Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zima

Gruba ryba

w Ciekawostki

43piorunów

Nie budźmy śpiących motyli :snowflake::butterfly: Tylko nieliczne motyle zimują w postaci dorosłej - spośród gatunków, które występują w naszym kraju, to między innymi rusałka pawik (Aglais io) i kilka innych gatunków rusałek, a także latolistek cytrynek (Gonepteryx rhamni).

Przygotowujące się do zimowego snu motyle szukają zaciemnionych, zacisznych miejsc, takich jak nory ssaków, dziuple drzew czy szczeliny w skałach, a na terenach zamieszkanych przez człowieka często wybierają także chłodniejsze zakamarki w budynkach. Tylko latolistek cytrynek jako jedyny europejski motyl zimuje w opadłych liściach.

Po nadejściu chłodów przemiana materii w organizmie motyla zwalnia i owad zamiera w bezruchu. Podczas zimowania nie pobiera pokarmu, korzysta jedynie z zapasów substancji odżywczych, które zgromadził w swoim ciele przed zimą. W jego hemolimfie (owadzi odpowiednik krwi) wzrasta też poziom glicerolu, co zmniejsza ryzyko zamarznięcia.

Zimującym motylom najlepiej zapewnić spokój - jeśli natkniemy się na jakiegoś w naszym domu, nie wyrzucajmy go na zewnątrz ani nie przenośmy w cieplejsze miejsce. Jeśli z jakiegoś powodu trzeba zabrać motyla z miejsca zimowania, najlepiej przenieść go do chłodnego pomieszczenia, na przykład na strych, do piwnicy lub do garażu, gdzie będzie mógł sobie spokojnie przeczekać aż do wiosny.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

!!! Obawiam się, że kilka mogło skończyć w odkurzaczu jako truchełko... :confused:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Ciekawostki

65piorunów

Tup, tup, tup po śniegu :snowflake::frog: Widok płaza drepczącego po śniegu jest bez wątpienia zaskakujący - poniższe zdjęcie przedstawia amerykańską ambystomę plamistą (Ambystoma maculatum) przyłapaną na takim właśnie spacerze.

Zimujące płazy i gady nie mają w zwyczaju ot tak wychodzić ze swoich kryjówek na mróz i śnieg, jednak czasem kapryśna pogoda pod koniec zimy płata im figla. Na przedwiośniu, kiedy nadchodzi pierwsze ocieplenie z opadami deszczu, północnoamerykańskie ambystomy - dalekie kuzynki naszej salamandry plamistej - kończą zimowanie i rozpoczynają swoją doroczną migrację z zimowisk do płytkich rozlewisk i podobnych zbiorników wodnych, by się rozmnażać.

Zdarza się jednak, że po krótkotrwałym ociepleniu, które uruchamia zegar biologiczny płazów, nadchodzi gwałtowne ochłodzenie i spada śnieg. Ambystomy nie przerywają jednak migracji i z determinacją kontynuują swoją wędrówkę do na wpół zamarzniętych rozlewisk.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Mistrz2piorunów

@Dzban3Waza kalesony od zawsze!

Tzn najpierw rajstopki, ale jak dorosłem to kalesony w każdą zimę noszę :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@Dzban3Waza to chyba dlatego, że rajstopki odmładzają i z chłopa 34 lata robi 3 latka, którego chce się karmić cyckiem.

Mam zamiar sobie kupić ale kurde jakieś luźne a nie takie przylegające fuja.

Poza tym nawet jeszcze kurtki zimowej nie założyłem, bo przejściowa daje radę do -10, a tylko w nogi zimno, bo jeansy to trochę za mało.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Bushcraft & Survival

12piorunów

Trochę mnie rozwaliło, gdy kilka dni temu gadałem z kolegami, i się okazało że nie wszyscy, nawet koledzy "outdoorowcy", nie znają ten wynalazek.

