DzejZiOsobistość
18piorunówA co tam... Pochwalę się wam troszkę. W piątek o 22 wskoczyłem w pociąg i po prawie 1000 km znalazłem się w Rzeszowie. Po chwili byłem już właścicielem tego włoskiego cacuszka. By znowu w południe wskoczyłem w powrotny i o 22 zameldowałem się w Berlinie ... już z rowerem. 2000km w 24h szaleństwo. ale potraktowałem to jako przygodę.
Dziś nie wytrzymałem i mimo braku butów SPD postanowiłem zrobić nim pierwsze km. Szybki jest ale bez butów to nie jazda. Nie ma co czekać trzeba coś kupić 💪🏻💪🏻💪🏻























