KatieWeeFanatyk
13piorunówprzypomnienie o końcu czasu
odzyskamy wzrok i pamięć
o miejscach pierwszych
wrócimy do szans niewykorzystanych
spojrzymy sobie w oczy
zasadzimy drzewa
oddamy się wieczności
jak zwykle na ostatnią chwilę
Wróciła! :grinning:
KatieWeeFanatyk
13piorunówprzypomnienie o końcu czasu
odzyskamy wzrok i pamięć
o miejscach pierwszych
wrócimy do szans niewykorzystanych
spojrzymy sobie w oczy
zasadzimy drzewa
oddamy się wieczności
jak zwykle na ostatnią chwilę
Wróciła! :grinning:
DuckDuckDogSpecjalista
15piorunówWygląda na to, że wygrałem... :hankey:
Temat: Byt introwertyka na Hejto.pl
Rymy: nocne - ekstaza - mocne - odraza
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
* Szerzysz radość z tworzenia
* Piorunujesz jak najęty
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
* Pamiętasz o tagach i społeczności
I nadszedł czas na życie nocny,
czuje jak nadchodzi ekstaza,
walnę na hejnał Dębowe Mocne
i poczuję, jak rośnie we mnie do siebie odraza
Przędą się, wiją, mącą te wszechmary nocne,
Ułuda... fantazja... dawkowana ekstaza.
Hamulce puszczają, pragnienia są zbyt mocne,
Obudził cię gniew, kac, wstyd i wieczna odraza.
Yes_ManLider
19piorunówNiniejszym ogłaszam że ostatnią edycję #naczteryrymy wygrał @Endrevoir :partying_face: Gratuluję Tobie i pozostałym uczestnikom. Świetnie poradziliście sobie z tym tematem :smiley:
Czyń Waść honory #zafirewallem
@Yes_Man post usunąłem bo wygrał @DuckDuckDog jak się nie odezwie to wrzucę jeszcze raz
Kaligula_MinusFanatyk
28piorunówNa naszej łące wielka radość. @Dziwen poświęcił temu wydarzeniu rysunek, a ja ośmieliłam się napisać prostą bajeczkę do niego.
Ponieważ wiadomo, że tworzymy tu alternatywny świat naszych awatarów, więc krótka bajka o wielkiej miłości. @bojowonastawionaowca nie złość się 😅
#heheszki #zafirewallem #perypetiedziwena #owcacontent #tworczoscwlasna
Oto bajeczka o wielkim uczuciu
Nie jakimś takim tam ot.
Bo przestał żyć w totalnym zepsuciu
Owcuś i luby mu Kot
Po latach życia w konkubinacie
Poszli i wzięli ślub
Teraz zamknięci w miłosnej kracie
Razem ze sobą po grób
Choć kot i owieczka dziwna to para
Nie dziwił się temu nikt
Nikomu też nie opadła kopara
Gdy kwiatek już w brzuszku kwitł
Wszyscy wiedzieli na hejtołące,
że Owca nie strzela w płot
Błyszczały tylko łzy nam płynące
Gdy zjawił się Barankot
Miał futro błyszczące od lanoliny
I głowę jak kot on miau
Trudno wyczytać coś z jego miny
Na pupie zbiornik na kał.
Do ojca się podał - każdy przytaknie
Więc czeka go podobny ból
Mina wskazuje, że władzy on łaknie
I moderacji będzie to król!

Gdy dorośnie, przywilej go czeka niemały
Bo prezent od ojca piękny dostanie
Otwarte karty - tysiące zebranych
i większość o Tajwanie.
Na łące podniósł się szum całkiem duży
Że takie ras mieszanie to abominacja
Ale Owca ma władzę, po jego stronie racja
Dla oponentów ban i szczęśliwej podróży.