To nie jest nic nowego, to bardzo stary patent. Ruską kopię tego patentu używałem 30 lat temu.

Wołam @Trypsyna i @scorp bo jej dłonie marzły.

Na zdjeciu: kitku położyłem koło dupci, podciągnął sobie pod pyszczek. 😛

Lider2piorunów

@Opornik benzyną śmierdzi. Dlatego nie używam.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein używałeś tej od zippo albo innej dedykowanej do zapalniczek benzynowych? No trochę czuć, ale gra warta świeczki gdy jest naprawdę zimno.

Lider1piorunów

@Opornik tak kiedyś się tym bawiłem, pewnie z 15 lat temu i ostatecznie zawsze wszystko trochę woniło.

Gruba ryba9piorunów

Jak ruskie to w srodku mógł być polon🙂

Mocarz5piorunów

@PlatynowyBazant Gwoli ścisłości, polon był mało popularny, szybciej stront 😉

https://en.wikipedia.org/wiki/Lia_radiological_accident

Lia radiological accidentThe Lia radiological accident began on December 2, 2001, with the discovery of two orphan radiation sources near the Enguri Dam in Tsalenjikha District in the country of Georgia. Three villagers from Lia were unknowingly exposed. All three men were injured, one of whom eventually died. The accident was a result of unlabeled radioisotope thermoelectric generator (RTG) cores which had been improperly dismantled and left behind from the Soviet era. The International Atomic Energy Agency (IAEA) led recovery operations and organized medical care. Source of the radioactive material In the early 1980s, a series of eight radio relays were built to connect the Enguri Dam with the Hudoni Dam, which was under construction. The relays were in remote territory with no reliable access to electricity, and thus were powered with a series of eight radioisotope thermoelectric generators (RTGs) manufactured in 1983. Each...Wikipedia
Gruba ryba0piorunów

@Aramil oglądałem na yt film smartgasm w którym opisywał jak ktoś się ogrzewał taka bateria gdzieś w Kazachstanie chyba. Ale nie pamiętałem co tam było możliwe że coś innego niż polon, może tryt

Mocarz4piorunów

@PlatynowyBazant Na 99% był to właśnie incydent w Lii jako najlepiej zbadany i najgłośniejszy ze związanych z RTG.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Ciekawostki

44piorunów

Nasze polskie płazy na ogół szukają zimowego schronienia pod ziemią, w zagłębieniach gruntu i w podobnych zakamarkach, jednak niektóre gatunki decydują się na zimowanie pod wodą :snowflake::frog:

Występujące u nas traszki zimują na lądzie, wyszukując sobie kryjówki w ziemi, w szczelinach martwego drewna, pod pniami, pod stertami opadłych liści, a nierzadko także wybierając na zimowiska piwnice, garaże, tunele, przepusty i podziemne kanały sieci telekomunikacyjnych. Wpraszają się też do opuszczonych lub wciąż zamieszkanych nor innych zwierząt i są nawet w stanie wpasować się w tunele drążone pod ziemią przez dżdżownice.

Salamandry plamiste zimują też niekiedy w starych sztolniach. Czasem zimują w grupach razem z przedstawicielami innych gatunków płazów i jeśli zimowisko okaże się bezpieczne, wracają tam rok po roku nawet przez całe swoje życie. Szczeliny w drewnie także należą do ich ulubionych kryjówek – opowieści o tym, że salamandry rodzą się w ogniu, wzięły się właśnie z tego, że w przeszłości ludziom zdarzało się wrzucać do ognia kawałki drewna, w których ukrywały się zimujące płazy. Salamandry próbowały wówczas ratować się ucieczką i jeśli udało im się w porę uniknąć ognia, umykały z paleniska.

