Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

wirtuuozaKompan

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 13 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Diffle

16piorunów

Nietrudne chociaż jest kilka podobnych słów więc można pobłądzić.

29.10.2024 – 🇵🇱 #grywebowe

30 liter w 4 słowach
:large_green_circle: 15 :large_yellow_circle: 0 :white_circle: 15 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=hkiZ1UjL4MjMtEGcucTMk1SZ0NnL1EmM20ieyBnLw4SNx4CMuUTMuMDMz0yN4UCNDVSasFGczhSI

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

803 + 1 = 804

Tytuł: Gdzie śpiewają raki
Autor: Delia Owens
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 8/10

#bookmeter

>_Naznaczyliśmy ją i odrzuciliśmy, bo uznaliśmy, że jest inna. Tylko, drodzy państwo, czy wykluczyliśmy ją, bo była inna, czy też stała się inna, bo ją wykluczyliśmy_.

Ciężkie jest życie czytelnika, ciężkie są też rozmowy między czytelnikami. No bo jak taka rozmowa mogłaby wyglądać?
– Czytałeś może [tytuł książki]?
– Nie.
– A to jest świetna rzecz!
I to w zasadzie tyle. Czytelnik pytający rozumie bowiem swojego rozmówcę i, nie chcą psuć mu przyjemności, niewiele może o polecanej książce powiedzieć. Sam nie chciałby przecież żeby ktoś zdradził mu fabułę pozycji, za którą być może się zabierze.

Właśnie taką książką, o której słyszałem wiele dobrego, ale – na szczęście! – żadnych konkretów, jest _Gdzie śpiewają raki_ pani Delii Owens. Lubię czasami zabrać się za polecaną z różnych stron lekturę, o której nie mam pojęcia czego dotyczy. Czasami kończy się to źle, ale w tym przypadku – na szczęście! – skończyło się to dobrze, bo _Gdzie śpiewają raki_ też polubiłem.

Stało się tak dlatego, że lubię książki, o których nie do końca potrafię powiedzieć jaki był ich temat przewodni. Napisałabym prawdę, jeśli stwierdziłbym, że to książka o samotności. Napisałbym prawdę, jeśli stwierdziłbym, że to książka o wpływie dzieciństwa na późniejsze życie. Napisałbym prawdę, jeśli stwierdziłbym, że to książka o bezmyślności społeczeństwa, o instynkcie stadnym. Napisałbym prawdę, jeśli stwierdziłbym, że to książka o przyjaźni albo miłości. I jeszcze kilka takich prawd mógłbym tutaj napisać, a każda z nich byłaby prawdziwa, ale żadna z nich nie byłaby pełna. Bo _Gdzie śpiewają raki_ to opowieść o człowieku, o Dziewczynie z Bagien prezentująca bohaterkę przekrojowo i wielowymiarowo na bardzo szerokim tle przyrodniczym. Kapitalne w tej powieści było to, jak mocno szeroko i wspaniale zaprezentowane otoczenie mokradeł, gdzie rozgrywa się większość akcji, wpływało i kształtowało Kyę. Fantastyczne w tej powieści było to, jak wiele świetnie przeprowadzonych analogii między światem przyrody a stosunkami międzyludzkimi zostało przez autorkę przeprowadzonych. Świetny w tej powieści był balans emocjonalny jaki rozegrał się między smutkiem a radością, którą razem z bohaterką przeżywałem. Niezwykle interesujące w tej powieści było pokazanie w jaki sposób ludzie są w stanie naginać prawdę do swoich przekonań i jak wiele są skłonni zrobić, żeby osiągnąć swoje cele albo pozostać przy raz powziętej opinii. I jeszcze na dodatek zachwyciły mnie opisy przyrody, które wyszły spod pióra pani Owens (tutaj nachodzi mnie, niepokojąca jednak, refleksja, że może czas już spróbować chociaż przeprosić się z panią Orzeszkową?).

Z kronikarskiego tylko obowiązku otworzę na chwilę swój Kącik Marudy i wspomnę, że przy prezentacji głównej bohaterki (ale nie tylko) autorce zdarzyło się trochę, moim zdaniem, pogubić. Było kilka takich momentów, w których nie byłem w stanie uwierzyć w to, że Kya, która dorosła w takich warunkach, w jakich dorosła, potrafi wypowiadać się w taki sposób. Czasami nie rozumiałem też, skąd rozumie koncepcje, które powinny dla niej być zupełnie obce; w końcu spotykała się z nimi pierwszy raz w życiu. Zdziwił mnie jej brat który _znał ją na tyle dobrze, by wiedzieć że nieczęsto zdobywa się na taki gest_, a to dlatego, że treści wynikało, że ten brat jej właśnie tak dobrze nie znał. Jednak przy całej powieści te małe zgrzyty były niemal zupełnie nieistotne i nie wpływały negatywnie na mój jej odbiór. To też, swoją drogą, ciekawe spostrzeżenie, ile potrafię autorowi wybaczyć (bo przy mniej pasjonującej historii mój pedantyzm literacki na tego typu rzeczy reaguje histerią), jeśli tylko zainteresuje mnie opowieścią.

