Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

jonasGruba ryba

Dołączył/a:

  • 15 wpisów
  • 10184 komentarzy
  • 4 obserwujących

Specjalista

w Dyskusje

103piorunów

Strasznie się boję o swoja pracę.

Jestem matematykiem, pracuję na uniwersytecie i od zawsze uwielbiałem to co robię. Uwielbiam swój zespół, uwielbiam swojego przełożonego, uwielbiam swoich studentów - a nade wszystko uwielbiam swoją pracę. Nic nie sprawiało mi nigdy większej radości. Potrafię godzinami wpatrywać się w tablicę, bazgrać sobie po całym biurze jakieś układy dynamiczne, nie móc zasnąć bo jakichś ciekawy problem siedzi mi w głowie.

Codziennie wstaje koło 8:00 - biorę zawczasu przygotowaną w lodówce owsiankę, idę pieszo na uniwersytet, kupuje kawę w lokalnym bistro i siedzę w biurze rozwiązując co tam akurat mam do rozwiązania. Siedzę tak czasami do 20:00, czasem nawet później.

Nic nie sprawia mi tyle szczęścia co moja praca. Oczywiście są ważniejsze sprawy - mam rodzinę, dziewczynę którą kocham całym sercem, wspaniałego przyjaciela - ale nie wyobrażam sobie życia bez pracy.

Ósmego września przeczytałem, że model Open AI rozwiązał problem milenijny (jeden z bardzo trudnych problemów w matematyce) w 88h, nad którym ludzie bezskutecznie myśleli 90 lat. Wiem, że wokół całego tematu jest mnóstwo kontrowersji - na ile to była samodzielna praca modelu, na ile pracował na danych ukradzionych od innych matematyków, to że wygenerowania rozwiązania kosztowało kilkadziesiąt milionów dolarów itd. Nie zmienia to faktu, że pierwszy raz w życiu poczułem, że to co robię jest całkowicie bez sensu.

Od kilku dni myślę o przyszłości. O tym, że widzę tak naprawdę tylko dwie drogi: te „optymistyczną” - w której dostęp do AI jest równy. Po pewnym czasie modele staną się coraz tańsze. To, że rozwiązanie problemu milenijnego kosztowało teraz kilkadziesiąt milionów dolarów nie znaczy że będzie kosztowało tyle za 2 lata. Patrząc na to jak skaluję się ta technologia, to o ile nie dojdziemy do jakiejś ściany - całość powinna wtedy kosztować kilkaset dolarów. A problemy, którymi ja się zajmuję są wielokrotnie mniej skomplikowane. Pewnie będzie się dało je rozwiązać modelem dostępnym w „standardowym” abonamencie za 20$.

Jeśli tak będzie to  moja praca traci całą kreatywność - bo nie będę już musiał myśleć nad jakimikolwiek rozwiązaniami - wszystkie wygeneruje za mnie model. Matematyka jest też na tyle specyficzną dziedziną, że jeśli AI dostarczy mi kod w formacie LEAN to nawet nie będę musiał sprawdzać czy rozwiązanie jest poprawne. Po prostu pytam czy twierdzenie X zachodzi i dostaje „TAK/NIE”. Cała moja rola sprowadza się do bycia pasterzem AI. O ile AI takiego pasterza będzie potrzebować.

I to jest ta wersja optymistyczna. Bo jeśli koszta AI nie będą się skalować a sama technologia będzie się rozwijać - to za niedługo praca naukowa w nie wiodących ośrodkach straci sens. Za 2 lata Harvard może mieć dostęp do AI które rozwiązało obecnie problem milenijny - ale europejski uniwersytet na którym pracuje - raczej nie. Nie będę miał wtedy żadnych szans, żeby konkurować z Harvardem. Matematycy tam będą mogli generować artykuły i twierdzenia codziennie - a ja wciąż będę potrzebować na to miesięcy lub lat.

Nie widzę przyszłości w której zachodzą pozytywne zmiany. I to wszystko - wciąż przy założeniu, że AI pozostanie narzędziem a nie stanie się świadoma (cokolwiek to znaczy) lub nie stanie się cybernetyczną bronią.

