TrypsynaGURU
18piorunów14 045 + 15 = 14 060
Kolumbijska trasa, w poszukiwaniu białego proszku.
Nie znalazłam, ale moc i tak była.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Dołączył/a:
TrypsynaGURU
18piorunów14 045 + 15 = 14 060
Kolumbijska trasa, w poszukiwaniu białego proszku.
Nie znalazłam, ale moc i tak była.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

kiriOsobistość
72piorunówWczoraj miałam dzień jamnika, więc prezentuję Pan Piesek Winston, który zaskakująco dobrze radzi sobie ze zmianą kanapy na schroniskowy boks.
Klasyczna sytuacja - starsza pani trafia do szpitala, a jej ukochany piesek do nas ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Winston jest typowym przedstawicielem "babcinej parówki" - tupta sobie niespesznie i nie za bardzo zwraca uwagę na otoczenie, chętnie zje smaczka, no naprawdę czillowy pies :dog:

FurtoGruba ryba
27piorunów378 324 + 56 = 378 380
Od odbioru szutrowozu były 3 wyjazdy z różową, więc skoro do 4 razy sztuka, nadeszła w końcu pora na wypad solowy. Skorzystałem z propozycji trasy wytyczonej przez stravę, było całkiem ok, może trochę zbyt dużo asfaltów, bo jakieś 65%. W mniejszej części niczego nie brakowało, były bruki, błotko, wysoka trawa, szutrowa tarka. Jeśli chodzi o odczucia i różnice względem szosy: jest nieco wolniej na gładkim, pozycja jest nieco bardziej agresywna, choć może to wynikać z tego czego mi najbardziej brakuje - lemondki :) Nie wiem jakie mam ciśnienie w oponach, bo ich ani razu nie pompowałem od zakupu, ale komfort jazdy jest nie do porównania, względem wjazdu na szutr na szosowych 28mm.
A skoro zmieniła się moja lokalizacja pobytu, wypada mi tylko napisać - podoba się dla mnie (:
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

bojowonastawionaowcaMistrz
59piorunówCo Wy na to? 07.09.2026
Wakacje, wakacje i po wakacjach. Oczywiście nie wszyscy już swoje wakacje zakończyli (pozdrowienia dla studentów, których tu pewnie niewielu), ale wrzesień to tradycyjny miesiąc powrotu do szkoły czy pracy - wraca również Co Wy na to. Na początek zaczniemy delikatnie z pytaniem o Wasze wakacje, które pogodowo w dużej części Europy były rekordowo ciepłe.
Pytanie na dziś: Czy odpocząłem/am w wakacje?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #wakacje #odpoczynek
#owcacontent
Czy odpocząłem/am w wakacje?
378 głosów
Ja odpoczne dopiero po smierci
jakie wakacje? :upside_down_face:
WatluszPierwszyFanatyk
30piorunów#lato #gownowpis #jesien #przemyslenia #nostalgia
To już koniec. Rano chłód. Lato odchodzi i nawet, jeśli trafi nam się złota polska jesień to ranki będą chłodne i z dnia na dzień ciemniejsze. O ile jesienią jestem jeszcze w stanie w miarę dobrze funkcjonować, tak wiem, że zima mnie przytoczy, jak zawsze. Nawet będąc dzieckiem nie za bardzo ją lubiłem. Chyba tylko święta i ferie zimowe mi ją nieco rozjaśniały. Teraz, jak jestem dorosły jest jeszcze gorzej. Tegoroczne lato było dość udane. W lipcu pędziłem dwa tygodnie sam w domu odpoczywając od rodzinnych obowiązków, bo żona z dzieciakami i teściami byli na Cyprze. Później synowie siedzieli ponad dwa tygodnie u moich rodziców. Udało nam się też całą rodziną w sierpniu polecieć do Włoch. To był fajny czas odcięcia się od wszystkiego. Będę przez całą jesień i zimę, jak co roku przeglądał zdjęcia i tęsknił za upałami, świtem o 4:00 rano i zachodami słońca po 21:00. Kocham letnie dni. Letnie wieczory, kiedy słońce zachodzi a na dworze jest ciepło. Lubię też spędzić kilka dni w rodzinnych stronach. Iśc pobiegać za miastem, posłuchać jak cykają świerszcze, popatrzeć na pola i lasy., Gdybym mógł zapadałbym w sen w połowie września, by obudzić się pod koniec kwietnia.
Zdjęcie wykonane podczas spaceru z synami w moim rodzinnym mieście.

