Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Bylina_RdestuSum

Dołączył/a:

  • 40 wpisów
  • 374 komentarzy
  • 1 obserwujących
HydeparkZrobiłem sobie ostatnio nowe CV, takie zgodne z aktualnymi trendami i zoptymalizowane pod ATS. No i jak zrobiłem to
Sum1piorunów

@tomir-szawok nie mam, kierowałem się tym co zasłyszałem i własną logika, bo systemów ATS jest cała masa i pewnie różnie działają pod spodem.

Więc podszedłem do tego tak jak ja bym projektował taki system i starałem sobie wyobrazić jak używa tego nietechniczny rekruter. Bo dla osoby nietechnicznej server state management a Tanstack Query to dwie różne rzeczy, a oznaczają z grubsza to samo.

Generalnie robiłem tak, aby w cv znalazło się jak najwięcej słów kluczowych z ogłoszenia, a do tego używałem żargonu i języka który tam został użyty.

Ogólnie mam jedną podstawową wersję cv i je dostosowuję pod konkretne ogłoszenie używając czata.

A i jeszcze format, najprostszy jednkolumnowy pisany w Word

HydeparkCzuję że dotarłem do końca konsumpcjonizmu i nie wiem co dalej. Jak się na dłuższą metę zastanowić to życie
Sum4piorunów

@pokeminatour też mam adhd i u mnie ma to trochę inna formę. Mam żonę, dwójkę małych dzieci, uczę się i rozwijam, uprawiam sporty i przez to mam praktycznie każdą minutę dnia zajęta. I powiem ci że chyba nigdy nie czułem się szczęśliwszy.

Najgorzej było jak nie było czym głowy zająć, jak jest cel i sens to świat jest o wiele przyjemniejszym miejscem.

Wiadomości PolskaNowe informacje z prokuratury ws. śmiertelnego wypadku spacerującej rodziny w Krakowie
Sum5piorunów

@KattaK też mnie to mega zastanawia.

Dajesz straży miejskiej drona, który losowo obserwuje różne ulice w mieście. Na podstawie lini na drodze i czasu pokonanego przez pojazd obliczać prędkość. Jak prędkość przekroczona to zoom in na blachy i mandat.

Wyposaża się 5 grup straży miejskiej w takie drony i na chybił trafił obserwuje się drogi w mieście.

Patusiarnia w tydzień oduczy się zapierdalania w mieście.

HydeparkJedziesz sobie spokojnie na rowerku szosowym ze znajomymi, gdy nagle rozpędzony kierowca betoniarki przewraca się na
Sum2piorunów

@Ragnarokk tamtejsi lokalsi jezdza jak jebnici, bo tez sa zirytowani jazda 30km/h przez pol kilometra, aby potem wyprzedzić rowerzystę i znowu wlec sie za następnym rowerzysta. A jeździ ich tam sporo, bo to malownicza trasa, ale też niebezpieczna.

Nie bronie tu kierowców, zwracam uwagę tylko ze to niebezpieczna i ruchliwa droga. Osobiście nie rozumiem przyjemności jazdy rowerem w takim miejscu, zwłaszcza że jest tam sporo ładnych tras.

Hydepark#cowynato Czy w Polsce mamy jeszcze miejsce i przestrzeń na merytoryczną dyskusję, czy emocje "biorą"
Sum5piorunów

@ZohanTSW Warto obserwować USA, bo stamtąd trendy, także te polityczne, przychodzą. Niedawno była jakaś gala MMA pod Białym Domem. Jestem pewien, że podobne wydarzenia nam przedstawi za jakiś czas urzędujący prezydent.

Kiedyś polityką interesowało się jakieś 40% osób, bo taka była frekwencha wyborcza. Obecnie jest to ponad 70% i zapewniam Cię, że ta większa frekwencja nie wynika z troski o stan państwa większej ilości społeczeństwa. Tiktok, facebook i ich zasięgi spowodowały, że o wiele łatwiej Ci dotrzeć do tej głupszej części społeczeństwa, a że są oni głupsi to też trzeba komunikat do nich dostosować odpowiednio.

