KasjoTytan
63piorunówAktualizacja odnośnie wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/gownowpis-wstaje-rano-i-patrze-ze-przyszedl-przelew-blikiem-1000-od-jakiegos-chl
Dzwoniła do mnie kobieta, z numerem podobnym do mojego i mówi, że syn się pomylił i przelał blikiem pieniądze na zły numer. Wytłumaczyłem, że ze względów bezpieczeństwa nie mogę wykonywać samodzielnie zwrotów przelewów i to bank syna musi oficjalnie wystąpić o zwrot. Było kilka dni ciszy i przed chwilą dzwoni "syn" i mówi że joga bank nie może tego cofnąć i czy ja nie mogę przelać. Powiedziałem mu to samo co jego "mamie" i po chwili dzwoni "mama" i już wyskoczyła ze straszeniem sądem. Ze jak nie oddam przez 30 dni do zostanę oskarżony o przywłaszczenie :smiley:
Na razie zablokowałem oba numery.
@Kasjo najbezpieczniejsza pod względem prawnym metoda: dzownisz na infolinię swojego banku, od razu wybierasz opcję "podejrzenie/próba oszustwa" i wtedy łączy Cię szybko z człowiekiem. Jemu tłumaczysz sytuację i oni zdejmą z Twojego konta tą kwotę i zrealizują zwrot.
Nawet jak to nie będzie oszustwo, to nic się nie stanie i pieniądze trafią do odpowiednich ludzi. Natomiast brak takiego zwrotu kasy (czyli nic nie robienie) to narażenie się na kłopoty bo to nie są Twoje pieniądze. Pomijam kwestię uczciwości, bo dla mnie to naturalne, że nie sięgam po nie swoje.
Zadzwoń do swojego banku i powiedz, że jakieś osoby Cię nękają i chcesz dokonać zwrotu środków - nie Twoje pieniądze są na Twoim koncie
Dzisiaj i ja obudziłem się z przelewem blik na telefon, tak jak kolega z hejto w środę. Tylko nie 1000zł a 30. Jakaś - InstytutKonserwacjiMaryliRodowiczDzisiaj i ja obudziłem się z przelewem blik na telefon, tak jak kolega z hejto w środę. Tylko nie 1000zł a 30. Jakaś Julia do Bartka... Mam nadzieję, że nie tego Bartka. Sorry Bartek, nic z tym nie robię. Radźcie sobie sami. W aplikacji mbanku nic mnie widzę bym mógł w jakiś prosty sposób zgłosić tęHejto



















