Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Teraz się wymaga mówić „sprawny inaczej”, „kochający inaczej”, a więc i „mądry inaczej” – tak śpiewał już dawno, bo 27 lat temu, czyli w roku 1999 w utworze _No speaking inglese_ pan Kazik Staszewski. Od tego czasu językowo poczyniliśmy znaczny postęp.

Bardzo lubię ten utwór, a przypomniał mi się ten jego cytowany wyżej fragment dziś, kiedy to przeczytałem w jakimś wyglądającym na poważny artykule sformułowanie, które pozwoliłem sobie zacytować w ostatnim wersie poniższego wytworu, a które to sformułowanie stało się przyczynkiem do tego wytworu napisania:

*

Nowoczesność językowa

(okiem starego pryka)

Gdy byłem młodszy, było mi klawo:

i miałem w sobie świata ciekawość

i więcej werwy, i wiedzy głód;

a teraz jestem już stary. Cóż...

Gdy byłem młodszy i nie rozumiałem,

wtedy najmocniej zrozumieć chciałem;

a dziś? – w wieku już będąc poważnym,

gdy nie rozumiem, to mnie to drażni.

A więc mnie drażni co robią z mową,

że robią to ad hoc, a nie ab ovo,

i że rozumiem co trzecie słowo,

i mało raczej mi z tym morowo.

I choć tak chciałbym uprawiać szpont,

młodzież mi mówi: – Idź, dziadu, stąd!

a to mnie zmusza żebym się przyznał,

że żaden ze mnie, niestety, sigma,

że gonić próbuję odległy już cel,

i uświadamiam sobie, że rel,

że to już raczej w języku mym bessa,

choć tak bardzo chciałbym, by było essa.

Może to kryzys wieku średniego,

a może to id przemawia do ego,

gdy, za języka goniąc trendami,

zechciałem zmierzyć się z zaimkami:

i ja naprawdę wiele bym zniosło,

zaprzyjaźniło się z poprawnością,

lecz kogoś chyba nazbyt poniosło

gdy raczył napisać „osoba z pochwą”.

*

I, ponieważ nie ma obowiązku rymować do wiersza di proposta, to pozwolę sobie również na tag

*

A ciekawostką niech będzie fakt, że również z utworu No speaking inglese pochodzą słowa najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży to, że już więcej do niej nie należę.

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Mamy 21 lutego, także oto moja propozycja

Temat: Manifest

Rymy: Widmo - lud - pismo - brud

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Inspirator5piorunów

Mlask, mlask, dopadło nas porażki widmo.

Ściemy już nie kupi nawet ciemny lud.

Mlask, mlask, lewacy czują nosem pismo.

Gdy na siebie sami wyciągamy brud.

Gruba ryba1piorunów

Oto pierwsze ludzkie Widmo

dumny jest cały ziemski lud

umie czytać Protean pismo

zmyje z galaktyki Żniwiarzy brud

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Ja to już, proszę Państwa, jestem stary i coraz więcej rzeczy zwyczajnie mi wisi. Nie będziemy tutaj zajmować się jednak tym, czym powinien się zająć lekarz urolog, ale wszelkiej maści napinaczami, w tym (a nawet przede wszystkim) napinaczami internetowymi. I tak, wczorajsza sytuacja wisi mi tak bardzo, że aż postanowiłem o niej napisać, a postanowiłem o niej napisać bo (po pierwsze) i pan Julian Tuwim takie rzeczy pisywał i (po drugie) pomysł, który przyszedł mi na ten wiersz, wydał mi się całkiem zabawny, a przy pisaniu bawiłem się bardzo dobrze:

*

Ktoś się ośmielił napisać o słojach!

Komisja Sędziowska się niemal zebrała

na wniosek Pana Prokuratora:

rzecz skandaliczna wczoraj się stała –

ktoś się ośmielił napisać o słojach!

A przecież wyszło Rozporządzenie

w Dzienniku Ustaw z zeszłego marca:

pierwszym tematem wierszy – cierpienie!;

a tu "poeci" robią se jajca!

Toć stoi: cierpieć! Jak młody Werter!

