Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

kubex_to_jaGruba ryba

Dołączył/a:

  • 526 wpisów
  • 3859 komentarzy
  • 3 obserwujących

Lider

w Hydepark

225piorunów

Kumpela opowiedziała mi historię, jaki "fajny" wyjazd miała ostatnio, spróbuję ją przytoczyć, bo mnie zaciekawiła xD:

Kumpela pojechała sobie w góry na długi weekend, jak rozumiem z opowieści wyjazd zorganizowali na spontanie ich znajomi, którzy wyhaczyli idealny domek - kilka sypialni, salon, kuchnia, ogółem rewelacja. Oprócz pary głównych organizatorów pojechały 3 inne, w tym jedna para z dwójką dzieciaków, jak rozumiem kilku/kilkunastoletnich. Organizatorzy znali wszystkich, reszta znała się nawzajem luźno lub wcale. Zjechali się na miejsce w różnych porach, wiadomo, wesolutko, wódeczka. Jako, że spontan, to zero sprecyzowanych planów oprócz dwóch panów - oni, w tym główny organizator, od razu rzucili że z samego rana cisną w góry i tyle ich widzieli.

Reszta leniwie wstała później i zastanawia się co ze sobą zrobić. Niby góry, ale na szlakach tłok, no to spacerniak, muzea i knajpy przy Krupówkach - na to pisały się cztery osoby: para z dzieciakami, organizatorka i moja kumpela. Ostatnia parka stwierdziła że na góry się nie naszykowali, a w Zakopanem wszędzie byli, to oni cisną na jakieś termy na cały dzień.

Na to się dzieciaki rozwrzeszczały że też by chciały na baseny, na co matka radośnie oznajmiła "to pojedziecie z ciocią i wujkiem".

Na co "ciocia" rzuciła coś w stylu: sorry, ale ni c⁎⁎ja xD

Martwa cisza nastała, zaczęła się dyskusja w stylu "no ale co to za problem" na co tamci odparli że nie zamierzają się cały dzień oglądać za nie swoimi dziećmi, zresztą nie po to swoje zostawili u dziadków xD

Matka zaczęła tłumaczyć że dzieci przecież grzeczne i bezproblemowe, co tamci ucięli że nie chcą w ogóle dyskutować i żeby im dnia nie organizowała, po czym szybko się zwinęli na ww. termy.

Atmosfera zrobiła się jak po dżumie, matka wściekła, jej facet też nie bardzo choć on akurat najmniej się odzywał xD Organizatorka próbowała jakoś temat łagodzić i szukać knajpy do wyjścia, ale nic to nie dało. Po chwili tamci zniknęli po czym rzucili że to piedolą i wyjeżdżają xD Na odchodne rzucili do organizatorki i mojej bogu ducha winnej kumpeli "DZIĘKI ZA WSPARCIE KUWA!" i pojechali z dzieciakami xD Po 5 minutach szoku poszły się napić do knajpy i się zrelaksowały, za to wieczorem musiały to opowiadać 10 razy całej reszcie, bo nie wierzyli, zwłaszcza panowie górale którzy poszli w góry, że coś takiego się odje*ało.

Sam mam kuzynkę, której kiedyś ulubionym zajęciem było podrzucanie dzieci po rodzinie na weekendy albo jakieś losowe eventy, sam mógłbym o tym trochę napisać. Ale chyba nigdy praktycznie obcym osobom xD

Fanatyk20piorunów

jak byłem mały to sie tak dzieciaki podrzucało po rodzinie/znajomych. bywało po kilkunastu kuzynów/znajomych na chacie. po wakacjach zawsze mi tego brakowało.

no ale po pierwsze to nikt się nami nie zajmował poza daniem jeść, stado się samo pilnowało, a po drugie po to nas zostawiali dorośli żeby sami mieć wolne. takie podrzucanie innym dzieciorów na urlopie to jakaś patologia. ale organizatorzy moim zdaniem też zawinili, że się zgodzili na zabranie tych dzieci w pierwszej kolejności.

Gruba ryba20piorunów

@mannoroth jak byłem ostatnio w salonie omody oglądać te chińczyki, to babka opowiadała że przyjechała parka pooglądać auta z dzieciakami, po czym zostawili je w jednym z aut i pojechali na zakupy do Auchan xD babka chce salon zamykać bo sobota a tu dzieci się w furze bawią xD

Pokaż więcej komentarzy (49)

Tytan

w Hydepark

289piorunów

Siedzę właśnie w Narodowym Instytucie Onkologii i czekam na badanie PET.
Trzymajcie kciuki kochani za mnie, żeby nic nowego nie zaświeciło w badaniach. Już mi nowotworów wystarczy 🤦🏻

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Malarstwo

40piorunów

.