Niektóre nasze płazy, jak ropucha czy grzebiuszka, zamiast stawiać na poszukiwanie idealnej kryjówki wykopują ją sobie same. Zakopują się nawet na głębokość półtora metra, poniżej poziomu przemarzania gruntu, a jeśli wierzyć niektórym doniesieniom, zdarza im się zakopywać jeszcze głębiej. Zdecydowaną mistrzynią w zakopywaniu się jest grzebiuszka ziemna, której tylne kończyny są dobrze przystosowane do kopania i są zaopatrzone w zrogowaciałe modzele podeszwowe.

Trzy gatunki naszych żab zimują w wodzie – są to żaba trawna, żaba śmieszka i żaba wodna. Żeby przetrwać zimę, ukrywają się w osadach przydennych zbiorników wodnych. Zaniepokojone mogą opuszczać swoje kryjówki i przemieszczać się, stąd niekiedy można zaobserwować, jak powoli pływają w wodzie pod lodem. Zimowanie zwalnia ich metabolizm i zmniejsza zapotrzebowanie na tlen, polegają więc wówczas wyłącznie na wymianie gazowej odbywającej się przez dobrze unaczynioną skórę.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba

w Ciekawostki

107piorunów

Rekordowa odporność na zimno :snowflake::frog: Kątoząb syberyjski (Salamandrella keyserlingii), zwany też salamandrą syberyjską, ma największy obszar występowania ze wszystkich współczesnych płazów. Zasiedla północno-wschodnią część Europy oraz rozległe, północne i północno-wschodnie regiony kontynentu azjatyckiego aż po Japonię – jest to przy okazji jedyny na świecie płaz ogoniasty, który jest spotykany poza granicami północnego koła podbiegunowego. Zasięg jego występowania dochodzi do rekordowej w świecie płazów szerokości geograficznej 72°N przebiegającej przez Syberię i Ocean Arktyczny.

Patrząc na mapę, można by się zastanawiać, jakim cudem kątoząb jest w stanie przeżyć w tak ekstremalnych warunkach. Płazy są, jak wiadomo, zmiennocieplne, a zima jest dla nich najtrudniejszym okresem w roku do przetrwania. Po nadejściu chłodów wyszukują sobie zaciszne kryjówki, w których zimują i które opuszczają dopiero na wiosnę, jednak w niesprzyjających warunkach zdarza im się zamarzać na śmierć.

Sekretem syberyjskiej salamandry jest zdolność do wytwarzania i skutecznego rozprowadzania po organizmie substancji, która chroni tkanki przed zamarzaniem – tak zwanego krioprotektantu. Tym krioprotektantem jest w jej przypadku glicerol. Zanim kątoząb zapadnie w sen zimowy, rozpoczynający się zależnie od miejsca występowania między sierpniem a listopadem, jego wątroba zaczyna produkować duże ilości glukozy, która później wraz z krwią jest rozprowadzana do kluczowych narządów. Tam zostaje przekształcona w glicerol, którego wysoka koncentracja obniża temperaturę zamarzania płynów ustrojowych płaza i zapobiega tworzeniu się w jego tkankach kryształków lodu. Dodatkowo przed zimowaniem kątoząb stara się odprowadzić z organizmu jak najwięcej wody, tracąc przy tym nawet jedną czwartą masy ciała, co również wpływa na to, że trudniej mu zamarznąć.

Wszystko to sprawia, że hibernująca salamandra syberyjska jest w stanie przeżyć w mocno minusowych temperaturach dochodzących nawet do -40°C lub, według innych źródeł, do -55°C. Jej skrzek jest również bardzo odporny na zimno i potrafi kontynuować rozwój po krótkotrwałym zamrożeniu w lodzie.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Lider27piorunów

twardy skurczybyk, tez bym chciał zwiększoną odporność na zimno

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

45piorunów

Na zewnątrz i zimno

To co można zjeść?

Lody!

Taka mnie chęć naszła po robocie w garbarni.

