Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

FelidiuszKosmonauta

Dołączył/a:

  • 59 wpisów
  • 424 komentarzy
  • 12 obserwujących

GURU

w Hydepark

203piorunów

Brawa dla Rybnickich policjantów. Gówniarze myśleli że spierdolą przed policją, ale podczas wycieczki się wypierdolili XD. Teraz rodzice poza niemałymi mandatami od policji, będą mieć kary od UFG za brak ubezpieczenia pojazdów i dodatkowo będą musieli sprawę w sądzie rodzinnym. Ciekawe dlaczego kupili motory bez możliwości rejestracji, przez to mają znacznie więcej problemów.

https://rybnik.policja.gov.pl/k22/informacje/wiadomosci/448322,Uciekali-na-elektrycznych-motocyklach-Zatrzymani-przez-policjantow-z-grupy-Speed.html

Pokaż więcej komentarzy (38)

Kosmonauta

w Hydepark

23piorunów

Pojechałem ze znajomymi na karpie, a złapałem 7 węgorzy 😛

Korzystając z jeszcze przystępnej pogody - a coś czuję, że szybko to się zmieni - wybrałem się z ekipą trójki znajomych na łowisko karpiowe, znane jako Selby 3 Lakes albo R Hind Fisheries. Karpi jest tam sporo, w pierwszy w miarę słoneczny dzień wygrzewały się pod powierzchnią, wystawiając czasem grzbiety. Mieliśmy jednak typowy problem wody, w której karpie były wcześniej często odławiane - nie dają się łatwo nabrać. Przez 48 godzin każdy miał kilka brań na kulki proteinowe, ale nikt ostatecznie ryby nie wyciągnął.

Trochę na uboczu zarzucałem jedną wędkę na omułki i krewetki. W pierwszą noc weszły w pole nęcenia... węgorze. Trochę się zdziwiłem, nie wiedziałem nawet, że tu są i na te krewetki i omułki brały dosyć intensywnie. Nad ranem wynik wyniósł siedem sztuk, chociaż cztery to były takie cienkie makaroniki, ale trzy pozostałe miały solidny rozmiar. Największy (ten na nocnym zdjęciu) był zdecydowanie grubszy i dłuższy od mojego własnego rekordu, nie ważyłem go, ale daję mu około 3 kilogramów.

W jeziorze jest też sporo szczupaków, chociaż właściciel pozwala je łowić dopiero od październikia do marca. Sporo ataków widać było na powierzchni, a jeden taki zielony ziomek to przepłynął pod moimi nogami, na oko 1,5 kilo.

Jak to bywa z chłopakami pod namiotem, zdarzają się zawsze jakieś jazdy. Kumpel Jason przywiózł maszynkę gazową i w pierwszy dzień przygotował wszystkim kurczaka z ryżem. Ja w tymczasie usnąłem na krzesełku (pracowałem poprzedniej nocy), Jason taktownie delikatnie położył talerz na moim brzuchu. Ja, budząc się i chyba w jakimś półautomatycznym odruchu, plasnąłem otwartą ręką w ten talerz rozbryzgując wszystko na nas obu, chyba wydawało mi się w półśnie, że coś na mnie usiadło i chciałem to odgonić. Dość powiedzieć, że moja porcja ryżu z kurczakiem drastycznie zmalała, a ciuchy pobrudziły się bardziej niż zwykle... Kolejna historia faila do kolekcji :grinning:

    

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

57piorunów

Mam wielki szacunek do brzan. Zacinasz rybę, ta walczy jak prawdziwy okaz, muruje do samego końca, a gdy się wreszcie wynurza, okazuje się dwa razy mniejsza, niż się spodziewałeś. Brzana to prawdziwy paker, jak ją trzymasz w ręku to normalnie czujesz pracę jej mięśni pod palcami. Chciałbym kiedyś złapać naprawdę dużą sztukę tego gatunku, to musi być przeżycie!

I tak, wiem, super kadrowanie bulwo, jestem mistrzem selfie 😛

    

Pokaż więcej komentarzy (13)

Kosmonauta

w Hydepark

51piorunów

Wonsz żeczny

Tu du du tu du du

Bywa niebezpieczny

Tu du du tu du du

W moim ostatnim video wpisie z łowienia opowiedziałem historię o węgorzu, który mi się wypiął, bo nie dałem rady sam go podebrać, a kolega po kiju, którego poprosiłem o pomoc, okazał się jeszcze gorszy w te klocki. Dodałem też trochę naiwnie, że teraz chodzę łowić w tym samym miejscu i na tę samą przynętę licząc, że może uda mi się go zaciąć jeszcze raz. No i, kurde, chyba w końcu się udało! Wprawdzie nie mam pewności, że to ta sama ryba, ale ile może być węgorzy o podobnej wadze w małym stawie, który nigdy nie był nimi zarybiany?

Pokazałem zdjęcia właścicielowi wody (chyba wcześniej nie do końca mi wierzył), poprosił, żeby mu je przysłać, to trafię do galerii okazów w... toalecie 😅 Widać ją w poprzednim wpisie.

To mój nowy rekord, chociaż nie miałem wagi ze sobą. Na oko daje mu dwa kilo, a że jestem krótkowidzem, to powiem dwa i pół 😛

    

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Dyskusje

33piorunów

ciekawostka z kacapowa

Siergiej Loyter, dyrektor naczelny największej rosyjskiej firmy technologicznej Yandex, zmarł w tajemniczych okolicznościach.

Fala zgonów wśród rosyjskich menedżerów wyższego szczebla i biznesmenów, która rozpoczęła się po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, trwa.

42-letni Loyter utonął podczas łowienia ryb na rzece Wołdze w pobliżu Wołgogradu.

W latach 2022–2024 pełnił funkcję dyrektora handlowego Yandex, a ostatnio pracował w Yango, międzynarodowym oddziale firmy.

Jego ciało odnaleziono wśród trzech zaginionych rybaków, których zaginięcie zgłoszono pod koniec ubiegłego tygodnia. Wraz z Loyterem utonęli także lokalny deweloper Siergiej Nazarow (którego ciała do dziś nie odnaleziono) oraz osobisty kierowca biznesmena Igor Prochorow.

Najpierw odnaleziono ciało Prochorowa. Policja stwierdziła, że zmarły miał obrażenia głowy.

Loyter jest co najmniej 20. dyrektorem wyższego szczebla, który od początku wojny zginął w Rosji w podejrzanych okolicznościach.

Fanatyk8piorunów

wyliczanka innych pechowcow ktorzy mysleli ze szybko zarabiaja:

- We wrześniu ubiegłego roku odnaleziono bezgłowe ciało dyrektora generalnego przedsiębiorstwa wydobywającego sól potasowo-magnezową.

- W sierpniu zmarł prezes zarządu Uralkali.

- W 2023 r. znaleziono zwłoki Wiaczesława Rownejki, dyrektora Międzyregionalnej Unii Paliwowej, i Igora Szkurko, zastępcy szefa Jakuckenergo.

- W 2024 r. wiceprezydent Łukoilu Witalij Robertus został znaleziony martwy ze śladami samobójstwa.

- W 2025 r. wiceprezydent Transniefti Andriej Badałow wypadł z balkonu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Hydepark

29piorunów

No, to teraz łobuzy z Hejto narozrabialiście!

Bardzo przyjemnie było mi zawsze czytać wasze komentarze pod moimi tekstami o wędkarskich wycieczkach. Trochę spontanicznie postanowiłem dzisiaj nagrać krótką relację z eskapady do Wagtail Park i opowiedzieć w kilku zdaniach o każdym złowionym gatunku ryby i nie tylko. Proszę wybaczyć zająknięcia i przejęzyczenia, ale jak mówiłem, poszedłem na żywioł.

Ten filmik to wina waszego pozytywnego oddźwięku na moje wypociny. Uważam, że powinniście się wstydzić :rolling_on_the_floor_laughing:

Wszelkie uwagi mile widziane!

https://www.youtube.com/watch?v=UfklPRes3hE

    

Lider4piorunów

@Felidiusz sam tu założyłeś konto - sam nie masz gustu 😛 Chciałbym mieć taką wiedzę techniczną na temat ryb i łowienia. I kur*wa mieć pieniędze na kartę...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Hydepark

82piorunów

Jak dotąd najlepszy wyjazd w tym roku!

Wybrałem się już kilka razy w tym roku na ryby, ale albo nie dostałem nic, albo jakąś drobnicę i nijak z tego wpisu zrobić nie szło. A w ten czwartek wybrałem się z moim angielskim kumplem Jonem, który w pięknym wieku pięćdziesięciu kilku lat wkręcił się nagle w łowienie i już drugi sezon jeździmy razem po całej okolicy moczyć kije.

Pogoda w tym roku okazała się wyjątkowo przygnębiająca i ponura. Lało właściwie cały styczeń i luty, a potem trzymał mróz do połowy marca, więc ryby - jak wiadomo mocno wrażliwe na warunki - bardzo powoli powracały do aktywności. Udało nam się zgrać z Jonem w ostatni czwartek (obaj mieliśmy wolne w pracy) i zorganizowaliśmy sobie wyjazd do Wagtail Park. To postój dla kamperów czy przyczep kempingowych (dla mnie już na zawsze kojarzących się z Breaking Bad), a jednocześnie niewielki staw dosłownie wypełniony po brzegi rybami, już kiedyś o nim pisałem.

Pogoda okazała się lepsza niż prognozowana. Miało być raczej chłodno, z lekkim wiatrem, a okazało się całkiem przyjemnie, słonecznie i w większości kompletnie bezwietrznie, z lustrem wody płaskim niczym lustro. Idealne warunki na ryby!

Ustalamy, że połowimy dzisiaj po drugiej stronie stawu, rzucam przynętę mniej więcej na sam jego środek, w najgłębsze fragmenty. Dno jest tutaj piaszczyste, ale też trochę zdradzieckie, bo rosną tam lilie wodne, tylko nie dosięgają jeszcze powierzchni i jak zaczepisz o ich twarde łodygi, to najczęściej zerwiesz cały zestaw.

Trochę nam schodzi, zanim ryby wchodzą w nasze pole nęcenia. Brania zaczynają się dopiero po 10, Jon łapie kilka małych linów, mnie z letargu wybudza pierwszy odjazd spławika. Zacinam i wiem, że jest dobrze - hamulec zaterkotał wesoło, a ja zaczynam mozolne pompowanie ryby do brzegu. Trochę się spociłem, musiałem nawet poprosić nieznajomego wędkarza na stanowisku obok o zwinięcie wędki, bo ten karpik uparcie zmierzał w jego stronę. Ale to są Anglicy - uprzejmie się dostosował z uśmiechem na twarzy. Jon ląduje rybę w podbieraku i przybijamy sobie piąteczki :smiley: Ryba waży 8.1 funta, czyli 3,6 kilograma. Niezły początek!

Jon ma szczęście jako drugi stosując tzw. fishing on a margin, czyli łowienie bardzo blisko brzegu połączone z intensywnym nęceniem. Zarzucał zestaw tuż obok swojego stanowiska w miejscu, gdzie woda ma może z metr głębokości i powiedział mi potem, że dokładnie widział tego karpia, którego złowił, jak sobie swawolnie podpłynął do jego przynęty i ją wszamał :smiley: Pomagam mu z podbierakiem i ryba po chwili jest w naszych rękach. Waga wskazuje 3,2 kilograma. Jon cieszy się jak małe dziecko - to jego drugi sezon wędkarski i wszystkie większe ryby wywołują u niego orgomny entuzjazm i przypływ endorfin, czego mu trochę zazdroszczę, bo mnie, po prawie trzech dekadach moczenia kija, trochę już takie sytuacje spowszedniały.

Następnych kilka godzin to naprawdę dobra zabawa dla nas obu, ale już z mniejszymi okazami. Sporo linów, trochę kleni i płotek, a Jon dostaje nawet ładną brzanę.

Dopiero po 13:00 bogowie wód okazują się bardziej łaskawi. Znowu mam zdecydowane branie i zdecydowany opór po zacięciu, ale już tak "na czuja" mogę powiedzieć, że ryba jest mniejsza od pierwszego karpia. No i rzeczywiście - po krótkim holu i ważeniu okazuje się, że ma 3,1 kilograma.

Zostaliśmy jeszcze do 16:00 i złapaliśmy kilka mniejszych sztuk. Niewiele mi to przeszkadzało, bo - jak wspominałem - pogoda dopisała, razem z Jonem pogadaliśmy sobie trochę od serca, jak dwaj faceci w średnim wieku, pośmialiśmy się trochę, jak coś nam nie wyszło i ogólnie miło spędziliśmy czas.

Mam nadzieję, że w tym roku zaliczymy więcej takich nasiadówek. Mam sporo prywatnych stresów i takie dni, jak ostatni czwarek naprawdę są mi potrzebne.

Dzięki wszystkim, którzy doczytali ten wpis do końca!

    

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Gruba ryba2piorunów

@Hajt sprzed kompa to heheszki, ale jakoś nikt się w akademiku nie śmiał, jak na 6 kibli na piętrze połowa byla wyłączona przez połamane deski ze śladami po butach. A w czynnych kiblach też były odciski butów, tylko deski wytrzymalsze.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

15piorunów

Nie wiem, czy kogokolwiek to interesuje, ale właśnie wyszła gra Gobliins 6. To kontynujacja przygód zabawnych goblinów w formie przygodówki point and click i chyba najmocniej przemówi do starych wyjadaczy, którzy pamiętają pierwsze części z lat dziewięćdziesiątych (ja przechodziłem je na Amidze : ) i dalej tworzony je ten sam artysta grafik - Pierre Gilhodes. Nadaje on planszom bardzo specyficznej kompozycji, takiego satysfakcjonującego zagospodarowania przestrzeni (spójrzcie na screeny i będziecie wiedzieć, o co chodzi) pełnego zaułków, detali, skrytek, schowków itp. Bardzo to lubię.

Ta część jest kontynuacją przygód postaci z Gobliins 2. Fingus prowadzi spokojne (ale i nudne) życie na farmie, gdy posłaniec przynosi mu wiadomość od króla Angoulafre`a - ma uchronić królestwo przed najeźdźcą Karcassio. Wkrótce spotyka swojego nieco bardziej zawadiackiego kumpla - Winkle`a, a sądząc po screenach (bo tak daleko jeszcze nie zaszedłem) później dołącza też Prince Buffoon.

Gra ma slapstickowy humor, kakafoniczną muzykę i zagadki, które - na razie - są dosyć logiczne. Jeszcze się nie zaciąłem. Bardzo mocno przypomina ostanią, piątą część, ale czuć nieco większy budżet i technicznie jest trochę bardziej ogarnięta - poszczególne poziomy nie są już osobnymi plikami .exe, to był jakiś poroniony pomysł.

Na Steamie jest zapowiedziana i pewnie niedługo będzie można ją tam kupić. Jak na razie trzeba wejść na stronę twórcy - https://pierre-gilhodes.itch.io/gobliins6 Kosztuje raczej symboliczne $10. Sam ją pobrałem i gwarantuję, że działa.

Jeśli pamiętasz tę serię to polecam śmiało spróbować, albo jeśli lubisz przygodówki, chociaż ten gatunek jest na marginesie grywalnego światka, głównie dla takich dinozaurów jak ja.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

143piorunów

"Nigdy nie zapominajmy, że to Anglia narzuciła nam tę wojnę” – przemawia Goebbels na wiecu okręgowym NSDAP w berlińskim Sportpalast, 4 grudnia 1942 r.

Zabawne, jak bardzo przypomina to obecną rosyjską propagandę, że NATO wymusiło na Rosji wojnę z Ukrainą

„Historia się nie powtarza, ale często się rymuje” – Mark Twain .

GURU5piorunów

@alaMAkota lubię czytać książki i opracowania historyczne o 2 RP wraz z całą powiązaną historią wokół. Coś czego nie uczyli nas właściwie w szkole, bo głupim społeczeństwem lepiej rządzić. Niby 100 lat minęło a większość rzeczy w polityce i ogólnie świecie wygląda tak samo, tylko nazwy państw się różnią, chociaż niektóre się geograficznie się nie zmieniły.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Specjalista

w Hydepark

233piorunów

Cześć wszystkim!

Jako że się już stoczył szukam swojego miejsca w Internecie. Przyjmiecie mnie? Nie przychodzę na krzywy ryj, niech każdy się poczęstuje kawałkiem śledzika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (53)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Przedstawiam Wam PAV1 Badger.

Zbudowany w latach 2000. przez Howe and Howe Technologies, ten malutki czołg (bo faktycznie jest klasyfikowany jako czołg) został zaprojektowany do użycia przez policję – do wchodzenia do umocnionych budynków, a nawet do przejazdu przez standardowe drzwi.

Badger może być uzbrojony w różne rodzaje broni dzięki zdalnie sterowanej stacji uzbrojenia (na zdjęciu widoczny jest karabin Barrett kal. .50).

Przedni pancerz Badgera jest na tyle wytrzymały, że potrafi odbić ogień z ciężkich karabinów maszynowych.

Pojazd napędzany jest silnikiem o nieokreślonej mocy 25 KM.

Badger posiada rekord Księgi Rekordów Guinnessa jako najmniejszy opancerzony pojazd terenowy (All-Terrain Armored Vehicle).

Smol 😁

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Memy

83piorunów

A ja w tym roku wiek Chrystusowy i coraz więcej rzeczy brzmi jak sport ekstremalny…

Kosmonauta1piorunów

@Endrevoir Weź mi nie przypominaj, strasznie mnie wkurza starzenie się. Mam połowę lat Aragorna, a wejdę po kilku schodach i nie mogę tchu złapać :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Religia

29piorunów

Religioznawczyni: w Polsce rośnie popularność pogańskich praktyk

W Polsce przybywa osób świadomie wybierających pogaństwo; wynika to m.in. z potrzeby powrotu do rodzimej kultury słowiańskiej i religii przodków – powiedziała PAP dr Joanna Malita-Król z UJ. Celebrują święta związane z cyklem natury, a podstawą ich duchowości jest rytuał - dodała.