Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

chess_peppeInspirator

Dołączył/a:

  • 45 wpisów
  • 417 komentarzy
  • 0 obserwujących

Specjalista

w Dyskusje

75piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Lider

w Wiadomości Świat

54piorunów

Szef Anthropic ostrzega świat przed AI: „W ciągu 6-12 miesięcy może przejąć kontrolę nad internetem”

Dario Amodei, dyrektor generalny firmy Anthropic, apeluje o natychmiastowe spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji, bo w przeciwnym razie niekontrolowane agenty AI w ciągu najbliższych miesięcy doprowadzą do poważnych szkód, a nawet przejmą kontrolę nad znaczną częścią internetu.

Lider

w Wiadomości Polska

72piorunów

Przesyłka ze stemplem Urzędu Miasta Bydgoszczy. Pracownica wysyłała przedmioty na koszt instytucji

Przez dekadę miała sprzedawać lub oddawać za darmo przedmioty w sieci i wysyłać je na koszt Urzędu Miasta Bydgoszczy. Tego czynu miała dopuścić się jedna z sekretarek z Wydziału Uprawnień Komunikacyjnych. Sprawę zgłoszono do prokuratury, a kobietę zwolniono. #wiadomoscipolska

Inspirator

w Dyskusje

35piorunów

Żona wymyśliła że córka będzie mieć rybkę (bo bardzo je lubi), więc musiałem się dokształcić w temacie akwariowym. Po dwóch miesiącach wygląda tak. Jakiś pomysł na tło?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

122piorunów

Fajnie, że szyld apteki ma również tekst w alfabecie Braille’a, dzięki czemu niewidomi mogą go łatwo odczytać XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Afera

38piorunów

Jak buycoffee.to pozwala okradać (okrada?) swoich klientów.

Cześć. Chciałbym przestrzec Was przed korzystaniem z popularnego serwisu donejtowego jakim jest buycoffee.to. Jeśli nie kojarzycie co to jest, pozwala to wysłać Wam "wirtualną kawę" czyli po prostu jakiegoś donate'a jako formę wsparcia, np. Waszej działalności/twórczości.

Fanatyk

w Wiadomości Polska

142piorunów

Ojciec zawiadomił policję o narkotykach, które należały do jego synów, synowie go podkablowali o nielegalną broń

Wymiana oskarżeń w jednej z miejscowości w gminie Czernichów niedaleko Krakowa. Ojciec zawiadomił policję o narkotykach, które - jak twierdził - należały do jego synów. Bracia natomiast ujawnili, że ojciec posiada nielegalną broń palną. Finalnie wszyscy zostali zatrzymani (tl;dr

Lider

w Wiadomości Świat

30piorunów

Egipt: Znana prezenterka telewizyjna skazana na śmierć. Miała działać w gangu narkotykowym

Sąd w Kairze skazał 12 osób na śmierć za handel narkotykami. Wśród nich jest 39-letnia prezenterka telewizyjna Sara Khalifa, znana z prowadzenia programu o przestępczości "Mission Impossible". Nie przyznała się do winy. Według państwowego dziennika "Al-Ahram"

Fanatyk

w Hydepark

47piorunów

Lata temu (na szybko licząc jakieś 15 lat temu) grywałem czasami w totka. Oczywiście ch...ja wygrałem. Najwięcej to było 21 zł. Pamiętam, że kupiłem za to wino i sobie wypiliśmy z żoną do obiadu. Mój ojciec grał regularnie, jak byłem dzieciakiem ale nic nie wygrał (może ze 2-3 razy jakąś trójkę trafił). Natomiast mój teść skasował dwa razy około 4 koła i raz jakąś większą sumę, którą się do dziś nawet rodzinie nie pochwalił. On gra we wszystko w Lotto, Multi Multi, Eurojackpot, Mini Lotto, Ekstra Pensja. Znam się z moją zoną ponad 20 lat i od ponad 20 lat chłop regularnie obstawia te kupony. Postanowiłem spróbować szczęścia i od kilku miesięcy obstawiam sobie na chybił trafił po jednym zakładzie w Lotto. Na razie wzbogaciłem się o oszałamiającą dla mnie sumę 10 zł 😉 Nie wiem jeszcze na co to rozwalić, ale pewnie na głupoty.

A Wy Tosie i Tomki? Gracie w Lotto? Macie jakieś wygrane? Domu pobudowane, wypad na Hawaje zaliczony, Lambo w garażu czeka, rodzina ustawiona do końca życia?

Osobistość2piorunów

Ktoś mi kiedyś pięknie powiedział, że traktuje granie w totka jako podatek od marzeń. Bo sobie w miedzy czasie marzy co by kupił albo co by zrobił :)

Pokaż więcej komentarzy (70)

Gruba ryba

w Hydepark

129piorunów

Autorytet1piorunów

@tomwolf Im starszy byłem, tym bardziej nienawidziłem nauczycieli.

Gdybym miał dzieci (wątpię by to się zdarzyło), to bym je wydziedziczył, jakby miało się okazać, że się zwiążą z osobą uczącą w szkole.

Pokaż więcej komentarzy (9)