Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Solar w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

54piorunów

Czy macie wrażenie że fryzjer staje się coraz bardziej usługa premium? Mam wrażenie że powoli odlatują z cenami, ja rok temu zdecydowałem się na zakup maszynki i strzygę się metodą na dwa lustra. Nie jest idealnie, ale na moje potrzeby wystarczająco.

preferencje fryzjerskie pośród użytkowników hejto

  • jestem chłopem i korzystam z usług fryzjera64% (272 głosy)
  • jestem chłopem i sam się strzygę27% (114 głosów)
  • jestem babom i korzystam z usług fryzjera3% (12 głosów)
  • jestem babom i sama się strzygę1% (6 głosów)
  • OP to fryzjer6% (24 głosy)

428 głosów

Komentarze (50 z 58)

Sum1piorunów

90 zł we Wrocku „za rogiem”. Dookoła niewiele taniej, a już na pewnie nie na tyle, żeby oszczędność kompensowała stracony czas na dojazd. U „barberow” te ceny są jeszcze wyższe, no ale to usługa premium 🫣
Cena chora, ale póki mam włosy i noszę je raczej dłuższe niż krótsze, to nie za bardzo mam wyjście.

Gruba ryba1piorunów

@Solar od lat sam podcinam końcówki żonie. tyle razy to robili źle, biorąc przy tym chore pieniądze, że któregoś razu po prostu kupiła porządne nożyczki i najpierw robiła to sama, a potem zacząłem robić to ja. nożyczki zwróciły się wielokrotnie, a żona zadowolona, bo jeśli chce miec obcięte 3 cm to ma obcięte 3 cm, a nie 1 albo 10 cm.

Gruba ryba1piorunów

Mnie mama strzyże od dziecka. Wychodzi jej to lepiej niż nie jednemu fryzjerowi, wolę kupić mamie jakiś prezent, niż płacić za fryzjera, po którym będę musiał poprawiać

Fanatyk1piorunów

@Solar póki mam włosy to chodzę do najtańszego Polaka z Polski w Oslo. Ceny odjechały nie tylko w Polsce, płacę 300nok (~120pln) za tego barbera kiedy fryzjer na moim osiedlu woła już 650nok za strzyżenie męskie. Patologia.

No ale nawet nie taka jak u kobiet. Moja żona ma kręcone włosy, chodzi do kręconowłosologa raz na pół roku i wywala 3000nok. Musk rozjebany :exploding_head:

Lider1piorunów

@Solar "barberzy" już dawno odlecieli z cenami i jakością. Płacisz kupę kasy za "obstrzępienie" brody. Przestałem korzystać dwa lata temu, sam trymuje brodę. Dramat z jakością usługi

Sum1piorunów

Oczywiście, że peron odjechał. Po przekroczeniu ok 28zl u mnie w mieście 300k+ pożegnałem się z zakładami. Mowa o zwykłym strzyżeniu łba, w większości maszynka, włosy krótkie. Od ok 2 lat żona mnie ogarnia, po kilku razach efekt jest identyczny.

Kosmonauta1piorunów

Ja mam Panią do której chodzę od 10 lat i jej za każdym razem mówię że za tanio bierze i żeby podniosła, przez wiele lat płaciłem 25, teraz cena wzrosła do 40 ale to Warszawa, inni płacą 100 i więcej dookoła mnie.

Tytan2piorunów

Ostatni raz u fryzjera byłem w 4 klasie podstawówki xD Potem albo nie ocinałem i było dobrze, albo kosiłem na zero 😁

Mocarz3piorunów

Nauczyłem się strzyc jak pozamykali fryzjerów w czasie pandemii. Jak odkryłem, że to wychodzi nawet szybciej i prościej od jeżdżenia do fryzjera (o kosztach nie wspominając), to tak już się sam strzygę od tamtej pory. Dla mnie nawet jak z 2 dych podnieśli na 3 to była już przesada. Porządna maszynka Wahl kosztowała mnie 250 zł, służy do dziś i zwróciła się już kilkukrotnie.

Z początku to jeszcze się bawiłem w końcówki różnych długości, nożyczki, dwa lustra, tu dłużej, tam krócej.

Teraz wykorzystuję w porywach dwie końcówki i jedno lustro.

No i własną maszynką można za jednym zamachem się ogarnąć tam, gdzie jurysdykcja fryzjera już nie sięga.

