Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

boogieLider

Dołączył/a:

  • 3244 wpisów
  • 7632 komentarzy
  • 12 obserwujących

Mistrz

w Hydepark

7piorunów

@ErwinoRommelo jak tam United? 😉 Kolejny sezon pełen upokorzeń? :grinning:

Dobrze liczę że to 7 mecz bez zwycięstwa? 😛

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Podobno to wrośnięty włos, który zatkał gruczoł łojowy, przez co zaczęła się odkładać martwa tkanka naskórka (keratyna)...

Totalnie obrzydliwe. Ostrzegałem.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

12piorunów

1081 + 1 = 1082

Tytuł: Rzymskie wakacje

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Komedia rom.

Reżyseria: William Wyler

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 8/10

Z Filmweb: Księżniczka Anna (Audrey Hepburn) podróżuje po Europie. Od zawsze towarzyszy jej sztab doradców, guwernantek i lokajów. W Rzymie znużona życiem według sztywnych reguł, Anna ucieka służbie, by zasmakować normalności. Spotyka dziennikarza, Joe Bradleya (Gregory Peck), który oferuje jej gościnę w swym skromnym mieszkaniu.

Ode mnie: uwielbiam Audrey Hepburn. Ta dziewczyna mogłaby malować pokój na biało i tak bym oglądał :slightly_smiling_face: Uwielbiam jak się porusza, uwielbiam jej mimikę, jak mówi, jej akcent powoduje, że dostaje rumieńców (chyba jestem psychofanem :P) Nie wiem dlaczego. Tak jest.

Sam film też jest mega przyjemny i ma w sobie to coś czego dzisiaj już nie da się dostrzec w komediach. Jest grzeczny, ale ciekawy. Jest romantyczny, ale nie wulgarny. To komedia romantyczna, a nie jest głupia :slightly_smiling_face:

A jak ktoś ma zajawkę historyczną to też warto oglądnąć: film nakręcony na początku lat 50tych, więc stroje i technologie z tamtych lat, które potrafią zaskoczyć i zaciekawić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider2piorunów

Zapomniałem wspomnieć: Audrey Hepburn mieszkała i jest pochowana na miejskim cmentarzu w malutkiej miejscowości Tolochenaz w Szwajcarii i byłem niedawno przy jej domie i grobie. Na są zdjęcia :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

1080 + 1 = 1081

Bank robi bang bang. Zapraszam na :popcorn:

---------

Tytuł: The International

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Tom Tykwer

Kategoria:

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 7/10

Agent Interpolu oraz asystentka prokuratora okręgowego natrafiają na ślad przestępczej działalności olbrzymiego banku.

Porządny thriller, wciąga i sprawnie buduje, a także podtrzymuje napięcie, w czym pomaga wiecznie napięty Clive Owen. Od razu muszę zaznaczyć, że to nie jest Bourne: brak tu intensywnych scen akcji, bijatyk, czy pościgów. Bohaterowie bywają nieporadni, a przede wszystkim nie są niezniszczalni - dostajesz kulkę, to wiotczejesz i umierasz. Mogłoby być trochę mniej szczęśliwych zbiegów okoliczności, czy nagle sprzyjających warunków, podbiłoby to w moim odczuciu wrażenia. Polecam osobom lubiącym thrillery ze spiskami.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Historia zainspirowana została prawdziwym bankiem, BCCI. Był to międzynarodowy bank, który okazał się być uwikłanym w oszustwa finansowe, pranie pieniędzy i ukrywanie nielegalnych transakcji, m.in. związanych z handlem narkotykami i bronią. Jego działania zostały ujawnione w latach 80. i 90.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

5piorunów

1079 + 1 = 1080

Tytuł: Nic do Oclenia

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Dany Boon

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 6/10

Opis filmy z filmweb: 1 stycznia 1993 roku – Zniesienie granic celnych w UE. Dwóch agentów służby celnej – jeden Belg i jeden Francuz – dowiaduje się, że ich posterunki graniczne, ta w francuskim Courquain i ta w belgijskim Koorkin, niedługo znikną. Frankofobiczny ze strony ojca, zagorzały agent belgijskiej służby celnej Ruben Vandevoorde zostaje zmuszony do stworzenia pierwszego mobilnego francusko-belgijskiego posterunku granicznego. Jego francuski partner, Mathias Ducatel, odbierany przez Rubena jako odwieczny wróg, jest potajemnie zakochany w siostrze Rubena. Wywołując szok otoczenia, zgadza się zostać partnerem Vandevoorde’a, aby patrolować razem bezdroża po obu stronach zniesionej granicy, w specjalnym pojeździe międzynarodowej jednostki celnej – rozpadającym się Renault 4.

