Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Czarny_NiewolnikOsobistość

Dołączył/a:

  • 142 wpisów
  • 144 komentarzy
  • 4 obserwujących

Osobistość

w Tatuaże

44piorunów

W przerwach między pracą w zoologicznym ćwiczę tatuowanie na organizmach żywych. Zastanawiałam się czy wrzucić pierwszy skończony przeze mnie tatuaż bo jest tu dużo ludzi z wykopu, którzy mają negatywny do nich stosunek, ale jestem z siebie dumna mimo wielu niedociągnięć i chcę się tym podzielić ʕ⁠´⁠•⁠ᴥ⁠•⁠`⁠ʔ

Pokaż więcej komentarzy (34)

Autorytet

w Seriale

7piorunów

Zastanawiam się czy Joffrey nie byłby ciekawszą postacią gdyby był jednak bardziej inteligenty. Był fajny do nienawidzenia, ale poza tym dzieciak był trochę karykaturą najgorszego możliwego władcy. Nawet nie miał prawdziwego autorytetu bo i tak był w dużej mierze marionetką i za niego rządził jego dziadek. Nie przeszkadza mi jego okrucieństwo tylko żałosność i głupota. Gdyby jego sadyzm połączono z wysoką inteligencją i jakąś charyzmą stałby się dużo bardziej niebezpieczny, a przez to interesujący. Dalej bym pewnie go nienawidził, ale budowałby większe napięcie swoimi działaniami. Odnoszę się tu zarówno do serialu jak i serii książek.

   

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Chyba wiele mi od życia nie potrzeba, kończę pracę o 21 w piątek, przyjeżdża po mnie mąż, kupił po drodze jagera i piwka. To mój jedyny chłop odkąd byliśmy w liceum, a jesteśmy razem kilkanaście lat. Jest super. Niebawem wskakuję do nowej pracy, wymarzonej i nadal w to nie wierzę bo jestem spierdoxem, a jednak coś mi się w życiu udało. Mamy 4 koty. Jutro mam wolne, idziemy na koncert, będzie za⁎⁎⁎⁎ście. Zdjęcie kota z d⁎⁎y, niepowiązane.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Dyskusje

244piorunów

Normalnie ten mem o usmiechu Polaka to naprawde jest z życia wzięty. Tutaj nie mozna byc uprzejmym bo to nie jest mile widziane.
Ide sobie wczoraj z pieskiem. I mam taki zwyczaj, ze jak chodzę po lesnych ścieżkach i mijam się z kimś to mówię mu "dzien dobry". Raz z kultury a dwa, ze trochę mi tak głupio sie z kimś mijac w cztery oczy bez słowa. Oczywiście jak ide po mieście gdzie jest duzo ludzi to nie klaniam sie wszystkim z osobna. Trochę taki nawyk po prostu ze szlakow turystycznych że ludzie sie sobie kłaniają.

No i idę sobie wczoraj z psinką pod wieczór, dobry humor, usmiech na twarzy. Mijam się z jakaś starszą panią w środku lasu. Mówię "dzień dobry" a kobita stanęła jak wryta i odpaliła się.
I mówi do mnie, wręcz zaczęła sie drzeć, że ona sobie nie życzy. Że co to za wychowanie, ona jest dwa razy starsza ode mnie i ze sie nie znamy i co ja od niej chce. Mówię, ze tylko dzien dobry powiedzialem a ta dalej, ze jak to tak, ze pierwszy raz mnie na oczy widzi a ja ją zaczepiam. Że kiedyś to więcej szacunku do starszych a teraz ona na spacer nie moze iść. Ze gdzie sie takich rzeczy nauczylem, ona pracowała na fabryce, tam sie czlowiek pokory nauczyl a teraz bezczelni wszyscy...

K⁎⁎wa normalnie wziąłem i poszedłem dalej bo aż mi się odechciało. Kilka razy za granicą pracowałem: Belgia, Niemcy, Holandia i tam nawet w miasteczkach idąc ludzie starsi pierwsi się kłaniają ze swojego podwórka czy okna domu nawet.
A u nas? Jak pierwszy sie nie odezwe to wzrok wbity w ziemię albo glowa w druga strone zeby przypadkiem kontaktu wzrokowego nie zlapac. A nie daj Boże sie uśmiechnąć to patrzą jak na idiotę. Ale zjebe pierwszy raz dostalem. Co za smutny sfrustrowany naród. Czasem mam wrażenie, ze jak ide szczesliwy po ulicy to by mi za to niektórzy oczy wydlubali z zawiści. Nawet czasem w sklepie niektorzy podchodza do kasy, jebs bułki na ladę, kobita kasuje a oni do niej ani dzień dobry, ani spierdalaj tylko pakują i do domu. Jedyne słowo jakie powiedzieć potrafią to " KARTOM BEDZIE".
Dobra wypłakalem się i ide z pieskiem😉 Jak znowu ta kobite spotkam to ani pół slowa nie powiem:stuck_out_tongue_closed_eyes:
 