Osobistość1piorunów

A więc to lustro się "spłaci" po 2 wizytach:
https://www.amazon.pl/Fryzjerskie-Tr%C3%B3jdzielne-Samodzielnego-Strzy%C5%BCenia-Regulowana/dp/B0813WWWDT/

Lustro 360 Fryzjerskie Trójdzielne 3-Stronne do Samodzielnego Strzyżenia | Lustro Fryzjerskie do Strzyżenia Włosów i Brody, Widok z Tyłu Głowy, Regulowana Wysokość - Darmowe Poradniki, Gwarancja 1 Rok : Amazon.pl: Dom i kuchniaLustro 360 Fryzjerskie Trójdzielne 3-Stronne do Samodzielnego Strzyżenia | Lustro Fryzjerskie do Strzyżenia Włosów i Brody, Widok z Tyłu Głowy, Regulowana Wysokość - Darmowe Poradniki, Gwarancja 1 Rok : Amazon.pl: Dom i kuchniaAmazon
Gruba ryba2piorunów

Ja chodzę zazwyczaj do jednego fryzjera, cyk, maszynką na 6 mm, 20 zł, dziękuję.

Choć kiedyś raz byłem w takim zakładzie co pamiętał chyba jeszcze Bieruta, fryzjer zresztą tak samo. Ręce mu drżały, ledwo stał na nogach, ale tak mi łeb opędzlował na 6 mm z cieniowaniem nożyczkami, że mi kopara opadła. Stara szkoła.

Fenomen1piorunów

@Solar od 2008 roku byłem dwa razy u barbera :upside_down_face: A tak to omijam fryzjerów.

Za to te dwa razy skutecznie mnie zraziły do wyżej wymienionej instytucji. W jednym przypadku ktoś się uczył pod okiem koleżanki ze stanowiska obok, w myśl zasady "co mogę spitolić goląc włosy" a w drugim to klimaty whisky, ręczników z personalizowaną temperaturą i całej durnej otoczki za którą musiałem zapłacić.

Polecam trio Remington&Philips&Philips, maszyna do golenia, trymer do brody, i OneBlade do poprawek i golenia jajek :smiley:

Fenomen1piorunów

@Solar Ja płacę 50zł. Rok temu kupiłem maszynkę za ~200zł, ostrzygłem się cztery razy, "żeby się zwróciło" i znów chodzę do fryzjera. Jednak samemu to trochę czasu się traci, cała łazienka ujebana. A barbera mam bardzo blisko, jak umówię się na konkretną godzinę, to nigdy nie czekałem, zawsze przychodzę i siadam od razu na fotel. Strzygę się średnio co 6-8 tygodni.

Koneser2piorunów

O ile nie nosi się na łyso czy na zapałkę, to na prawdę robi dużą różnicę czy ma się porządnie wycieniowaną fryzurę czy się strzygło od miski. Jeżeli chodzi o wygląd, to lepiej się na tym wyjdzie dając zarobić dobremu fryzjerowi niż, dajmy na to, chodzić w markowych ciuchach.

Mocarz1piorunów

Jak chodziłem jeszcze do fryzjera za 12 pln to minimalna była 8 zł. Dzisiaj ta dysproporcja jest większa niestety.

Fanatyk3piorunów

@Solar Chodzę do tej samej fryzjerki 10+ lat. Pamiętam jak obcinała mnie(i nie jakieś barberskie strzyżenie; rach ciach maszynką + poprawki) po 35zł. Tydzień temu płaciłem już 60zł. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Chętnie bym kupił maszynkę i opierdalał się sam, ale po ogoleniu na łyso wyglądam dosłownie jak jako z oczami i nosem. ( ‾ʖ̫‾)

Kompan7piorunów

U mnie w powiatowym za strzyżenie samą maszynką na jarheada 40zł xD barber zaczyna się od 80 za to samo, ale przecież to "barber" xD². Więc kupiłem sobie jakąś maszynkę za 100zł i jadę sobie łeb sam i to na 4 różne ustawienia długości, a tył jadę na czuja prowadząc przed maszynką palce wyczuwając załamania czaszki (punky zmiany długości). Jestem w tym tak dobry (w byciu cebulą hehe), że nawet umiem sobie przejścia wycieniować. Jeżeli chcę coś bardziej fancy, to guma za 10zł z dyskontu i mam fryzurę "160zł" za kilka groszy (prąd i troszkę gumy). Odlecieli tak, że zrobiłem z siebie dla siebie czeladnika. 😎🙂

Autorytet8piorunów

@Solar u mnie na zadupiu to 30zł za strzyżenie które mi odpowiada, a 40 jak chcesz "barbera" xd I tak się cudów nie zrobi, bo coraz rzadziej na łbie. Tak czy siak uczciwa cena.