Kilka słów ode mnie: przyjemna komedia w typowym francuskim stylu. Trochę bardzo głupkowata, ale bardzo pozytywnie. Trochę zawiewa nostalgią: stare sprzęty, stare samochody, stare komputery, no i coś co my, Polacy, pamiętam z 2004 roku :slightly_smiling_face:

Gra aktorska? Przerysowana do granic możliwości (to chyba typowe dla komedii francuskich i stylu wyznaczonego prze Louis de Funès). Nie rozpoznałem, ani jednego aktora, ani aktorki, ale to chyba nie ma znaczenia :slightly_smiling_face:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@boogie

Nie rozpoznałem, ani jednego aktora, ani aktorki,

Poważnie? Dany Boon grał chyba w każdej głośnej francuskiej komedii od 20 lat (bo połowę sam wyreżyserował 😁) a ten drugi typ był w Asteriksie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

85piorunów

Klient zapytał mechanika, czemu wymiana akumulatora w jego Mercedesie jest taka droga. Mechanik, zamiast tłumaczyć, po prostu pokazuje, co trzeba rozebrać, żeby się do niego dostać.

GURU8piorunów

Współczesne merole to taki badziew że głowa mała. Do tego wygląd wewnątrz jak cygańska chata.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Związki dają poczucie bezpieczeństwa psychologicznego, pozwalają minimalizować stres i w zdrowy, konstruktywny sposób odreagować stresy z pracy. Prawda? Prawda?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Smuteczek 😒

Mistrz2piorunów

@boogie e tam, mecz o teoretyczny tytuł najlepszej drużyny w Europie, ale nie było lepszego momentu na mały zimny prysznic jak z aktualnym mistrzem Europy (!) w Paryżu (!) w rozgrywkach, gdzie utrata max 8 punktów jest trochę wpisana w koszty. Absolutnie zasłużone zwycięstwo PSG, ale Barca nie dała ciała.

Flick pokazał wyraźnie, że wygrana nie była absolutnym priorytetem, dlatego tylko 60 minut dla Pedriego i Raphinii czy 30 minut dla Rodriego. Widać było duże braki, ale o dziwo nawet nie w obronie (to to tylko w ostatnich minutach), a w ataku, który przez pierwsze 45 minut niestety nie wyszedł z szatni. Teraz odpocząć i w niedzielę najważniejszy mecz w tej części sezonu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Właśnie się zaczyna najważniejszy mecz Barcelony w tym sezonie. PSG jest mega mocne, gra świetną piłkę i mało kto jest wstanie ich zatrzymać.

Na pewno nie jest to mecz o wszystko bo do tego daleko, ale będzie bardzo dobrym "znacznikiem" kto tej jesieni rządzi.

Zaczynamy "kiełbasa i kaszanka" :slightly_smiling_face: Força Barça!!!!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

88piorunów

Aktualizacja odnośnie wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/gownowpis-wstaje-rano-i-patrze-ze-przyszedl-przelew-blikiem-1000-od-jakiegos-chl
Dzwoniła do mnie kobieta, z numerem podobnym do mojego i mówi, że syn się pomylił i przelał blikiem pieniądze na zły numer. Wytłumaczyłem, że ze względów bezpieczeństwa nie mogę wykonywać samodzielnie zwrotów przelewów i to bank syna musi oficjalnie wystąpić o zwrot. Było kilka dni ciszy i przed chwilą dzwoni "syn" i mówi że joga bank nie może tego cofnąć i czy ja nie mogę przelać. Powiedziałem mu to samo co jego "mamie" i po chwili dzwoni "mama" i już wyskoczyła ze straszeniem sądem. Ze jak nie oddam przez 30 dni do zostanę oskarżony o przywłaszczenie :smiley:

Na razie zablokowałem oba numery.

Gruba ryba8piorunów
Lider6piorunów

@Kasjo z tym przywłaszczeniem to trochę prawda: zgodnie z art. 284 § 3 Kodeksu karnego (przywłaszczenie rzeczy znalezionej lub cudzego prawa majątkowego), osobie, która świadomie zatrzymuje błędnie przesłane środki, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W razie czego zawsze tłumacz to co napisałeś, że czekałeś na bank, aby przypadkiem nie oddali tych pieniędzy dwa razy (Ty + bank) oraz możesz mówić, że bałeś się, że to jakaś pralnia pieniędzy.