KatieWeeFanatyk
13piorunówPismo mówi, że czas się skończy
rozkręcą się wtedy
wszystkie taśmy w budzikach
rozsypią trybiki
zatańczą cyfry z cyferblatu
nareszcie wolne
staniemy ogłupiali, niepewni
rozetrzemy nadgarstki
nowo nabytym gestem
na wieżach kościelnych
urządzimy place zabaw
a w jasnych fabrykach
miejsca ostatnie
nie będziemy się już spieszyć
nie będziemy się już spóźniać
nie będziemy
Kiedy czytam takie rzeczy, to aż mi głupio przypominać sobie te wszystkie moje zamieszczone tutaj wypierdy o sraniu czy nawet o gotowaniu obiadu.
Bardzo ładne, znaczy. :grinning:
George_StarkGruba ryba
9piorunówOpowiadanie krótkie, jak się okazuje, trudniej jest napisać niż opowiadanie dłuższe, a już na pewno trudniej niż opowiadanie, które może być tak długie, jak samo tego chce. Zrobiłem sobie wyzwanie i te kilka elementów, które wymyśliłem, chciałem zawrzeć w jak najmniejszej liczbie znaków. Chyba się nawet udało, ja w każdym razie jestem zadowolony. Pewnie dałoby się to jeszcze jakoś skrócić, no ale już mi się nie chce.
*
Nie każdy bohater nosi pelerynę
W ciągu dnia było gorąco i duszno. W nocy było zresztą dokładnie tak samo, tylko na dodatek było jeszcze ciemno.
– Nie waż się nawet myśleć o żadnym ognisku! Rozmawialiśmy już o tym – powiedziała Klara.
Michał rozejrzał się dookoła. Bliżej lub dalej, w każdym kierunku pomiędzy gęsto rosnącymi pniami bez trudu można było dostrzec migające światełka małych ognisk. Małych, bo rozpalanych tylko po to żeby coś na nich ugotować albo żeby móc widzieć siebie nawzajem. Czasami tylko dlatego, że ogień dawał poczucie bezpieczeństwa.
– Ale… – zaczął Michał.
– Żadnego ale! Jeśli tak chcesz, to droga wolna. Dalej możesz iść sam. Ja tylko nie chcę żeby ktoś się dowiedział, że tutaj jesteśmy.
*
– Zbieraj się! Zachciało ci się tyle siedzieć w krzakach, to wyjdziesz dzisiaj bez śniadania. Myśmy już zjedli – powiedziała Klara do Marty. Podobnie zwracała się do niej każdego ranka. Zawsze coś było nie tak. A to Marta, zdaniem Klary, nabrała zbyt dużo („znowu będzie ci za ciężko i będziesz opóźniać marsz!”) lub zbyt mało wody („znowu będziesz umierać z pragnienia!”), a to zachowywała się zbyt nierozważnie („nie wychodź na ścieżkę, zostawiasz ślady!”), czy zbyt głośno sapała w czasie marszu („ciszej, bo ktoś nas może usłyszeć!”). Michałowi również zdarzało się oberwać od Klary. Trochę tylko rzadziej niż Marcie.
Marta nie odezwała się ani słowem. Nie było sensu tłumaczyć Klarze, że od niegotowanego jedzenia tego, co udawało im się znaleźć w lesie i picia nieprzegotowanej wody dostawała biegunki. Marta bez słowa założyła plecak. Wyruszyli dalej.
*
Ostrożność Klary w końcu jednak zawiodła. Co prawda to nie Hubert ich znalazł, ale to oni trafili na Huberta.
Zbliżał się wieczór i Marta była już zmęczona. Chciała zatrzymać się na polanie, Klara jednak stwierdziła, że polana jest zbyt duża i nazbyt na widoku.
– Chodźmy dalej – powiedziała. – Do całkowitej ciemności mamy jeszcze godzinę. Znajdziemy lepsze miejsce. Poszli.
Żadne z mijanych miejsc nie wydawało się Klarze odpowiednie. Słońce już dawno schowało się za horyzontem i w lesie zapadła całkowita ciemność. Zewsząd dało się dostrzec ogniska rozpalane przez tych, którzy, tak jak Klara, Michał i Marta, szli do morza.
Klara starała się omijać jak najszerszym łukiem miejsca obozowania innych wędrowców. Była zła. Była tak zła, że ani Marta, ani Michał nawet nie próbowali się odzywać. Marta i Michał w milczeniu szli za Klarą.
– Macie może zapałki?
Klarę aż zamurowało. Zatrzymała się nagle w miejscu, ciało jej się napięło i odruchowo przyjęło postawę gotowości do walki.
– Miałem zapalniczkę, ale gaz mi się skończył – kontynuował nieznajomy, który później przedstawił się jako Hubert. – Mam też trochę żywności. Złapałem dwie wiewiórki, tylko nie mam jak ich ugotować. Niedużo to, ale na dziś powinno nam wystarczyć. Jutro możemy poszukać czegoś razem.
*
Do granicy lasu dotarli we czwórkę. Marta miała nadzieję, że kiedy wyjdą wreszcie spomiędzy drzew powietrze stanie się rzadsze i łatwiej będzie oddychać. Myliła się. Na otwartej przestrzeni było tak samo duszno jak w lesie.
– Zaczekaj! – powiedziała do Marty Klara, która ciągle jeszcze stała kilka metrów od miejsca, gdzie las się urywał.
Tak jak w czasie wędrówki przez las niebo przesłaniały im gęste korony drzew, tak teraz nad rozległą przestrzenią łąki wisiały ciężkie chmury. Na otwartej przestrzeni łąki widać było ogrom ludzi. Niektórzy maszerowali, samotnie lub w grupach, niektórzy siedzieli przy ogniskach spożywając posiłki, niektórzy rozbijali namioty. Część z wędrowców, wzorem dawnych karawan, prowadziła ze sobą objuczone zwierzęta, część wędrowała, tak jak Klara, Michał, Marta i Hubert, dźwigając cały swój dobytek na własnych plecach.
– O co ci chodzi? – zwrócił się do Klary Hubert, a Klara nie zdążyła odpowiedzieć, bo w tamtej właśnie chwili niebo jakby się rozdarło i lunął straszny deszcz.
– Nie mam płaszcza! – znad rozgrzebanego plecaka wykrzyknęła Marta. – Musiał zostać w którymś z obozów! Używałam go jako poduszki.
– Z tobą zawsze tak samo… – zaczęła Klara.
– Cisza! – przerwał jej Hubert, po czym zdjął z ramion plecak, a następnie ściągnął pelerynę, którą wcześniej na siebie założył i podał ją Marcie.
– Weź. Ubierz się szybko i chodźmy. Chodźmy tam, gdzie stoi ten biały namiot. Może pozwolą nam się schronić? A może mają coś przeciwdeszczowego na zbyciu?
– A jeśli nie? – zapytał Michał.
– W najgorszym razie nas przegonią. Pójdziemy wtedy do następnych, a jeśli i tam nas przegonią, to będziemy próbować dalej. Aż do skutku. W końcu nam się uda.
Hubert podszedł do Marty, zapiął jej ostatni guzik pod szyją i pomógł założyć plecak.
– Chodźmy – powiedział.
I poszli
Po kilku krokach Hubert odwrócił się.
– Idziesz z nami? – zapytał Klary. – Jeśli nie chcesz, to droga wolna. Dalej możesz iść sama.
*
4724 znaki ze spacjami (bez tytułu, ale i z tytułem, a nawet i z tym moim pobocznym przynudzaniem nadal się mieści w żądanych ośmiu tysiącach).
Znałem kiedyś taką marudną Klarę...
Yes_ManLider
25piorunówBardzo nie chciałem wygrać tej edycji #naczteryrymy , ale stało się i teraz pomęczycie się trochę w tematyce sportowej 😛
Temat : Ekstraklapa
Rymy: piłka - bicie - trawa - krycie
Powodzenia!

To życie toczy się do nikąd, jak kopnięta piłka.
Oddech to wysiłek, a każdy krok - z ciałem bicie.
Upadam, wstaję, choć pragnę by zarosła mnie trawa.
Uśmiecham się, żartuję, a marzę o ciszy skrycie.
Najważniejszą z nieważnych rzeczy jest piłka
Choć dla niektórych to tylko chlanie i bicie
Nic tak nie pachnie jak na boisku trawa
Pseudokibice lubią chłopców skrycie.
George_StarkGruba ryba
13piorunówŻart to stary jak klatka Schodowa czy d⁎⁎a Wołowa, no ale ja też jestem stary. Mnie śmieszy.
*
Gałka Muszkatołowa
Dziś będzie krótko i raczej marnie,
ale przynajmniej zamieszczę tu cosik –
za sprawę zabrałem się kulinarnie
i przygotowałem na obiad sosik:
zanim karkówkę jeszcze dodałem
to podsmażyłem najpierw cebulę,
a pomyślałem, gdy nad kuchnią stałem
(skąd takie myśli się biorą w ogóle?),
że wieńczy to danie wspaniałe zioło,
choć w głowę zachodzę – kim był Muszkatołow?
*

@George_Stark I nie wiem czy piorunować za wierszyk czy za patelnię;)
choć w głowę zachodzę – kim był Muszkatołow?
@George_Stark chyba jakiś rusek... :man-shrugging:
fonfiFanatyk
10piorunówDzień dobry się z Państwem,
Trudne rymy się wylosowały, niemniej dorzucam do zestawu sonet z suspensem.
Lęk
Gdzieś w kącie w ciemności coś nagle szeleści,
Za oknem mroczna ulica,
Strach z przerażeniem szaleje w tętnicach,
A w gardle z żołądka treści.
Zimna stal lufy już skroń moją pieści,
Lecz głucho szczęka iglica,
Powietrze gęstnieje niczym żywica,
Spazm mnie poraża boleści.
Za drzwiami już słyszę z piekła rodem jęki,
Potworny chłód mnie przenika,
Wwiercają się w duszę te nieludzkie dźwięki,
Oczy i uszy zatykam.
UKLĘKNIJ!
Tylko zegar tyka…
Żeby nie ta lufa, to wiersz opisywałby mnie czekającą pod toaletą, gdy jeszcze stary tam siedzi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale piękny sonet :smiling_face_with_3_hearts:
pingWINGURU
15piorunówWyszło na to, że wygrałem w #naczteryrymy, ale temat może luźniejszy tym razem. Luźniejszy hehe xD
Temat : Posiedzenie drugie
Rymy: stolca - papieru - bolca - spaceru
Bawcie się dobrze! xD
No nie dobiegnę, nie utrzymam stolca
Środek parku, ludzie, ja nie mam papieru.
Już mi ciepło w gaciach, już tam czuję bolca
Wielki mi pożytek z tego spaceru
Śmiesz mnie oceniać ze szczytu swego stolca?!
Me życie zapisać w stercie papieru?
Ocenić i skazać, zrobić ze mnie bolca?
Nieba dawkować do dziennego spaceru?!
EvivalarteFenomen
16piorunówOglądam film z tematem śmierci więc może dziś w #naczteryrymy poważniejsze tematy.
Temat : przemijanie
Rymy: pamieci - życie - kręci - skrycie
Ma swoje miejsce śmierć w mojej pamięci.
To że nadejdzie, z tym wiąże się życie.
Każdy z nas w końcu się kiedyś przekręci.
Cieszę się z tego jawnie, wcale nie skrycie!
W mych jelitach kupa mięci.
Po kebabie takie życie.
Zaraz kicha mi się skręci,
Muszę balast zrzucić skrycie.
@jakibytulogin że też trzeba się kryć z takimi podstawowymi ludzkimi potrzebami jak sranie. Jednak Hindusi to wyższa cywilizacja. xd
Kaligula_MinusFanatyk
18piorunówSzybciutko, bo późno
Temat: szkoła
Rymy: chłopaki - rozrabiaki - uwaga - laga
Kto palił pod aulą? No ja i chłopaki
Na wycieczkach picie, były z nas rozrabiaki
Pedagog nie lepszy, gdyż jego uwaga
na d⁎⁎y i picie, a na nas to laga.
Na klepsydrach już pojawiają się chłopaki
Z mojej szkoły niegdyś zawadiaki
Nie wspomina o nich TVN Uwaga
A na fejsie Londyn, Cork, Malaga.
fonfiFanatyk
14piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Wygląda na to, że ktoś bezczelnie zepsuł nasz remis z @voy.Wu, więc niech już będzie - pozwolę sobie podrzucić Państwu kolejny zestaw rymów :smiley:
Temat: W kolejce w Lidlu
Rymy: blaskiem - samotne - oklaski - ulotne
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
* Szerzysz radość z tworzenia
* Piorunujesz jak najęty
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
* Pamiętasz o tagach i społeczności
Słońce gaśnie na horyzoncie rudym blaskiem,
Czuję, że ten bój przyjdzie mi stoczyć samotnie,
Za reklamację kiełbasy będą oklaski?
Czy zasłużę na Wasze uznanie ulotne?
Promocja na piwo poraża swym blaskiem
Znów będzie wieczorem chlanie samotne
12 za 6, ja biję oklaski
Za te redości życia ulotne.
George_StarkGruba ryba
10piorunówPonieważ motyw d⁎⁎y w poezji może być rozumiany dwojako (poprzednie wykorzystanie w tym miejscu), nie mogłem, jako artysta jasny, wolny i swobodny, odmówić sobie jeszcze jednego wiersza:
*
Do ekspertów od wszystkiego
Murarz domy buduje,
krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
gdyby nie miał mieszkania?
Tymczasem:
rosną w Polsce domy z czerwoniutkiej cegły,
domy wznosi piekarz, bo w tej pracy biegły;
handel zagraniczny rozwijają zduni,
znają koninktury z gawędzeń babuni.
A gdyby tak każdy zechciał swoim się zająć –
murowaniem domów czy szyciem ubrania?
Byłby – nic nie przymierzając! –
jak d⁎⁎a jest od srania.
*
Nie wiem czy wiersz powyższy, który w ogóle nie jest sonetem, więc jako nie-taki nie spełnia wymagań konkursu w ogóle, spełnia wymagania punktu szóstego (on niczego nie parodiuje, po prostu ukradłem jedną strofę stąd, a drugą stąd). Na szczęście decyzja o tym czy spełnia czy nie, nie należy do mnie! :grinning:

Ależ mnie irytuje brak możliwości formatowania tekstu!
Wiersz powyższy powinien mieć odpowiedni zapis graficzny i powinien on wyglądać tak:
George_StarkGruba ryba
13piorunówSkandal! Nie tylko nie mam pojęcia po co, ale nie mam nawet pomysłu jak można było rozdzielić na liście wymagań sonetowych punkty trzeci i piąty:
*
Impresja wiosenna
Sonet to będzie pochwalnej treści,
bo jest się przecież nad czym zachwycać –
choć najparszywsze miałaby lica,
gdzie indziej się mieści urok niewieści.
To wiaterek zawiał, a jakby unieśli
ją aniołowie – tak się podwija spódnica!
I odcień skóry! – jak w sierpniu pszenica!
Marzę o żniwach – rżnąć, się nie pieścić!
Światu niech będą za d⁎⁎ę dzięki,
choć tylko patrzeć, a nie dotykać
mi dane, to jednak do głębi przejęty pięknem
czasami aż muszę oczy przymykać
żeby natychmiast nie wziąć do ręki
i samemu z sobą nie zacząć się bzykać.
*

@George_Stark Przerzutnia na przerzutni, jak to czytać?! I przyłączam się do zachwytów nad wersem, na który uwagę już zwrócił kolega @splash545 :grinning:
George_StarkGruba ryba
8piorunów8. wiersz o Gorzowie:
*
O tytanie
To był chrzest ognia, nie żaden chrześcik,
Gorzowska go przeszła dzielnica –
piątkowy wieczór, osiedle Staszica
i takie gorące wieści:
ten tytan, co ogień miał nieść ci,
ten, co z Olimpu umykał
(a że droga długa, trochę utykał
i rzepka zaczęła mu chrzęścić)
na skrzyżowaniu Fredry z Matejki
nie zauważył patyka;
stąd właśnie całe nieszczęście
bo zadziałała fizyka –
ogień żarłoczny był, bardzo był prędki…
A tytan? Do dzisiaj Gorzowa unika.
*
fonfiFanatyk
15piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Koleżanka @Kaligula_Minus chyba nie zauważyła, że wczoraj wygrała i pewnie poszła już spać, więc pozwalam sobie w zastępstwie.
Temat: Wspomnienie majówki
Rymy: chłodem - ulewy - ogrodem - śpiewy
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
* Szerzysz radość z tworzenia
* Piorunujesz jak najęty
* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
* Pamiętasz o tagach i społeczności
Zachęcona nocnym chłodem,
Na majowe nie zważając ulewy,
@Kaligula_Minus zajęta ogrodem,
Nad nią słychać @Dziwenena śpiewy.
Majowa susza
Miało walić chłodem
Miały być ulewy.
Prace z mym ogrodem
To łabędzie śpiewy.
splash545Lider
12piorunów2. sonet popkulturowy :white_check_mark:
Skywalker
Luke zacisnąłby swe pięści,
lecz została mu lewica.
Spojrzał w przepaść – to kaplica.
Wtem usłyszał straszne wieści:
"Jam Twym ojcem!" – o tej treści.
Uderzyły jak miażdżyca!
Zawył jak wilk do księżyca!
Rozpadł się na milion części.
Skoczył – nie chciał już tej męki.
Lecz nie zginął, znów panika!
Zawisł, gdy wyleciał z wnęki.
Wpadł do statku przemytnika.
"Leia, Lando, fajnie, dzięki.
Zmykajmy z tego chlewika!"

A teraz zarapujmy to na manierę Yody - tak odwrotnie xD
Kaligula_MinusFanatyk
16piorunówPonieważ podobno wraz ze @splash545 wygraliśmy poprzednie #nasonety i cZŁOwiek Pajonk mnie wrobił w organizację kolejnej edycji ( ͠° ͟ʖ ͡°) , zatem "otwieram nasz program już" i ogłaszam rozpoczęcie CXXV edycji #nasonety .
Widać, że wyzwania się fajnie, póki co, sprawdzają, więc wrzucam moje wytyczne xD Jest ich siedem, jak u @fonfiego. Oto i one:
1. sonet z tekstem à la disco polo xD
2. sonet popkulturowy, czyli z nawiązaniami do czegokolwiek znanego z popkultury
3. jak był sonet diss to teraz sonet pochwalny na cześć kogokolwiek lub czegokolwiek
4. sonet z suspensem
5. sonet z d⁎⁎ą
6. sonet-pastisz, parodiujący istniejący już sonet/wiersz, któregokolwiek ze znanych poetów (prosimy o podanie we wpisie z czego się śmiejemy-tytul i autora)
7. sonet chaotyczny - bez zasad. np. w jednym utworze mogą być pomieszane różne rodzaje rymów i nie musi być rytmu
Rymujemy #diproposta pod zapronowany przez @splash545 wiersz Tadka Boya Żeleńskiego.