Niemniej ja i tak chodzę raz na pół roku, a nieraz rzadziej, bo miewam momenty, że po prostu wyciągam maszynkę i opierdalam się na zapałkę. W zasadzie tak robiłem zawsze, fryzjer był grany dopiero jak włosy do oczu zaczynały wchodzić. Aczkolwiek kiedyś szybko rosła czupryna, teraz z wiekiem to się te witki leniwią bardziej.

Lider2piorunów

@npnptcn

30/35zł jak normalnie nabija na kasę i nie robi odwału w 5 minut i spierdalaj, to bardzo uczciwa cena.

Prawda, bardzo uczciwa. I nie lecą w chuja, bo i paragon normalnie wystawiają i od zawsze jak tam chodzę, to obcinają tak jak chcę i robią to dobrze, bez zostawiania jakichś niespodzianek typu pojedyncze nieobcięte włosy, czy krzywe przycięcie. I temu też nie mam zamiaru ich zmieniać :grinning: No i jasne- ja się ścinam na krótko, pewnie jak przyjdzie ktoś, kto sobie zażyczy jakąś fantazyjną fryzurę to zapłaci więcej, ale no, wiadomo :grinning:

@Solar wiesz co to dużo zależy, nawet nie musi być żadnej zmowy. Tam gdzie ja chodzę, to płacę 35 ziko. Ale w promieniu kilometra jest jeszcze z 4 jak nie 5 fryzjerów/barberów- ot centrum miasta. No i tam to już jest ruska ruletka. Jeden jest prowadzony przez taką starszą kobiecinę, głównie damski fryzjer, ale w sumie to obetnie każdego kto przyjdzie- ceny mocno zbliżone do mojego. Drugi to dosłownie indywidualna wycena, jest drożej, ale plusem jest że jeździ do klientów. Jest jeden typek, który się chyba od peronu odkleił z cenami i myśli, że tłumy będą walić drzwiami i oknami i płacić mu po +100 zł tylko temu, że sobie wrzuci w nazwę "studio".

Autorytet2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu 30/35zł jak normalnie nabija na kasę i nie robi odwału w 5 minut i spierdalaj, to bardzo uczciwa cena. Fryzjerzy mają ten problem, że jeśli są uczciwi w kontekście wystawiania paragonów, to jako usługa niemal w stu procentach bezkosztowa - płacą od tego mnóstwo podatku. Jeszcze przy obecnym procentowym zusie to w ogóle.

Sądzę, że gdyby ktoś brał 20 ziko, to nie jebiąc z weekendami i nie mając wiecznej pełnej kolejki, tnąc hurtem po 8h dziennie - nie urobiłby nawet na ten zus xD

Kiedyś sobie to obliczałem i nie ma lekko. A jak jeszcze ktoś lokal wynajmuje to w ogóle cinko. Wiadomo, można lecieć na lewo i większość lubi gotóweczkę i unika jak ognia używania kasy fiskalnej, ale im dalej w las, tym mniej ludzi gotówkę w ogóle ma. A jak poszło przez kartę, to narta i tak musisz nabić.

Lider5piorunów

nie byłem u fryzjera z 10 lat

Gruba ryba10piorunów

ja sie sam strzyge już ze 2 lata albo i dłużej, według zasady lepiej samemu spierdolić niż zapłacić komuś żeby spierdolił

Gwiazdor10piorunów

Moja kobieta mnie strzyże. Ostatni raz u fryzjera byłem jak strzyżenie kosztowało 15 zł a ja dawałem 20zł. Nie pamiętam ile lat temu to było, ale przestałem chodzić bo bardzo szybko mi rosną włosy a czekanie w kolejkach mnie dobijało. Teraz podobno od 50 do 100zł kosztują usługi, więc zaoszczędziłem od groma pieniędzy.

Fanatyk18piorunów

Babeczkę nauczyłem wycinać irokeza, więc mam prywatną fryzjerkę. Ale, żeby nie było- ja też obcinam babę. I tak oto fryzjerzy nas nienawidzą!