Nie wiem czemu tak mało się o tym mówi w społeczeństwie - bylem ostatnio na weselu, gdzie ludzie bawili się i tańczyli, a ja siedziałem przy stole, obserwowałem to i czulem się jak jakiś pieprzony Wyspiański. Najlepsze jest to, że gdybym napisał opowiadanie na podstawie tego wesela i rozmów toczonych przy bardziej akademickim stoliku - to cztery lata temu miałbym fenomenalne opowiadanie sci-fi. Jeśli zrobiłbym to dziś - byłby to już tylko gorzki zbiór myśli kilku akademików o przyszłości.

Zmierzamy do zagłady i nikt z tym nic nie robi. Nawet ja nie wiem co miałbym zrobić - mogę wam podrzucić jakąś petycję do podpisania (https://superintelligence-statement.org) - o zastopowanie rozwoju AI na obecnym poziomie, ale czy rządy się tym przejmą? Nie mam pojęcia. Ja podpisałem żeby mieć poczucie, że robię cokolwiek. Próbuję też organizować doktorantów na swojej uczelni.  Problemów, które widzę jest dużo, dużo więcej - choćby to w jak wielu miejscach bezrefleksyjnie oddaliśmy pole sztucznej inteligencji delegując do niej myślenie. Jak fatalnie wpływa to na myślenie nowych studentów (moje także!). Mógłbym i z 10 postów o tym popełnić, ale pewnie nikomu nie będzie się chciało tego czytać.

Wybaczcie chaotyczność i zapewne kulejącą interpunkcję, potrzebowałem to jakoś z siebie wyrzucić. Dzięki jeśli dotrwaliście do końca.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Lider

w Wiadomości Świat

55piorunów

Szef Anthropic ostrzega świat przed AI: „W ciągu 6-12 miesięcy może przejąć kontrolę nad internetem”

Dario Amodei, dyrektor generalny firmy Anthropic, apeluje o natychmiastowe spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji, bo w przeciwnym razie niekontrolowane agenty AI w ciągu najbliższych miesięcy doprowadzą do poważnych szkód, a nawet przejmą kontrolę nad znaczną częścią internetu.

Osobistość

w Technologia

51piorunów

Dwóch czołowych szefów AI chce spowolnić rozwój sztucznej inteligencji. Altman popiera plan Amodeiego

Szefowie dwóch największych firm AI — Dario Amodei z Anthropic i Sam Altman z OpenAI — publicznie zgodzili się, że rozwój najbardziej zaawansowanych systemów AI powinien zostać spowolniony, ponieważ możliwości modeli rosną szybciej niż zdolność badaczy do ich zrozumienia i

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Sejm hamuje prace nad aborcją. Posiedzenie komisji odwołane

Zaplanowane na poniedziałek posiedzenie sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży zostało odwołane. Posłowie mieli wrócić do dwóch projektów zmieniających obowiązujące przepisy. Posiedzenie komisji miało odbyć się w

Mistrz

w Technologia

68piorunów

Google dostosowuje się do wymagań UE i przestanie preferencyjnie promować swoje usługi. Przyznaje, że... będzie działać najgorzej w historii

Google wdrożył w Europie nowy sposób prezentowania wyników wyszukiwania, aby dostosować usługę do wymogów unijnego Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Koncern twierdzi, że zmiany pogorszą doświadczenia użytkowników i zaszkodzą lokalnym firmom. Nie przedstawił jednak danych pozwalających

Fenomen

w Hydepark

61piorunów

Wracam do czytania, chcę i muszę wrócić. Od tego miesiąca spada z moich barków parę obowiązków i nareszcie będę miał czas i spokojniejszą głowę, by oddać się temu hobby. Sęk w tym, że nigdy nie umiałem na chybił trafił wybierać książek, jestem typem który musi sobie ułożyć listę "must read" - i dlatego szukam polecajek od was. Mógłbym kierować się opiniami z innych stron, ale z biegiem lat przestaję ufać jakimkolwiek rankingom przez płatne recenzje itp. xd

Chciałbym, żeby każda osoba która czyta ten wpis poleciła mi jedną książkę - na pewno zapoznam się z każdą propozycją. Może to być książka, która doprowadziła do łez, przemyśleń, śmiechu lub po prostu taka, która została w głowie na dłużej i warto nieść info o niej na prawo i lewo.

