boriMistrz
48piorunówSernik lotus

Dołączył/a:
boriMistrz
48piorunówSernik lotus

maximiliananMistrz
89piorunówZatrzymałem przedramieniem wypadającą z lodówki butelkę. W sensie, że w locie.

SolarFenomen
6piorunówdwa piwka i wjeżdza Tomek na pełnej

FisheryGruba ryba
66piorunów#hobby #mineraly #skamieliny
Dzisiaj w ramach turystyki hobbystycznej wpadliśmy do Berliner Mineralien Zentrum.
Czteropiętrowy sklep z kamieniami, minerałami, skamieniałości itp. Po spędzeniu 4h na poganianiu Rudej i wywalenie 200 euro na wybrane egzemplarze przyuważyłem karton z napisem 15kg-30 euro. Mając na myśli wkład do rock tumblera stwierdziłem że bierem, miła pani opuściła do 15 więc stałem się posiadaczem kartonu gruzu.
Od dwóch h Ruda siedzi i grzebie w kartonie, co chwila wydając okrzyki radości i zdumienia. Niezła cena za parę h spokoju ;)

sadboy_seekerOsobistość
14piorunówWybierając partnera bądź partnerkę, co stawiasz na pierwszym miejscu?
Dla wielu osób jednym z celów nadrzednych w życiu jest znalezienie partnerki czy partnera z którymi spędzi się całe życie.
Wybrałem siedem w mojej ocenie najważniejszych argumentów które mogą mieć kluczowe znaczenie przy wyborze partnera i partnerki i proszę abyś wybrał/a jeden z podanych, który uważasz najważniejszy dla Ciebie.
1. Atrakcyjność (fizyczna, osobista) - fizyczna to wiadomo, dana osoba Ci się podoba, ale też może wchodzic w grę podobanie się pod względem seksualnym, atrakcyjność osobista to chodzi mi o to że osoba podoba Ci się ze względu na to jaka jest.
2. Majętność - dana osoba dobrze zarabia, ma nabyte pieniędze przez jakieś spadki itd
3. Ambicja - dana osoba poszerza swoje kwalifikacje, poszukuje cały czas lepszej pracy, która może dać tej osobie lepsze pieniędze, czy lepsze warunki pracy, chce czegoś więcej od życia niż zaspokojenie podstawowych potrzeb, chce osiągnąć sukces itd
4. Chęć posiadania dzieci - tego chyba nie trzeba tłumaczyć
5. Uczucie (zakochanie) - chcesz po prostu kochac i być kochanym i to jest najważniejsze dla Ciebie
6. Brak samotności - chcesz być z osobą która po prostu będzie. Na starość po prostu potrzebujesz mieć kogoś kto się Toba zaopiekuje, bądź Ty ta osoba, albo po prostu chcesz mieć z kim wyjść w sobotę na miasto itd, w tej opcji nie ma miłości, jest chęci przyjazni, która z rozsądku przeradza się w związek
7. Podobny styl życia i zbiór zasad - np załóżmy że jesteś domatorem, który jest katolickiem i chce spędzać czas głównie w domu więc szukasz partnerki która chce żyć w podobny sposób, bedzie chciała ślubu kościelnego itd
Wybierając partnera/partnerkę, co jest dla Ciebie najważniejsze
256 głosów
Cholera, to było tak dawno temu że nie wiem czym się kierowałem 🙂 Teraz jakbym wybierał to przede wszystkim "żeby nie truła d⁎⁎y" czyli tłumacząc na ankietę "Podobny styl życia i zbiór zasad" chyba 😅
micksInspirator
31piorunówMelduję z wypiekami na blaszce, że rogaliki są prima sort, nie za słodkie, takie w sam raz!
Można się częstować i braść po dwa.
I wypełniłem je miłością i białym makiem :smiling_face_with_3_hearts:

@micks - jadam tylko wypełnione goryczą.
micksInspirator
37piorunów
@micks ale takie wyprostowane? To bardziej robaliki
Też fajnie, można jeść udając Pumbę
DeykunLider
8piorunówCzy rolka papieru toaletowego to nadal rolka jeśli nie ma rolki?

Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi
@Deykun ale to jest zrolowany kawał papieru, więc to jest rolka z definicji. Tylko bez gilzy lub tutki.
Nie przewiduje opcji wieszania, więc można zakładać ze to jednorazówka, do zużywania na raz. Jak "oranżada ma miejscu".
RandomowyMirekSpecjalista
9piorunówPan Chińczyk wystawił mi fakturę na zakup na Amazonie:
#amazon #chinskiecuda #majfriendy #jdg

Co za Hui
Przejdzie w KSEFie?
6502Autorytet
206piorunów#hejto #oswiadczeniezdupy #nikogo
W związku z bliżej niesprecyzowaną aferą, której nie rozumiem i usuwaniem kont przez niektórych użytkowników oznajmiam że nigdzie się nie wybieram. Cenie sobię hejtową atmosferę i (sic!) brak hejtu ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Choćby miała nas tu zostać garstka to konta nie usunę.
Codzienna rzapka od @Seele, pitca od @Shivaa, czarodzieje od @vrkr, tony twarogu od @AdelbertVonBimberstein, wiadomości od @bojowonastawionaowca, Czyngis od @lechaim (i inne kotki :3), zawsze ciekawe wpisy od @Fishery i wiele wiele więcej. Dobra już nie wołam, bo zaraz mnie zlinczujecie xD
Po prostu jest fajnie - staram się patrzeć na pozytywy, których jest tu znacznie więcej niż na innych portalach.
Jesteście super frens (づ•﹏•)づ

@6502 Mnie nie oznaczył. Usuwam konto!!!!!!1111oneoneone
Przespałem coś?
BTW: 6502 - chodzi o MOS ?
13 Października:
* Dzień Bez Stanika
* Dzień Ratownictwa Medycznego
* Dzień Dawcy Szpiku
* Międzynarodowy Dzień Sceptyków
* Międzynarodowy Dzień Noszenia Garnituru
* Międzynarodowy Dzień Ograniczania Skutków Katastrof
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #reumatyzm #ratownictwomedyczne #dawcaszpiku #garnitur #sceptycyzm #cycki

Hmmm a obstawiałam , w jednak cycki zdominują komentarze. A tu taka niespodzianka :)
Coś tu kręcisz Panie kolego :face_with_raised_eyebrow:
RomanzholandiiFenomen
73piorunówW sumie mam fajne zdjęcie 😉

@Romanzholandii BRAZZERS
Nie kuś diable
boriMistrz
50piorunówJEŻELI INNI NIE MAJĄ ODWAGI ZRÓBMY TO MY, FANI PIZZY. ZBIERZMY GRUPĘ 300 FANÓW, W ŚRODKU TŁUMU GŁODNE KASIĘ I TOMKI ZE SZTUĆCAMI. NIECH NA ZEWNĄTRZ CZEKA BARDZO DUŻO AUT ODPALONYCH Z KIEROWCAMI. POKOJOWO WCHODZIMY DO DOMU @SHIVAA IDZIEMY I NIE ZATRZYMUJEMY SIĘ. OTACZAMY PIEC DO PIZZY. TOMECZKI WYJMUJĄ GORĄCE PLACKI. I WYCHODZIMY. ONI W ŚRODKU OSLANIANI. JEDZOEMY WSZYSCY PRZED I ZA ZEBY NIKT NAS NIE ZATRZYMAŁ I CIĄGLE BLOKUJEMY DOSTĘP POLICJI DO PIZZY. SŁUCHAJCIE PIZZA ZNIKNIE JAK BĘDZIEMY CZEKAĆ..

Za 2 kawałki zeznam na korzyść :upside_down_face:
CybulionLider
43piorunówNo dobra to sie zglaszam. Rocznik 89, wiec i trochę bity. Pali normalnie, chodzi biega jezdzi. Zainteresowania - wine freak, spirits freak - o whisky, cognacu czy winie moge opowiadac godzinami, oczywiscie serwujac testingowe porcje. Od 15 lat wiernie walcze w branży hospitality/horeca. Lubie góry, morze i pociagi. Podobno mam jakies spektrum. I niebieskie oczy. I siwieje od brody. Zakola zatrzymaly sie pare lat temu. Dużo spaceruje ale lubie też dni calkowitego oddania życia mojemu uktra wygodnemu materacowi. Koty na pokladzie dwa, plus gromadka na działce. Rodowodowo szlachcic, z pochodzenia Lubelskiego, z umilowania i zamieszkania Mazur, choć nauke jezyka niemieckiego porzuciłem. Mam dwa pady w tym jeden różowy. O problemach zdrowotnych mega istnienia poczytac mozna na dedykowanym tagu. Aktualnie wykreslilem z zainteresowań polityke, uznać mnie można za zatwardziałego centrowca. Muzycznie okreslic sie nie potrafie, nie slucham tylko disco polo, reszta przejdzie. Punkowa przeszlosc zostawiła pare nawyków. A i tak serio nie mam szczypioru na glowie ani zielonej twarzy. Ulubiony ser - gorgonzola. Ulubione danie - kuczak w sosie na puree. Ale schabowego też zjem. Umiem gotować i to dość dobrze. Kawe też zaparzę w sposob zgodny z włoskimi modłami. Poszukuje spokojnej duszy, ktora pojdzie i na spacer po lesie, i na niższe górki. Takiej ktora powiesi obok mnie swój hamak i poopowiada mi jak bardzo nienawidzi ludzi w swojej pracy.
A - koniecznie szukam kobiety XD
Koniec ogloszenia matrymonialnego.
#szukamludzia #cybulionai

Potwierdzam, gotuje wybornie, na winach też się zna!
Gdybym nie był żonaty to sam bym uderzał!
Hej cipcia
jaczyliktooGruba ryba
25piorunów
@jaczyliktoo partyjka golfa, ładna pogoda, czego chcieć więcej?
Można się zapisać na lekcję nauki gry w golfa?:zany_face:

Analne wakacje beaty
@Half_NEET_Half_Amazing truman show?
micksInspirator
23piorunówTrochę korci #pdk

CzokowokoGruba ryba
70piorunówKiedy jesteś facetem, co dnia musisz toczyć małe walki, nie zawsze zwycięskie. Na przykład jako właściciel takiej przenośnej dmuchawy, musisz opierać się pokusie żeby nie sprawdzić, czy nos też wyczyści.
#gownowpis #heheszki

@Czokowoko Fiszke ma na nas zły wpływ.
Kiedyś jakiś Tomeczek napisał, że jego pracownikowi płuca wybuchły od takiej zabawki xD i wtedy to zrobiło na mnie wrażenie i sobie kupiłem taką zabawkę 😅
deafoneLider
3piorunów. #hydepark #gownowpis #marketing
To jakaś nowa moda marketingowa łapania się za ryj?

Komentarz usunięty
@deafone nowa? XD
Nawet ja pod kamieniem to pamiętam z dawnych czasów
WnukStefanaInspirator
110piorunówDrugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
@WnukStefana skisłem, pół mojego biura też. To drugie pół nie bo pewnie przejebali te 130 tysięcy na zdjęcie z palmą XD