Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 12 godzin

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

163piorunów

Opowiem wam historię z morałem i zaskakującym zakończeniem

Jadę sobie wczoraj na weekend w górki, z dużym poślizgiem bo auto późno odebrałam od mechanika, ale na spokojnie, bo góry nie uciekną, nie?

Byłam już w połowie trasy jak trafiłam na zawalidrogę. No auto przede mną jechało notorycznie 10-20 km poniżej limitu, a nie bardzo miałam okazję wcześniej wyprzedzić bo ciemno jak w d⁎⁎ie, a drogi niebezpiecznie kręte, więc czekałam na bezpieczną okazję, na spokojnie. Oczywiście za nami sznurek aut, mam nadzieję że byli tak samo ZEN jak ja.

W pewnym momencie pojawiła się okazja, rondo na dwa pasy, co prawda w remoncie, jakieś barierki, zmiana orientacji ruchu. Ale zamulające auto wjechało na środkowy pas, na ja prawy i łogiń. Mój zjazd był dozwolony tylko z mojego pasa, ale zamulacz okazał się też nieogarniaczem i postanowił zjechać razem ze mną przecierając mi bok auta, bo wjebał się na mój pas. Co najlepsze dało się tego uniknąć, wystarczyło przyhamować bo prędkość nie była duża.

No ale z 'ja pi⁎⁎⁎⁎le' w głowie stanęłam od razu za rondem, a tamten samochód za mną.
Pierwsze co to obczaiłam otarcia u siebie, przejechałam ręką, stwierdziłam, że mała szkodliwość czynu bo niewiele widać tak na prawdę i podeszłam do tamtego auta aby powiedzieć, że się nie gniewam i możemy się rozjechać w swoje strony bo przecież wina była oczywista a ja chciałam już być na miejscu.
xDDD

Podchodzę do drugiego auta a tam wyskakuje stara baba czerwona ze złości i do mnie z ryjem, że jak ja k⁎⁎wa jeżdżę, zapierdalam, wyprzedzam ją na pałę i że rozjebałam jej auto xD już wiedziałam że będzie grubo.
Ale szczerze mówiąc trochę zwątpiłam i podeszłam na to rondo aby upewnić się co do oznaczenia, czy ja przypadkiem nie dałam ciała. No nie, wina ewidentnie baby.
Podbijam i mówię, spokojnie oczywiście, że niech podejdzie ze mną to jej pokażę, że wymusiła pierwszeństwo. Jak możecie się domyślić, ona dalej z ryjem i pokrętną logiką drze się na mnie, że mam jej dawać swoje dane, będę bulić za jej auto xD

Wiedziałam, że z takim człowiekiem nie ma w ogóle możliwości dyskusji, więc zadzwoniłam po policję, ze świadomością że prawdopodobnie na przyjechanie służb na to zadupie mogę z parę godzin poczekać, ale co mogę zrobić?
Oczywiście powiedziałam jej, że lepiej abyśmy po prostu machnęli na to ręką, bo jak policja przyjedzie to przecież ona dostanie mandat, ale zupełnie nie chciała o tym słyszeć, chciała się napierdalać i wolała abym zadzwoniła po psy xD

Podczas oczekiwania baba do mnie podeszła i jeszcze raz próbowała wyłudzić dane argumentem że będziemy czekać nie wiadomo ile, że wina jest przecież oczywista (moja) i że lepiej pały odwołać, bo szkoda czasu. Meh.

Byłam już w c⁎⁎j zmęczona, było strasznie zimno i chciało mi się siku xD na szczęście czekaliśmy chyba z pół godziny aż przyjechali.

Określenie winnych zajęło pałkarzom 2 minuty, gdzie ja powiedziałam dwa zdania i pokazałam zarysowania a tamta się darła, wykłócała i machała rękami jakby to miało pomóc xD serio, zero rozkminy, zero ogarnięcia.

Cała akcja z policją trochę zajęła, gdyby tamta tak nie świrowała to poszłoby szybciej, ale nie, trzeba zrobić dramę, biedna, uciśniona przez brutalny reżim. Pałkarze też poszarpali se nerwy, bo tłumaczą tamtej jak krowie na rowie, imo mogli se darować te bezsensowne dyskusje.

I teraz najlepsze xD baba dostała 10 punktów i 1500 zł mandatu xDDD a można było nie zapomnieć mózgu z domu i przyjąć do pustego łba, że to nie wstyd się pomylić, szczególnie że ja chciałam tą sprawę zamknąć bez żadnych konsekwencji xD co prawda dotarłam na miejsce ze strasznym opóźnieniem ale humor poprawion, bo sprawiedliwość została wymierzona w trybie ekspresowym.

A morał z tego taki, aby nie zostawiać mleka w lodówce bo wam piwnicę zaleje

Gruba ryba9piorunów

Weź jeszcze auto zastępcze na czas naprawy, wartość szkody rośnie wtedy jak na drożdżach i potem taki kierowca bombowca dostaje wspaniałą wzwyżkę składek xP No chyba, że weźmiesz kase i nara, tylko pamiętaj żeby pierwsza wycene odrzucić bo zawsze jest zaniżona :P

Lider2piorunów

@Shivaa no ja raaz miałem podobnie, jakiś ważny dyrektor firmy od terminali płatniczych (kilkanaście razy mi to powtarzał, oprócz tego, że przeze mnie spóźni się na spotkanie i że on jest bardzo ważny) zmienił pas na ten, na którym byłem ja. Najpierw uciekał, potem jak się zorientował, że na trasie Łazienkowskiej nie bardzo da radę to jednak zjechał. Jak się dowiedział, że nie przyznaję się do winy (oczywiście, że nie jego wina, bo ja jestem jakimś gowniarzem a on jest bardzo ważny xD) to mnie zaczął straszyć, że policja mi zabierze prawo jazdy. Przyjechali na szczęście dość szybko, w pół godzinki.

No i tu zaczyna się najlepsze: stwierdziłem, że nie będę bardzo ważnemu dyrektorowi się wcinać i pozwoliłem mu mówić pierwszemu. Mnie nawet nie zapytali o moją wersję zdarzeń tylko od razu mi dali mandat. To znaczy nie od razu, bo bardzo ważny pan musiał czekać, aż mu przywiezie dokumenty xD (to był rok około 2010, typ oddzielnie od kolizji dostał za brak dokumentów xD).

Ja tylko podczas jego opowieści dopowiedzialem, że przy 90km/h nie bardzo byłem w stanie nagle złośliwie przyspieszyć moim punto 1.2 8v xDD

Pokaż więcej komentarzy (69)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

Zakupy to ważna część życia każdego Polaka. Jedni chodzą codziennie, drudzy co parę dni, a kolejni raz na tydzień i tak dalej. Wybieramy świadomie bądź nie daną siec sklepów. Dla większości ważna jest cena, by było jak najznośnie, inni wybierają sklep przez bliskość do miejsca zamieszkania, interesuje ich świeżość produktów, porządek itd

Która sieć najczęściej wybierasz Ty? I jaki jest powód Twojej decyzji? Podziel się swoją opinia.

Jak do sklepu po zakupy spożywcze to do jakiej sieci sklepów?

  • Lidl (Niemcy)41% (63 głosy)
  • Biedronka (Portugalia)20% (30 głosów)
  • Dino (Polska)5% (8 głosów)
  • Netto (Dania)1% (1 głos)
  • Kaufland (Niemcy)12% (19 głosów)
  • POLOMarket (Polska)0% (0 głosów)
  • Aldi (Niemcy)3% (5 głosów)
  • Carrefour (Francja)3% (4 głosy)
  • Inny (napisz jaki)10% (15 głosów)
  • Chce zobaczyć wyniki5% (8 głosów)

153 głosów

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

79piorunów

Trump jak zawsze kłamał i zrobił jakieś debilne rzeczy, a teraz ratuje się przed sromotną porażką.

https://x.com/maciej__czajka/status/2113734425481535838?s=46

To naprawdę trzeba mieć deficyty intelektualne żeby popierać Trumpa :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

65piorunów

Nowy mieszkaniec domu. Będzie chyba kawał tygrysa bo ma 6 miesiecy a już waży 3.5 kg 😂 wg internetów koty syberyjskie waż nawet 9kg

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

56piorunów

Żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy, Kostiantyn Własenko, który został ewakuowany ze stanowiska przez ciężki dron, został nominowany do tytułu Bohatera Ukrainy.