Fenomen8piorunów

@deafone a co jesli Beksinski przewidział przyszłość

Interpretacja: Przeczucie losu Roberta Kubicy

Monolit i spękane drewno (Wypadek w Ronde di Andora / Sezon Williams 2019):

Centralny element kompozycji – twardy, surowy pniak o strukturze drewna i metalu – interpretowany jest jako symboliczna bariera lub bariera energochłonna (Guardrail), która podczas tragicznego wypadku w rajdzie Ronde di Andora w 2011 roku przebiła karoserię samochodu kierowcy. Z drugiej strony, martwe, spękane drewno odnosi się do bolidu zespołu Williams z sezonu 2019 – niekonkurencyjnej, „drewnianej” konstrukcji, w której zawodnik zmuszony był walczyć nie tyle z rywalami, ile z materią i ograniczeniami sprzętowymi.

Twarz uwięziona w materii (Cierpienie i hart ducha):

Unieruchomiona w drewnie, blada twarz symbolizuje człowieka uwięzionego w skutkach fizycznej traumy oraz w ograniczeniach technicznych. Zapadnięte rysy i skrajny stoicyzm wyrazu twarzy oddają nieludzki wysiłek, powściągliwość i mentalną siłę potrzebne do powrotu do sportu po ciężkim kalectwie. Jest to wizerunek kierowcy, który mimo braku możliwości pełnego ruchu, zachowuje skupienie i zimną kalkulację.

Ciemny dół i czarna roślinność (Piekło rehabilitacji):

Czarna, organiczna masa u podstawy monolitu przypomina mroczną tkankę lub rozlana smołę/olej silnikowy. Symbolizuje ona długie lata rehabilitacji, ból oraz środowisko wyścigowe, które po wypadku spisało zawodnika na straty.

Linia horyzontu i sierpień/księżyc (Powrót i horyzont kariery):

Pusta plaża oraz odległy brzeg morza reprezentują samotność sportowca w dążeniu do celu. Jasny motyw na piasku w kształcie toru lub łuku nawiązuje do pętli torów wyścigowych (np. Hungaroringu, gdzie odbył się słynny powrót do Formuły 1). Kosmiczne, świecące niebo wskazuje na wyższy, niemal mitologiczny wymiar tej historii – przemianę ludzkiego dramatu w legendę.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Jeszcze daleka droga, ale klimacik już jest. Zaraz poprawie Leszka łycha i będę sobie oglądał perseidy w ciepełku :))

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w remontujzhejto

14piorunów

Chce kupić do remontu mieszkania żyrafę i mieszadło z

z Parkside. Ktoś miał? Daje radę?

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Putin wczoraj, a Putin dziś

Putin wczoraj:

> Rosyjski przywódca stwierdził, że Rosja nie zagraża Japonii. - Nie mamy wobec niej żadnych roszczeń - podkreślił

Putin dziś:

> Władimir Putin odwiedził sporną z Japonią wyspę Etorofu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Wiadomości Polska

168piorunów

Fikcyjny obrót odpadami, miliardowa dotacja przyznana przez ministra Domańskiego

Polacy płacą za fikcyjny recykling elektrośmieci. Po Polsce jeżdżą ciężarówki, które według dokumentów transportują odpady, chociaż nic takiego się nie dzieje. W państwowym systemie pojawiają się potwierdzenia operacji, które - jak udokumentowali dziennikarze

Gruba ryba

w Hydepark

83piorunów

Ja nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.

No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD

Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD

Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.

No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.

GURU9piorunów

Tutaj nie chodzi o rywalizację czy kibicowanie. To jest pokazanie innemu stadzie małp, że jest się silniejszym. Nic innego w życiu się nie potrafi jak napinać mięśnie, kraść mamie kasę jak się to już robilo w podstawówce. Do żadnej pracy się nie pójdzie bo nawet podpisać się nie potrafi. Ewentualnie się kradnie lub handluje. Tylko przy tym drugim trzeba umieć chociaż dodawać a wielu swój rozwój umysłowy skończyło na 2 klasie podstawówki.

Żużel czy siatkówka wymaga myślenia od kibiców. To nie jest ganianie przez 22 chłopa nie wiele bardziej inteligentnych od ich oglądających za skórzanym balonem z piłką.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Osobistość

w Hydepark

101piorunów

Mówią, że poniedziałki są zakręcone, ale wtorki też potrafią.

Robię kosteczkę przed domem, wczoraj była luźna rozmowa z wykonawcą, że będzie potrzebny piasek na zasypanie. Dzisiaj z rana patrzę przed domem ciężarówka z piaskiem - no to przyjąłem towar. Wykonawca mieszka obok hurtowni, z której brałem, więc pomyślałem, że może mnie ubiegł i zamówił towar. Przyjąłem więc piasek i zapłaciłem.

Nie, ani wykonawca, ani ja nie zamawialiśmy. Kierowca ciężarówki pomylił adresy. A sam piasek, który otrzymałem za gruby na zasypki.

Pokaż więcej komentarzy (5)