Bardzo dobrze cię rozumiem, zimno i krótkie dni działają na mnie mocno depresyjnie, a fantazję o zapadaniu w sen od jesieni do wiosny mam co roku 😒
Mmm... listopadowa szaruga to kolor mojej duszy :grinning:
Pozdrawiam z drugiej strony barykady :grinning:
TrypsynaGURU
104piorunówWizz Air Warsaw Praski Night Half Marathon
No to tak. Od paru edycji obserwowałam ten bieg i postanowiłam, że w tym roku go przebiegnę, bo po prostu podobała mi się impreza. Zgadaliśmy się ze znajomymi na szybki wypad do WWA gdzie każdy z nas pobiegnie po swoje i przy okazji miło spędzimy weekend.
Jakie było moje założenie wobec tego biegu? Test formy, start typu „B”. Sprawdzić, gdzie teraz jestem i nad czym mogę popracować na kolejne półmaratony, które biegnę w sezonie jesiennym. Nie ukrywam, nastawiałam się na życiówkę (czyli poprawę mojego wyniku z przed roku, 01:31:33). Cichym marzeniem było złamanie 1:30. Forma ostatnimi tygodniami rosła, czułam się świetnie.
Start półmaratonu zaplanowany był na 20:30.
Prognoza pogody zapowiadała się conajmniej koneserska. Mocne porywy wiatru i przelotne burze. Lekki stresik był, ale nie ma co - każdy uczestnik ma taką samą pogodę, jesteśmy w tym razem.
O 20:00 poleciałam się rozgrzać, przetruchtałam koło 2 kilometrów, w tym kilka przyspieszeń do docelowego tempa. Niestety nie czułam aby jelita się pobudziły ale i tak poszłam w kolejkę do toi toia. Kartofelki odcedzone, brak symptomów aby murzyn piłował kraty - dobra, to czas polecieć się do swojej strefy startowej. Przyjmuję żel izotoniczny. Ustawiam się w pobliżu zajączka na 01:30:00. Postanowiłam, że zaryzykuję i polecę z nim.
Odliczanie. Strzał. Startujemy.
Pierwszy kilometr, to jest walka z tłumem biegaczy. Uwaga, by nie dostać z łokcia, nie wpaść na czyjeś nogi, wyminąć sprawnie osobę przed Tobą która startuje z wolniejszym tempem niż Ty czy nie zostać zepchniętym. Do tego jeszcze starasz się wyczuć tempo które sobie założyłeś. Powiedzmy, że mała walka o przetrwanie w tłumie.
Doganiam zająca. Staram się utrzymać pozycję nie na początku grupy, nie na końcu, a w środku. Tak aby być osłonięta przed powietrzem.
Mija pierwszy kilometr, drugi. Staram się łapać „luz”. Jest spoko, ale czuję, że, no dosyć żwawo. Tempo 4:12.
Kilometr trzeci, pierwsza stacja nawadniania. Łapię od wolontariusza kubeczek z wodą, wylewam połowę, robię dziubek i sprawnie wlewam sobie do buzi zimny łuk wody. Przy okazji uważam na kroki, bo cały odcinek jest pełen wyrzuconych kubeczków, czego nie lubię. Zawsze odbiegam na bok i rzucam kubeczek „obok” trasy, tam gdzie biegacze nie tuptają. Tym razem również tak zrobiłam.
Wracam do pacera. Wiem, że teraz lecimy ciągle prosto, aż do nawrotki na 8 kilometrze. Wiem, że będzie mi się to „ciągnęło” mentalnie. Mija 4, 5 kilometr. Cholera, czuję, że minimalnie przekraczam granicę. Czuję charakterystyczny ciężar na brzuchu, w momencie kiedy przekraczam swój próg. Mijamy 6 kilometr i decyduję minimalnie zluzować tempo. To jest również czas na przyjęcie żelu. Pacer zaczyna mi z grupą pomalutku odjeżdżać, a ja zaczynam się trzymać tempa bliżej 4:20. Jest i wyczekiwany przeze mnie kilometr 8 oraz nawrotka. Wyczuwam, że jest widmo kolki na wątrobie. Luz luz luz, potrzebuję więcej luzu.
I wtedy pojawia się on - krecik zaczyna pukać w taborecik.
No to za⁎⁎⁎⁎ście. Jedziemy z tym. Czyli trzeba jeszcze więcej luzu jeśli nie chcę doświadczyć afery fekalnej. Kojarzę, że w okolicach 14 kilometra powinien być toi toi. Zaczynamy wielkie odliczanie do niego. Do tego kilometra, udaje mi się trzymać tempo w okolicach 4:25.
Dłuży mi się ten odcinek. Ale w końcu, na ulicy Francuskiej jest dużo większy doping, który mentalnie bardzo pomaga wytrwać pół kryzys.
Jest, widzę go! Decyzja, zatrzymuję się na nim czy ryzykuję i lece dalej?
Rozum vs Determinacja.
Wygrał Rozum. Dobra, bezpieczniej będzie zrobić ten taktyczny pit stop. „Zjadł” mi on około 50 sekund, bo po wybiegnięciu zaraz Garmin wypikał mi kilometr zrobiony w 5:17.
I to była bardzo dobra decyzja. Od razu poczułam się lepiej. Co prawda, nie wróciłam do tempa z początku, ale była werwa i chęć walki. Jak czułam że robi się ciężej, minimalnie zwalniałam i szukałam luzu. Jak był luz, starałam się wyprzedzać ludzi z przodu.
Na 18 kilometrze, zobaczyłam twarze moich znajomych jak mi kibicowali, dało mi to chwilowego boosta. Zaraz po tym, zaczął się podbieg na wiadukt. Nogi były już tak zmęczone, że czułam jak mi się plączą pod sobą na nierównościach asfaltu. Na tym odcinku mijałam sporo zawodników, których profil chwilowo pokonał gdyż maszerowali. Po dłuższej chwili zarządzania zmęczeniem i wytężonego skupienia jak nigdy - skręciliśmy w zbieg. Nareszcie, chwila luzu i możliwości przyspieszenia. Już kręciliśmy się pod Stadionem Narodowym, było słychać w oddali imprezę z mety. Kolejny chwilowy boost, gdy wiesz że zbliżasz się do końca bo niemalże go widzisz(słyszysz). Udaje mi się mijać kolejne osoby. Po 19 kilometrze, jest kolejny punkt odżywczy z wodą. Nie korzystam, jestem już zbyt blisko końca. Jeszcze jedna nawrotka. I kolejna. Okej jeszcze tylko 2 kilometry. Jeszcze tylko jedna mila. Jeszcze tylko półtorej kilometra. Jeszcze tylko około 6 minut. Odliczanie do końca. Dystans malał, ból rósł. Dobra, wchodzę w zakręt do mety. Ostatnie 200 metrów do mety. Jedziemy ile fabryka dała. Ostatnie przyspieszenie. Z serducha.
Przekraczam linię mety.
Wynik netto 01:32:23.
Średnie tempo biegu: 4:23 min/km
Od razu przechodzę na bok, łapię się za barierki, spuszczam głowę i dochodzę do siebie przez minutę. I cieszę się, że mam to za sobą. Po chwili, idę odebrać medal, zabrać fanty z strefy finishera (woda, izo, banan i jakieś ciastka zbożowe). Czas poszukać mojego lovely @scorp
Półmaraton Praski przeszedł do historii.
Czy polecam imprezę? Jak najbardziej. Jest całkiem z pompą zrobiona, miasteczko biegacza bardzo duże, adidas dużo kasy tam wrzuca widać.
Trasa taka średnia w mojej opinii, prawie połowa bez kibiców i w większości „prosta” czyli biegniesz daleko przed siebie.
Biegaczy bardzo dużo, na połówce wystartowało chyba ponad 10k uczestników. Jeśli lubisz duże biegi, to ta impreza jest jak najbardziej warta uwagi.
Wynik który uzyskałam, jest moim drugim najlepszym czasem na półmaratonie jaki kiedykolwiek uzyskałam. Ciekawe, czy gdyby nie pauza w toi toiu - to czy nie byłoby jednak PR. 😃 Ostatecznie pogoda nie była taka okropna jak się zapowiadało. Z burzy nic nie było, raz przez chwilę pokropiło. Ale wiatr dawał czasem konkretnie na twarz, to przyznaję.
Wiem, nas czym teraz treningowo muszę się skupić. Dłuższe treningi tempowe. Większa wytrzymałość podprogowa. Nad tym będę pracować w najbliższych tygodniach.
Czy jestem zadowolona z biegu? Tak.
Czy mogło mi pójść lepiej? Uważam, że tak.
Nie każdy bieg czy inne wydarzenie sportowe musi kończyć się życiówką, alertem PR i fajnym wpisem na stravie. Tak wygląda życie. Wyciągam wnioski i lecę dalej.

Gratuluję! Wydać 1:30 niedługo padnie 😉. Ja na biegach szukam dobrych punktów żywnościowych a Ty niebieskich budek:rolling_on_the_floor_laughing:.
Jaka średnia prędkość w konsumpcji kebaba na 100g produktu? :stuck_out_tongue_winking_eye:
gratulacje
StaryPijanyFenomen
27piorunów377 298 + 5 + 5 + 5 + 4 + 5 + 5 + 6 + 6 + 53 = 377 392
Pracodomy i dzisiejsze krecenie w wietrze, ale chociaz bez deszczu #gravel
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@StaryPijany o, sks speedrocker? 😛
ShivaaFanatyk
46piorunów377 243 + 55 = 377 298
Do tej pory to najdłuższa trasa jaką wrzucam na #rowerowyrownik 💪
Wiem, że ostatnio narzekałam na kondycję i wcale nie uważam, że jest jakaś wybitna, ale stwierdziłam dziś, że to tylko stan umysłu i jak chcę zrobić 50 to zrobię 50, albo i wincyj xD
Pogoda zdecydowanie nie była po mojej stronie. Tak na prawdę to po 10 kilometrach walki z wiatrem łapałam oddech i myślałam, że w połowie drogi zamówię taxę na chatę xD ale jakoś to poszło, wystarczyło chcieć hehe
A trasa była przekozacka, szczególnie leśne ścieżki mnie zachwyciły, mam teraz taki chill, że nawet #niedzielawieczur mnie nie martwi xD
Pzdr 600
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