Ukraińscy żołnierze przeprowadzili ewakuację rannego żołnierza drogą powietrzną za pomocą heksakoptera Heavy Shot „Ayudag-6” ukraińskiej firmy Gurzuf Defense. Własenko przebywa obecnie w szpitalu, gdzie przechodzi rehabilitację po amputacji nóg, które zostały uszkodzone w wyniku eksplozji.

Pozostał na swoim stanowisku i kontynuował misje bojowe, odmawiając ewakuacji lądowej ze względu na zbyt duże ryzyko.

„Betonowa rura odwadniająca biegła pod drogą. Kiedy zalała, wycofałem się. Potem znalazłem się w zniszczonym budynku, gdzie później zginął mój towarzysz broni. Wtedy znalazłem nową osłonę. Moja lewa noga była już wtedy ranna, a prawa zwichnięta. Nadepnąłem na nią, ale nic nie czułem. Znalazłem nową osłonę w kotłowni. Tam zostałem zbombardowany, tam odciąłem sobie nogę… Nie pozwoliłem nikomu przyjść i mnie zabrać, żeby chłopaki nie zginęli” – powiedział Własenko.

Operacja miała miejsce 4 października w kierunku Kupiańska w obwodzie charkowskim. Żołnierz Konstantin Własenko stacjonował tam od około roku, skąd nie mógł zostać ewakuowany transportem lądowym z powodu min i rosyjskich dronów. Przed ewakuacją dostarczano mu żywność, wodę i lekarstwa za pomocą dronów. Żona wysłała mu również egzemplarz „Outsidera” jego ulubionego autora, Stephena Kinga.

Podczas ewakuacji Ajudag-6 przetransportował Własenko przez rzekę Oskoł z lewego brzegu na prawy, za linie ukraińskie. Heksakopter leciał na wysokości do 150 metrów, spędził w powietrzu 1 godzinę, 14 minut i 36 sekund, pokonując dystans 62 kilometrów. Operację monitorowały inne ukraińskie drony, z których jeden został zestrzelony przez rosyjski myśliwiec przechwytujący.

Żołnierz przyznał, że jego największym strachem był wpadnięcie do wody, ponieważ nie umiał pływać, ale nie bał się wysokości. Po leczeniu planuje zgłosić się na ochotnika.

„Gdzie widzę siebie w przyszłości? W przyszłym roku przejdę na emeryturę. Żona mówi, że mam już dość służby i powinienem zostać w domu. Jeśli pozostanie w domu nie wypali, wrócę do chłopaków, do pracy na tyłach. Rozważam tę opcję. Może zgłoszę się na ochotnika” – mówi żołnierz. Wyjaśnił również, że wstąpił do Sił Zbrojnych Ukrainy z własnej woli: miał odroczenie i nigdy wcześniej nie służył w wojsku.

Własenko został nominowany do tytułu Bohatera Ukrainy. Dowódca 10. Korpusu Armijnego odwiedził go w szpitalu i wręczył mu Order Bohdana Chmielnickiego III klasy, który otrzymał w maju. Żołnierze 2. Batalionu Zmechanizowanego 30. Brygady, którzy zaplanowali i przeprowadzili operację, również zostali nominowani do odznaczeń państwowych.

Producent drona, firma Gurzuf Defense, poinformowała, że była to operacja inna niż wszystkie.

„Bez żadnych wcześniejszych protokołów, bez wcześniejszego doświadczenia, bez marginesu błędu, stworzyliśmy wytrzymałą, modułową platformę wielofunkcyjną. Oczywiście zawsze rozumieliśmy, że dron o takiej ładowności powinien być również zdolny do misji ratunkowych” – powiedział Pavel Feldblyum, współzałożyciel Gurzuf Defense.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Motoryzacja

40piorunów

TL;DR: Mam przednie światła jak nowe za 31 zł.

Skoro dziś ta akcja władz z okazji działających świateł w autach, wymieniłem sobie żarówkę H4 w lewej lampie. Koszt dwóch (jedna na zapas) 18 zł. Coś mnie tknęło, i mówię sobie: zobaczę po ile na necie zestawy do regenereacji kloszy. A tam mi podrzuciło rolkę z tiktoka na temat pasty z Action (!) 12,99 za tubke 100ml, co starczy na rok? Przetarcie kloszy mikrofibrą (koniecznie, nie wiem dlaczego to takie ważne) trwa 3 min. Zrobilem to dwa razy, to 6 min. Efekt? Musialem zmienić drugą zarówke sprawną na nową bo było widać jebutnie różnicę i mam starą żarówkę na zapas :grinning: ta pasta jest magiczna :smiley:

Gruba ryba8piorunów

Dobrze to jeszcze zabezpieczyć lakierem bezbarwnym. Albo wyjebane i za pół roku znowu poświęcić 6 minut na polerowanie

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

48piorunów

Kierujący Oplem 21-latek z dużą prędkością przejechał przez rondo, po czym stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik, mijając zaledwie o kilka centymetrów jadącą na hulajnodze dziewczynkę, po czym uderzył w ogrodzenie, przebił je i spadł do przydrożnego rowu. Do zdarzenia doszło 15 października, około godz. 18 na ul. Warszawskiej w Biskupcu w powiecie olsztyńskim. 21-latek jechał z pasażerem. Obaj trafili do szpitala, jednak nie odnieśli poważnych obrażeń. Byli trzeźwi, ale pobrano im krew na zbadanie pod kątem środków odurzających oraz podobnie działających substancji. Policjanci zatrzymali prawo jazdy młodemu kierowcy, zabezpieczyli na miejscu ślady oraz dowody. Prowadzone jest postępowanie pod kątem wykroczeń m.in. wykroczenia spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Koty

45piorunów

Szanowni Czyngisohejtowicze,

Dziś jest dla mnie ważny dzień, ponieważ obchodzimy z Czyngisem ósmą rocznicę wspólnej niedoli na tym naszym kurwidołku xD

Oto pierwsze zdjęcie, które mu zrobiłęm, chwilę po tym, gdy wziąłem go od koleżanki, która go znalazła. Po wejściu do domu, od razu rozłożył się, jak u siebie.

Jak pewnie się domyślacie, ten nicpoń to arcyważna część mojego wewnętrznego wszechświata, który z różnymi efektami sobie buduję.


Przed Wami

Czyngis stołowo-inaugurujący (znajomość)


I, jak zawsze

Dobrej soboty hejto ❤️

Fenomen4piorunów

Jak byłam w gimnazjum to wzięłam kotkę spod szkoły, a sytuacja u nas była taka że trzy miesiące wcześniej odeszła kotka i został sam kocur.

No i Miśka którą przyniosłam do domu w kurtce dwa dni przed wigilią jak ją postawiłam w kuchni na ziemi to pierwsze co zrobiła to bezpardonowo poszła do miski. No jakby tu mieszkała co najmniej rok. Co prawda Filip miał około tygodnia focha ale potem mu przeszło.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Dyskusje

56piorunów

Wspaniały początek weekendu, babka wjechała w Avengera bo nie popatrzyła ze pieszy wychodzi na pasy.

Szkody na wielkie szczęście niewielkie, zerwane ślizgi zderzaka i podgięty tłumik. Z racji że się bardzo nie lubimy z PZU oddaje auto do znajomego ASO z prośbą żeby zamawiali ślizgi dopiero jak zweryfikują na płycie czy podłoga się nie odkształciła. Poproszę też żeby się nie spieszyli to sobie polatam zastępczym Renegatem albo nową Panda jako zastępcze :smiling_imp:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

40piorunów

Wykonawca wziął ode mnie 200 tys. zł, a po ponad pół roku budowy nie mam nawet skończonych murów. Od połowy sierpnia na budowie nic się nie dzieje.

Umowę ryczałtową podpisaliśmy 29 grudnia 2025 r. Materiał i robocizna po stronie wykonawcy, bez kar umownych, termin realizacji 9 miesięcy. Budowa ruszyła 20 marca 2026 r.

Do tej pory zapłaciłem 200 tys. zł, czyli prawie połowę wartości umowy. Wszystko gotówką, w transzach, za pokwitowaniami. Płaciłem przed odbiorem prac, bo zaufałem wykonawcy. To był mój największy błąd.

