Wpis użytkownika adam_photolive w Dyskusje
adam_photoliveGruba ryba
201piorunówOstatnio jednego fenomenu nie mogę zrozumieć. Jak pewna firma zrobiła ludziom mającym dzieci wode z mózgu. A konkretnie te całe kubusie watery. Na jakichś imprezach rodzinnych dla dzieci na stołach już to niektórzy normalnie z cateringiem zamawiają. A ostatnio jakas matka co była z dzieciakiem w gościach musiała wyjść z lokalu i specjalnie do sklepu zadylać bo jej Brajanek nic innego nie wypije tylko watera. Na wycieczkę dzieci jadą to oczywiście watery. Kuźwa ja rozumiem, że wygodna butelka ale niektorzy traktują ten napój jakby miał jakieś magiczne właściwości. Źródlana woda z dodatkiem soku. I jeszcze się nasłuchałem jakie to zdrowe. Leczy raka, powoduje wzrost IQ do poziomu 200 i wydłuża życie dziecka do 100 lat. A przynajmniej tak to brzmi po jeblu na to coś. I cena- 4.19 w biedrze za butelkę wody smakowej. Bo nie ma konserwantów. Dla mnie taka reklama to zawsze brzmi jakby ktos mowil- zrobie Ci herbatę i do niej nie nasram to bedzie kosztować 4x drożej bo do niej nie nasrałem. Bo za nienasranie trzeba dopłacić. Dobra może przesadzam ale ale wokół tego napoju w środowisku rodziców jakaś magiczna aura sie wytworzyła. Juz nic innego niektorzy do picia gowniakom nie dają mam wrażenie.
Komentarze (91)
Co wam ludzie odbiło? Wystarczy wpis z krytyką rodzica czy dziecka żebyście piorunowali? Rzeczywiście byliście świadkami takiego gloryfikowania tego produktu?
Ja jakoś nie, a dzieci w otoczeniu mam sporo. Jakoś mnie nie dziwi że ludzie decydują się na użycie takiego produktu na imprezach rodzinnych czy wycieczkach, głównie chodzi o ustnik zapobiegający rozlaniu.
Oczywiście że przesadzasz, nie ma żadnej magicznej aury, po prostu "pracując na imprezach" w kółko obserwujesz jedną sytuację w której rodzice uznają że ten produkt ma zastosowanie. Gdyby bawiące się dzieci rozlały napój czy stłukły szklankę, też nie byłbyś zadowolony.
Ostatnio jednego fenomenu nie mogę zrozumieć
@adam_photolive Czego tu nie rozumieć? Skład ok, wygodna butelka, jak bidon. Do tego sporo smaków. Poziomka, truskawka, jagoda, brzoskwinia, arbuz, cytryna, jabłko, malina i pewnie jeszcze o jakimś zapomniałem.
Normalny produkt. Jak kogoś stać to kupuje, zamiast robić jakiś sok z wodą do bidonu)potem nosić pusty bidon, myć go itd).
Ale ty musisz mieć silna psychikę, że nie pijesz Kubuś Water i musisz się tym pochwalić na hejto
jak ktoś się łapie na taki marketing to nie powinien mieć dzieci XDD
Pierwszy raz wogóle słyszę o takim wynalazku a mam dziecko w przedszkolu, lvl3
Marketing to arcy potężne narzędzie. Spróbuj powiedzieć coś złego o telewizorach Samsunga albo telefonach Apple to cię zjedzą fanboye
Tak samo jak Sprite "gaszący pragnienie", gównojogurciki "na głód" i inne tego typu kampanie skierowane do odbiorców z IQ\<100🤷
Na debilach zarabia sie najlepiej.
Wincyj TV i reklam! WINCYJ!
@adam_photolive jak przez przypadek kupiłem kiedyś młodemu wodę z maliną, to nawet jej nie połknął tylko wypluł xD to jest zwykły syf
@adam_photolive u nas tego sporo schodzi bo wygodne. Skład też tragiczny nie jest, ale zwykłą wodę też pije. Pije też mleko, kakao itp. Soki 100% nfc z lokalnej tloczni czasem dostanie.
Ale czemu szkalujesz kubusia za to, że ludzie kupują go w biedronce to nie zrozumiem
Weź napisz że mamy otyłe społeczeństwo to cię za chwilę zjedzą. Tutaj też.
Też mnie to wkurwia, ogólnie moje dzieci piją wodę i nie kupuje im soków, ale kilka pierwszych razy widząc wielki napis “Waterrr” na opakowaniu i przezroczysty płyn w butelce, myślałam że to po prostu zwykła woda :P akurat zauważyłam jakąś truskawkę na opakowaniu i ostatecznie odłożyłam na półkę, ale podejrzewam że więcej rodziców się na to złapało, dzieciakowi smakuje bo słodkie i później już tylko to chcą kupować.
Chyba jestem złym rodzicem, bo nawet nie wiem o istnieniu takiego produktu xD
A później przychodzi taka do stomatologa i zostawia 4k za leczenie bombelka w uśpieniu.
@adam_photolive
Ale to jest takie samo działanie jak wpisywanie w płatki kukurydziane, czy wodę, albo twaróg że jest bez glutenu choć nigdy w nim go nie było (kukurydza czy woda) czy twaróg proteinowy wysoko białkowy (co jest cecha twarogu że ma białko) a często ma mniej białka niż taki zwykły twaróg na półce. Czy wegańskie marchewki. Różnica, cena razy 4 do góry. Hasła, moda i marketing. Ale to działa więc firmy tak robią 🤷
@adam_photolive Lepszy Kubuś Water niż Monsterek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U mojego siostrzeńca, parę lat temu dzieci w 2 klasie podstawówki piły Monsterki
@adam_photolive nie ludziom mającym dzieci, tylko ludziom podatnym na taki marketing. Mającym znikomą wiedzę o żywieniu.
To cholerstwo mojemu dziecku do ręki wcisnęła teściowa. Bo poszła do sklepu po wodę, tak jak jej zawsze mówię, ale zobaczyła Kubusia to wzięła to. No jak grochem o ścianę, nie przetlumaczysz, a nawet jak przyjmie do wiadomości to po miesiącu to samo robi.
Przyczyna
to nie firma zrobila dzieciakom wode z mozgu, a niedojebani rodzice.
Z jakiegos niewyjasnionego powodu, w Polsce ukulo sie przekonanie, ze bezstresowe wychowywanie to zgadzanie sie na wszystko, co dziecko chce lub kupowanie dziecku kazdego gowna do zabawy i badziewia do jedzenia.
Stad sie biora zastepy roszczeniowych gnojarzy, ktorzy sa nauczeni ze wszystko czego chca jest im potrzebne i maja to bezwarunkowo dostac.
@adam_photolive jprd z kim ty się zadajesz
Za jeden z naszych sukcesów jako rodziców uważam nauczenie syna picia wody. Dla niego jest to podstawowy napój. Ja od dzieciaka byłem nauczony słodkiego, a woda pierwszym wyborem w celu ugaszenia pragnienia stała się dopiero po ślubie. W ogóle jak tak sobie przeanalizuję swoją dietę z okresu dziecięco-kawalerskiego to dochodzę do wniosku, że powinienem już być w ziemi xD
@adam_photolive pierwszy raz słyszę xD
W moim rodzinnym domu była "woda z kranika", czyli z osmozy. U znajomych "woda z dzbanka" - co prawda kiedyś zapomnieli kupić filtra i od tej pory używają bez, ale jednak z dzbanka lepsza.
U nas tylko woda, zwykła, niegazowana. A jak jest w butelce z dziubkiem to dodatkowa atrakcja 😆
@adam_photolive ma elektrolity
@Tom.Ash przy czym teraz to fruktoza, a nie sacharoza
@Felonious_Gru 3 łyżeczki cukru w butelce 0.5l. to i tak nieźle bo te wody kilka lat temu potrafiły mieć prawie 2razy wiecej
@plemnik_w_piwie i wszystko to czego potrzebujesz
@Felonious_Gru A gdybyś ten zobaczył, to byś zrozumiał co teraz się odwala w USA (choć 18 lat temu sądzono, że to się wydarzy dopiero za 500 lat)
Biznes nie ma żadnych zahamowań ani zasad moralnych. Tylko zysk, za wszelką cenę.
@adam_photolive @AdelbertVonBimberstein @Ragnarokk Moje tylko woda i sucha bułka. Ewentualnie ogórek kiszony.
Ascetów mam w domu.
No ale przynajmniej tanio.
Ja to nazywam głupotą
@adam_photolive nie zauważam. Generalnie moje piją to wodę ale smakowe coś to od święta aby nie zjebać im nawyków, tak jak ja mam, że picie musi mieć smak albo bąbelki.
No i wiadome, że to jednak słodkie to dzieciak ZAWSZE wybierze słodkie. Podstawa to nauczyć dzieci pić wodę (u mnie walą kranowiankę aż huczy).
@AdelbertVonBimberstein ciężko mi powiedzieć, w domu byłem uczony raczej że pić samą wodę to oznaka biedactwa i powinno się to chociaż posłodzić żeby nie była taka. Tak samo świeży chleb nie mógł ci smakować sam z siebie, bo jak ktoś to widział to "matkobosko suchy chleb je, przecież nie jesteśmy tacy biedni". Może to kwestia tego że uprawiałem dużo sportu i wtedy kranówa była najtańszą opcją zaspokojenia pragnienia. Na studiach zacząłem pić wodę na co dzień bez konieczności uprawiania sportu i to nie z powodów ekonomicznych xd kiedyś też wolałem gazowaną, ale po niej się odbija i nie wypijesz jej tak dużo, aż się przyzwyczaiłem do zwykłej. Spróbuj też
@ZohanTSW najwidoczniej masz dobre nawyki od dzieciaka, z którymi nie musisz walczyć.
@AdelbertVonBimberstein w zasadzie to woda (niegazowana) ma smak i to według mnie cudowny. Ale może nie mam przepalonych kubków smakowych xD
@AdelbertVonBimberstein
U mnie na szczęście też. Woda z kranu lub woda z sokiem produkcji babci.
Ok, nie będę udawał że nie zdarza sie czasem coś sztucznego, ale to mniej jak 10%
@adam_photolive Potęga marketingu połączona z małą wiedzą ogólną i chęcią pokazania się
@HolQ zakres był krojony z roku na rok więc mnie to nie dziwi. Najważniejsze że były czy są dalej 2 lekcje religii w tygodniu (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
@Yes_Man coś tam kojarzę, ale u mnie to chyba w takiej szczatkowej formie było na biologii. Nie wiem kurde jakby to można rozwiązać, ale to jest tak samo poważny problem jak podstawy ekonomii w szkole itp.
@HolQ kiedyś był, biologia się nazywał i każdy uczeń układał m.in. jadłospis dla siebie (zdrowy) , była lekcja o piramidzie żywieniowej i o tym dlaczego zwykła woda jest najlepsza do picia
@Felonious_Gru masz rację. Ale właśnie o to chodzi.
@HolQ myślę, że akurat producenci żywności szybko by się dostosowali do trendów. Albo by sami je tworzyli - jak teraz.
@bori kiedyś tu pisałem, że fajnie jakby był jakiś przedmiot dotyczacy żywności i żywienia, żeby uzmysłowić ludziom co wszystkie numerki z litera "E" znaczą i że nie zawsze to jest coś radioaktywnego. To plus właśnie ogólny wpływ jedzenia na organizm i podejrzewam, że w dekadę świadomość konsumentów by podskoczyła na tyle, że duża część problemów zdrowotnych związanych z jedzeniem by może nie zniknęła ale drastycznie zmniejszyła. Przy okazji drastycznie zmniejszyłby się hajs wielu firm prod. Zywnosc ..... :stuck_out_tongue_closed_eyes:
@HolQ To jest właśnie jeden z tematów który słabo opisywany jest na lekcjach biologii - IMO za mało jest fizjologii człowieka, dietetyki czy podstaw medycyny
@adam_photolive
Cukier i mikroplastik zawsze na propsie dla każdego bombelka
@Ragnarokk do tego smakuje jak te inne krople żywca z nałęczy, "woda o posmaku" jakiejś cytryny czy tam truskawki czytaj wjebane jakiegoś estra, bo o ile ci to pachnie jak powąchasz, tak już po wzięciu łyka ni chuj nie potrafisz w tym znaleźć smaku. I debile się na to łapią ale no- tak to jest jak się wiedzę o świecie bierze od niezależnych reklamowych ekspertów, zdecydowanie nie opłaconych i wymyślonych.
@Ragnarokk Jedną matkę, która ładowała w dziecko z bmi>30 wszystko tylko nie wodę, próbowałem nieco nawrócić. Po czasie zauważyłem, że dziecko pije wodę... żywca smakowego. Pomogło dopiero całkowite zwizualizowanie, ile cukru zawiera jedna taka butelka, a także to co dzieciak zeżarł tylko tego samego dnia. Po prostu pokazałem za pomocą zestawu paczka cukru + waga kuchenna.
Sam Kubuś to mistrzostwo marketingu, chyba się to już zmieniło, ale cukru kiedyś miał więcej niż cola czy fanta.