Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

osn_jallrFenomen

Dołączył/a:

  • 53 wpisów
  • 1371 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Hydepark

30piorunów

Jak Rosja atakuje NATO?

W oknie 17-24 sierpnia zarejestrowano pięć incydentów powietrznych.

Obiekt eksplodował koło mołdawskiej Talmazy, dwa Shahedy przecięły przestrzeń Mołdawii, rosyjski Ił-20 wszedł w fińską przestrzeń koło Utö, a niezidentyfikowany dron przeleciał znad Ukrainy w kierunku Rumunii.

Równolegle na granicy łotewsko-białoruskiej ujawniono drugi w ciągu dziesięciu dni tunel, którym przeszło 28 osób, przy 109 próbach przekroczenia granicy odnotowanych tego samego dnia.

18 sierpnia w ciągu jednej godziny opublikowano siedem spreparowanych filmów uderzających w szwedzkie wybory, podszywających się pod SVT, Dagens Nyheter i Euronews, z sygnaturą prorosyjskiej sieci Matrioszka.

To daje obecnie aż trzy aktywne z czterech domen nacisku. Powietrzną, migracyjną i informacyjną. Czwartej, rozstrzygającej, na razie brakuje.

Trochę wcześniej - w nocy z 15 na 16 sierpnia - wybuchł pożar u estońskiego producenta robotów bojowych.

Cyberataki na administrację Berlina i Paryża nie mają rosyjskiego podpisu operacyjnego, a na Nowej Ziemi widać dopiero przygotowania do próby z bronią nuklearną, nie sam test.

Wnioski:

Odstępy między incydentami skracają się z tygodni do dni, techniki przekraczania granicy powtarzają się i doskonalą, a operacje wpływu rozszerzają celowanie z Niemiec i Francji na Skandynawię.

Oczywiście część tych zdarzeń może być echem rosyjskich uderzeń na Ukrainę i błędów trajektorii, lecz część wygląda na celowe testowanie procedur reakcji NATO i państw partnerskich.

Dostępne publicznie dane nie pozwalają dziś zbadać tych incydentów wyraźnie dla każdego z osobna.

Nie ma co czekać na pojedyncze wielkie uderzenie. W krótkim czasie będą się na siebie nakładać ataki w różnych państwach.

Presja Kremla na wschodnią flankę narasta, ale próg skoordynowanej operacji kaskadowej nie został jeszcze przekroczony.

Na podstawie wpisu ppłk rez. Macieja Korowaja.

GURU8piorunów

Cz. 2.

Po drugie, musimy być przygotowani na to, że w Państwach Bałtyckich Rosjanie zrobią już pełny kipisz prowadząc drugą fazę konfrontacji. Bo skoro przeszli do trzeciej, czyli zbrojnego wtargnięcia, to druga musiała im się udać. Co zatem zastaną nasze wojska po przekroczeniu granicy z Litwą? A jak natkną się na jakichś zawziętych narodowców, którzy zostali pobudzeni i rozkręceni rosyjskimi działaniami kognitywnymi? Jeśli okaże się, że wjeżdżamy w sam środek czegoś co przypomina wojnę domową i połowa Litwinów rzuca w nas kamieniami? A o to Rosjanom nie będzie trudno zrobić. Wyobraźmy sobie, że na pomoc Litwinom rusza jeden z polskich pułków noszących imię płka Zygmunta Szyndzielorza „Łupaszki”, którego na Litwie, delikatnie mówiąc nie kochają. Nadal pamiętają jego żołnierzom na przykład zbrodnie w Dubinkach. Litwini też mają swoją pamięć historyczną. Jednocześnie w Polsce Rosjanie uruchomią silną ofensywę informacyjną, jak to miejscowi witają naszych żołnierzy kamieniami i butelkami z benzyną. Może się bowiem okazać, że różne nakręcone przez Rosjan bojówki to właśnie będą robić. Czy tak trudno sobie wyobrazić, że jak wojska niemieckie ruszą nam na pomoc po rosyjskiej agresji, że w Polsce znajdą się nakręcone przez Rosjan bojówki, które zaatakują je w identyczny sposób?

Sprawa nie będzie więc ani taka łatwa, ani taka jednoznaczna. Ale musimy się na to mentalnie przygotować, musimy się uodpornić i musimy kierować się przede wszystkim nadrzędnym interesem naszego państwa a nie bieżącymi emocjami.

