Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

darkonnenSum

Dołączył/a:

  • 6 wpisów
  • 1392 komentarzy
  • 1 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

54piorunów

Oto i on, kolejny posiadacz prawa jazdy, który musi pokazać swoją wyjątkowość.

Obicie maski za blachy czy za zajęcie chodnika? (° ͜ʖ °)

Zdarza Ci się nielegalnie parkować na chodniku?

  • Tak5% (10 głosów)
  • Nie67% (132 głosy)
  • Bardzo rzadko15% (29 głosów)
  • Mam chorom curke13% (26 głosów)

197 głosów

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

121piorunów

W zeszłym tygodniu wpadła do nas koleżanka żony.

Tylko na chwilę.

Została dwie godziny.

Po pierwszej szklance wody powiedziała, że kupiła robot gotujący za siedem tysięcy złotych.

Od razu wiedziałem, że tę znajomość trzeba będzie stopniowo wygaszać.

- Jest fantastyczny - mówiła. - Gotuje, waży, sieka, miesza. Oszczędzam mnóstwo czasu.

Kilka dni później żona wysłała mi rolkę.

Kobieta wrzucała warzywa do urządzenia, naciskała ekran i po chwili miała zupę.

Na początku zastosowałem strategię pasywną.

Nie reagowałem.

Większość impulsów konsumpcyjnych, jeżeli nie dostarcza się im uwagi ani kapitału, z czasem wygasa.

Wieczorem przeczytałem wszystko.

Cena.

Funkcje.

Koszty serwisu.

Darmowy pokaz.

Następnego dnia powiedziałem żonie:

- Umów pokaz.

Spojrzała na mnie podejrzliwie.

- Ty chcesz obejrzeć robot za siedem tysięcy?

- Chcę rzetelnie ocenić produkt.

Przed spotkaniem sprawdziłem wszystko jeszcze raz.

Warunki.

Przebieg pokazu.

Najczęściej przygotowywane potrawy.

Opinie ludzi, którzy nie kupili.

Nie znalazłem żadnego punktu mówiącego, że po zjedzeniu zupy przechodzi na nas obowiązek zapłaty siedmiu tysięcy złotych.

To mi wystarczyło.

Przedstawicielka przyszła w czwartek o siedemnastej.

Punktualnie.

To doceniam.

Przywiozła urządzenie, torby z produktami i bardzo dużo entuzjazmu człowieka, który zarabia tylko wtedy, kiedy ktoś inny wyda siedem tysięcy.

- Na początek chciałabym poznać państwa potrzeby - powiedziała.

- Chcemy zjeść coś ciepłego - odpowiedziałem.

Żona spojrzała na mnie.

- Chodzi o potrzeby związane z gotowaniem - doprecyzowała przedstawicielka.

- Gotujemy codziennie - powiedziała żona. - Ale przydałoby się coś, co oszczędza czas.

Przedstawicielka uśmiechnęła się.

Miała punkt zaczepienia.

- Właśnie po to jest ten robot. Oszczędza czas, pieniądze i miejsce w kuchni.

Najpierw zaczęliśmy robić zupę.

Później ciasto na bułki.

Następnie pastę warzywną.

Na końcu deser.

Musiałem przyznać, że urządzenie działało sprawnie.

Ważyło.

Mieszało.

Gotowało.

- Proszę zobaczyć. Dzięki temu robotowi wiele rodzin przestaje zamawiać jedzenie – powiedziała przedstawicielka.

- Nie zamawiamy – odpowiedziałem.

- Rzadziej chodzi do restauracji.

- Nie chodzimy.

- Rezygnuje z gotowych dań.

- Nie kupujemy.

Jedliśmy dalej.

Zupa była dobra.

Bułki również.

Wziąłem dokładkę pasty.

Przedstawicielka obserwowała mnie i najwyraźniej uznała apetyt za sygnał zakupowy.

To był błąd.

Pozytywna ocena produktu spożywczego nie oznacza akceptacji urządzenia, które go przygotowało.

Lubię chleb.

Nie oznacza to, że chcę kupić piekarnię.

Po deserze przedstawicielka usiadła naprzeciwko nas.

- I jak wrażenia?

- Bardzo mi się podobało - powiedziała żona.

Przedstawicielka spojrzała na mnie.

- Jedzenie było poprawnie przygotowane.

Nie była to odpowiedź, na którą liczyła, ale trudno było ją podważyć.

- Tak się składa - powiedziała - że mam jeszcze jedną fabrycznie nową sztukę w samochodzie. Mogliby państwo mieć robota już dzisiaj.

Klasyczna presja dostępności.

- Nie jesteśmy zainteresowani zakupem - powiedziałem.

Przedstawicielka nadal się uśmiechała.

- Rozumiem. Chociaż warto pamiętać, że można skorzystać z rat zero procent.

- Cena nadal wynosi prawie siedem tysięcy.