MARZENIE
Myśl o śmierci... bezmiaru żądzy i boleści
Skojarzenie... rozszerza się strachem źrenica,
Gdy pragnieniem drży serce - dziwna tajemnica
Tkwi w tem słowie, co razem i łamie i pieści.
Myśl o śmierci... ach! ileż w swoich głębiach mieści
Uroków i przerażeń - wieczysta krynica
Uczuć drażniących, co swym nektarem nasyca
Duszę znużoną życiem bez celu i treści.
Nie czuć - nie istnieć - nie żyć... co znaczą te dźwięki...
Skąd płynie tych wyrazów mistyczna muzyka?...
Czuję dotknięcie ręki jedwabistej, miękkiej...
Gładzi lekko me czoło i oczy przymyka...
I wszystkie moje myśli, pragnienia i lęki
Gasną, cichną i dziwna rozkosz mnie przenika...
Aktualne wydanie #nasonety trwa do 10 maja 2026 r. Fajnie, żeby było #diproposta , ale nikomu głowy nie urwiemy, gdy warunek nie zostanie spełniony.
Jeśli mój współwygraniec się zgadza, wygra utwor z największą liczbą piorunów. Jeśli u 3 najwyżej punktowanych osób będzie taka sama liczba piorunów, zastrzegamy sobie możliwość wyłonienia zwycięzcy wg widzimisię organizatorów. Jeśli będzie to tylko dwie osoby, to będzie dwóch zwycięzców.
Zatem, rymować, sprośności nie żałować, rymy budować i niczego do szuflady nie chować!
@Kaligula_Minus skoro Cię już wrobiłem, to na wszystko się zgadzam. Nie będę wybrzydzał przecież. xd
@splash545 no tylko byś spróbował wybrzydzać xD to by Cię nawet twój stoicki spokój nie uratował ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@Kaligula_Minus wybrzydzanie to nie po stoicku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Może na kolejne edycje można by się spróbować z ankietą na koniec?
@sireplama satysfakcji uczestników? :thinking_face:
@Kaligula_Minus jako forma wybrania zwycięscy :smiley:
@sireplama myślę, że to dobry pomysł, bo np. ostatnio zgubił mi się sonet @Evivalarte a jak będą umieszczone w ankiecie, to zawsze człowiek sobie sprawdzi. Ale może niech tuzy kawiarenki się wypowiedzą xD
@sireplama można. Były już takie edycje i było spoko. 😁
@splash545 nie brałam udziału we wcześniejszych. Ale są tu nestorzy hejto to wiedzą, jak drzewiej bywało xD
@Kaligula_Minus @splash545 ankieta jest super, bo daje szansę nawet tym co wrzucają późno i kiedy już nie ma czasu na pozbieranie piorunów.
Ostatnia ankieta jaką u nas pamiętam to było siedem oddanych głosów, z czego pięć oddał @splash545. 😉
@George_Stark tak było. xd
@George_Stark trzeba zrobić ankietę, czy zrobić ankietę ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
fonfiFanatyk
17piorunówMajówka
Na pewno już skończył się weekend majowy?!
Bo ja do pracy nie mam chęci i głowy!
A może jest weekend i ja na tarasie,
Śnię koszmar przy grillu po tłustej kiełbasie?
To nie kiełbaska i nie karkówka
Nie od browara boli Cię główka
To po weekendzie stan standardowy
Zwący się: Syndrom Poniedziałkowy
Umysł ostrzega, ciało buntuje, to stan wyjątkowy,
Uciec gdzieś pragniesz, ukryć się na słońcu, zrzucić okowy!
Wysłuchaj się w siebie, rzuć kołchoza, znajdź się na trasie!
Żyjesz raz tylko, nie daj się zdeptać, zapomnij o czasie.