Pokaż więcej komentarzy (57)

Gruba ryba

w Seriale

17piorunów

1075 + 1 = 1076

Tytuł: Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów

Kategoria: Animacja / Sci-Fi

Czas trwania: 133 odcinki po średnio 25 minut

Ocena: 8/10

Szukałem jakiś czas temu czegoś do kotleta i pomyślałem, że skoro mam Disneya to może warto nadrobić Wojny Klonów. Pamiętam, że za dzieciaka oglądałem pojedyncze odcinki na Cartoon Network i mi się podobało, więc czemu by nie sprawdzić teraz.

No i prawie się odbiłem... pierwszy sezon wygląda jak coś na zasadzie - robimy serial dla dzieciaków, pierwszy sezon zrobimy lajtowy, jak bajeczkę, dostaniemy rating wiekowy, a potem nikt nie będzie sprawdzał. I się udało. Bo faktycznie początek jest ciężki, nawet bardzo. Może najmłodszym by się spodobało, ale z drugiej strony czemu miałyby oglądać most między Atakiem Klonów, a Zemstą Sithów, skoro na to byli za młodzi? Nie wiem, ale w każdym razie bardzo się cieszę, że przetrwałem to, bo z każdym kolejnym sezonem było coraz lepiej, a finał... ahhh, jedna z lepszych rzeczy, jaką Gwiezdne Wojny dostały.

Historia w serialu opowiada szereg działań, jakie miały miejsce między drugą, a trzecią częścią sagi Skywalkerów. Galaktyka pogrążona jest w wojnach klonów, a my śledzimy losy przede wszystkim Anakina oraz jego uczennicy Ahsoki Tano, ale też i innych postaci. Część wątków jest mocno pobocznych, część ma wymiar humorystyczny (zwłaszcza te z robotami czy Jar-Jarem), ale też są poważne rzeczy i to rzekłbym, że dostajemy tutaj przekrój całej wojny oraz jej koszty, zarówno wśród wojskowych, ale i cywilów (nawet są obozy pracy ^^). Podane jest to z odpowiednim filtrem (np. nie widzimy procesu rozczłonkowania, ale widzimy jego efekty), ale były odcinki, gdzie człowiek siedział i czuł, że ogląda Helikopter w Ogniu albo Grę o Tron dla nastolatków.

To co jest najlepszego w Wojnach Klonów to nie tylko to, że uzupełniają lukę fabularną w filmach (a z tą miałem problem, bo no kurde - wybucha wojna, a my widzimy jej początek i koniec), ale przede wszystkim rozwój postaci, bo w przeciwieństwie do filmów tutaj faktycznie mają kiedy się rozwinąć i możemy ich lepiej zrozumieć. Jednocześnie też to, że Jedi zostali zaskoczeni Rozkazem 66 boli jeszcze bardziej, bo mamy pokazane wątki, które powinny im zapalić kontrolki, że coś jest nie tak. Ale to Gwiezdne Wojny - kiedyś podchodziłem do tego bardziej konserwatywnie, ale stwierdziłem, że to właśnie ortodyksyjni fani niszczą uniwersa (wszystkie, nie tylko GW), więc teraz traktuje to jako rozrywkę. Miecze świetlne mają robić wzium, blastery piu-piu, ja mam się dobrze bawić, a nie rozkminiac i to Wojny Klonów robią dobrze. Chociaż finał to takie ambiwaletne uczucia. Bo przynajmniej dla mnie był emocjonalny i czułem się po nim smutny, chociaż dobrze wiedziałem, co się stanie. Chyba najwięcej emocji wywołał w tym świecie. Chyba tylko końcówka Łotra 1 była dla mnie mocniejsza.