Sum1piorunów

@myoniwy zrób sobie dziecko i będziesz miał zapotrzebowanie na lody caluteńki rok

Sum1piorunów

@myoniwy im wcześniej tym lepiej, chyba w podobnym roczniku jesteśmy to wierz mi że jeśli cokolwiek planujesz później to już tylko ciężej będzie. Takie małe to jest reaktor, zimna fuzja, z powietrza bierze energię i nigdy się nie męczy. Trochę jak zombie

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

43piorunów

Polska to nie jest kraj do życia, to syf na poziomie trzeciego świata. Jak oddychają ludzie na południu Polski skoro nawet w Gdańsku są takie warunki.

Najlepsze miejsce do życia w Europie xD

Jak ważna jest dla Ciebie jakość powietrza w miejscu gdzie mieszkasz?

  • Najważniejsza10%
  • Bardzo ważna41%
  • Ważna37%
  • Niezbyt istotna11%
  • Musiałem emigrować1%

177 głosów

Fenomen3piorunów

Skala odpowiedzi trochę średnia, bo przy wyborze "ważna", tak na prawdę jest "średnia"

Fenomen0piorunów

@cyber_biker Na południu jest taki smog, że aż nam węgiel zgrzyta w zębach! 😆

Ale serio, to zależy w jakim punkcie miasta mieszkasz. Kiedy jest zimno, to w dzielnicy domków jednorodzinnych wszyscy palą w piecach. A kiedy nie ma wiatru, to ten syf się gromadzi. Bielsko-Biała ma monitoring jakości powietrza, widać że to jest bardzo zróżnicowane nawet w tym samym mieście. Klikając na poszczególne słupki możesz zobaczyć czy da się tam oddychać czy nie:

https://powietrze.bielsko-biala.pl/

Strona główna | BBBielsko-biala
Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Ciekawostki

99piorunów

Zimowanie w gromadzie :snowflake::bee: Z nadejściem chłodów pszczoły nie wchodzą w stan uśpienia, jak wiele innych zimujących owadów, ponieważ nie gromadzą w swoich ciałach wystarczająco dużo zapasów, które umożliwiłyby im przetrwanie w uśpieniu aż do wiosny. Zamiast tego spowalniają swój metabolizm i gromadzą się w tak zwanym kłębie zimowym – zwartym skupisku, w którego centrum znajduje się królowa. Cały kłąb jest skoncentrowany na tym, by zapewnić jej przez całą zimę odpowiednią temperaturę wynoszącą około 20°C. Zbyt mocno wyziębiona królowa nie będzie bowiem w stanie złożyć jaj, z których na wiosnę rozwiną się młode pszczoły.

Pszczoły przemieszczają się wewnątrz kłębu, solidarnie dbając o to, by każda miała możliwość się ogrzać. Te, które znajdują się w jego zewnętrznych warstwach, przesuwają się w stronę środka, gdy zaczynają za bardzo marznąć, a ich miejsce zajmują pszczoły, które wcześniej przebywały w cieplejszej części kłębu. Pszczoły w zewnętrznej warstwie tworzą swego rodzaju „warstwę izolacyjną” całego skupiska, natomiast pszczoły z wewnętrznej warstwy wytwarzają ciepło poprzez rytmiczne drgania mięśni. Taka aktywność wymaga odpowiedniego odżywienia, dlatego podczas zimowania pszczoły korzystają ze zmagazynowanych w plastrach powyżej kłębu zapasów miodu.

Innymi owadami społecznymi, które zimują w skupisku, są mrówki. Gdy temperatura na zewnątrz zaczyna spadać, stopniowo przemieszczają się do niżej położonych komór mrowiska i tam zapadają w odrętwienie. Ich organizmy korzystają w tym czasie ze zgromadzonych w nich zapasów substancji odżywczych – żeby stworzyć sobie takie zapasy, przed zimą każda mrówka musi się porządnie najeść.

