NemrodGURU
9piorunówPrzejście pieszo-rowerowe, zielone światło, ale u dziadka 77-lat może już czas reakcji i wzrok nienajlepszy. Można by tu dyskutować, czy powinien jeździć autem, czy to po prostu może się zdarzyć każdemu. Ale komentarze to jest czysty rak. Większość, że wina rowerzysty, bo przejeżdżał, a nie wolno: trzeba zejść i rower przeprowadzić! Jeden, że przejazd dla rowerów musi być wymalowany na czerwono, reszta, że wina obopólna, bo rowerzysta jednak jechał trochę po pasach, więc nie był na przejeździe rowerowym. jprdl

bo rowerzysta jednak jechał trochę po pasach, więc nie był na przejeździe rowerowym. jprdl
przecież po to są osobne oznakowania do przejazdów rowerowych żeby uciąć ew. pierdololo że się kierowca nie spodziewał szybko poruszającego uczestnika ruchu, więc co za różnica że jechał trochę po pasach? jak dla mnie to powinno się w ogóle zlikwidować różnicę pomiędzy tylko przejściem a przejściem z przejazdem rowerowym, bo co do zasady to im szybciej rowerzysta zjedzie z przejazdu tym szybciej kierowca może ruszyć - zmuszanie go do przeprowadzania roweru jest bez sensu bo spowalnia cały proces. tylko kierowcy musieliby się wtedy nauczyć spodziewania rowerzysty na każdym przejściu...

