iiiiiha
i o to chodzi
Wspaniale ❤️
FurtoGruba ryba
26piorunówByć może zespół moderatorski wkrótce się powiększy, kandydaci są obiecujący, więcej info na konferencji po 16.

muteFenomen
31piorunówBiały Dom uruchomił stronę internetową z minigrami opartymi na polityce Trumpa. link do strony https://www.whitehouse.gov/arcade/ #polityka #usa #trump #gry

cazpereqTytan
91piorunówCześć! Dawno się nie udzielałem na tagu i nie kręciłem kilometrów.
Niestety stało się to, czego od dawna się obawiałem — uraz kolana, który przez dłuższy czas dawał o sobie znać etapami, w końcu mnie dopadł.
Jedno kolano mam już po operacji. Na szczęście medycyna poszła do przodu i tym razem jest szansa naprawić sytuację rehabilitacją i zastrzykami.
Pewnie w tym roku już nie wrócę do kręcenia kilometrów, ale w przyszłym — jak najbardziej! 💪
Trzymajcie formę i zróbcie parę kilometrów za mnie! :D
#rowerowyrownik

Zdrówka i wracaj na tag!
@cazpereq uuu nie ma nic gorszego dla sportowca niz kontuzje 😒 szybkiego powrotu do zdrowia zyczę.
FurtoGruba ryba
39piorunów375 991 + 6 + 75 = 376 072
Urloporowerowanie D2
Wczorajsza runda na myjnię (XDD) oraz dzisiejsza na Wilczy Szaniec. Teren różnisty, były górki, asfalty i było prowadzenie przez błotne ujeby. Taniec na sypkim też był, podobnie jak narzekanie różowej, ponoć przez kolano, a więc dalsza część wspólnego urloporowerowania pod znakiem zapytania. Najwyżej sam gdzieś wyskoczę 😎
Co do samego Wilczego Szańca, to mogę wypowiedzieć się w samych superlatywach. Bardzo dobry audioprzewodnik za 10 zł, ciekawie sprzedane informacje oraz wystawy również na plus. Bunkry robią duże wrażenie. Dodatkowo, z uwagi na wrzesień, bardzo mało ludzi, w lato ponoć jest o wiele gorzej. Parę zdjęć wrzucę w komentarzu.
Aha, off czy inna muga wymagana, komarów jest tam od cholery.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

taki wyliczy szaniec z przewodnikiem to spoko obejrzeć, te ogromne odłupane betonowe fragmenty robiły wrażenie :smiley:
fonfiFanatyk
36piorunów375 843 + 24 + 21 + 24 + 23 = 375 935
Pracdomy od początku tygodnia.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi ile masz zębów na blacie? Wygląda jakby było co najmniej 55 xD
festiwal_otwartego_parasolaLider
102piorunówwszystkie narody są gościnne, ale my Polacy to już przesadziliśmy

@festiwal_otwartego_parasola czekam na argumenty, że nie znamy perspektywy dwóch stron, że pewnie prowokowała...
@festiwal_otwartego_parasola robactwu po wódzie puszczają hamulce
FurtoGruba ryba
51piorunów
@Furto piwko z czasów liceum, mieliśmy w mieście Irish Pub i to Olsztyńskie piwo było w dobrej cenie 😉
walus002Fanatyk
68piorunów
Była baba niema baby.
Jednak pendolino jest trochę twardsze niż stara baba
aleextraMocarz
103piorunów\ Drodzy użytkownicy,\ \ Po prawie 19 latach przyszła pora na zasłużony odpoczynek.\ \ Utrzymanie tej strony zawsze było karkołomnym zadaniem finansowym ze względu na „trudny” charakter publikowanego materiału.\ \ Próba uczynienia z niej miejsca mniej „problematycznego” dla nas jako

aerthevistLider
14piorunówPo niemal trzech dekadach od jednej z najsłynniejszych zbrodni w historii amerykańskiego hip-hopu ława przysięgłych w Las Vegas uznała Duane’a „Keffe D” Davisa za winnego zabójstwa Tupaca Shakura. Byłemu przywódcy gangu z Compton grozi dożywotnie więzienie, ale jego obrońca

npnptcnFenomen
29piorunów374 586 + 12 + 12 = 374 610
Domykam miesiąc. Normalnie bym wyskoczył jeszcze machnąć to 20 żeby przeskoczyć @Furto bom taki cham xD Ale byłoby niesprawiedliwe, chłopowi choroba zabrała weekendową wyrypę na 300, to bez jaj :D A ja o dziwo w zdrowiu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Normalnie bym wyskoczył jeszcze machnąć to 20 żeby przeskoczyć @Furto bom taki cham xD Ale byłoby niesprawiedliwe, chłopowi choroba zabrała weekendową wyrypę na 300, to bez jaj :grinning:
Ahahahahahaha, nie zdziwił bym się, ale szanuję xDD Mnie by to w ogóle nie zabolało, jak chcesz mieć P1 to wydupiaj na zewnątrz :smiley: Boli sam fakt, że nie mam dwójki z przodu. Na weekend miało być 300, a jeszcze w czwartek miałem czas jakiś komin zaliczyć. Kolejne rekordy kilometrowe wpadną już w 2027 :smiley:
Zdrowie już prawie w normie, wszystko ścieka z zatok i ciągle charczę.
SolarFenomen
10piorunów290 355 + 13 = 290 368
Pierwszy raz na próbę
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Co tam zakupiłeś? :smiley: