EvivalarteFenomen
27piorunówTak to właśnie jest jak kocur czyta za dużo @ErwinoRommelo
A zachowywał się jakoś dziwnie jak wróciłam ze spaceru. Oficjalnie od dziś kot Wacha moje buty :neutral_face:

Dołączył/a:
EvivalarteFenomen
27piorunówTak to właśnie jest jak kocur czyta za dużo @ErwinoRommelo
A zachowywał się jakoś dziwnie jak wróciłam ze spaceru. Oficjalnie od dziś kot Wacha moje buty :neutral_face:

EvivalarteFenomen
18piorunówJak mnie dziś dopadło #jesieniarstwo to w #naczteryrymy jedziemy z tematem!
Temat: jesieniarstwo
Rymy: kocykiem- stara - jesieniara - płomykiem
Do dzieła!
Leży vlogerka pod kocykiem
i się dociec prawdy stara
czy w tym roku jesieniara
zrobi zasięg podpłomykiem
Do lasu rusza wieczorem z kocykiem,
mimo tysiąca lat nie czuje się stara,
zbiera grzybiarzy vamp-jesieniara,
myśląc o ich krwi, oczy jej płoną 'by płomykiem!
EvivalarteFenomen
22piorunówDziś post z serii #jesieniarstwo #jesieniara
Zapaliło mi w d⁎⁎ie i wzięłam starego i pognaliśmy do sklepu. Ciasto marchewkowe wjechało właśnie do pieca.
I wiecie co? Sama nie mam pojęcia co o tym myśleć. Bo lubię te wieczory z mężem, świeczkami i kocem. Gdzieś tam nawet do tego tęsknię ALE po pierwsze tego lata prawie nie było. Było kilka dni nie do życia, sporo dni zimnych i tak oto lądujemy we wrześniu. Nawet nogi w jeziorze nie zamoczyłam. A tu trzeba grzebać za swetrem.
Co roku walczę ostro że nie dam się jesieni, będę super aktywna, zero nostalgii, 100% mocy. I co? I gówno. Koło listopada, zanim jingle bells zabrzmi w moim domu, przechodzę w formę wegetatywna.
Chociaż... Czy to nie jest też jakaś część cyklu? Jakaś forma zakończenia jeszcze przed akcją święta a potem akcja ,,nowy rok, nowa ja" i zaczynamy od początku we ciulnie?
Tak czy siak, dziś kończę urlop a trochę się na nim narobiłam, to chyba należy się trochę ciasta marchewkowego? 😉
Więc cóż mogę powiedzieć, dam z siebie wszystko ale chyba chce sobie pozwolić na kawałek jesieniary.

i co? dobre?
@Evivalarte Bycie jesieniarą, to życie w zgodzie z naturą. 😊
EvivalarteFenomen
87piorunówOd kilku dni obserwuje rozwój komentarzy pod postem #goodlood
Może zacznijmy od tego że cenię sobie te lodziarnie bo jak mieszkałam jeszcze w Krakowie chodziliśmy tam na lody i mają dobre lody.
Ta akcja rodzi wielokontrowersji w temacie który powinien być jasny i klarowny. Może pokrótce o co chodzi: a firma staje w obronie pracowników a w zasadzie pracownic do których klienci potrafią rzucać mi wybredne teksty o podłożu erotycznym.
I w tym miejscu w komentarzach wyłaniają się samcy Alfa którzy twierdzą że już nic nikomu nie można powiedzieć. Że ktoś dorabia sobie filozofię i to w ogóle nie jest tak jak się myśli.
Osobiście bardzo mnie brzydzi i przeraża fakt że jakiś Stefan czy inny Marek i nieważne czy ma on 20 30 czy 65 lat, potrafi podejść do obcej kobiety i strzelać takie teksty. I oczywiście również wkurwia mnie fakt że są osoby które będą jeszcze typa bronić.
Gdzieś tam w komentarzach nie omieszkałam zaproponować żeby tacy obrońcy stanęli za ladą w gejbarze. Ale to oczywiście nie to samo.
No i się zagotowałam.

Komentarz usunięty przez moderatora
@Evivalarte Kiedy jakieś 15-20lat temu jeździłem z busem i ciągałem przyczepę z lodami i goframi po festynach to takie chamskie teksty w stronę dziewczyn były normą. Dziwię się, że nadal tylu oblechów funkcjonuje.
EvivalarteFenomen
12piorunówW ramach drugiej części urlopu opiekuje się mama po operacji. Dzisiaj zrobiłam klopsiki IKEA do zamrożenia. Wracam do chaty użyć coś urlopu 😅

Po upieczeniu dopiero dobrze smakuja te ciasteczka. Sam czasem robie.
EvivalarteFenomen
0piorunówNo dobra, czas na tajemnicze #guiltypleasure
Kyrie, głupie to strasznie ale jak wesoło za kierownicą
https://www.youtube.com/watch?v=ltZ-tFy1ud0
Jakby co, to nie ja.

Wyczyść link, cumpelo, bo odnosi się do konta prywatnego bezpośrednio.
EvivalarteFenomen
8piorunówDobra, mam chwilę to czas na dziwne pytania.
Czy macie piosenki których wstydzicie się że słuchacie? Mam na myśli święte oburzenie jak ktoś słucha a w samochodzie w samotności już śpiewacie na pamięć.
Doskooooza 😁
EvivalarteFenomen
26piorunówSerowo -cebulowy!

EvivalarteFenomen
15piorunówMój stary fanatyk magnesów. Byliśmy pięć, powtarzam PIĘĆ dni poza domem. Nie ma tu magnesów które są prezentami.
I jeszcze mi mówi że spokojnie, lodówka wytrzyma 😅

Poka lodówkę
EvivalarteFenomen
9piorunówJak coś gwizdne mężowi z lodówki to nic nie powiem ale będą znaki ...

@Evivalarte rodzynek dosyp
EvivalarteFenomen
11piorunówDygresja rymowana
Rym powinien byc elokwentny
Łagodnie pieścić, nie być natrętny.
Popierać prawdy elementarne
Zawierać mądrosci uniwersalne.
Autor winien być empatyczny
Pleść tak swój wątek entuzjastyczny
Ale pomyślmy, czy ewentualnie
Zakończyć utwór spektakularnie!
...
A FIGĘ!
A nagła zmiana już was zaskoczy
I brak samogłoski oszczędzi oczy
Bo mam nadzieję że ,,ę" nie liczymy
Kogoś zwycięzcą zaraz zrobimy
I tak zakończę: jazda rymować!
Postarać mocno i zaangażować!
No no, nie dam się tak łatwo. Miałam coś ciekawszego w głowie ale oczywiście pogardziłam zapisaniem i mamy co mamy :grinning:
Liczyłem na to, że powstanie taki przekorny utwór, ale nie sądziłem, że tak szybko :grinning: Ładny flex ( ͡° ͜ʖ ͡°)
EvivalarteFenomen
46piorunówTakie ciekawostki z samego rana...
Miłej lektury. A #manat taka cicha woda...

Możemy współczuć @Umypaszka, że uciekła lub czuć ulgę w jej imieniu, że uciekła.
Manat który zdobi tuszem sympatycznym
EvivalarteFenomen
29piorunówMuszę Wam się przyznać do mojej małej obsesji...
Ale jeszcze w żadne lato nie zjadłam tyle #bob co w tym. Niczego nie żałuję

@Evivalarte co te kleszcze tak napęczniały :grinning:
.
EvivalarteFenomen
50piorunówZawsze byłam dupowata. Zawsze. I teraz kombinuje jak asertywnie i stanowczo dać do zrozumienia że ktoś przegina pałę.
Ryknąć nie rykne ale dowody zbierać muszę. I tak oto przechodzimy do kolejnego etapu gdzie obudowanie się nie pomaga, czas na zebranie twardych dowodów.
Kto chce pokoju, szykuje się na wojnę
Jakoś nigdy się nie utożsamiałam z tym stwierdzeniem ale tym razem... jeszcze nikt tak bezczelnie nie zaszedł mi do za skórę
@Evivalarte Co znów ten @Endrevoir zrobił? Kolejny raz kupił majonez Winiary?
@Evivalarte skoro w ryj nie dasz, to szukaj kogoś kto to zrobi
EvivalarteFenomen
23piorunówŻycie mnie przeżuło i wypluło. Mieliśmy intensywny weekend a powrót do pracy był dość bolesny
5 asapow i który kurde najważniejszy? Dla każdego inny i zdecydowałam że hierarchia w firmie wyznacza trendy.
Ale żeby było zabawniej to opowiem wam moje ostatnie 30 godzin w dużym skrócie.
Sypie mi się zadanie bo nie wyrabiam na zakrętach i idę do koleżanki która jest trochę wyżej w hierarchii ale teoretycznie się wspieramy. W każdym razie jak się sypie to mam jej mówić. No i zgłaszam że moja droga robi się chujowo. Na co dostałam komunikat że mam przyjść dopiero wtedy kiedy będzie ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. No i poszłam dalej robić swoje no i nie dość to, po pracy przyszłam do domu i do 21:00 i tak szukałam rozwiązania na wszelkie sposoby. Przechodzę rano i ponieważ nic nie wskórałam no to zgłaszam na dzień dobry że jest ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. Sprawa zaczyna się jakoś tam toczyć ale po paru chwilach dostaję komunikat że co tak późno przychodzę. Xd
Dla ciekawych zakończenia to udało mi się coś tu ogarnąć i ustalić z drobną pomocą koleżanki. No szczerze mówiąc jestem tak zmęczona że podwaliny zrobiłam ale nie miałam sił skleić.
Dyskusja w tym wypadku są zbędne, ale mamy wnioski z zaistniałej sytuacji. Bo przy okazji wyszło dużo ciekawych smaczków.
Pierwszym wnioskiem jest oczywiście że jeżeli umiesz liczyć to licz na siebie.
Drugim wnioskiem jest to że wierzenie w czyjeś zaangażowanie oraz rozeznanie może być sporą naiwnością.
Trzeci wniosek jest taki że chyba za bardzo się staram w stosunku do pozostałej ekipy i jeżeli nie chce sama siebie zarypać to muszę coś zmienić
Ale wiecie co? Z drugiej strony dalej widzę swoje cechy które mówią to jasno że jeżeli chodzi o drugiego człowieka to ja nie potrafię zostawić go bez pomocy. Bo tu kwestia się miała a propos innych ludzi.
Dobrze jeśli poszło do przodu, ale zastanów sie czy Twoje zdrowie jest warte tej roboty. Podpowiem: Nie jest!
Musisz zrobić coś aby mniej się angażować, bo w dużej firmie twojego poświęcenia:
A - nikt nie zobaczy
B - nikt nie doceni
Pamiętaj że w pracy najważniejszy jest szacunek do samego siebie!
EvivalarteFenomen
18piorunówTo ja no, tego. Nieco zawstydzona dziękuję za życzenia 😊
EvivalarteFenomen
226piorunówNo miałam nic nie pisać ale taka mnie myśl naszła: 365 dni w roku a ja obchodzę urodziny z Kamilem Tumulcem...
sto Ⓛat! pamiętaj, przynajmniej nigdy nie będziesz tak stara jak LEGIA.
Ja mam z Trumpem więc w sumie zazdro. Najlepszego
EvivalarteFenomen
13piorunówO mamo, zaplanowałam sobie bardzo spokojny piąteczek w pracy. Ot porządkowanie w fakturach i takie pierdoły ale się okazało że spokój nie jest mi dzisiaj dany. Oczywiście że od 8:00 rano już darcie dzioba i telefony z pretensjami i stertą głupich pytań. Potem się okazało że ludzie w delegacji naprawdę czasem nie myślą co robią. A na sam koniec dostałam zgłoszenie że w jednej z kwater uruchomił się alarm. Ale żeby było zabawniej to wysłała pracowników nie na tą kwaterę xd no po takim tygodniu każdemu może się zdarzyć pomylić domy xd
Z duszą na ramieniu czekałam na telefon od pracowników i się okazało że po prostu czujnik miał słabą baterię więc darł się niszcząc tym spokój sąsiadów.
Ciśnienie i tętno na dzisiaj pozostawię bez komentarza.
#pracbaza #zmeczenie i dołożę do tego #pms :smiling_imp:
@Evivalarte zaczynam się zastanawiać, czy ty masz jakieś łatwe dni w pracy xD
Uściski! (づ•﹏•)づ
EvivalarteFenomen
15piorunówO masz, sama się wkurzyłam, sama wymyśliłam temat #naczteryrymy i przez przypadek wygrałam xd
Jest gorąco nie będziemy podgrzewać atmosfery... A ciul.
Temat na dziś: wojna psiarzy i kociarzy
Rymy: koty - psoty - psy - pchły
Do dzieła :smiling_imp:
We łbie mam ze cztery koty!
Drapią sufit w ramach psoty!
Zawinęły mnie dziś psy.
W celi siedzę, są w niej pchły.
Dwa nienażarte koty
w głowie im z michą psoty
zaraz zadzwonię po psy
niech zabiorą te dwie "pchły"
EvivalarteFenomen
45piorunówWiecie co? Przeżywam, pracuję...obserwuję. i po dzisiejszym dniu doszłam do wniosków następujących: tego już za wiele. Moje zaufanie oraz dobroludzizm ostatecznie odklepują. I mimo że lubię tę pracę to dziś coś we mnie pękło. I ostatecznie przechodzę w fazę asertywności w takim wymiarze na jaki mnie stać.
Dziś się okazało że pewna osoba nie przedłużyła pewnej umowy i przez nią miałam przejebane u pracowników i wszędzie. Bo osoba jest poza biurem. Siadłam z piórem i zaczęłam pisać. I ostatecznie ten etap nazwałabym eksperymentem społecznym. Ogarnę swój nowy kawałek na 250% i jak ktokolwiek zaingeruje z grabkami to pozna moje drugie ja.
Nigdy takiego dnia jak dziś. Nigdy.
Za jakiś czas pochwalę się efektami. Narazie przygotowanie i obserwacja.
Istnieje hipoteza że niektórym nie zależy na tym abym była dobrze oceniana przez przełożonych.
Czekam na więcej info po 16. :face_with_peeking_eye:
Ale żeby szefowa działu tak w kulki leciała :/