George_StarkGruba ryba
5piorunówPrzypomniał mi się dzisiaj słoń Wiesiek (ktoś jeszcze pamięta tego mongolskiego bohatera narodowego?). A skoro słoń mógł mieć na imię Wiesiek, to dlaczego smok nie mógłby mieć na imię Grzegorz?
*
Wyjście smoka
_po angielsku, mimo że po polsku_
Podobno gdzie indziej to lepiej płacą,
a Krakus, wiadomo – za kasą poleci.
Pieniądze przydadzą się zawsze – na co?
Może go później w tej sprawie oświeci.
Świat sądzi się według siebie samego,
do faktów emocję podpina się znaną –
smokowi z Krakowa, imieniem Grzegorz,
fałszywe motywy więc przypisano,
które skłoniły go, by odlecieć –
szczęścia poszukać gdzie indziej w świecie,
gdzie nieba nie kryją toksyczne chmury.
Grzegorz odleciał – wybrał Mazury,
by w zdrowiu życie szczęśliwe wieść.
Opuścił Kraków, nie mówiąc "cześć".
*