Fenomen9piorunów

Kolego nie zapominaj o jednym. Często wśród nas są ludzie chorzy psychicznie. Dwa, to osoby starsze są często okropne w stosunku do kogokolwiek.

Ja np. Mam na dole sąsiada, wiek 70+. Chłop miał wypadek w lesie, po wypadku w którym ledwo przeżył, zmienił się. Strasznie się wkurwia i klnie jak szewc, do każdego.

Gwiazdor16piorunów

Przypuszczam, że w czasach słusznie minionych(PRL) kobieta była kimś ważnym, może nawet sprzedawca w sklepie, i teraz brakuje jej atencji.
Nie przejmować się i dalej żyć jako yes man

Pokaż więcej komentarzy (64)

Gruba ryba

w Psy

37piorunów

I jest nowa domowniczka:) Suczka owczarka, niecałe 2 lata, wabi się lexi i ma ogromne pokłady energii. Wcześniej była trzymana w mieszkaniu i roznosiła wszystko w pył, poprzedni opiekun podjął przytomną decyzję żeby ja oddać gdzieś gdzie będzie miała miejsce do biegania i zabaw. W domu jest od tygodnia, mnie i żonę już kocha wybitnie a do dzieci się przekonuje:) Najważniejsze że idealna towarzyszka spacerów rehabilitacyjnych:)
Mam pytanko jeszcze:D może mi ktoś polecić karmę taką żeby były duże ziarnka? Póki co daje jej brit endurance bo tylko tej się łapie, ale tam są małe te groszki i ma problemy:/ Poprzedni właściciel przekazał że jadła tylko karmy suche ponieważ nic innego jeść nie chciała.
 

Osobistość1piorunów

Dobrze, że je właśnie suchą (⁠◠⁠ᴥ⁠◕⁠ʋ⁠)
Z karm z dużym granulatem może wiejska zagroda indyk, wołowina? A że jestem teraz w pracy to nawet zdjęcie podeślę jak to wygląda.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Twórca

w Dyskusje

343piorunów

Cześć! Ja jestem Kvoka i przybyłam tutaj (jak pewnie większość z Was) z Mirko. Prowadzę tam swoje hasztagi i . Pomyślałam, że może i tutaj chcielibyście poczytać troszkę o patologii?  Poniżej publikuję jeden z moich ostatnich tekstów, zapraszam do lektury. Więcej znajdziecie na polskiepato.pl. Jeżeli chcecie, to postaram się regularnie publikować swoje artkuły na Hejto ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

• • •

Od 1 stycznia 2018 r. działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani. Pod tagiem #rejestrzboczencow przedstawiam Wam sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wyszukać.

W 2015 roku 35-letnia wówczas Kamila była matką czwórki dzieci. Pierwszą córkę urodziła w wieku 18 lat, jednak związek z tatą swojej pierworodnej latorośli nie przetrwał. Kobieta ze Świeradowa-Zdroju przeniosła się do Opola. Tam na świat przyszła jej druga córka, której ojca Kamila poślubiła i przyjęła nazwisko. Chrzestnym dziewczynki został jej przyrodni brat – syn jej taty z poprzedniego związku. Kilka lat później Kamila urodziła synka, który także otrzymał nazwisko Z. Około rok później na świat przyszedł następny chłopiec, którego tatą był już inny mężczyzna.

W domu Kamili Z. bywały awantury i lał się alkohol. Po jednej z kłótni wezwana została policja, a dzieci odebrane spod pieczy nietrzeźwych opiekunów. Zrozpaczonej matce udało się odzyskać potomstwo, ale doświadczenie domu dziecka na zawsze zostało w ich świadomości. Starsze, bardziej świadome sytuacji córki były gotowe ukryć każde niedociągnięcie swojej matki, byle znów nie zostać rozdzielone.

W marcu 2015 roku Kamila była w związku z o dziesięć lat starszym od siebie Romanem Sz. Tego dnia pomiędzy konkubentami doszło do głośnej kłótni. Nie dziwiło to sąsiadów, którzy nie raz słyszeli krzyki pary. Tym razem pijany 45-latek miał przyznać się do niewierności, której miał dopuścić się podczas swojego wyjazdu na delegacje. Szalejąca z zazdrości i równie nietrzeźwa Kamila uznała, że skoro ma potrzebę „stołowania się” poza domem, to ona zapewni mu wszystko na miejscu. Do sypialni przyprowadziła swoje córki – 17-letnią wówczas Natalię i o pięć lat młodszą Klaudię. Kazała im zdjąć ubrania, by ich ojczym mógł wyżyć się seksualnie. Gdy starsza z dziewcząt zaprotestowała, matka wymierzyła jej policzek. „Używając przemocy w postaci rozbierania oraz bicia po ciele i uderzania w twarz (…) doprowadziła (…) [swoje córki] do poddania się innym czynnościom seksualnym przez jej konkubenta Romana Sz., w ten sposób, że dotykał je i lizał po ciele oraz w miejscach intymnych” – czytamy w akcie oskarżenia sporządzonym przez Prokuraturę Rejonową w Opolu. Kamila Z. trzymała 12-latce i jej siostrze nadgarstki, żeby nie wyrywały się, gdy ojczym ich „używał”. Z czasem poluzowała uścisk i pozwoliła zapłakanym córkom wrócić do swoich łózek.

„Roman powiedział, że ma na mnie i na Klaudię ochotę” – zwierzyła się następnego dnia Natalia swojej przyjaciółce przez WhatsApp’a. „Mama nas zawołała do ich pokoju i kazała nam się rozebrać. Jak nie chciałyśmy to nas sama rozebrała. Kazała nam się nam położyć na łóżku i Roman nam lizał, no wiesz co… A jak nie chciałam i płakałam, to mama mnie biła i uderzyła w twarz i krew mi z nosa leciała” – pisała, dodając po chwili: „Nie powiem tego nikomu. Jak to komuś zgłoszę, to nas do domu dziecka zabiorą”. Koleżanka nastolatki nie potrafiła jednak zachować koszmarnego sekretu dla siebie i powtórzyła wszystko swojej matce. Kobieta zgłosiła zdarzenie do szkoły 17-latki, skąd złożono na policji zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Podczas przesłuchania Natalia uznała, że całą historię wymyśliła. Zarzekała się, że to dlatego, że pokłóciła się z matką, która ze względu na złe wyniki w nauce miała nie pozwolić jej pójść na dyskotekę. Wersję tę potwierdziła jej młodsza siostra oraz sami podejrzani. W październiku prokurator prowadząca umorzyła postępowanie przygotowawcze. W związku z zażaleniem złożonym przez ustanowionej dla dziewcząt kurator w grudniu tego samego roku śledztwo ruszyło ponownie. Kurator nalegała na wznowienie postępowania ze względu na zeznania pracowników szkoły i koleżanek Natalii, którym się zwierzała. Materiał dowodowy wyraźnie wskazywał, że mimo negowania faktów przez pokrzywdzone do przestępstwa niewątpliwie doszło.

Istotnym dowodem w sprawie były opinie psychologiczne sióstr oraz przyjaciółki starszej z nich. Biegły wskazał, że zeznania Natalii i Klaudii nie spełniają kryteriów wiarygodności, co wyczerpująco i przekonywająco uzasadnił. Z kolei prawdziwość relacji występującej w procesie w roli świadka najbliższej koleżanki pokrzywdzonej nie budziły wątpliwości specjalisty. Nastolatka podała wiele szczegółów zdarzenia, które przekazała jej w sekrecie Natalia. Chociażby fakt, że konkubent Kamili Z. chciał celowo wzbudzić zazdrość w partnerce mówiąc, że zdradził ją na wyjeździe. Natalia o zdarzeniu opowiedziała także dwom innym bliskim osobom, które również potwierdziły winę Z. oraz Sz.

„Podawany przez małoletnią motyw zaszkodzenia matce poprzez przekazywanie informacji bliskiej koleżance nie jest przekonujący od strony psychologicznej” – uznał biegły. „Informacja poufna przekazana osobie bliskiej nie spełnia kryteriów szkodliwości w relacjach interpersonalnych. Gdyby małoletnia chciała zaszkodzić matce, mogła postąpić inaczej” – stwierdził i zwrócił uwagę na brak zysku psychologicznego w sytuacji rzekomego pomówienia o wykorzystywanie seksualne. „Zysk psychologiczny jest nieadekwatny do straty wynikającej z faktu przedstawienia siebie jako ofiary, stygmatyzacji społecznej z tym związanej, wstydu, bycia obiektem plotek, wytykania palcami. Jest to nieadekwatne do drobnego rzekomego incydentu związanego z niepuszczeniem małoletniej przez matkę na dyskotekę” – wyjaśnił psycholog. Ponadto kuratorzy rodzinni zgodnie zeznali, że dziewczynki nie sprawiały żadnych problemów wychowawczych, nie miały też trudności w szkole, a ich relacje z matką były poprawne.

Z treści ustaleń wynika, że Natalia chciała chronić swoją matkę przed odpowiedzialnością karną i podjęła bardzo trudną decyzję uznając, że jej osobista krzywda jest mniejszym złem niż ujawnienie prawdy. Nie chciała by Kamila Z. trafiła do więzienia, a rodzeństwo do domu dziecka. Bała się też, że w takiej sytuacji to ona będzie musiała zaopiekować się młodszym rodzeństwem. Mimo upartych zaprzeczeń 17-latki i jej siostry, olsztyńska prokuratura postawiła zarzuty podejrzanym. Zarówno Kamila Z., jak i Roman Sz. zostali oskarżeni o czyny z art. 197 par. 2 i art. 197 par. 3 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 par. 2 k.k.

Pierwsza rozprawa sądowa odbyła się w listopadzie 2016 roku. Oskarżycielką posiłkową była kurator pokrzywdzonych. Podczas składania wyjaśnień przed Sądem Okręgowym w Opolu oskarżeni wciąż nie przyznawali się do zarzucanych im czynów i zarzekali się, że sytuacji opisanej w akcie oskarżenia nie było. Roman Sz. dziwił się, dlaczego Natalia pomówiła go i swoją matkę. Jego zdaniem nie miała ku temu żadnych powodów, bo dzieci swojej konkubiny traktuje jak własne i nigdy żadnemu nie zrobił krzywdy. Kamila Z. potwierdziła jego słowa.

– Nie zauważyłam też, aby był nimi seksualnie zainteresowany

– wyjaśniała przed Temidą.

– Gdyby powiedział, że ma ochotę na starszą lub młodszą córkę, to pewno stanęłabym w jej obronie

– cytował wypowiedź podejrzanej dziennikarz opolskiej Gazety Wyborczej, Mateusz Majnusz. Podczas tej rozprawy kobieta zarzekała się również, że od incydentu podczas którego zabrano jej czwórkę dzieci przestała pić.

W maju 2017 roku sędzia Sądu Okręgowego w Opolu Mateusz Świst oraz ławnicy Grażyna Koryzma i Mirosława Sakwińska orzekli wyrok. Przewodniczący składu sędziowskiego ogłosił, że Kamila Z. oraz Roman Sz. są winni zarzucanych im czynów i orzeczono wobec nich kary po 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

– Sprawa była specyficzna. To matka była inicjatorką

– powiedział według relacji portalu TVN24 sędzia Świst.

W trakcie ogłaszania wyroku ani oskarżonych, ani pokrzywdzonych nie było na sali sądowej. W tym czasie Natalia była już pełnoletnia i wyprowadziła się od matki. 14-letnia wówczas Klaudia stale pozostawała pod popieką Kamili Z., która przebywała na wolności. Podczas oczekiwania na wyrok kobieta urodziła swoje piąte dziecko, syna, który został jej odebrany. Roman Sz. ze względu na zarzuty w innej sprawie przebywał w tym czasie w zakładzie karnym. Mężczyzna już wcześniej był karany za przestępstwa przeciwko mieniu.

Po ogłoszeniu wyroku prokurator Prokuratury Rejonowej w Opolu Ewa Warzecha, obrońca oskarżonego, Kamila Z. oraz kurator, a zarazem oskarżyciel posiłkowa złożyli apelację. Prokurator zarzuciła wyrokowi nieorzeczenie wobec oskarżonych żadnego ze środków karnych wymienionych w art. 41a par. 2 k.k. np. w postaci zakazu kontaktowania się lub zakazu zbliżenia się do pokrzywdzonych. Zastosowanie ich jest obligatoryjne w przypadku wyroku więzienia za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego. Domagała się także zmiany wyroków na 6 lat pozbawienia wolności dla obojga sprawców, o co także wniosła kurator pokrzywdzonych.