Ogólnie bardzo polecam (poza pierwszym sezonem) fanom Gwiezdnych Wojen. Ja czuję się połechtany przez twórców i już wiem, że teraz do kotleta lecimy z Parszywą Zgrają by zobaczyć co się działo bezpośrednio po wojnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

Świetne były. I też widać jak pierwsze sezony były typowo dla maluchów, podczas gdy ostatnie już za bardzo nie. Ostatnie dwa odcinki zbierałam szczękę z podłogi. I trochę płakałem

Kompan3piorunów

@Loginus07 Ostatnie odcinki finalnego sezonu to dla mnie 10/10. Pierwsze sezony trzeba przeżyć bo straszna dziecinada, ale potem im dalej w las tym lepiej. Bardzo wielka pustka po obejrzeniu choć Rebels też było niezłe. The Last Batch też niczego sobie choć mógłby być trochę dojrzalszy, dłuższy i dla starszej widowni.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Krwiodawstwo

14piorunów

27 250 + 1 000 = 28 250

Jak pisałem tutaj: [https://www.hejto.pl/wpis/ej-tomki-z-krwiodawstwo-jak-sie-dodaje-swoje-donacje-do-barylki-krwi-i-ktos-sie-] dziś donacja. Spłycono mnie i to bardzo, 400 ml osocza i 5.4 jakiejś tam jednostki płytek, według oficjalnego przelicznika podobno tyle co 1 litr krwi. Było trochę nerwowo, bo z jednej ręki coś kijowo płynęło, więc trzeba było nakłuć drugą. W efekcie jestem podziabany jak narkoman czy też dupsko kulturysty.

No, ale donacja ostatecznie udana. Ciasteczka są, czekolady są, batoniki są. Co więcej, chyba nawet przekroczyłem tą donacją magiczną barierę "nie mam biletu, bo nie potrzebuję biletu". Jak już, psiakrew, tylko samochodem i piechotą się po mieście poruszam.

Dzięki za wprowadzenie w tajniki przez @plemnik_w_piwie, @dez_ i Owcena!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

154 + 1 = 155

Tytuł: Dungeon Keeper
Developer: Bullfrog Productions
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 1997
Gatunek: strategia RTS
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 20h
Ocena: 8.5/10

Jakiś czas temu recenzowałem tutaj DK2 i pisałem, że jest gorsze niż DK1, ale że nie byłem pewien, to stwierdziłem, że sprawdzę czołem. No i mimo, iż zajeło mi to więcej niż wtedy zakładałem (październik 2026 vs marzec 2025), bo sobie dłubałem od czasu do czasu tylko to jednak potwierdzam - DK1 > DK2.

Dla nieznających serii - jesteśmy złym lordem, kopiemy lochy, sprowadzamy obrzydliwe kreatury i zamieniamy cukierkowe krainy w ogarnięte wojną tereny pełne zgliszcz i zwłok. Do podbicia mamy 20 krain, które widzimy ze swojego pulpitu złego lorda i już tutaj chciałbym zaznaczyć pierwszą przewagę DK1 nad sequelem. Tutaj mamy widok na cały kontynent i widzimy jak z każdą kolejną puszczoną z dymem wiochą kraina pogrąża się w rozpaczy, tam mieliśmy mapę, która tylko zmieniała kolor.

Żeby jednak tego dokonać musimy zwabić do swego lochu stwory, wytrenować je albo zabezpieczyć loch pułapkami, bo przeciw nam staną nie tylko dobrzy bohaterowie, ale też inni pretendenci do zawładnięcia krainą. I znowu - widać tutaj więcej pomysłów niż w sequelu. Może nie wszystkie potwory są interesujące (muchy i żuki? naprawdę?), ale jest ich więcej i mają więcej zdolności. Dodatkowo niektóre bardziej się nienawidzą niż w 2, więc musimy je rozdzielać.

Warto tutaj też podkreślić, że AI jest lepsze niż w 2, chociaż nieidealne, żeby nie było. Tym razem już wrogie potwory się nie mijają podążając za rozkazem, ale widząc przeciwnika wchodzą z nim w walkę. Bo trzeba wspomnieć, że to nie jest klasyczny RTS - troszkę bardziej strategia managerska, bo my możemy wskazywać rzeczy naszym podopiecznym do zrobienia, ale nie sterujemy nimi bezpośrednio. No prawie. Bo jest zaklęcie opętania, które zmienia strategie w "FPS", ale tylko dla pojedynczego potwora. Możemy też naszą ręką zrzucać je w odpowiedniej przestrzeni, ale jak potwór nie chcę to nie wykona rozkazu (patrzę na ciebie rogaty).