Zupełnie inaczej wygląda zimowanie takich owadów społecznych, jak trzmiele, osy i szerszenie. W ich przypadku regułą jest, że wraz z nadejściem chłodów wymiera niemal cała kolonia. Zimują jedynie zapłodnione młode królowe, które wyszukują sobie zaciszne kryjówki w szczelinach drzew, budynków, w ziemi lub w innych zakamarkach. Zapadają tam w odrętwienie, z którego wybudzają się dopiero na wiosnę – ich hemolimfa (owadzi odpowiednik krwi) zawiera substancje, które zapobiegają jej zamarzaniu nawet podczas silnych mrozów. Wiosną młoda królowa wybudza się i zaczyna szukać miejsca na założenie nowej kolonii.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Kosmonauta5piorunów

Niestety, ale często budzą się osy w moim składzie drewna na zimę, jka dokopuję się do głębszych warstw. Czytałem, że jak się już obudzą to kaszana. Ale przenoszę je w inne zakamarki. Może niektórym się uda przeżyć.

Kosmonauta1piorunów

@sireplama a jest wręcz przeciwnie. Kontrolują populscje szkodników, a do tego zapylają nawet niektóre kwiaty.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Przyszedł pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy i uśmiechów dzieci.

Oświadczam, że mam już dość zimy. Śnieg, spoko. Fajnie jest, ale... już niech się to skończy. Ciemno rano, ciemno o 16.00. To ja już podziękuję. Jestem tym zmęczony.

Czekam na wiosnę.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Dyskusje

8piorunów

Eh, trzeba jeszcze raz wyjść z nory, a tu pizdziawa. Jak ja nienawidzę zimna. Jak ja nienawidzę zimy.

Ogólnie dla mnie ludzie, którzy zimę lubią (i skończyli te, powiedzmy 14-15 lat i wyrośli z sanek i bałwanków) są po prostu nienormalni. Chorzy wręcz.

Gruba ryba2piorunów

wyobraz sobie, ze cale zycie zyles w cieplych krajach i ktos probuje ci wytlumaczyc, ze kilka razy w roku sypie z nieba jakims syfem, ktory paralizuje komunikacje, zrywa przewody energetyczne, trzeba go szuflowac i plugowac. jedyne do czego mozna by to porownac to chyba opad pylu wulkanicznego albo lawiny blotne.

zeby wyjsc z domu musisz ubrac sie w skafander zimonauty, w przeciwnym wypadku hipotermia i pewna smierc.

oblodzone chodniki i jezdnie czychaja na twoje zdrowie lub zycie.

moze sie komus podobac jak w bloku i korpo ma podziemny parking, a doswiadcza sniegu i mrozu tylko jak ma ochote sobie pojezdzic na sankach czy nartach. ja niestety mam psa w chowie klatkowym...

Zawodowiec2piorunów

@5tgbnhy6 ja jestem tym gościem, o którym piszesz. Tyle, że nigdy nie żyłem w ciepłym kraju i do tego pamiętam jeszcze te mityczne "prawdziwe zimy". Nie wiem jak ja tyle lat wytrzymuję psychicznie xD

Zimą odliczam dni do lata/wiosny. Latem/wiosną odliczam dni... do lata/wiosny (no w odwrotnej kolejności, ale wiadomo ocb).

Klimat jest względnie spoko, gdyby nie ta zasrana zima. Nawet jesień jestem w stanie względnie spokojnie przetrwać. Choć nie przepadam za tą szarością.

Zawodowiec3piorunów

@5tgbnhy6 Mieszkam od dłuższego czasu na kanarach (jeśli to się liczy do ciepłych krajów) i nie raz o tym rozmawiam. Lokalsi nie rozumieją jakim syfem jest Europejska zima ze śniegiem i nawet nie próbują specjalnie. Coś jak Polacy nie bardzo rozumieją jak można mieszkać na Syberii. Może i można, ale dajcie spokój - po cholerę...

Dzieciaki tęsknią za zimą. Tylko że one to pamiętają jako kanaryjska zima (= polska wiosna) tylko że ze śniegiem. A nie że o 16 jest już noc.