Adwokat Romana Sz. domagał się uniewinnienia swojego klienta, na co sąd apelacyjny nie przystał. „W ocenie sądu odwoławczego nie ma żadnych wątpliwości w zakresie oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji” – czytamy w uzasadnieniu. W końcowej fazie procesu Sz. powołał także świadków, którzy mieli potwierdzić, że w dniu, w którym miało dojść do molestowania nie było go w miejscu zamieszkania. W ocenie sądu ich zeznania były jednak sprzecznej z wcześniejszymi wyjaśnieniami oskarżonego.

Kamila Z. w swojej apelacji także domagała się uniewinnienia i powoływała się m.in. na to, że obie pokrzywdzone konsekwentnie zeznawały, że do zdarzenia nie doszło i cała historia została wymyślona przez Natalię. „Wymienione zeznania wskazują zgodnie dlaczego pokrzywdzone nie chcą mówić na temat tego, co ich spotkało ze strony oskarżonych” – stwierdził sąd.

W październiku 2017 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił orzeczenie sądu pierwszej instancji i orzekł wobec oskarżonych zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych na odległość nie mniejszą niż 5 metrów przez okres 3 lat. Wyrok 3 i pół roku pozbawienia wolności został bez zmian. „Sąd Apelacyjny nie znajduje argumentów, które pozwalałyby na zaostrzenie kary do wysokości wnioskowanej w apelacji prokuratora oraz apelacji oskarżycieli posiłkowej” – czytamy w uzasadnieniu.

Sędziowie Stanisław Rączkowski, Grzegorz Kapera oraz Wojciech Kociubiński uznali, że nie podwyższą wyroku ponieważ „przemoc stosowana wobec pokrzywdzonych nie była nacechowana brutalnością” oraz, że „czyn popełniony przez oskarżonych miał charakter incydentalny w ich życiu”. Sąd powołał się także na zeznania świadków, że oskarżeni przeprosili pokrzywdzone za swoje zachowanie. W orzeczeniu dodano jeszcze: „Nie bez znaczenia dla wymiaru kary pozostaje postawa pokrzywdzonych, które negują fakt ich pokrzywdzenia przez oskarżonych. W ocenie sądu odwoławczego taka postawa wynika z faktu, iż odpowiedzialność karna groziła ich matce. Jaka ta matka by nie była, dla pokrzywdzonych zawsze pozostaje matką.”

Ze względu na to, że Roman Sz. nie pracował i nie posiadał majątku, a dochody Kamili Z. osiągały 1385 złotych, w tym ciążył na niej obowiązek alimentacyjny, sąd zwolnił oskarżonych z kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

Kamila Z. trafiła do Zakładu Karnego w Grudziądzu pod koniec grudnia 2017 roku. Na wolność wyszła po odsiedzeniu całej kary, w czerwcu 2021 roku. Wróciła do Opola i jest w kontakcie z dorosłymi już córkami. Roman Sz. odsiedział niezwiązany z tą sprawą wyrok wyrok i od grudnia 2020 roku odsiaduje orzeczone 3 i pół roku za dopuszczenie się tz. innych czynności seksualnych wobec córek Kamili Z.

• • •

*imiona wymyśliłam na potrzebę tekstu

Do napisania powyższego tekstu korzystałam ze zanonimizowanego wyroku, który dostałam od Sądu Okręgowego w Opolu oraz wyroku i jego uzasadnienia Sądu Apelacyjnego w Opolu. Informacje z prasy, które zawarłam w tym tekście, pochodzą stądstądstądstąd i stąd.

     

Gruba ryba1piorunów

@kvoka takie sprawy są niesamowicie przykre ;( te dziewczynki na pewno mają zniszczoną psychikę na lata i pewnie do dziś się to na nich odbija. Sama miałam taką koleżankę - niesamowicie piękna dziewczyna, jej matka już od 12 roku życia uprawiała seks i na to samo przyzwalała córce. Córka chyba do 14. r.z. wytrzymała "w czystości". Do 20. miała już chyba z 15-20 chłopa... ale ja nie o tym.
Matka wyszła ponownie za mąż jak córka miała te 12. W wieku 13 lat po całej szkole ktoś porozklejał nagie zdjęcia tej dziewczyny. Niby wyciekły od jej chłopaka, który się chwalił innym chłopcom no i poszło... Matka została wezwana do szkoły, oczywiście powiedziała, że zajmie się sprawą. :smiley: Ale skąd 13-latka miała takie zdjęcia? Nie były to zdjęcia z ręki tylko z pewnej oddali. Więc skąd były? Szkoła tego się nie dowiedziała, ale jako, że ja znam znajomych tej kobiety to dowiedziałam się prawdziwej wersji wydarzeń... zdjęcia te wykonał nowy mąż jej matki :smiley: i matka argumentowała to tak do swoich znajomych "że wygłupialiśmy się w domu, Piotrek porobił takie zdjęcia Hani, tak na żarty"... Ja do dzisiaj jestem zniesmaczona całą tą sytuacją. Z tą Hanką nie mam kontaktu, ale wiem, że ona jak dorosła i już trochę nabrała wiedzy o świecie to w końcu się ogarnęła, przestała sypiać z przypadkowymi kolesiami, zerwała całkiem kontakty z matką (matka obrabia jej d⁎⁎ę cały czas do znajomych), wyszła za maż i ma szczęśliwą rodzinę. Nigdy się pewnie nie dowiem co tam się dokładnie działo u niej w domu, ale po jej wszystkich zachowaniach wiem, że nie za dobrze... Dlatego doskonale rozumiem sytuacje, gdzie ludzie ukrywają takie rzeczy i każdy w środowisku normalizuje "bo nic się nie stało". Refleksje przychodzą z czasem.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Twórca

w Koty

20piorunów

Taką kocią rodzinę znalazłem u siebie w stodole. Matka oswojona, kocięta dzikie.
 

Osobistość6piorunów

Jeśłi gówniaki nie piją już mleka madki, to łap starą i wysterylizuj. Wydział ochrony środowiska powinien Ci wskazać weta, który to zrobi za darmo. A gówniaki dokarmiaj, niech się z Tobą oswajają. Jak urosną, to też do weta. Będzie mniej bezdomnej biedy na świecie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

238piorunów

Wszyscy dobrze wiemy, że bez nosacza ta seria nie ma prawa bytu.
UWAGA NOWY TAG -

Ciągle zbieram kolejne pomysły. Mam już ich od Was sporo, ale są jeszcze nieobsadzone miejsca na mojej liście Polomonów.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

147piorunów

UWAGA, NOWY TAG -
Dzisiaj czas na pierwszego robaka i jego ewolucje :smiley:
Przypominam, że ciągle zbieram pomysły na kolejne Polomony.

Inspirator1piorunów

Czekam na pokemona nosacza...
"Strażnik flagi, wypija więcej piwa niż Squirtle jest w stanie wylać wody, ewolucja na lv 32 w superJanusza".

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Dyskusje

89piorunów

Kolejne przemyślenia z tagu 

Ide wczoraj sobie drogą w lesie, jakies 20 metrów przede mna dwie matki i czwórka dzieci na oko 3-6lat. Dzieci coś tam grzebią w ziemii patykami a matki chca już iść i je wołają ale dzieci niechętne grzebią dalej. Zobaczyły że idę z psem (pies na smyczy oczywiście przy nodze) i do tych dzieci:

-patrzecie jaki piur idzie! Jak nie pójdziecie zaraz to Was zlapie i pogryzie.

Dzieci zaczynaja uciekać do matki widać ze wystraszone, jedno juz łzy w oczach się za nią chowa. Mijam je i mówię:

- No i po co pani tak dzieci straszy, pies nawet uwagi nie zwraca a potem będą się psów bały. Pies nawet uwagi na nie nie zwrócił a Pani glupoty im jakies wciska.

Widać, że jej chyba jakis styk zaskoczył i mówi do tych dzieci przerazonych:

- no chodźcie chodźcie nie bójcie sie pieska, patrzcie jaki ładny.

Nawet miałem zaproponować, zeby sobie poglaskaly ale jak widzialem jakie przestraszone to poszedłem dalej. Niektorzy ludzie nie powinni mieć psa a tym bardziej dzieci.

Kazdy piorun to mizianko dla Ramonki 😉

 

Osobistość13piorunów

Analogicznie mnie wkurwia w sklepach coś takiego jak madka do gówniaka mówi "uspokój się bo zaraz pani ci coś powie"- w zamyśle kasjerka. A dlaczego miałaby coś mówić? Nie jej gówniak. Robią sobie dzieci, a potem zrzucają na kogoś odpowiedzialność za ich wychowanie.

Pokaż więcej komentarzy (8)