Poza tym do dyspozycji mamy zaklęcia oraz pułapki, którymi możemy zabezpieczać nasz loch przed intruzami, a jeżeli już dopuścimy do walki to możemy pojmanych schwytać do więzienia by przerobić na szkielety lub poddać zabiegą zmieniającym zdanie w sali tortur i tutaj chyba największa różnica na plus dla 1. Zdecydowana większość stworów ma indywidualne tortury - czarodziejów zamieniamy w żaby, elfą wydłuża się uszy, wampirom wbija kołki, wróżki obkręca wokół własnej osi na ich skrzydłach. W DK2 do wyboru jest łamanie kołem i krzesło elektryczne i koniec. Moim zdaniem więcej miłości widać w projekcie 1.

Ostatnia rzecz, o której chciałbym wspomnieć to różnorodność misji w kampanii. Różnych pomysłów jest dużo, mamy tutaj nie tylko klasyczne "rozbuduj loch i zaatakuj", ale czasem brakuje nam niektórych pomieszczeń (19 misja i brak siłowni zmusza do myślenia w pierwszej fazie), mamy tower deffense, misje z korytarzami pełnymi pułapek, jest po prostu tego więcej niż w sequelu. Nie wiem co tam poszło nie tak.

Nim przejdziemy do oceny to jedna ważna informacja. Gra się zestarzała graficznie i to bardzo. Jest fanowska modyfikacja Keeper Fx, która sprawia, że oczy nie bolą i bez niej ani rusz.

Podsumowując - potwierdzam swoje przypuszczenia i Dungeon Keeper 1 jest lepszy od swojego następcy. Może i zestarzał się, ale fani dbają o niego, także jeżeli ktoś chciałby dla odmiany zostać złym lordem to serdecznie polecam.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Tytan8piorunów

Potwierdzam 1 lepsza od 2. W polskiej wersji chyba lektorem był pan Fronczewski nie pamiętam jak to wyglądało w 2. Zawsze lubiłem opętać potwora i nim tłuc napastników. Ciekawym rozwiązaniem było, że widok z oczu stwora różnił się w zależności od jego rodzaju

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

14piorunów

1074 + 1 = 1075

Tytuł: Mortal Kombat II

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / Fantasy

Reżyseria: Simon McQuoid

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 5/10

Chyba muszę wytłumaczyć, dlaczego potrafię ocenić film 5/10 i powiedzieć "polecam oglądnąć" bo tak jest w tym przypadku.

Ja oceniam "wszystkie" filmy na jednej skali: jeżeli weźmiesz kilka tytułów, które widziałem, a Ty nie i chcesz coś wybrać z mojej listy to znaczy, że wg mnie film 8/10 jest bardziej godny polecenia, niżeli 5/10, ale to nie znaczy, że 5/10 się nie spodoba. Więcej! 5/10 możesz ocenić 8/10!

Mortal Kombat 2, to bijatyka żywcem wyjęta z lat 90tych. Słabe teksty, scenariusz w sumie nie istnieje (ratujemy znowu świat :|), CGI też wali po oczach i jest wszędzie, stroje z pianki i tektury :slightly_smiling_face:

Ale to Mortal Kombat! Nawalają się po ryjach, jest krew, bardzo dużo krwi, tylko ten Baraka jakiś taki pedalski xD Dużo "smaczków" z gier, scenografia też w dużej mierze czerpie ze świata gry.

Kolejny raz wracam do Interstellar i Arrival (to moje ulubione filmy, dlatego to robię:), to nie jest poważne kino, to jest 5/10, które można oglądnąć z piwem, albo bez jak tylko Ci pasuje. Raczej nie poświęcisz czasu na analizę tego dzieła, a historia nie spowoduje zadumy :slightly_smiling_face: Ten film nie zmieni Twojego życia, ale może spowodować, że poziom stresu opadnie i się uśmiechniesz.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kompan2piorunów

Dawno nie byłem niczym tak bardzo rozczarowany, jak tym filmem. Choreografia walk zupełnie do mnie nie trafiła, ciężko mi wytłumaczyć dlaczego, ale jakieś takie nudne dla mnie były, bez pomysłu. O ile do pierwszej sceny jedynki wracam od czasu do czasu, o tyle do dwójki nie wrócę nigdy.

Fanatyk6piorunów

@boogie - ten film jest jak hamburger z maka/kinga z szejkiem o smaku solonego karmelu - niby wiesz, że jesz gówno ale od czasu do czasu smakuje :smirk:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Nie ma to jak romantyczny weekend w Paryżu :smiley: ❤️

Pokaż więcej komentarzy (5)