Ostatnio bardzo wciągnęła mnie seria z Forstem spod pióra Mroza, całą Chyłkę też przesłuchałem (choć im dalej w las tym było ciężej xd). Wiedźmina całego mam przeczytanego, twórczość Stephena Kinga również odpada.

Żeby zachęcić bardziej do udziału, jutro o 17 wylosuję przez hejto-los jedną osobę, której opłacę zamówienie na jakąś książkę - powiedzmy, że zamówienie do 70PLN wraz z kosztami wysyłki. Deal? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zawodowiec2piorunów

Wojna nuklearna Annie Jacobsen i jej ksiazka o cia, i operacja paperclip

Adam higgingbotam katastrofa challengera, o północy w chernobylu

Pokaż więcej komentarzy (90)

Lider

w Wybierz Społeczność

14piorunów

XD

Gruba ryba11piorunów

Chciałbym mieć choć cześć tej bezpodstawnej "pewności siebie". Zero zastanawiania się: A co gdyby? Tylko parcie do celu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Jeżeli to nie fejur, to wybitne jednostki nam się szykują :grinning:

https://vader.joemonster.org/upload/sub/oryginal_21695370e1faf6acom_Shorts_teraz_som.mp4

Osobistość0piorunów

@Nervous99 Wielkie mecyje, jakiś kretyn nie uważał na zajęciach (o ile w ogóle na nich był) i dwie identyczne końcówki zapiął (do tego źle), a niektórzy się zachowują jakby wsadził siura w gniazdko i łeb w blender. Jeszcze tekst że wybitne jednostki nam się szykują, bo przecież kiedyś to się nie zdarzali kretyni. xD Wy chyba zbyt rzadko macie kontakt z nizinami społecznymi, że na was taka durnota robi jakiekolwiek wrażenie.

Nic nadzwyczajnego, można się rozejść. Jakby to zrobił nie chłopak w technikum tylko jakiś spec z papierami u kogoś na chacie to można by było kręcić małysza.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Social media - miejsce gdzie ludzie jednocześnie reagują agresywnie na jakiekolwiek egzekwowanie przepisów, ale jak już cos się wydarzy zawsze rządają drakonskich kar.

Hejto nie jest od tego też wolne

Fanatyk13piorunów

@Ragnarokk

Hejto nie jest od tego też wolne

Nie jest, ale relatywnie jest dużo lepsze, niż reszta internetu.

Na wykopie pamiętam, że udało mi się jednego osobnika przekonać, do przyznania mi racji z tym, że kara śmierci jako taka nie powinna być stosowana. Chciał stosować w "specjalnych absolutnie pewnych przypadkach", i udało mi się mu uzmysłowić, że żaden wymiar sprawiedliwości nie jest tak nieskazitelny, aby mieć gwarancję iż zawsze odróżni sprawy "absolutnie pewne" od tych, gdzie tylko oskarżyciel bardzo dobrze przygotował materiały.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

127 osób na pokładzie, 44 ocalałych. 26 dni dryfowania po Atlantyku

26 dni dryfowali po Atlantyku, walcząc o przetrwanie. Z 127 osób, które wyruszyły z Gambii w stronę Wysp Kanaryjskich, ocalały zaledwie 44. Na pokładzie znaleziono pięć ciał. Ratownicy opisują ich stan jako skrajne wyczerpanie, halucynacje i walkę o każdy oddech. Łódź, która

Fanatyk

w Książki

30piorunów

1202 + 1 = 1203

Tytuł: Proces

Autor: Marta Zawadka

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Burda

Format: książka papierowa

Liczba stron: 400

Ocena: 1/10

"A co to za gówno" - przemknęło mi przez myśl, kiedy złapałam za kolejną książkę z półki pt 'warto przeczytać'.

Nie wiem czy się pomyliłam przy zamówieniu, czy jakiś złośliwy chochlik podrzucił mi tą książkę. Mimo dziwnego odrzutu po zobaczeniu okładki, stwierdziłam że z czystej ciekawości dam jej szansę, a może to jakaś niepozorna perełka.

Otusz nie. Pani Marto, fakt zamiłowania do czytania książek, nie oznacza automatycznie, że umie się je pisać. Doceniam chęć podzielenia się że światem swoją prawną batalią, ale książkę można było sobie darować.

Pokaż więcej komentarzy (4)