A trzecia możliwość konfrontacji to obrona naszego własnego kraju przed agresją. Ale to już raczej kolejny temat, bowiem wiąże się on z największymi komplikacjami i niejednoznacznymi sytuacjami, które po prostu trzeba przedstawić. Choćby po to, by nasze społeczeństwo mogło poznać różne okoliczności, które zostaną przez naszych obywateli przedyskutowane, przepracowane i staną się podstawą do chłodnej decyzji, kiedy już przyjdzie czas je podejmować. Bo najgorzej będzie działać pod wpływem emocji, w konfrontacji z okolicznościami, które w krytycznym momencie mogą nas zaskoczyć.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Hydepark

11piorunów

W końcu zdecydowałem się na S25 Ultra i szczerze? Na początku byłem naprawdę zadowolony. Nawet bardzo. Ekran jest obłędny, telefon sprawia wrażenie świetnie wykonanego i po prostu wszystko działa tak, jak powinno.

Ale teraz wpadłem w króliczą norę. C zytam recenzje, oglądam filmy i mam wrażenie, że wszyscy dookoła zachwalają Pixele. AI, „czysty Android”, animacje, różne elementy interfejsu i ogólne wrażenia z użytkowania. Według Internetu to właśnie Pixel ma tę prawdziwą magię.

Tylko że jest jeden problem. Miałem Pixela 8 przez jakieś 3 lata i szczerze mówiąc, nie byłem z niego szczególnie zadowolony.

Sam wygląd Material You zawsze wydawał mi się trochę... kreskówkowy? Momentami dziecinny czy zabawkowy. Nie mam nic przeciwko kolorom, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się efekt frosted glass, blury i ogólnie taki bardziej dojrzały, dopracowany wygląd interfejsu. Na Pixelu po prostu mi tego brakowało.

Do tego przez te lata trafiło się sporo różnych dziwnych problemów i irytujących drobiazgów. Co chwilę problemy z połączeniem z internetem, Bluetooth i tego typu rzeczy. Z czasem zacząłem odnosić wrażenie, że korzystam z telefonu, któremu brakuje podstawowych funkcji, zamiast z urządzenia premium.

I właśnie dlatego zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem.

Rozumiem, że pod względem filozofii oprogramowania Pixel jest trochę takim „Apple w świecie Androida” i być może właśnie to ludzie mają na myśli, kiedy mówią, że jego interfejs jest lepszy. Tylko że ja faktycznie używałem Pixela przez kilka lat i po prostu nie był dla mnie.

W porównaniu z nim S25 Ultra wydaje mi się dużo bardziej „dorosłym” telefonem. Podoba mi się One UI, możliwości personalizacji, integracja z moim zegarkiem i przede wszystkim to, że mogę dostosować wygląd systemu praktycznie dokładnie tak, jak chcę.

Chyba po prostu szukam trochę utwierdzenia w przekonaniu, że podjąłem dobrą decyzję.

Wiem, że to wszystko jest bardzo subiektywne, ale czy można powiedzieć, że S25 Ultra jest pod pewnymi względami po prostu obiektywnie lepszym urządzeniem? Czy może dałem się wciągnąć w cały ten hype wokół Pixeli i zapomniałem, że kiedy faktycznie korzystałem z Pixela, to wcale nie byłem z niego zadowolony?

Szczególnie zależy mi na wyglądzie i stylistyce interfejsu, animacjach, płynności i ogólnym feelingu podczas korzystania z telefonu.

Czy ktoś z Was miał podobnie? Jak przestać się zastanawiać nad swoim wyborem, kiedy Internet cały czas próbuje Ci wmówić, że wybrałeś źle?

Lider1piorunów

@Component2094 używałem Samsungów przez lata, co 1-2 lata flagowiec z linii Note lub S. Podejście do tych zabawek zmieniłem jak mój 2 letni tablet Samsunga przestał dostawać aktualizacje, które i tak dostawał wybitnie rzadko. W podobnym czasie dostałem służbowego iPhone'a SE, którego Samsung Note 20 Ultra zjadał parametrami i ceną na śniadanie. NIestety nie zjadał go za to szybkością działania. Do budżetowego służbowego telefonu doostałem używanego iPada, oba z wybitnie dużymi ramkami i touchID i mogłem sobie porównać, jak radzi sobie zestaw telefon+tablet z obu stajni. Nie ukrywam, że Samsung wypadał na tym polu gorzej, więć przesiadłem się też prywatnie na jabłko.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Memy

97piorunów

Gruba ryba9piorunów

@splash545 widzę ze komentujący nie rozumieją ze istnieje różnica między „wybieram ze się nie gniewam, bo c⁎⁎j mnie to boli”, a „czuje gniew, ale niczego nie rozpierdole bo umiem zachować spokój”.

To chyba bardziej chodzi o to, żeby się nie wkurwiac jak ktoś Ci zajedzie drogę, albo jak się autobus spóźni. Zrozumieć ze jeśli się spóźnisz to będziesz spóźniony, a czasu już nie cofniesz żeby zmienić rzeczywistość i możesz tylko pogorszyć swoją sytuacje zajeżdżając chłopu drogę i samemu tamując ruch, albo krzycząc na kierowcę który odmówi jechania dalej do przyjazdu policji.

To trzeba pomyśleć na spokojnie a nie się wkurwiac na OPa ze celnie nas punktuje i jeszcze tym epatować.

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Dostalem niedawno nowa karte z banku i powiem wam,ze jestem w malym szoku- nie ma jednego kodu cvv,tylko jest on generowany w iko.
Technolodżia

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone nie wiem czy mi się to podoba. Jednak częścią usługi karty płatniczej/kredytowej była odpowiedzialność wydawcy za fałszywe transakcje.

Jak to działa dla subskrypcji/powtarzalnych płatności? Wybierasz gdzieś czy chcesz kod jednorazowy czy stały?

Czy chodzi tylko o otrzymanie CVV przez apkę?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

96piorunów

Teściu leży sobie w szpitalu i czeka na zabieg, na który czeka się miesiącami albo lepiej. W pokoju ma kolegę, dużo młodszego, który czeka na to samo. Znamienne dla kolegi jest to, że jest dużo młodszy niż wygląda, na pierwszy rzut oka zapewne spowodowany, wzorem pewnego prezydenta, porzuceniem rekreacyjnego przyjmowania pewnych substancji i przejściem na profesjonalizm. Różowa po pierwszej wizycie stwierdziła, że gość jakiś skacowany albo coś bierze. Ale nie oceniajmy pochopnie.

Parę dni temu była u niego różowa z kimś z rodziny. Pielęgniarki robią przegląd, jedna się kręci przy tym facecie, wychodzi, wraca i oznajmia, że trzeba mu pobrać krew do badań. Pobrała i wychodzi, teściu się pyta czy jego też będą kłuli, ale nie. Obaj zdziwieni, teść żartuje że przecież oni wszystko równo razem robią, jak "Przyjaciele" u Kaczmarskiego, a tu nagle jednego kłują a drugiego nie. Na co ten drugi rzucił, jakże trafnie jak się później okazało:

- Hehe, wie Pan, może ja byłem niegrzeczny. Pośmiali się i wrócili do rozmowy.

Za niedługo, jak moja różowa się zbierała przychodzi lekarz z pielęgniarką i wali prosto z mostu do gościa:

* Proszę Pana, czy Pan pił alkohol?

* Nie no, gdzie, co Pan doktur?

* To dlaczego ma Pan prawie 1,5 promila we krwi?

Wszyscy oczy w słup, gość nie wie co ma powiedzieć, wykręcał się że on nie wie co się stało, ale on naprawdę nic. Lekarz urwał tą farsę krótko, że niezależnie od przyczyn (no k*a zagadka nie do rozwiązania :D) to on w tej sytuacji nie może mieć podanego znieczulenia ani leków, co za tym idzie zabieg nie dojdzie do skutku.

Gość w szoku, że on nie wie jak, ale może coś się da zrobić, jakieś lżejsze znieczulenie, albo coś, on w ogóle poczeka i co złego to nie on. Lekarz uciął temat że nie ma takiej możliwości, jeżeli jest pod wpływem alkoholu to przygotowanie do zabiegu jest niemożliwe, w tym dotychczas pobrane leki, tak samo znieczulenie a o czekaniu nie ma mowy bo w kolejce są inni pacjenci. Gość jeszcze próbował się wykłócać, że on tyle czekał ale lekarz skwitował krótko że o zabiegu nie ma mowy i on idzie robić wypis xD

Teść opowiedział mi tę inbę jak byłem u niego później, żal mu było chłopaka ale jednocześnie podkreślił że niezły z niego głupek, miejsce tak zmarnować choć pochwalił go za kamuflowanie się z chlaniem :grinning: Powiedział że faktycznie, zawsze chodził do toalety z plecaczkiem xDDD A najlepsze i najgorsze zarazem jest to, że jego nikt nie odwiedzał - debil założył, że podczas kilkudniowego pobytu w szpitalu po prostu będzie chlał :confused: Najwyraźniej przyniósł w torbie pochowane flaszki i tak sobie spożywał co jakiś czas. Głupiego nie szkoda, szkoda człowieka, któremu zabieg był potrzebny a mógłby go odbyć zamiast takiego pacana.

A z teściem wszystko dobrze :smiley:

Wirtuoz15piorunów

Mój ojciec to "lekki alkoholik" (wali praktycznie co tydzień, ale znowu po pewnej tragedii w rodzinie (niezwiązanej z nałogami) potrafił nie pić przez pół roku) i nałogowy palacz

Połamał się kiedyś solidnie. Operacja, miesiąc w szpitalu, 5 miesięcy w domu przykuty do łóżka.

Palić w domu nie pali (tyle dobrego), więc nie palił. Pić nie pije, zresztą leki.

Po pół roku jak wstał to wziął i wyszedł na szluga. Jak zszedł z leków to wrócił do picia.

Wkurw we mnie srogi, ale ja na siłę nikogo nie ratuję, nie upominam, nie niańczę. To są przecież świadome wybory.

Osobistość7piorunów

Z ostatnich dni historia z serii "pacjenci mają w nosie własne zdrowie":

Kolegi znajomy w pracy - wyszło, że cukrzyca motzno, stopa cukrzycowa już wjechała itp. Przy cukrzycy, wiadomo, trzeba uważać, co, ile i kiedy się je i pije.

Kolega poszedł na urlop. Gdy wrócił - znajomy znajdował się już sześć stóp pod ziemią, bo dalej walił energole i śpiączka cukrzycowa go dopadła, a był sam w domu.

Nie bądźcie jak on.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

61piorunów

Napis na zdjęciu:

"To jest Bohater Rosji Maksim Bachariew. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Oficerów rosji. Z ogromnym szacunkiem, pokłon do samej ziemi. Chwała Rosji!!!!"

Dwukrotny mistrz świata w karate Maksim Bachariew w nagrodę za udział w zbrodniczej wojnie przeciwko Ukrainie został mianowany przewodniczącym rady weteranów sportu w moskiewskim oddziale Rosyjskiej Federacji Kickboxingu w . 47-letni okupant powrócił do ojczyzny z utratą wszystkich kończyn.

Wiadomo, że Bachariew został zmobilizowany do Sił Zbrojnych Rosji w 2022 roku na rozkaz dyktatora Władimira Putina. Karateka został poważnie ranny po okrążeniu w obwodzie zaporoskim w lipcu 2024 roku. Ukraińscy obrońcy rozbili całą grupę okupantów, a były sportowiec miał szczęście, że przeżył. Ostatecznie został ewakuowany z pola bitwy, a wszystkie jego kończyny zostały amputowane.

W Rosji Bachariew był przedstawiany jako bohater, który rzekomo dokonał prawdziwego czynu, zabijając cywilów w innym kraju. Zbrodniarz wojenny Andriej Biełousow, obecnie minister obrony Rosji, wręczył okupantowi odznaczenie państwowe i obiecał pomoc w zakresie protez. Jak pokazują zdjęcia, słowa rosyjskich urzędników pozostają dalej tylko słowami.

GURU5piorunów

@alaMAkota

Kacapski szef Rosyjskiej Federacji Kickboxingu do świecenia w doopie - ani nie pokikuje, ani nie poboksuje.

Rechot rzeczywistości, oni to chyba lubią.:smiling_imp:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

38piorunów

To by było na tyle z fizyki na dzisiaj. I w sumie z metafizyki też, bo tam dość sporo nawoływań do bytów astralnych było słychać.