A gdy nie cierpieć, to choć się starać

o rzeczach ważkich pisać, z zadęciem:

Bóg, honor, Ojczyzna; czucie i wiara;

inne tematy należy ukrócić,

jak szkło słoika czy czoko-oko;

choć metaforą dopuszcza się rzucić,

tylko ostrożnie! – nie za głęboko!

A tak na serio: – Się nie ma co srać

– tak bym powiedział, gdyby ktoś spytał. –

Niech każdy pisze, co mu tam gra

w lirycznej duszy. Albo w jelitach.

*

GURU9piorunów

Melduję, że przeczytałem i zapiorunowałem i to w tej kolejności!

Fanatyk9piorunów

@George_Stark przeczytałam, spodobało się dla mnie i dałam piorun bo wiersz ten mnie też nic a nic nie obchodzi. Fcale ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Kucaj nad słojem i rób swoje!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

W ramach mojego ustosunkowania się do tego komentarza naszego szanownego kolegi @Heheszki o "bezrefleksyjnym piorunowaniu wierszyków" w Kawiarni , postanowiłem - wiadomo: bezrefleksyjnie - napisać szczegółowo co myślę o rzeczonym wierszu traktującym o "słoiku w d⁎⁎ie" autorstwa koleżanki @Kaligula_Minus.

"Słoicyzm" to ironiczny komentarz do współczesnej kondycji człowieka rozdartego między potrzebą porządku (szeroko pojętego) a brutalnością otaczającej go codzienności i rzeczywistości. Komentarz w wyraźny sposób nawiązujący do popkultury, bo - jakkolwiek nam się to może nie podobać - viralowe filmiki w internecie, jak "One Guy One Jar" (przyp. red.) są elementem współczesnej popkultury. Dlatego można powiedzieć, że wytwór koleżanki funkcjonuje na wielu poziomach: filozoficznym, kulturowym i internetowym.

Wiersz bardzo bezpośrednio odwołuje się do idei stoicyzmu. I to już w samym tytule (no shit! :stuck_out_tongue_winking_eye:), ale również w treści "Mądrzy ludzie mówią - stoik / To na życie sposób". Jest to bezpośrednie odwołanie zarówno do samej filozofii jak i filozofów, którzy zakładali zachowanie spokoju wobec kolei losu, akceptację tego na co nie mamy wpływu i panowanie nad emocjami. Jednak w wierszu idea ta zostaje sparodiowana. Stoik - jako sposób na życie - zderza się z rzeczywistością - "słoikiem pod odbytem losu". Wzniosła filozofia okazuje się bezradna wobec cielesności i zmęczenia ("Kolana strzeliły / ... / Teraz nie mam siły")

Dlatego "słoik" staje się metaforą prób podporządkowania życia, mierzenia losu w porcjach („Czy mierzona dola ludzka / Być powinna w słojach?”). Jest to kpina wobec współczesnej kultury potrzeby planowania, kontroli i organizowania... wszystkiego. Autorka pokazuje nam jednak, że życie nie daje się zamknąć w szklanym pojemniku.

Sam motyw kucania "I tak myślę sobie w kuckach", który znowu jest bezpośrednim nawiązaniem do wspomnianego virala, jest klasyczną paralelą ponieważ pozycja taka ma podwójne znaczenie:

* fizyczne - wskazujące na cielesność, przyziemność, podatność na uraz, a więc całkiem realną kruchość człowieka wobec świata, oraz

* symboliczne - wskazujące na upokorzenie, odsłonięcie i wrażliwość sfery duchowej -podmiot "filozofuje" i rozmyśla w sytuacji skrajnie "niefilozoficznej" i niewygodnej ("I tak myślę sobie w kuckach / W tej pozycji znojach")

W warstwie estetycznej i leksykalnej autorka również sięga do współczesnej popkultury. Posługuje się zabiegami takimi jak kontrast (stoicyzm vs. "brudna" fizjologia), autoironia, groteska czy język potoczny. Podobne tony można znaleźć na przykład w twórczości Marii Peszek, która również sacrum miesza z profanum.

Podsumowując, utwór "Słoicyzm" swoją formą, stylem i tonem dekonstruuje patos oraz demaskuje „fałszywe wzniosłości”. Co jednocześnie jest idealnym podsumowaniem całej naszej kawiarenkowej "twórczości".