Jest też w tej opowieści trochę humoru, co zawsze przyjmuję z uznaniem. Szczególnie jeśli jest to humor takiego typu, jaki w _Gdzie śpiewają raki_ był. Bo jak tu się nie uśmiechnąć, kiedy czyta się na przykład o skunksie imieniem Chanel?

Najbardziej jednak podobało mi się w tej książce to, że z bohaterami (tak pozytywnymi, jak i negatywnymi) można się, przynajmniej w części – większej lub mniejszej, utożsamić. Oczywiście, szanując tych, którzy jeszcze książki nie czytali, a może mają (lub będą mieli) taki zamiar, a także mając na uwadze uniknięcie niepotrzebnego uzewnętrzniania się w Internecie, nie będę wdawał się w szczegółową analizę porównawczą bohaterów z samym sobą. Jedną rzecz z tego całego obszaru pozwolę sobie wyciągnąć na wierzch, a mianowicie pewien rodzaj tak bliskiego mi romantyzmu, który to uzewnętrznia się w tym oto dialogu:

>– _Ciekawe co sprawia, że gwiazdy migoczą – zagadnął Chase._
>– _Zawirowania w atmosferze, wiatry w jej wyższych partiach._

Kompan0piorunów

Nie przepadam za autorką. Kiedy dowiedziałam się jakie zarzuty na niej ciążą, zupełnie zmienił się dla mnie odbiór książki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Dyskusje

45piorunów

Ksiądz z parafii moich rodziców, powinien chyba zmienić redaktora gazetki. Do kościoła nie chodzę, ale chyba jako jedyna zauważyłam pewien błąd...

Specjalista12piorunów

Przecież to ojciec Angeliny Jolie xD

Gruba ryba11piorunów

@wirtuuoza mnie bardziej zastanawia czy jest to odejście:
a) Ojca Świętego Papieża Jana Pawła II do Domu
b) Świętego Papieża Jana Pawła II do Domu Ojca
c) Papieża Jana Pawła II do Domu Ojca Świętego

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Ciekawostki

96piorunów

Larwy w złocie, perłach i kamieniach szlachetnych :bug: :gem: :sparkles:

Larwy chruścików (_Trichoptera_) żyją w wodach wolno płynących i stojących, a w celu ochrony przed drapieżnikami budują domki osłaniające ich tułowia i odwłoki. Używają do tego celu materiałów, które znajdą w pobliżu: ziaren piasku, kamyków, fragmentów muszli i kawałków roślin.

Zafascynowany ich umiejętnościami, artysta Hubert Duprat postanowił wykorzystać je w swoim projekcie. Ulokował larwy chruścików w pojemnikach z wodą na podłożu z płatków złota, małych pereł i drobnych kamieni szlachetnych, a następnie dokumentował rezultaty ich pracy na przestrzeni lat 1980-2000. Zbudowane przez chruściki drogocenne domki oraz ich zdjęcia były później prezentowane na wystawach.

#ciekawostki #natura #przyroda #zwierzeta #owady #sztuka #art

Fenomen7piorunów

@Apaturia łapałem je na przynętę dla ryb (nabijało się na haczyk i wyciągało robala z jego domku). Teraz byłoby mi żal, tacy mali inżynierowie. A pomysł ze złotem genialny :smiley:

Kosmonauta1piorunów

Nawet robaki mają złoto

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Dyskusje

119piorunów

Po godzinach nagrałem cover utworu ,,Włosy" i zrobiłem rysunkowy teledysk

Jeśli kogoś tutaj interesują kryminalne dzieje z Dolnego Śląska, to ostatnio zrealizowałem krótki film animowany inspirowany historią jednego z eksponatów ze zbiorów Muzeum Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Chodzi o pętlę wisielczą wykonaną z kobiecych włosów w czasach PRL.

Osobistość

w Ciekawostki

16piorunów

Na Zachodzie bez zmian: powieść, którą palili naziści

W ciągu zaledwie roku sprzedano milion egzemplarzy książki i przetłumaczono ją na 26 języków. „Na Zachodzie bez zmian” to także trzy adaptacje filmowe – w tym dwie nagrodzone Oscarami. #hejto #ogladajzhejto #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne