznoszą,

Za budulec im służy ten cyfrowy chłam.

I tak odpychamy się sami nawzajem,

W inne strony jadąc tym samym tramwajem.

Fanatyk5piorunów

@fonfi bardzo mnie się podoba ten wytwór

A tutaj dla ciekawskich jak ja mały słowniczek:

Sonata – gatunek muzyki instrumentalnej, zwykle, choć nie zawsze, mający budowę wieloczęściową i przeznaczony dla jednego wykonawcy, duetu albo niewielkiego zespołu kameralnego. Nazwa sonata pochodzi od włoskiego czasownika suonare lub sonare, oznaczającego „brzmieć”, „dźwięczeć” albo „grać”.

Libretto – tekst stanowiący podstawę dzieł sceniczno-muzycznych, takich jak opera, operetka, kantata, musical czy balet.

Staccato - technika artykulacji w grze na instrumentach muzycznych, w której kolejne dźwięki są grane oddzielnie, ze skracaniem ich wartości. W grze na gitarze czy wykonuje się poprzez natychmiastowe uciszenie struny po jej szarpnięciu, lub poprzez szarpanie strun już lekko przytrzymanych.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Żem nie zauważył, więc przepraszam i późno wlatuje. Nie piorunujcie moich słabych rymowanek xD

Wymyślamy na nowo Grzesia co niósł piasek przez wieś.

Temat: Dowolny

Rymy: głuptasek - wrócił - zrzucił - piasek

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

GURU6piorunów

głuptasek - wrócił - zrzucił - piasek

Szedł przez centrum z zakupami śródmiejski głuptasek,

Lecz za chwilę się do sklepu po nowe wrócił,

Czemu? Bo coś ciężar ładunku po drodze zrzucił,

Otóż, ze swej siatki jajka rozrzucał jak piasek.

Inspirator5piorunów

Żona Grzesia podjebała i siedział głuptasek.

Ale w środę z pierdla wrócił,

Żonkę przez balkon wyrzyrzucił.

Zachlał, zaćpał, pędził furą, teraz gryzie piasek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry wieczór!

Pozostając w bieżącej tematyce, proponuję następujące wyzwanie na dziś:

Temat: Witaj szkoło!

Rymy: wakacji-atrakcji-powrót-wrót


Gruba ryba6piorunów

Tylko dziesięć miesięcy i znów powrót wakacji

pozostawienie szkoły za plecami jedną z atrakcji

a tymczasem do umysłu więzienia zaliczam powrót

cerber dyrektor i rada nieczystych czeka już u wrót

Fanatyk8piorunów

Witaj szkoło!

Były, a nagle już nie ma wakacji,

Zbijania bąków, do późna atrakcji,

I w szkolne ławy za chwilę już powrót,

Drzwi w klasach jak echo więziennych jest wrót…

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Cholera! Cholera!!! CHOLERA!!!

Zasapana Monika pedałowała jakby od tego miało zależeć jej życie. Cóż, była to w sumie prawda. Pogoń była już tuż za nią, a jej bicyklowy środek ucieczki nie dawał dużych szans na powodzenie zgubienia ogona.

— To się już nigdy nie skończy, prawda?! — pomyślała zrozpaczona — Ten ciąg nieustannych katastrof. On będzie już trwał aż do końca?! Do mojego schwytania?

Po ucieczce z Warszawy, gdy jej podwładna spektakularnie zawaliła swoje obowiązki (głupia flądra!) i poruszyła tym lawinę, która doprowadziła do rozpadu jej organizacji przestępczej, Monika lekko przypadkiem ukryła się w Zakopane, korzystając z bezpiecznego i nietykalnego przebrania Białego Misia. Nietykalność zresztą była dosyć szeroka. Oprócz kultowej roli, jaką spełniała futrzana ikona górzastej komercji, gumowo-filcowo-lepki strój nigdy nie był prany przez chytrych górali i wejście do środka wymagało sporej odwagi i mocnego żołądka ze strony chętnego na to desperata. Monika, podczas 40 st. upałów sierpniowego weekendu, nie wytrzymała w końcu smrodu tysiąca ciał przed nią i zdjęła łeb bestii by przewietrzyć niemytą od tygodni, uwarczykowaną i posklejaną ukropem fryzurę.

Jak tylko górole zauważali, że jakiś dudek zarabia na Kropówkach, zbiegli się wokół niej żądając oddania zarobionych pieniędzy i dychę za każde zrobione tutaj zdjęcie. Monika rozgoniła oscypkowe towarzystwo kilkoma celnym kopniakami w krocze i ciosami w gardła, ale zamieszanie sprawiło, że sprawą zainteresowali się lokalni policjanci, którzy w mig rozpoznali twarz numer 1 ze wszystkich listów gończych wywieszonych na polskich komisariatach.


Na szczęście dla Moniki musieli dopić swoje kwaśnice, żeby się nie zmarnowały, co dało jej cenne minuty by oswobodzić się z niedźwiedziej powierzchowności, desperacko ruszyć biegiem w dół Krupówek, odebrać rower zaskoczonemu dostawcy jedzenia, z pięknie wydrapanym jakimś śrubokrętem na ramie haśle „Glovo = HIV” i zacząć ucieczkę dwukołowcem przez Zakopane. Ryk policyjnej syreny dorwał ją już na skrzyżowaniu Krupówek i Kościeliska, co sprowadza historię do punktu początkowego.

— Przecież to bez sensu! — pomyślała Monika — Jak mam uciec na rowerze przed radiowozem?! Tylko pośmiewisko z siebie robię!

Już zniechęcona istnieniem chciała odpuścić pedałowanie, gdy dojechała do końca osiedla, owiewana przyjemnym tatrzańskim wiaterkiem i poczuła, że coś wpadło pod jej rozwianą koszulkę! Pomyślała, że ktoś w nią czymś rzucił? Ale nie! O zgrozo, po rozchyleniu koszuli, na jej piersiach okazał się wielki szerszeń! Z paniką w wybałuszonych oczach i szaleńczym wrzaskiem w ustach, zaczęła trzepać swoją koszulką, zrywając ją w końcu z siebie i przyspieszając w razie gdyby pasiasty skurwiel zaczął ją gonić! Przez chwilę ulicami Zakopane obył się niesamowity spektakl, w którym półnaga kobieta, na obdrapanym rowerze, w łapach białego misia zamiast butów, z obłąkanym rykiem, zapieprzała przez miasto z prędkością kwalifikującą się już do zabrania prawa jazdy! Za nią człapał się z wyraźnym wysiłkiem, policyjny radiowóz, z kompletnie zaskoczonymi policjantami nie mogącymi nadążyć za glovocyklem!

Monika wpadła na rondo Dmowskiego i kładąc się praktycznie na ziemi dokonała niemożliwego skrętu 90 stopni, wpadając w ulicę Nowotarską, a zdumiony radiowóz za nią władował się z całym impetem w środek ronda, wybijając w powietrze i szykując się do dokonania telemarku na bilbordzie po drugiej stronie ronda.

Absolutnie zszokowana Monika zdążyła się tylko odwrócić i pomyśleć „Chyba mi się uda…” gdy pozlepiana ukropem fryzura i zaplecione warkoczyki wkręciły się w koło roweru i bezwzględnym szarpnięciem do tyłu pozbawiły ją przytomności.

Obudziła się skuta w pędzącym radiowozie, ubrana w foliowy, biało-czerwony płaszcz przeciwdeszczowy, z wielkim białym orłem na piersiach.

— Co do k⁎⁎wy?! — krzyknęła zdumiona, czym zwróciła uwagę eskorty siedzącej z przodu.

— Patrzcie! Wielka Matrona raczyła się w końcu obudzić! — odezwał się policjant. Obejrzał się do tyłu i zobaczył czemu przygląda się Monika i zająknął się trochę zmieszany — Khmm… Taką dali cię nam koledzy z Zakopanego. To było najtańsze odzienie jakie znaleźli w pobliskim sklepie turystycznym. Kutwy nawet karetki do ciebie nie wezwali, bo to mogłoby zająć im czas i kasę na paliwo. Chryste… górale... — był polskim policjantem, ale nawet dla niego to zachowanie to było lekką przesadą.

— No nic Matrona! Rozejrzyj się! To już Warszawa! Zaraz będziemy na komendzie stołecznej! No ale przecież ty znasz drogę tam, co nie?! Tyle miesięcy robić sobie z nas jaja… oj odwdzięczymy ci się za to, odwdzięczymy! Na razie wieziemy cię na otwarcie nowego posterunku, gdzie chce się tobą pochwalić sam naczelnik!

Nie zdążył dokończyć zdania, gdy służbowy polonez zazgrzytał i kompletnie stracił moc.

— Co jest młody?! — huknął pasażer — Co żeś odwalił?!

— Ja nie wiem! — odkrzyknął speszony kierowca — Ten grat znowu się rozsypał! Mówiłem żeby wziąć Peugeota! Ja nawet nie mam uprawnień do prowadzenia radiowozu na sygnale! — zaczął się usprawiedliwiać.

— Patrzcie go! Limuzyn mu się zachciało! — odburknął „stary” — Ja w twoim wieku to nyską jeździłem i jeszcze ją popychałem połowę czasu żeby paliwo oszczędzić. A sygnałami się nie przejmuj! Sygnały obsługuję ja! Stawaj w zatoczce, otwieraj maskę, zaraz się to zareperuje!

Wyszli przed radiowóz buszując pod otwartą pokrywą silnika.

— No tak... no tak... no tak… — burczał stary – Coś się zjebało! - osądził z autorytetem — Zrobimy jak kiedyś mój szwagier. Ty młody nurkuj tam pod silnik i naparzaj młotkiem w rozrusznik, trzymając łapę na dwóch z czterech przewodów cewki, ja w tym czasie będę dociskał klemę, wysprejuję Plakiem gaźnik i będę machał cięgnem gazu. To się musi udać! - zadecydował.

— Ciemno tu, wszystko w oleju, nic nie widzę! – poskarżył się młody.

— Chryste! Ta dzisiejsza młodzież! — pozłorzeczył dojrzalszy w parze. Rozejrzał się lekko zagubiony, uśmiechnął się, podszedł do Moniki, wyciągnął ją z radiowozu i rozkuł.

— Chodź Matrona! Na coś się przydasz! Trzymaj latarkę i świeć młodemu, żeby wiedział w co przydzwaniać! Młody! Tera widzisz?! Jak świecisz Matrona?! Sobie świecisz czy młodemu?!!!

Odwrócił się, ale po Monice nie było już śladu.

— No tak… — mruknął stary.

— Co robimy? — zapytał się niepewnie kierowca, który wyszedł spod dumy FSO i polskiej policji.

— Jak to, co? — żachnął się pasażer — Dopchniemy grata na Orlena na Lesznie, kupimy sobie po hot-dogu i jak wszyscy możliwi świadkowie tego co się tu wydarzyło będą już daleko, wezwiemy wsparcie. Powiemy, że zaatakowało nas piętnastu... Dwudziestu uzbrojonych bandytów i wydarli nam poszukiwaną! Ja dostanę odznaczenie za bohaterską służbę, ty jakąś lekką pochwałę i może nadgodziny! I fajrant! Pchaj młody, ja siądę za kierownicą.

W tym czasie Monika, w biało-czerwonym płaszczu przeciwdeszczowym i butach z łap białego misia, przemykała niczym Usain Bolt w okolicach cmentarza Żydowskiego.

*

Trochę długie wyszło 😛

Z pozdrowieniem dla @Shivaa (obiecałem Ci, że mam pomysł na Twoją historię z szerszeniem) i @YourUncle, a także @George_Stark, który nieopatrznie zasugerował, że lubi przygody Moniki :P

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dobry wieczór!

W związku z tym, że już niedziela wieczur, a ja jutro wracam do pracy, rymujemy do wiersza Mariana Załuckiego Po wakacjach:

Temat: po wakacjach

Rymy: traw-hasania-ław-kłania

Zasady: tworzymy czterowiersz używając podanych słów. Bawimy się dobrze i nie myślimy o tym, że jutro poniedziałek.

Lider11piorunów

Koniec wakacji ciężko straw

Czasu wielkiego rozhasania

Morzem łez do pracy wpław

Bezkres obowiązków się kłania

Gruba ryba8piorunów

Koniec wśród wysokich traw

beztroskiego kosiarką hasania

poniedziałkiem się człeku udław

koniec urlopu się w końcu kłania

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

kurde, znów wygrana. Ewidentnie sezon ogórkowy...

Temat: ogórki
Rymy: górki - rurki - skórki - furki

Powodzenia:slightly_smiling_face:

GURU8piorunów

Zaraz koniec sierpnia, teraz to już z górki

Zamiast krótkich gaci włożysz spodnie rurki

Sandałki zastąpią trzewiki ze skórki

A tyłek z siodełka przesadzisz do furki.

GURU5piorunów

Mój dobry Boże! Ja przecież spadam z górki!

Klątwą poszczuty i zapłątany w rurki.

Obijam się o skały, odbieram ze skórki,

Półobrotem otwieram te piekielne furtki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Jako że z jakiegoś powodu (najprawdopodobniej bardzo niskiej frekwencji) wygrałem wczorajszą edycję to zapodaję dzisiejsze rymy.

Temat: start angielskiej Premier League

kibice

race

cyce

pałace

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

GURU4piorunów

Wiersz o kibolu/kubikach.

Skłamałbym, że są bliscy sercu memu kibice,

Prostackie ich zwyczaje, okrzyki i race.

Myślę, że głowy puste, łyse niczym cyce,

Nie dla tych ludzi są wykwintne te pałace.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

W lato nie było czasu pojechać na wczasy, to chociaż sobie powspominam...

Wczasy

W zeszłym roku @qbuch zamiast latte macchiatto

zamówił same latte – to jest taki gość –

napiwek dał i wypił z miną głupkowatą.

Nawet się uśmiechnął, stłumił w sobie złość.

Patka na Sycylii nakarmiła kota

i to niejednego, z każdej z kocich ras.

Latała za nimi po bramach i płotach.

Nawet po śmietnikach, gdy był na to czas.

A mi to na wczasach pachy wciąż się pocą.

Pociłem się wczoraj, spocę się i dziś.

Wytarłbym te poty może jakąś owcą,

i tą strofą nie chcę tu z nikogo drwić.

Wczasy z mą osobą, to nie są kolonie.

To obóz przetrwania! Musisz być jak stal!

Tu brak snu, zapierdol! Odpoczniemy w grobie!

Fortecę zwiedzamy, z nieba leci żar.

Myślałaś: "Wypoczynę, poleżę nad morzem".

Budzik szósta rano – sen rozkoszny znikł.

Sądzisz, że: "No trudno, nie może być gorzej". –

Na plaży kamienie i okropny ścisk.

I nawet wieczorem nie wypijesz drinka.

Zabieram go szybko, tuż sprzed Twoich warg.

"Jutro do zrobienia kilometrów trzysta!

Wstać trzeba przed piątą i jechać na targ!"

@Patkapsychopatka

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Drodzy mili,

Uprzejmie dziękuję za docenienie.

Przybywam więc z dziejszym zadaniem,

A zatem:

Temat: Cebula z rosołu

Rymy: grupa - trupa - zupa - d⁎⁎a

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

W niedzielę w Krakowie miał miejsce wspaniały koncert i byłem tam też i ja. Na koncercie było fantastycznie, było między innymi tak, i było też i tak. Ciągle jeszcze jestem pod wrażeniem tego występu, ciągle jeszcze nie mogę o nim zapomnieć i to nawet nie tylko dlatego, że ciągle jeszcze wszystko mnie boli od skakania pod sceną.

A na tym koncercie to było też i tak, i nawet pewnie ktoś to nagrał, tylko jakoś nie zdecydował się tego nagrania opublikować, więc, w celach demonstracyjnych, linkuję do nagrania o kilka dni wcześniejszego, z koncertu w Trieście, które to nagranie posłużyło mi do ułożenia kilku strof o tym, że warto znowu być młodym, nawet jeśli cały rozsądek wówczas wyparowywuje:

*

Start wearing purple

Było upojniej niźli upojnie,

ta nasza młodość była jak bal –

czas płynął szybko, dziś płynie wolniej,

dziś przeliczamy nasz czas na szmal.

A gdyby tak dało się urwać może

z tej dorosłości choć kilka dni

nim zgorzkniejemy lub – jeszcze gorzej! –

zanim nam przyjdzie przekroczyć Styks?

Więc choć na naszych skroniach siwizna,

i choć na plecach rośnie nam garb

pozwólmy sobie na wszystko gwizdać –

start wearing purlple! And wear it now!

*

,

A i pozwolę sobie jeszcze otagować , a co!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzień dobry, że tak pozwolę sobie zażartować:

*

Krakoski efekt cieplarniany

Czy do Krakowa przyjeżdżasz za pracą,

miasto pozwiedzać, czy też jako gość,

pamiętaj! – maczetę weź (lub paralizator).

No i maseczkę przeciw CO.

Tam jest powietrze niczym garota,

w Krakowie zawsze oddychać czy masz:

rtęć, ołów, uran, jakiś azotan…

I na dodatek jest CO-dwa!

To od ocieplenia chłopcy się spocą

gdy na Floriańskiej będą cię bić –

uważaj, gdy Kraków przemierzasz nocą!

Choć bezpieczniejsze nie są też dni.

*

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

Czas już oficjalnie ogłosić: we wrześniu widzimy się w :smiley:

Zapraszam wszystkich chętnych na gorzowskie w sobotę 12 września. Będzie to również oficjalne spotkanie Kawiarenki , ale fraki są nieobowiązkowe, a wszyscy chętni mile widziani!

Dla tych, którzy pojawią się w piątek przewiduję dwie atrakcje - o 20:30 będzie można wziąć udział w slamie, czyli takiej bitwie na wiersze z okazji Hop Festiwalu, a trochę wcześniej w antykwariacie po sąsiedzku prowadzić będę warsztaty poetyckie z haiku, na które oczywiście bardzo, bardzo serdecznie zapraszamy razem z organizatorką :smiley:

W sobotę atrakcje zależne będą od pogody, szczegóły podam bliżej terminu. Na pewno wyskoczymy na jakieś , lub , co kto lubi :smiley:

To z kim się widzimy? :grinning:

Fenomen8piorunów

@KatieWee nie ma takiego miasta Gorzów, jest Chorzów, Ruch Chorzów

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Dzięki Wam, liryczni dobrodzieje, przyszło mi otworzyć kolejną już CXXXVII edycję (mam nadzieję, że mi się nie pojebało)

Zajęło mi nieco szukanie inspiracji do tego wydania naszego kawiarenkowego konkursu. Przewertowałam trochę strof, aż przyszedł mi do głowy pomysł całkiem odlotowy xD Postać historyczna dziwnie mi bliska, choć ostatnio zapomniana, objawiła mi się i stwierdziłam, że czemu nie zaczerpnąć z płodów jej umysłu. Zatem dziś podaję Wam na srebrnej tacy wiersz Bolesława Wieniawy Długoszowskiego. Jest to większy fragment wiersza. Można wykazać się do całego podanego tu fragmentu, można wybrać sobie 3 lub 4 zwrotki. Wedle życzenia.

Temat pozostawiam również Waszej ułańskiej fantazji. Wyniki w kolejny wtorek, o ile dożyję. Jeśli jednak kojfnę, wygraną pozostawiam woli ludu. Zatem do boju wojownicy pióra! Niech się rymy sypią obficie!

Ułańska jesień

Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato

Dla własnej przyjemności, a durniom na złość,

W skwarze pocałunków ubiegło mi lato

I szczerze powiedziawszy – mam wszystkiego dość…

Ustrojona w purpurę, bogata od złota

Nie uwiedzie mnie jesień czarem zwiędłych kras,

Jak pod szminką i pudrem starsza już kokota,

Na którą młodym chłopcem nabrałem się raz.

A przeto jestem gotów, kiedy chłodną nocą

Zapuka do mych okien zwiędły klonu liść,

Nie zapytam o nic, dlaczego i po co,

Lecz zrozumiem, że mówi: ,,no, czas bracie iść".

Nie żałuję niczego, odejdę spokojnie,

Bom z drogi mych przeznaczeń nie schodząc na cal

Żył z wojną jak z kochanką, z kochankami – w wojnie

A przeto i miłości nie będzie mi żal…

Bo miłość jest jak karczma w niedostępnym borze,

Do której dawno nie zachodził nikt,

Gdzie wędrowiec wygodne znajdzie czasem łoże,

Ale – własny ze sobą musi przynieść wikt.

A śmierci się nie boję – bo mi śmierć nie dziwna

Nie siałem na nią Bogu nigdy nudnych skarg

Więc kiedy z śmieszną kosą stanie przy mnie sztywna

W dwu słowach zakończymy nasz ostatni targ.

(...)

Lider3piorunów

@Kaligula_Minus świetny wiersz.

Fanatyk3piorunów

@splash545 jakbyś miał chęć się wgłębić, to polecam książkę Szabla i koń. Wielu krytykuje jego postać, jak i jego oddanie Piłsudskiemu. A dla mnie, to mimo wszystko, świetny przykład na dobre przeżycie życia. Łebski chłop i prawdziwy bon vivant

Pokaż więcej komentarzy (5)

Zawodowiec

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Temat: szał uniesień

Rymy: czeka - rosną - rzeka - wiosną

Powodzenia :slightly_smiling_face:

Mocarz4piorunów

W Krakowie "Szał uniesień" na mnie czeka,

Im bliżej Galerii tym bardziej oczekiwania rosną,

Widzę już! Ach! Aach!! Aaach!!! Emocji rzeka,

Tak podniecony byłem nagom babom wiosną!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Ups, wygranko i spóźnianko... więc już odpalam:

Temat: burza

Rymy: pada - leje - zdrada - chleje

Powodzenia :slightly_smiling_face:

GURU4piorunów

Gdyby nie internet to bym nie wiedział że pada

Przecież przez okno nie widzę że grzmi, błyska i leje

Myśli taki że post bez zdjęcia z satelity to zdrada

Zamiast spamować niech lepiej pół litra wychleje.

Pokaż więcej komentarzy (3)