Może jakaś przestrzeń do merytorycznych dyskusji gdzieś jest, może politycy spotykają się z ekspertami poza kamerami, aby podjąć lepsze decyzje, nie wiem. Ale jeśli chodzi o politykę taką publiczną, to czeka nas dalszy zwrot w kierunku idiokracji

Sum2piorunów

@ZohanTSW

No bo nie chcę zostawiać tego w formie czarno białej: że albo mamy niską frekwencję i lepszą jakość, albo wysoką frekwencję i gorszą jakość

Ale niestety tak to wygląda i nie ma w historii przykładu, który by pokazywał, że zwiększona frekwencja wpłynęła pozytywnie na dyskurs polityczny. Wręcz przeciwnie, bo od początku historii nowoczesnego parlamentaryzmu istniały partie polityczny, które bazowały na populiźmie. W gruncie rzeczy obecna komunikacja polityczna nie różni się od tej z np. lat 20 lub 30 XX wieku. Jakbyś sobie posłuchał wystąpień Mussoliniego, Czarnka, Berkowicza, Gomułki, Trumpa czy Hitlera to tak naprawdę różnią się one tylko treścią, ale nie konstrukcją - populiści obiecują proste rozwiązania złożonych problemów + podają na tacy zagrożenie zewnętrzne, aby wywołać strach.

I wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić, aby ich elektorat musiał myśleć/wybierać/debatować etc. Prostota nie wymagająca myślenia nie dość, że dobrze trafia do ludzi to jeszcze rozszerza potencjalny elektorat.

Idealny przykład to te wszystkie partie Korwina (temat znam z autopsji jako ex-korwinista): UPR czy Kongres Nowej Prawicy nie był w stanie przebić progu wyborczego, bo skupiał się na krzewieniu idei liberalizmy. Korwin z Berkowiczem opowiadali o konceptach wolności negatywnej, austriackiej szkole ekonomii, o Friedmannie, podatku pogłównym etc. I mówili miejscami dość sensownie, no ale to się nie sprzedawało. Dopiero jak jako Konfederacja zaczęli straszyć Unią, Ukraińcami to popracie wywaliło na 15% obecnie.

Więc przykro mi ale nie, obecny stan się nie zmieni, a wręcz pogłębi przez media społecznościowe

Fanatyk2piorunów

@Bylina_Rdestu czy jest zatem możliwe, że utrzymamy frekwencję 70%, ale "ci głupi" zaczną zastanawiać się nad szerszymi konsekwencjami swoich wyborów? Co musiałoby się stać, żeby spełnić taką wizję?

No bo nie chcę zostawiać tego w formie czarno białej: że albo mamy niską frekwencję i lepszą jakość, albo wysoką frekwencję i gorszą jakość

Sum2piorunów

@ZohanTSW

No bo nie chcę zostawiać tego w formie czarno białej: że albo mamy niską frekwencję i lepszą jakość, albo wysoką frekwencję i gorszą jakość

Ale niestety tak to wygląda i nie ma w historii przykładu, który by pokazywał, że zwiększona frekwencja wpłynęła pozytywnie na dyskurs polityczny. Wręcz przeciwnie, bo od początku historii nowoczesnego parlamentaryzmu istniały partie polityczny, które bazowały na populiźmie. W gruncie rzeczy obecna komunikacja polityczna nie różni się od tej z np. lat 20 lub 30 XX wieku. Jakbyś sobie posłuchał wystąpień Mussoliniego, Czarnka, Berkowicza, Gomułki, Trumpa czy Hitlera to tak naprawdę różnią się one tylko treścią, ale nie konstrukcją - populiści obiecują proste rozwiązania złożonych problemów + podają na tacy zagrożenie zewnętrzne, aby wywołać strach.

I wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić, aby ich elektorat musiał myśleć/wybierać/debatować etc. Prostota nie wymagająca myślenia nie dość, że dobrze trafia do ludzi to jeszcze rozszerza potencjalny elektorat.

Idealny przykład to te wszystkie partie Korwina (temat znam z autopsji jako ex-korwinista): UPR czy Kongres Nowej Prawicy nie był w stanie przebić progu wyborczego, bo skupiał się na krzewieniu idei liberalizmy. Korwin z Berkowiczem opowiadali o konceptach wolności negatywnej, austriackiej szkole ekonomii, o Friedmannie, podatku pogłównym etc. I mówili miejscami dość sensownie, no ale to się nie sprzedawało. Dopiero jak jako Konfederacja zaczęli straszyć Unią, Ukraińcami to popracie wywaliło na 15% obecnie.

Więc przykro mi ale nie, obecny stan się nie zmieni, a wręcz pogłębi przez media społecznościowe