Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

GazelkaFarelkaGURU

Dołączył/a:

  • 1184 wpisów
  • 15849 komentarzy
  • 31 obserwujących

GURU

w Hydepark

3piorunów

Baba na stare lata będzie się uczyć jeździć. Dajcie jakieś protipy, jak się nie wy⁎⁎⁎⁎⁎olić.

Z bieganiem mi ewidentnie nie po drodze, próba przebiegnięcia nawet świńskim truchtem kilkudziesięciu metrów kończy się tętnem przedzawałowym. To moja jedyna możliwość rozwijania większych prędkości na dwóch nogach XD

Na początek nic ekskluzywnego, żeby nie było szkoda jak pójdzie w kąt.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Na tym rondzie pokrywać koszty każdej kolizji powinien ten, kto to zaprojektował i ten, kto to klepnął.

Jak widać w komentarzach tu i na fejsie, zdania publiczności są mocno podzielone. W realnym życiu wjeżdżając na rondo kierowca ma sekundy na ocenę jak powinien jechać i komu ustąpić pierwszeństwa, a nie siedzieć i dyskutować. Rondo jest idiotycznie zaprojektowane, bo organizacja ruchu nie powinna dawać pola manewru do żadnych dyskusji.

Moja opinia: każdy patrzy na swoje znaki, c⁎⁎ja cię interesuje jaki znak miała inna osoba wjeżdżająca na rondo. Czy miała w lewo, w prawo czy może namalowanego k⁎⁎⁎sa. Jeżeli jedziesz zielonym, to stosujesz się do swojego oznakowania, czyli tutaj w miejscu, gdzie przecinają się pasy, zmieniasz pas - wjeżdżasz na cudzy pas, więc powinieneś ustąpić pierwszeństwa.

Gruba ryba6piorunów

Na wszelki wypadek przepuścił bym wszystkich i rozejrzał się czy tramwaj nie jedzie.
A serio to jest jakiś dramat. Takie rondo turbinowe z downem.

Sum9piorunów

Najlepsze są ronda turbinowe z małą fizyczną przegrodą taka jak czasem się odgradza buspasy. Wtedy mamy wiecie pewności że nikt nie wleci ci w bok bo tak. Generalnie rondo trochę dramat

Pokaż więcej komentarzy (53)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Pomidor Vorlon

Pamiętacie pomidora nosacza?

Zachodziłam w głowę, co to za odmiana, nie przypominałam sobie żebym ją siała. Ale jednak, znalazłam na fotkach. Myślałam, że to inna odmiana (podobna) którą sadzę co roku, ale kolor wpadał delikatnie w czarny i coś mi się nie zgadzało. To jedyna odmiana befsztykowych jak do tej pory, która nie ma u mnie niedojrzałej góry (niby brak potasu, ale nie każda odmiana u mnie ma ten problem). Czarnawy odcień zawdziecza zielonym gniazdom nasiennym w środku. Bardzo smaczna i mocno soczysta. Z dużych pomidorów zaowocowała i dojrzała jako pierwsza. Na pewno wysieję ponownie w przyszłym roku.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

27piorunów

Po lewej surowy, po prawej obrobiony. W tumblerze jakoś za długo to trwa, poza tym tylko zaobla krawędzie ale zbytnio nie zmienia kształtu, więc wstępnie nadaję kształt i objeżdżam ostre krawędzie szlifierką, a potem do tumblera żeby doczyścił i delikatnie zdjął trochę kory. Potem jeszcze odrobinę, ale naprawdę odrobinę wosku, żeby nabłyszczczyć i podkręcić kolor. Zależy mi na zachowaniu możliwie naturalnego wyglądu, półmatowego, nie drapiącej nieobrobionej sieczki, ale też nie świecącej jak psu jajca. Ostateczny efekt ocenię na gotowym naszyjniku.

Autorytet1piorunów

To jest ten bursztyn co go mieli z Mierzeji Wiślanej pozyskać, żeby pokrył koszty inwestycji? :face_with_monocle:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Se wyniosłam tumblera do garażu...

Lniana sukienka kuźwa. Jakbym zapłaciła za nią normalnie, a nie 20 zł na vinted, ale bym się wkurzyła...

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Lubię vinted, bo od czasu do czasu można tam wyhaczyć ciekawy przedmiot, taki którego jeszcze nie widziałam, taki który czasami nie ma żadnych wyników w google. Gdzie sprzedający nie ma pojęcia, co sprzedaje, a ja nie wiem, co kupuję. Jeżeli cena jest nieduża, kupuję.

Tutaj stary naszyjnik, prawdopodobnie z korala filipińskiego. Zrzucę go ze starej żyłki, umyję, doczyszczę elementy. Będzie dobrze komponował się jako czwarty sznur mojego naszyjnika z korala, który robię dla siebie (jeszcze nie skończyłam). Przywodzi mi na myśl pałac w Lut Gholein w Diablo 2.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

33piorunów

Śladem żeglarza Wulfstana, ponad tysiąc lat po nim, odbyliśmy podróż przez Morze Estyjskie, w górę rzeki Ylfing, do wspaniałego miasta Truso.

W drodze powrotnej gnała i dogoniła nas ulewa. Zerwał się wiatr i fale. Pierwszy raz w życiu przeżyłam takie bujanie na turystycznym stateczku. Było za⁎⁎⁎⁎ście.

A naszyjnik akurat z wystawy związanej z Gotami.

GURU

w Hydepark

217piorunów

Prześlijcie wsparcie duchowe dla mojego męża, bo jeszcze wczoraj zastanawiał się co będzie robił w pozostałe dwa dni urlopu, a dziś rano pękł wąż w instalacji wody w domu i przebiła się opona w aucie, jak wracał z Castoramy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

80piorunów

znalazłam odpowiednie dla mnie miejsce w armii

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Takie cuda dziś dojechały. Spore kawałki, chociaż nie jest to jakiś pełnowartościowy materiał typowo jubilerski. Ale ja już zrobię z nich coś ładnego.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

38piorunów

Tumbler - bursztyn dzień pierwszy. Testowo garść taniego materiału, frakcja 0,5 do 1 grama.

Wsad ścierny jest delikatny, więc po około 24h kręcenia delikatnie tylko wygładziło i starło rogi. Tutaj dla porównania garść z tej samej partii materiału, bez wygładzania. Chcę zachować korę, żeby bursztyn miał możliwie naturalny wygląd, ale nie były to ostre, połamane kawałki (jakie często są w tej frakcji). Na razie jestem zadowolona. Jeszcze z 12-24h w tym polata, potem pójdzie drugi etap z delikatniejszą pastą polerską, żeby nadać powierzchni trochę lśnienia (ale tylko trochę).

GURU

w Hydepark

104piorunów

Wy to mnie już nawet na kanapki nie krójta, wy mnie po prostu na keczup wypierdolta

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

73piorunów

Dafuq, lis se przyszedł i jabłka wpierdala XD

A dam se tag bo to by było na tyle pierdolenia o jedzeniu wyłącznie mięsa przez drapieżniki XD

Gruba ryba7piorunów

Ale lisy chętnie wpierdzielaja rośliny. Zresztą niektóre psy też (a lisy są z rodziny psowatych) kolegi pies lubił obierki od ziemniaków.

Fanatyk4piorunów

Wilki to drapieżniki. Psy są od wilków. Psy za ciula nie są carnivorami.

W ogóle teza, jakoby drapieżniki jadły tylko mięso, w ogóle istnieje? Jak się zastanowić, to chyba tylko o kotach słyszałem, że są carnivorami.

Pokaż więcej komentarzy (34)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Podlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja

Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.

Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.

Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD

Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.

Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.

Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.

Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".

Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.

Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.

i dam a co mi tam

Osobistość1piorunów

Dziwnie sie czyta tekst hejtera weglowodanowego opowiadający o "święcie chleba" xD

Miałem tam pojechać ale wygrał wypad rowerowy.

Bylem w Ciechanowcu chyba raz, ten festyn to na tej wyspie obok bajora ?

Gdzie mozna kupic tę mąkę? Chyba tylko internetowo.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Zagadka się wyjaśniła - pogadałam dziś ze starszym sąsiadem (ma taką samą) i ta odmiana jabłek to Antonówka Cukrowa (Antonówka słodka).

Przełom lipca i sierpnia, idealna na szarlotki i musy. Bardzo nietrwała w przechowywaniu na surowo.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Co można powiedzieć, pakując bagażnik na wakacje, ale nie żonie, która przymierza ubrania w sklepie?

Pokaż więcej komentarzy (23)