Już w kwietniu i maju prosiłem go o rezerwację wiązarów dachowych, bo wiedziałem, że terminy są długie. Twierdził, że nie ma sensu, dopóki nie powstaną mury, bo trzeba będzie wziąć z nich miarę.

Od maja prace szły bardzo wolno. Ekipa raz była, raz jej nie było. Do końca sierpnia przestoje wyniosły łącznie około dwóch miesięcy. Wykonawca obiecywał, że je zrekompensuje, ale nigdy nie powiedział konkretnie jak.

Zgodziłem się też na odłożenie ocieplenia fundamentów XPS, hydroizolacji zewnętrznej i zasypania do czasu wykonania dachu. Wykonawca przekonywał, że tak będzie lepiej, bo ocieplenie może się uszkodzić podczas dalszych prac.

Na przełomie lipca i sierpnia pojawiły się pierwsze poważniejsze wątpliwości. Wykonawca zapewniał, że zaizolował słupy masą KMB od dołu, ale kamera inspekcyjna pokazała goły beton. Tłumaczył, że to pył po wierceniu szalunków. Mam też zastrzeżenia do hydroizolacji fundamentu od wewnątrz, za którą dodatkowo zapłaciłem. Miała być wykonana masą KMB nakładaną pacą, a wygląda, jakby użyto pędzla i rozcieńczonej masy. Mam zdjęcia, ale sam nie jestem ekspertem.

7 sierpnia wykonawca wysłał pierwsze zapytanie do wytwórni wiązarów, prawie pięć miesięcy po rozpoczęciu budowy. Od razu zaproponował przedłużenie dachu o 50 cm, czego wcześniej ze mną nie uzgodnił.

27 sierpnia dostałem wycenę podbitki PCV na 12 400 zł za sam materiał, bez robocizny. Znajomy dekarz oszacował ten materiał na maksymalnie 3000 zł. Zacząłem mieć wrażenie, że wykonawca próbuje zarobić dodatkowo na zmianach, mimo że dach był już uwzględniony w ryczałcie.

Tego samego dnia poprosił o kolejną transzę, bo podobno musiał wpłacić 20 tys. zł zaliczki na wiązary. Kiedy napisałem, że pieniądze będą w piątek, odpowiedział: „Super to zapłacę za tą więźbę”.

28 sierpnia przekazałem mu 50 tys. zł za mury, które do dziś nie są skończone.

Po konsultacji z dekarzem zdecydowałem, że wystarczy przedłużyć dach o 5 cm zamiast 50 cm. Decyzję przekazałem 14 września telefonicznie i mailem, prosząc o zamówienie wiązarów. Chciałem tylko wcześniej zobaczyć ich projekt i sprawdzić wytwórnię.

16 września zadzwoniłem bezpośrednio do wytwórni. Dowiedziałem się, że wykonawca nie zamówił wiązarów, nie wpłacił żadnej zaliczki, a ostatni kontakt pisemny mieli z nim 18 sierpnia.

Zadzwoniłem więc do niego i zapytałem, czy zamówił wiązary i czy zapłacił zaliczkę. Na oba pytania odpowiedział „tak”. Kiedy powiedziałem, że rozmawiałem z wytwórnią i niczego takiego nie potwierdzają, zaczął przeklinać, że kontroluję go jak dziecko i że taka współpraca nie ma sensu.

Powiedziałem mu, że pilnuję tylko swojej budowy i pieniędzy. Zaproponowałem, żeby dokończył to, za co już zapłaciłem, i możemy zakończyć współpracę.

Od tamtej rozmowy praktycznie nie ma z nim kontaktu. Najpierw przez pięć dni nie odbierał telefonu. 21 września żona dodzwoniła się do niego z nieznanego mu numeru. Zapewniał, że nie ucieka, ma dużo problemów i wróci za dwa tygodnie.

23 września powiedział mi dokładnie to samo. 29 września obiecał informacje o wiązarach i znowu zamilkł. W międzyczasie przyjechał jedynie po swoje szalunki i podpory.

2 października, po tygodniu moich telefonów, w końcu oddzwonił. Powiedział, że ma kary umowne na dwóch innych budowach i wróci za kolejne 2–3 tygodnie. Wcześniej tłumaczył przestoje awariami sprzętu, wypadkiem pracownika i innymi problemami.

Dla porównania, jeszcze 8 sierpnia zapewniał, że do 25 września budynek będzie zadaszony, a we wrześniu twierdził nawet, że do grudnia skończy stan deweloperski.

Na dziś fundament jest bez hydroizolacji zewnętrznej, ocieplenia, folii kubełkowej i zasypania. Brakuje ostatnich warstw muru, części ścian szczytowych i wieńca. Wiązarów nie ma. Budowa stoi od połowy sierpnia.

Umowa nie przewiduje kar umownych.Jest w niej 14 dni na usunięcie wad, ale zapis dotyczy gwarancji po odbiorze końcowym. Termin zakończenia prac według umowy mija 20 grudnia. Kierownik budowy jest z mojej strony, ale dotychczas ograniczał się głównie do obserwowania prac.

PO konsultacji z radcą prawnym wysłaliśmy "Wezwanie o dokończenie robót " do dziś nie odebrane.. Wychodzi że Bierze pieniądze za prostsze etapy, a kiedy przychodzi czas na droższe prace, zaczynają się problemy.

Dodatkowo na budowie kilka razy pojawiał się jego syn, który prowadzi osobną działalność o prawie identycznej nazwie, pod tym samym adresem, ale z innym NIP-em. Nie wiem, czy ma to znaczenie, jednak obawiam się, że nawet jeśli wygram sprawę w sądzie, nie będzie z czego odzyskać pieniędzy.Zostanie mi wystawie opinii Ojcu i synowi i tyle i lekcja na przyszłość

Wstępnie szacuję, że możemy być stratni 30–50 tys. zł. Do tego dochodzi zbliżająca się zima i konieczność zabezpieczenia niedokończonej budowy.

Może ktoś był w podobnej sytuacji?

Jak zabezpieczyć niedokończone fundamenty i mury przed zimą?

Najbardziej żałuję tego, że płaciłem przed odbiorem prac. Wydawało mi się, że skoro wykonawca ma firmę, biuro i normalnie z nami rozmawia, to można mu zaufać. Teraz mam 200 tys. zł wpłacone, niedokończoną budowę i nie wiem, czy jeszcze zobaczę go na placu budowy.

Nazwy firmy na razie nie podaję.Niebawem dodam kolejne wpisy bo sprawa ruszyła do przodu

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Osobistość3piorunów

@hejtoanonim Musisz zrobić zasypki i zabezpieczyć fundament na zimę. To bardzo ważne, bo inaczej mróz może ci wysadzić fundamenty. W szczególności to ważne jeśli w posadowieniu masz grunty wysadzinowe jak Piaski gliniaste. Nie musisz robić chudziaka, ale wtedy koniecznie zabezpiecz zasyp folią budowlaną.

Uważam, że powinieneś zerwać umowę z wykonawcą i skierować sprawę na drogę sądową. Sprawa będzie się toczyć latami, ale jakieś szanse masz.

Jeśli jesteś z powiatów na wschodzie Warszawy, to mogę dać namiary na ekipy

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Hydepark

43piorunów

Pełczyńska-Nałęcz: Przy sporze o "Kredyt 0 proc." premier groził mi odwołaniem, słyszałam, że zaraz mnie zaorają albo że mam się odpieprzyć.

W rozmowie Pełczyńska-Nałęcz mówi, jak była traktowana przez koalicjantów, gdy otwarcie podnosiła pewne kwestie. – Przy sporze o "Kredyt 0 proc." premier groził mi odwołaniem, słyszałam, że zaraz mnie zaorają albo że mam się odpieprzyć. To samo przy społecznym budownictwie – mówi.

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

51piorunów

Rosyjscy zadbani I odzywieni bojcy na wolności.

Porównajcie proszę to z ujeciami I wraksmi ludzkimi, które wychodzą z rosyjskich obozow/więzień/katowni.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

43piorunów

Pizza z blaszki
Do @Shivaa nie ma podjazdu ale i tak jest w pyte 😃

GURU2piorunów

Ta z gory lepsza sorry moze to tylko moja fikcacja ale kurczak niema swojego miejsca na pizzy jak izrael niema racji bytu na mapie swiata

Pokaż więcej komentarzy (9)