GURU8piorunów

@fonfi Szanowny kolega raczyłby także zauważyć, że choć sam czyn zasłoikowania był niezamierzony, wynikiem nieszczęśliwego zbiegu przypadków, tego filozoficznego wręcz "strzelenia w kolanach", to jednak autorka kucała! Kucała celowo! Kucała wręcz z premedytacją wyzywając los i balansując o krok od katastrofy! Bo kim jest owy "ktoś", kto podstawił naczynie? No przecież, że to sama @Kaligula_Minus ! Jest to przepiękny przykład pewnego dążenia do samozniszczenia w celu poszukiwania bodźców. To przepiękna metafora współczesnego świata, samotności w tłumie, natarczywości mediów społecznościowych, a być może i chęci zaistnienia? Czy ktoś wie czy autorka nagrała filmik ze zdarzenia? Słoik jest wytłumaczeniem czemu kolejne plany się nie udały! Słoik jest wyjaśnieniem cierpienia! Ten słoik to metafora człowieka i jego zmagań z codziennością!

Jeżeli WielkiBiałyKloc na Marszałkowskiej przyjmie owy słoik do swoich zbiorów, to ja na pewno się wybiorę go zobaczyć!

Autorytet9piorunów

Dopiero zrozumiałem, o co chodzi w aferze, bo okazało się, że gościa mam na czarno za bycie toksycznym głąbem. Odzywam się, gdyż dzięki wskazaniu przez @fonfi -ego mogłem odblokować pawiana i przeczytać komentarz, w którym przywołał mnie do tablicy.

Oświadczam, że czytając w nocy utwór @Kaligula_Minus bawiłem się przednio, co potwierdziłem refleksyjnie wydanym piorunem.

Zza kotary, z zainteresowaniem podglądam Wasze kawiarenkowe potyczki twórcze. Pozdrawiam autorów!

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Czy to prawda, że w obecnej, CXV edycji zabawy w kawiarni piszemy o słoikach?

*

Słoik w Gorzowie

To dorosłości miał być początek

Marka, co ze wsi pochodził Lubno;

na koniec technikum nazbierał piątek,

chociaż z biologią miał pewną trudność.

To wciąż Lubuskie, nie Illinois,

lecz matki instynkt doszedł do głosu:

napakowała mu w plecak słoi,

jakichś pieniędzy dała do trzosu.

Immatrykulacja tydzień gdzieś trwała,

pieniądze Markowi się szybko skończyły

i faza gastro go wtedy złapała,

bo dawno nie jadł. Tracił więc siły.

Był pożar w Gorzowie – płonęła Krótka,

Marek zaś wspomniał o matki słojach;

skorzystał – taka to kuchnia lubuska:

podgrzał gołąbki i sobie pojadł.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

29piorunów

Znów nieprzespana noc, no to dziś jestem na nocnej zmianie.

I znów tu wlazłam bezczelnie i znów pozwoliłam sobie wydalić co nieco.

"Może jestem nienormalna, za długo byłam w wojsku", ale myślałam, że można tu wrzucać również rzeczy z pogranicza turpizmu. Nie spodziewałam się, że jest to negatywnie postrzegane. Dlatego jeśli taka wola, oddam wygraną na rzecz osoby, która lirycznie i estetycznie natchnienie CXV edycję Jednak nie zamierzam, póki co, opuszczać społeczności.

Przyznam, że jestem pod silnym wpływem Walaszka i tematów pokraczno-kloacznych. Może za silnym. Dlatego jeszcze jeden wypchnięty z głowy twór i prośba o blokowanie moich wpisów lub mojej osoby i o "nierykoszetowanie" innych użytkowników, którzy jednak znajdują jakąś, choćby znikomą, wartość w tym co robię. Dziękuję.

PS nie znałam viralu o liczeniu słojów w d⁎⁎ie. Tak wyszło przypadkowo, pewnie dlatego, że nie jest to specjalnie odkrywcze i nawet ja mogłam na to wpaść.

Wodzi-Rej-tan

Ległam, popchnięta na ołtarz krytyki

Wokół mnie ofiary jej rykoszetów

Ja - obwiniona o brak estetyki

One poranione czytaniem mych bzdetów.

Myślę - dobrze że nie jestem naga,

Choć tyle zachowano mi przyzwoitości

Krytyka ta jednak ode mnie wymaga

Posiadania rozumu i krztyny godności.

Niegdyś darłabym szaty, na ostrza rzuciła

Słów ludzi, którzy wszak tylko pi⁎⁎⁎⁎lą,

(Bo kiedyś niestety taka właśnie byłam),

A potem bym łkała nad swoją niedolą.

Dały coś - niecoś poszukiwań lata

W chaosie myśli, w morzu lękliwości

Własnego głosu w jądrze swego świata

Tkanego z buntu i nadwrażliwości.

Więc wstaję z ołtarza, bo mam na to siłę

Szukałam jej długo, gdzieś w szóstej gęstości

Opinie nie będą piachem w mej mogile

Dziś biorę, co wyleci z rogu obfitości

Gruba ryba3piorunów

@Kaligula_Minus nie wiem Walasek ma genialne teksty momentami ale na ogół to takie mielenie tematu. Jedni kochają drodzy nienawidzą a mi się po prostu znudził bo ile można w kółko słuchać tego samego.

Mistrz7piorunów

@Kaligula_Minus nie przejmuj się idiotą, w kawiarence często ruchali owce i było git :p wystarczy nie mieć kija (lub słoika) w tyłku ;)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

już prawie północ na nowych rymów nie ma, więc pozwolę sobie przedłużyć codzienną tradycję:

temat: piąteczek
rymy: falafele - chlanie - spanie - niedzielę

GURU10piorunów

@jakibytulogin

Co to za kebab gdzie są falafele

To miejsce nie jest dobre na chlanie

Jutro jedyne co będę robił to spanie

Żeby być gotowy na imprezę w niedzielę!

Gruba ryba4piorunów

Mieszane mieszane, nie żadne falafele

zawsze się ssanie odpala gdy jest chlanie

czas to wódeczki i kebaba, nie na spanie

maraton zakończę dopiero w niedzielę

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Drodzy Najmilsi!

Piszę toto podsumowanie półprzysypiając, wybaczcie więc, że będzie krótko i konkretnie, ale obiecałem sobie, że tym razem dotrzymam słowa i nie pomylę dni. Jest więc piątek, 20.02.2026, jakoś wieczór na dodatek, czyli nadszedł czas na w edycji CXIV!

Bawili się (mam nadzieję, że dobrze):

@George_Stark, który napisał wytwór **Arché** stanowiący coś w rodzaju wiersza di proposta, wytwór **To gówno białe** oraz jeszcze jeden **Marzenie. O Marzenie**;

@splash545, któremu napisał się stoicki sonet **Marzenia**;

@Wrzoo, która napisała **Czytam sobie ostatnio książkę o owadach**;

@Kaligula_Minus, która się rozkręciła i popisała mnóstwo wytworów (choć do rekordu jeszcze daleko; nie to żebym podpuszczał, sam nie pamiętam jaki jest ten rekord): **Nie zesraj się**, smutną historię bez tytułu, wiersz o szczęściu, z gatunku tych, które nie wychodzą, a jednak wyszedł, lament po Cebuli (choć to tytuł uzurpatorsko i po bandycku nadany przeze mnie), i jeszcze jeden wytwór bez tytułu, no i jeszcze jeden;

oraz @fonfi z wytworami **Muzyka duszy** i **Marzenie** (proszę pozdrowić żonę, umywszy jednak wcześniej zęby).

Wszystkim uczestnikom dziękuję, wszystkim gratuluję, a współczuję uczestniczce [@Kaligula_Minus](/uzytkownik/Kaligula_Minus), która tę CXIV edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) wygrywa.

@Kaligula_Minus – jeśli wiesz, z czym wiąże się zwycięstwo (otwarcie, a później zamknięcie kolejnej edycji), to działaj. Jeśli nie wiesz, to pytaj. Niekoniecznie mnie, bo ja idę spać. Ktoś powinien Ci w razie czego pomóc, a jeśli nie, to ja zrobię to jutro, kiedy już się obudzę. (Chyba, że się nie obudzę. 😉 )

Fanatyk4piorunów

@George_Stark nie wiem, do kawiarenki zaglądałam sporadycznie i dopiero teraz zaczęłam korzystać z jej dobrodziejstw. Z racji tego, że aktualnie jestem nieco rozjechana (kto zna , ten wie, że dwie noce na czujce mają kiepski wpływ na procesy myślowe) to pozwolę sobie bezczelnie iść na łatwiznę i zapytać, co teraz powinnam uczynić? Pragnę również podziękować wszystkim tym, którzy dostrzegli w tych moich wypocinach jakąś wartość do tego stopnia, że zostałam tak wspaniale wyróżniona w Kawiarence. Jeśli tylko dacie mi instrukcje, byle jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°) zrobię to, co należy zrobić

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję , gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.

Marzenie

Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,

Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,

Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:

– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?

Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże...

Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,

Lub takie doczesne - dalekie podróże,

Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości.

I chyba faktycznie zaczęła marzyć,

Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,

Aż grymas pojawił się u niej na twarzy.

Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:

– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,

Byś więcej nie gadał przed myciem zębów.

Fanatyk2piorunów

@fonfi zupełnie jak u mnie w domu. Empatyzuję z żoną 😂

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzisiaj trochę wcześniej bo się odchamiam na koncercie 😉 pociągnijmy delikatnie temat cebuli xd

Temat: niedzielny obiad

Rymy: opalana - dodana - kurczakiem - smakiem

Enjoy!!

Gruba ryba5piorunów

W nowym solarium opalana,
I szczypta botoksu dodana.
Mieliśmy zjeść ryż z kurczakiem,
Przez nią krzywię usta z niesmakiem.

Fenomen5piorunów

Do gara ląduje kura opalana,

Marchewka pietruszka także jest dodana.

Ta kura jest czasem nazwana kurczakiem

Gdy mama gotuje - zjesz go ze smakiem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Znów @razALgul dał powód do przemyśleń https://www.hejto.pl/wpis/historia-staregazety-26

W centralnej Polsce wiek jakiś temu

Żył se chlopina z piętnem ogromnym

Chyba psikusa ktoś zrobił jemu

Obdarzył go mianem zgoła nieskromnym

Zachodzisz w głowę mój czytelniku

Co zaś to zaszło? Czy nie zmyślam czasem?

No to napiszę ci po myślniku-

Chłopa nazwali Chil Wolfem Ku⁎⁎⁎em.

Dowcipniś jakiś żartować będzie:

- A co on wilk jakiś? Czy inna bestia?

Ale nie wilka mam tu na względzie

Bo problem stanowi wszak inna kwestia

Kłopotem miano, co w papierach stało

I problem sprawiało częściej niźli czasem

I chłop się musiał postarać niemało

By odtąd nie był już zwany Ku⁎⁎⁎em.

Ale to żmudna była procedura

Nie było RODO i danych tajności

Do sądu mogła przyjść kreatura

I koło pióra zrobić mu po złości.

Jak się skończyła K⁎⁎⁎sa historia?

To już rzeczonej historii śmietnisko,

Lecz wiersz ten niech będzie in memoriam

Chłopu, co chciał se zmienić naZWISko.

Wzięli mi K⁎⁎⁎sa wypikali. Co za portal (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Fanatyk4piorunów
naZWISko

@Kaligula_Minus :face_with_rolling_eyes:
Zresztą całe jest fenomenalne :grinning:

Lider3piorunów

@Kaligula_Minus to już bym wolał k⁎⁎as niż zwis. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Najmilsi,

Nieładnie tak kogoś wmanewrowywać w zwycięstwo.

Ale trudno, stało się. Trzeba wstawić zadanie, na tym polega odpowiedzialność.

Wczoraj było smutno, dzisiaj powinno być już lepiej :smiley:

Temat: Wypatrujcie mojego przyjścia o świcie piątego dnia, o świcie spójrzcie na wschód.

Rymy: zniknięcie - napięcie - świcie - przybycie

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

GURU5piorunów

Dociera do mnie - planuję zniknięcie!

Pragnę wyłudzić w Was wszystkich napięcie?

Raz jeszcze łóżka Wam życzyć o świcie,

Milknąć dwuznacznie zwiastując przybycie?

Fanatyk6piorunów

Czekoladowych cuksów przeze mnie zniknięcie

Spowodowało w brzuszku mym napięcie

Codziennie oczekiwałam na dwójkę o świcie

Piątego dnia nastąpiło przybycie

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z weną tak bywa, że czasami trzeba jej dobrze poszukać. No więc cierpliwie jej od jakiegoś czasu szukałem. Szukałem w szufladach. Szukałem w łazience. Szukałem nawet pod kanapą. Ale znalazłem ją idąc dopiero za przykładem koleżanki @Kaligula_Minus - w starych zapiskach i notatkach. W recyclingu znaczy się. Z tym że ja zrecyclingowałem aforyzmy nie swoje, lecz pana Voltaire, który rzekł był, że "poezja jest muzyką duszy", oraz pani Szymborskiej, która podkreślała, że "wiersz rodzi się z uważności i zdumienia". Tak też powstała Muzyka duszy, czyli wytwór o tytule całkiem przypadkiem nawiązującym do jednej z książek Terrego Pratchetta. A właśnie, co się stało z tagiem ?

Muzyka duszy

Poezja emocje zaklina w słowach,

Wrażliwe struny umie poruszyć,

Tu pierwsze skrzypce gra serce nie głowa,

Poezja - mówią - muzyką jest duszy.

Poezję rodzi uważność, zdumienie,

Te chwile ulotne, gdy człowiek stanie,

By światu się przyjrzeć, by zajrzeć w siebie,

I w ciszy posłuchać swej duszy grania.

Takoż ja stanąłem, zamknąłem oczy,

A myśli strumieniem w dal odpływają,

Bo też tę melodię chcę w sobie poczuć -

Lecz we mnie jedynie kiszki marsza grają…

(bo chyba zasady obecnej edycji na to pozwalają)

Fanatyk6piorunów

I to się nazywa, proszę ja ciebie, odnaleźć wenę! Szukajcie a znajdziecie!

Mnie coś bolało w moim "wewnętrzu"

Jakby uderzenia dziesiątek biczy

I usłyszałam głos, co jak świnia kwiczy

I wówczas zobaczyłam buzię w tym tęczu

Lider2piorunów

@fonfi Ty to umisz w te pointy! 😁

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

25piorunów

Dobry wieczór,

dzisiaj już dwie osoby posłużyły się słowami pana Jana Kochanowskiego, aby wyrazić swoje uczucia. Myślę, że nie tylko one chcą powiedzieć coś na

Temat: strata

Rymy: moim - swoim - nie było - ubyło

Instrukcja: stwórz czterowiersz, którego wersy kończyć się będą podanymi słowami. Napisz go w komentarzu. Opowiedz o tym co Cię boli lub bawi. Lub rób co chcesz. To Twoje życie. Przeżyj je po swojemu.

Fanatyk9piorunów

Dużym niestety problemem moim

Bylo poradzić sobie ze zjebaniem swoim

Na szczęście to minęło było - nie było

Jednym prostym ruchem kłopotów ubyło

Gruba ryba8piorunów

Było marzeniem moim,

Żeby mieszkać na swoim.

W głowie rozumu nie było,

Wkładu przez krypto ubyło.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Chłop, co mnie podpuszcza @razALgul

rzucił mi znów zarzutke, a ja się dałam złapać. Wiersze o szczęściu mi nie wychodzą, ale masz.

Raz niedaleko Białegostoku -

Rzecz niebywała doprawdy to była

Nikt nie przewidział, żaden z proroków -

Wiekowa kobieta dziecko powiła!


Jak to się stało? - zapytasz człeku

I to nie będzie głupie pytanie

Bo kto to widział, żeby w tym wieku

Babkę chwyciło na rozmnażanie!


Lat miała ona sześćdziesiąt i cztery

I choć pomyślisz - jak to, mój Borze?

Możliw, że tkwił w niej ten zamysł szczery

Że chłopa na dziecko złapać jeszcze może.


Jak było? Nie wiem, przyznam - zgaduję,

Historia miała już takie przypadki.

A gdy kobieta samotna się czuje

I wiek swój przeskoczy dla roli matki.





Wszelkie błędy zamierzone

Gruba ryba4piorunów

No, muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. I rytm, i rym, a nawet akcenty!

Tylko że ja się nie znam. Ale i tak mi się podoba. :smiley:

Fenomen2piorunów

Wow

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Trzecia wygrana w ciągu 6 dni! Jestem w poetyckim gazie :grinning: No to kochani mam dzisiaj do was następujące pytanie:

10 przychodzi pensja, co robisz?

Rymy: Zakupy-przygłupy-kasie przyda się

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Gruba ryba3piorunów

Jak jest dziesiąty, to na zakupy.

Mili są żona, dzieci - przygłupy.

Chwalą nieszczerze, gdym jest przy kasie.

Rok bezrobocia chyba przyda się.

GURU3piorunów

Wzburza mnie pragnienie, wzywają zakupy!

"Chcę" zagłusza rozsądek jak durne przygłupy.

Chwila otrzeźwienia dopada mnie przy kasie,

Lecz zakupów szal mówi, że przecież przyda się!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Ech.

Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:

Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.

Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,

dlatego po wszystkim, już przy płaceniu

tak zamarzyłem o znieczuleniu.

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Kiedy sugerowałem temat obecnej edycji zabawy wcale nie miałem zamiaru pisać takiego wiersza. Dzisiejsze jednak zdarzenie przypomniało mi moje czasy licealne, a co za tym idzie licealne podrywanie, choć nie tylko chyba moje:

*

Marzenie. O Marzenie

Mam marzenie. O Marzenie.

Nogi drepczą, depczą ziemię

takie mnie ogarnia chcenie

gdy spoczywa me spojrzenie

gdzie Marzena ma siedzenie.

I twardnieję niczym pieniek,

myśl przychodzi o Big Benie

bowiem w uchach mych dzwonienie –

aż tak skacze mi ciśnienie.

Się rumienię i czerwienię,

jąkam się jak potępieniec,

cierpię gardła wysuszenie,

bicia serca przyspieszenie.

A Marzena? Cóż – Marzena

jakoś czasu dla mnie nie ma,

jakby głucha na me „siema”,

dość ma chyba moich żenad.

*

Lider2piorunów

@George_Stark były wiersze o kupie, teraz erosomański - wróciliśmy do korzeni! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

74piorunów

Kurde, pszypau xD

Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.

– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”

Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.

– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.

– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?

– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?

Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.

Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!

Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.


Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:

Życzenie

albo _Sztuka kochania_

Być może jest to pewien przywilej,

bo nie każdemu bywa to dane,

że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,

dwoje ze sobą dalej zostanie.

Bo nasze wady są do zniesienia,

choć okulary swój róż kiedyś stracą,

optyka trochę zacznie się zmieniać,

gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.

Będzie codzienność, całkiem zwyczajna

hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,

a gdy się droga zrobi rozstajna,

chciejmy się na niej razem odnaleźć.

Bo to jest pewnie, że będzie różnie,

czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –

nie odkładajmy wtedy na później

rozmowy o najważniejszych rzeczach

i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,

i chciejmy godzić dwa różne zdania,

i chciejmy ciągle rozwijać się

w naszej codziennej sztuce kochania.

GURU5piorunów

@George_Stark Jottera dostałeś, to już coś. Szkoda, że nie pióro, ale 2-3 dyszki do przodu tak czy siak XD

Osobistość9piorunów

@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji.
Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Natchnęła mnie smutna historia, którą wczoraj wrzucił @razALgul . Krąg życia....

https://www.hejto.pl/wpis/a-to-ci-przypadek-historia-staregazety

Nie utrzymała w ryzach swej chuci

Chór anielski jej pieśń teraz nuci

A ona przewraca się do tej pieśni w grobie

Przez kulę w głowie, nie dzięki chorobie


Kochanek co dał jej w prezencie rzeżączkę

Bynajmniej, jak widać, nie trzymał jej za rączkę,

Gdyż żądzami sprośnymi łepetyna struta

A co zeszło z głowy, to przeszło na f...a


I tak ona dalej "podarek"przekazała...

W końcu inna jej lufa tango zaśpiewała

Bo pewien jegomość dar niechciany dostał

I strzelił do niewiasty, nerwom swym nie sprostał.

Lider4piorunów

@Kaligula_Minus leganckie debiuty! 😁

Fanatyk4piorunów

@splash545 @Kaligula_Minus dobrze, dobrze - świeżej krwi nam tutaj potrzeba. Może na nas wszystkich (w szczególności na mnie) natchnienie spłynie :grinning:

Fanatyk3piorunów

@fonfi myślę, że mamy tu sporo poetów, ale z jakichś względów się nie ujawniają. :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)