- Ale płatność rozkłada się na wygodne miesięczne raty.

- Pokrojenie wydatku na mniejsze kawałki nie zmniejsza wydatku.

Przedstawicielka zmieniła kierunek.

- Proszę pomyśleć o czasie, który państwo odzyskają.

- Ile godzin miesięcznie urządzenie nam zaoszczędzi?

- Każda rodzina korzysta inaczej.

- Czyli nie znamy liczby, ale mamy już wycenę.

Żona wzięła głęboki oddech.

Przedstawicielka spróbowała odwołać się do emocji.

- Nie wszystko musi się zwracać. Czasem warto zapłacić za komfort.

- Od czterdziestu minut tłumaczy pani, że urządzenie oszczędza pieniądze.

- Bo oszczędza.

- Ale kiedy proszę o wyliczenia, okazuje się, że nie wszystko musi się zwracać.

Na chwilę zapadła cisza.

Wiedziałem, że jesteśmy blisko końca.

- Większość osób po pokazie decyduje się na zakup - powiedziała.

Dowód społeczny.

Późna faza procesu sprzedażowego.

- Większość ludzi nie inwestuje regularnie, wymienia sprawne telefony i wybiera samochód na podstawie wysokości raty - odpowiedziałem. - Nie używam większości jako wskaźnika jakości decyzji finansowej.

Przedstawicielka spojrzała na żonę.

- A pani co o tym myśli?

Sprytne.

Próba rozdzielenia komitetu zakupowego.

Żona spojrzała na robota.

Potem na mnie.

- Bardzo mi się podoba - powiedziała. - Ale na razie nie kupimy.

Przedstawicielka zaczęła pakować urządzenie.

Powoli.

Bez wcześniejszego entuzjazmu.

Na koniec wręczyła żonie wizytówkę.

- Proszę się odezwać, gdyby zmienili państwo zdanie.

- Oczywiście - powiedziała żona.

Zamknęły się drzwi.

Przez chwilę staliśmy w kuchni.

Na blacie zostały dwie bułki, pół pojemnika pasty i porcja deseru.

Pełny sukces.

Żona odwróciła się do mnie.

- Ty od początku nie zamierzałeś tego kupić.

- Od początku zamierzałem uczciwie ocenić produkt.

Wyjąłem telefon

Otworzyłem arkusz i pokazałem go żonie.

Na ekranie widniał tytuł:

„Przedstawiciele Thermomix - baza kontaktów i potencjalne menu”.

Siedemnaście nazwisk.

Numery telefonów.

Obszary działania.

Przy niektórych dopiski:

„robi pizzę”,

„specjalizacja: pieczywo”,

„na pokazach podobno risotto”,

„możliwy deser lodowy”.

Żona patrzyła na ekran.

- Co to jest?

- Znalazłem przedstawicieli w promieniu trzydziestu kilometrów.

- Po co?

- Każdy oferuje darmowy pokaz.

- Nie będziemy umawiać siedemnastu pokazów.

- Oczywiście, że nie.

Odetchnęła.

- Nie ma sensu organizować ich wszystkich od razu. Rozłożyłem je na kilka miesięcy, żeby zachować różnorodność menu - doprecyzowałem.

- Ty chcesz ciągać tutaj tych biednych ludzi, wiedząc, że niczego nie kupisz?

- Każdy przedstawiciel dostanie równe szanse przekonania mnie.

- Nikt cię nie przekona.

- W takim razie podejmiemy bardzo dobrze udokumentowaną decyzję zakupową.

Przesunąłem arkusz w dół.

Na końcu była symulacja.

Liczba pokazów.

Średnia liczba porcji.

Szacunkowa wartość produktów.

Oszczędność na kolacjach.

Żona zamknęła oczy.

- Zarezerwuj sobie czwartek. Zabieram Cię do Włoch. A raczej Pani Monika nas zabierze. Focaccia, krem pomidorowy i lody - powiedziałem.

Żona nic nie odpowiedziała.

Schowałem pozostałe bułki do pojemnika.

Thermomix faktycznie może oszczędzać pieniądze.

Trzeba tylko bardzo uważać, żeby go nie kupić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

58piorunów

Paczkomaty dotarły już na Podlasie. Co prawda nie odbierzesz tam paczki tylko ziemniory, ale jednak. Technologia nie zna granic.