Gruba ryba1piorunów

@boogie aż mi się przypomniał ten wypadek z polski, jak dziadek wymusił na motocykliście. motocyklista połozył moto żeby uniknąć wypadku, ale jak już jechał po asfalcie, to wleciał na chodnik, zahaczył nogą o znak i urwało mu nogę nad kolanem, bo nadal leciał z dużą prędkością.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Zajechałem do miasta powiatowego, wypłacam pieniądze z bankomatu 800zł maks (jak w mieście wojewódzkim). Ale dostaje 4 banknoty 200zł.

Pod domem w Krakowie jak wypłacam 800zł to zwykle dostaje też część w 50/20 i 100 I nigdy nie mam 200. Problem w tym, że często jak wypłacam to potrzebuje z 2k i mam 1.4k w 100zł i 0.6k w 50 i 20. Fajnie dostać prawdziwy pieniądz.

Fenomen0piorunów

@Deykun Czo? Ja na wsi wypłacam, limit 4k i dostaję 80% w 200zł, 19% w 100zł i raz na czas z d⁎⁎y się trafi 50zł i to pewnie jak ktoś akurat we wpłatomacie zaszalał.

Natomiast 20zł nie miałem w bankomacie chyba nigdy xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

142piorunów

Jak mnie ktoś po angielsku zajdzie znienacka "how are you?" to nigdy nie wiem, czy coś mówić, czy nie.

Śmieszne jest też dla mnie francuskie "ca va". Pochodzi od "comment ca va" czy "jak się masz" i potem zostało skrócone do samego "ca va". Francuzi już nawet nie odpowiadają, u nich z rana na przywitanie wymienia się po prostu "ca va - ca va" i tyle, z "jak się masz" zostało "siema".

I do tego zmierzałem - przecież nasze "siema" przeszło taką samą drogę. Jak się masz -> jak siemasz -> siemasz -> siema. Dopiero dziś to do mnie dotarło jakoś tak z czapy.

Twórca1piorunów
"Śmieszne jest też dla mnie francuskie "ca va". Pochodzi od "comment ca va" czy "jak się masz" i potem zostało skrócone do samego "ca va". Francuzi już nawet nie odpowiadają, u nich z rana na przywitanie wymienia się po prostu "ca va - ca va" i tyle, z "jak się masz" zostało "siema"."

Po czym widzisz sąsiada na klatce i mówisz "bry" :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

73piorunów

I co Ukraińcy? WB nie zabolał Rosji!

Prezydent Putin powiedział, że ukraińskie ataki na obiekty przemysłowe i infrastrukturalne szkodzą rosyjskiej gospodarce. „Oczywiście, takie ataki nie pociągają za sobą żadnych poważnych konsekwencji – nie było ich i nie może ich być” – powiedział Putin. „Ale z pewnością szkodzą nam – to oczywiste. Rozumiemy to, widzimy to i wiemy o tym”.

Przemawiając na posiedzeniu Rady ds. Strategicznego Rozwoju i Projektów Narodowych, prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że zniszczona w wyniku ukraińskich ataków infrastruktura logistyczna i magazynowa musi zostać odbudowana, w tym przy udziale państwa.

Putin polecił rządowi przyjęcie programu mającego na celu przywrócenie zdolności logistycznych kraju.

„Mimo to musimy pamiętać, że odbudowa zniszczonych obiektów musi odbywać się na jakościowo nowym poziomie technologicznym” – powiedział Putin.

Twórca4piorunów

Zakładając że do tej odbudowy dojdzie, to domyślam się, że będzie klasycznie - za państwowe odbudują, zyski do ich prywatnych kieszeni. 😉 Wilk syty i owca cała 😉

Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Hydepark

36piorunów

Szukałem odpowiedniej proporcji wody zarobowej do pewnej zaprawy, ale przy okazji ukazały mi się prawdziwe potrzeby rodaków 😉

Fanatyk48piorunów

@Penicher Z tym spirytusem to nie taka prosta sprawa.

Niby można policzyć to na szybko z proporcji, ale jest coś takiego jak kontrakcja objętościowa. 1l wody + 1l spirytusu da nam mniej niż 2l trunku.

Pokaż więcej komentarzy (15)