Sam wyniosłem się z Polski właśnie przez pogodę. Świra dostawałem w zimie. Teraz jest git.

Zawodowiec0piorunów

@mocoloco eh jak Bozia da to pójdę w twoje ślady. A do Polski co najwyżej na urlop rodzinę odwiedzić, ale tylko latem xD

Gruba ryba0piorunów

@mocoloco mi sie marzy nowa zelandia albo argentyna... masz jakies niespodziewane minusy zycia w cieplejszym klimacie? pewnie wiecej komarow?

Zawodowiec1piorunów

@5tgbnhy6 Minusy są:

* Zwykle nie wiesz jaka jest pora roku. Zwłaszcza w regionach z "płaskim" klimatem jak Kanary. To powoduje ciekawe problemy z osadzeniem wspomnień. Przykładowo - ostatnio widziałeś się ze znajomymi na plaży. Kiedy to było? Nie wiadomo. Mógł być sierpień, mógł być grudzień. Jakieś znaki szczególne? Brak. Nie ma cech szczególnych jak mrozy, śniegi, chlapa czy inne kwiatki na łące. Oczywiście po jakimś czasie wyglądasz przez okno i wiesz że jest zima albo lato. Ale w zasadzie tylko po roślinności. W lecie mniej zielonego w zimie więcej i tyle. Ale tak w mieście to bez szans.

* Komarów praktycznie brak. Są miejsca gdzie występują ale nie ma ich dużo. Mamy moskitiery w oknach, ale komarów jest zdecydowanie mniej niż w PL latem.

* Słońce niszczy rzeczy. To jest chyba największy problem. Zostawisz jakiś plastik na tarasie? Po jakimś czasie będzie rozpadał się w rękach. Klar na lakierze w samochodzie odłazi płatami? W starszych autach norma. Ciuchy wyblakły po jednym suszeniu na słońcu? Nie suszy się na słońcu.

* Grzyby i pleśnie. Poważny problem. Zwłaszcza ciuchy. Czasem wilgotność jest spora i wtedy pranie zostawione na dworze potrafi złapać jakiegoś grzyba. Ciuchy śmierdzą i w zasadzie nie ma już dla nich ratunku. Tapicerka w samochodzie też potrafi złapać grzyba i wtedy tylko specjalne czyszczenie pozwala ogarnąć temat. Domy, murki - wszystko powoli jest trawione przez jakieś grzyby, zwłaszcza że techniki izolacji od wody czy coś nie istnieje.

* ZImno w domu. Domy nie mają żadnej izolacji, a okna są często aluminiowe (i nigdy szczelne). Oczywiście ogrzewania też brak. Ale jak przyjdzie te kilka dni kiedy jest zimno - czyli 12st w nocy i 18 w dzień - to w domu robi się nieprzyjemnie. Do tego często wysoka wilgotność i grzyb. Źle się żyje mając w domu 19st a przy 18 to już jest dramat.

* Przesyłki - zapomnij o allegro i zamawianiu paczek z pierdołami "na jutro". Albo nie będą chcieli wysłać albo będą szły tygodniami (albo zaginą na zawsze). Na ciepłych wyspach ogólnie jest problem z dostępnością rzeczy i trzeba się z tym pogodzić. Do tego inne podatki, cła itp. Na Kanarach jest do dupy bo z Hiszpanii nic nie wysyłają ze sklepów, ale za to nie ma vatu więc klamoty z chin są dużo tańsze. Tylko dwa tygodnie od zamówienia do dostarczenia to bardzo dobry wynik. Da się do tego przyzwyczaić, ale trzeba o tym pamiętać - jest problem z dostępnością pewnych rzeczy.

* Mañana - W ciepłym klimacie ludzie są leniwi. Chcesz coś na szybko? Nie dostaniesz. Chcesz coś porządnie? Powodzenia. Zależy Ci na czasie? Spokojnie, oduczysz się dość szybko. Ludzie mają zdecydowanie mniejsze ambicje i inne podejście do pracy. Ta słynna mañana to nie jest coś co się wybiera - bez zmiany podejścia zwyczajnie można oszaleć w takim świecie. Znam takich którzy nie dźwignęli tego i wrócili "na północ". Pomimo że to jest typowo hiszpański termin to problem jest dość powszechny w innych krajach.

Ale uważaj - Argentyna to nie jest ciepły kraj. To jest klimat porównywalny do Hiszpanii. Zimy są i są chłodne. Mam znajomych z Buenos Aires, żyją w Maladze i mówią że jest tak samo tylko przesunięte o pół roku. Gorące lato i zimne zimy. Nie będzie -20, ale 5st owszem, a to już nie jest nic przyjemnego.

Nowa Zelandia owszem, to już inna liga, ale straszne zadupie. Lot do Europy to wyprawa na kilka dni. W Europie tylko Kanary niestety. Poza Europą Zachodnie wybrzeża Ameryk, trochę Autstralii i NZ i może jeszcze jakieś wyspy. Jest tego zaskakująco mało ogólnie, chyba że nie przeszkadza Ci 40st w lecie, wtedy jest dużo więcej opcji.


Masz fajną stronkę do porównań: https://weatherspark.com/compare/y/28981~82660~144875/Comparison-of-the-Average-Weather-in-Buenos-Aires-Wroc%C5%82aw-and-New-Plymouth

Gruba ryba1piorunów

@mocoloco dzieki mordeczko za poswiecenie czasu i opisanie sytuacji, opinie z pierwszej reki sa bezcenne. stronke znam i juz sobie porownywalem i dla mnie to 5 stopni minimum byloby do zaakceptowania - to jest temperatura, przy ktorej jeszcze sobie z psem siedze na lawecze pod blokiem, gorzej ta budowlanka bez ogrzewania, o ktorej slyszalem we wszystkich krajach o ktorych tu piszemy x.x

Zawodowiec0piorunów

@5tgbnhy6 Lubie pisać takie podsumowania, a jak ktoś jeszcze tego użyje to już w ogóle mega.

Ostatnio był jakiś viralowy filmik na wiosce jak koleś wracał do domu i zakładał kurtkę (żeby chodzić po domu). Na dworze 18st i w domu 18st, ale na dworze ruch grzeje. 18st kiedy siedzisz przy kompie jest nie do wytrzymania.

Dlatego te 5st w zimie to jest masakra jakiej w Polsce doświadcza się tylko w ekstremalnych sytuacjach jak awaria ogrzewania czy coś. Dla "ludzi północy" standardem jest że w domu jest ciepło, bo jest grzanie. "Ludzie południa" dla odmiany w standardzie mają siedzenie w szmatach w domu i zimno.

Nie polecam hiszpańskiej zimy kiedy na dworze jest 10st chyba że ktoś ma izolowany i ogrzewany dom. Ale wtedy w lecie jest masakra bo ta izolacja to "chroni też w lecie" tylko w teorii. W praktyce dobrze zaizolowany dom jakie są powszechne w Polsce w czasie typowego południowego lata nie nada się do życia. Akumulacja ciepła jest potężna i do tego brak wychłodzenia od ziemi czy zwykłego - w nocy. Dlatego brak izolacji jest korzystniejszy w ciepłym klimacie. Łatwiej się ogrzać w zimie z 15 do 20st niż w lecie zrobić 25 z 40.

Specjalista1piorunów

Zgadzam się, wyjście czy jakiekolwiek poruszanie się z miejsca a do b wychodzi dłużej, światło słoneczne jest krótko, dochodzą koszta ogrzewania, zdarzają się zamarznięcia, zaczadzenia, mnie samego też prawie co roku jakaś chandra łapie.

Pokaż więcej komentarzy (22)