Ciekawe kiedy będzie najazd urzędu skarbowego.:money_mouth_face:

Link do całości:

https://www.topagrar.pl/articles/zarzadzanie/17-latek-z-podlasia-zbudowal-kartoflomat-takie-dzialania-daja-mi-checi-do-zycia-2689766

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Polska

117piorunów

Nastolatek w Toruniu na hulajnodze elektrycznej potrącił 7-latkę. Dziecko z pękniętą czaszką wylądowało w szpitalu

Do wypadku doszło 12 sierpnia ok. 19 na nadwiślańskich błoniach w Toruniu. Przy przystani AZS 16-latek, który jak mówią świadkowie, pędził jak szalony na hulajnodze elektrycznej potrącił dziewczynkę jadącą na hulajnodze zwykłej. Dziecko uderzyło głową w asfalt i z pękniętą

Mistrz

w Wiadomości Polska

173piorunów

Hubert B. miesiąc temu spełnił motoryzacyjne marzenie i kupił usportowionego Volkswagena. Wczoraj zabił ludzi na chodniku

26-letni Hubert B. miesiąc temu odebrał z salonu w Piasecznie usportowionego Volkswagena o mocy 333 koni mechanicznych. Wczoraj wpadł nim w Krakowie na chodnik w rodzinę z małym dzieckiem. Zabił rodziców, dziecko ciężko ranił #wiadomoscipolska #krakow #wypadek #piratdrogowy #owcacontent

GURU

w Hydepark

89piorunów

Podobno post tego kolesia który wczoraj zabił autem dwójkę rodziców rocznego dziecka, dziecko trafiło do szpitala w ciężkim stanie.

Chłop już zaczynał piękne życie - w czerwcu oświadczyny, a więc w planach ślub, kilka dni temu odebrane auto prosto z salonu, szkoda że już uszkodzone... a teraz czeka go pasiak i (oby) wieloletnia odsiadka.

Gruba ryba18piorunów

@tomilidzons mam 26 lat. Kupuje samochód sportowy za cały hajs jaki udało mi się zarobić. Wydaje mi się że jestem świetnym kierowcą, bo grałem dużo w gry i lubię samochody, jeżdżę szybko i jeszcze nic się nie stało. Zapierdalam przez miasto, żeby wypróbować mój samochód za oszczędności życia. Samochód wypada z drogi bo życie jak GTA, wypadasz z drogi jak za ostro ciściesz. Okazuje się że ludzie to nie NPC zabijasz rodzinę. To będzie 3 lata więzienia. Wyjdę, pozbieram się, kupię drugie auto i tym razem może nie wylecę z drogi, to był przypadek. W końcu jestem świetnym kierowcą xD.

Sum9piorunów

@tomilidzons wierzy w siebie i ciśnie do końca. wycisnął rodziców i prawie wycisnął ich dziecko. jego panienka też niezła- cała na biało i warsovia na plecach- takie coś naprawdę istnieje i ma jakieś IQ? bananowe dzieci zbyt łatwo zabijają niewinnych. sam za⁎⁎⁎⁎stą karierę zrobił- najpierw doradca AGD, potem sprzedawca w AAA Auto (wygoglujcie co to za syf) ostatnio jakieś zdjęcia robił i raptem stać go na taką usportowioną furę, nad którą nie panuje?

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Hydepark

146piorunów

Oczywiście wieśniak j⁎⁎⁎ny przy wejściu zaparkować musi bo sie udusi jak z tej krowy by sie przeszedł dwadzieścia metrów.

Sum0piorunów

@starebabyjebacpradem szkoda strzępić ryja - w zasadzie pod każdym sklepem są takie jaja. Ale to jest parking prywatny, właścicielem jest sklep, a dla sklepu wyjście kierownika i zwrócenie takiemu dzbanowi uwagi to po pierwsze koszta, a po drugie stracony klient. Więc sytuacja patowa.

We Władysławowie pod Lidlem stają tak, że nie idzie zejść z chodnika (no chyba, że prosto na ulicę). Ciekawe, kiedy coś się stanie.

Pokaż więcej komentarzy (54)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

168piorunów
Obwód moskiewski (Rosja)

:blueberries:Wildberries:blueberries:16.08.2026:blueberries:

Mocarz66piorunów

Nie uprzedzajmy faktów i poczekajmy na oficjalny komunikat gubernatora obwodu moskiewskiego. Możliwe że nie ma zadnych szkód materialnych a pożar jest lokalny i tylko z daleka groźnie wygląda.

Osobistość33piorunów

Treść oficjalnego komunikatu: "To tylko skład na szczotki będący na terenie magazynu. Poza tym magazyn był pusty. A przede wszystkim to u was biją murzynów.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Wiadomości Polska

66piorunów

Audyt Szpitala Południowego: dyżury po 48, 60, 72 godz. bez przerwy, rekord 110 godz. Funkcja koordynatora SOR nie istniała

— Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godz. bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym został odnotowany 110 godz., prawie pięć dób — powiedział Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej. #wiadomoscipolska #polityka #szpital #owcacontent

Osobistość

w Samochody

36piorunów

Uwaga podaję hasło HONKER

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Filmiki z wojny

36piorunów
Obwód niżnonowogrodzki (Rosja)

Jeszcze jeden filmik wpadł od kacapów

https://streamable.com/6hxkis

Pokaż więcej komentarzy (7)