Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Będę robił zimowy eksperyment. Wiem że dla większości sezon grzewczy się zaczął, ceny gazu są jakie są i taniej nie bedzie - ja na ten moment pieca nie włączyłem.

Mam w domu kocioł gazowy kondensacyjny (grzejniki + podlogowka), mam kominek ale mam też dwie klimatyzacje z funkcją grzania (5.3kW i 2.6kW).

Chce sprawdzić ile będzie mnie kosztowało grzanie klimatyzacją (i CWU termą) zamiast kotła gazowego, przynajmniej tyle ile będę mógł i nie będzie ekstrelanie zimno.

Piorunujących mogę zawołać na wynik tego eksperymentu.

Oczywiście pod moim tagiem będę na bieżąco informował o wynikach

Dodam że mam Home Assistant i inteligentne gniazdka z pomiarem zużycia prądu więc będę precyzyjnie wiedział. Zamontuję też na zewnątrz termometr żeby moc porównać zależność zużycia do temperatury zewnętrznej.

GURU1piorunów

Nie wiem jak zamierzasz to porównać.

Grzeję/dogrzewam klimą w pokoju, w którym głównie siedzę. Reszta jest ogrzewana gazem, choć zimą gdy temperatury spadają poniżej -5, to klimę odpuszczam całkowicie. Mam słupki z miesięcznym zużyciem klimy, ale to w sumie zależy od pogody. Po prostu dzięki niej gaz albo nie leci wczesną jesienią/późną wiosną, albo leci na niskich obrotach, żeby w pozostałych pomieszczeniach było znośnie.

Fanatyk1piorunów

@dildo-vaggins Wołaj, jestem bardzo ciekawy rezultatów :slightly_smiling_face:

Chciałbym podobny eksperyment przeprowadzić u siebie, ale niestety nie mam siły przebicia u reszty domowników, którzy nie wyobrażają sobie życia bez podłogówki, a do PC horyzonty niestety dalekie + konieczna termomodernizacja domu

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Dyskusje

24piorunów

Nie bądźcie mną.

Na drodze do szkoły zatrąbiłem na rowerzystę który okazuje się jechał poprawnie (myślałem że obok jest ścieżka okazuje się że nie). Koleś gonił mnie do szkoły (zjechał specjalnie ze swojej trasy by nas dogonić pod szkołą) i zacząłem się z nim kłócić jak wysiadłem z auta - podjechał pod drzwi (chodnikiem :smiley: )(kompletnie bez sensu) pod szkołą. Potem jeszcze się chwilę pokręcił i pozaczepial dzieci pod szkołą „patrzcie na tego pana, on trąbi na rowerzystów, patrzcie dzieci!!!” Moje dziecko wystraszone, ja wyszedłem na idiote, nerwy potargane. Potem okazało się że zapomnieliśmy wyjąć rzeczy z bagaznika, jechałem 2x do szkoły, szkoła zamknięta po dzwonku bo ataki i w ogole. Cały ranek skopany, serce mi kołacze, paliwo spalone niepotrzebnie x2.

Nie warto się pienić na drodze. Nie bądźcie mną.

Fanatyk2piorunów

@TwojStaryJeSuchary abstrachując od tej sytuacji, bo sam bym oczywiście tak nie zrobił, nie jestem jebnięty xD Ale faktycznie jak ktoś mnie obtrąbia jak jadę prawidłowo i sugeruje, żebym gdzieś tam wjechał (a to gdzieś tam to najczęściej właśnie chodnik dla pieszych) to mnie c⁎⁎j strzela, bo za to jest mandat (i to nie taki teoretyczny, bo mój ojciec dostał za taką sytuację). Ale jak mówiłem, raczej kończę na poleceniu przeczytania kodeksu drogowego, a nie ścigam ludzi rowerem

Autorytet0piorunów

@Zielczan tutaj jest taki durny case (dzięki władze miasta) że wydzielony pas na chodniku dla rowerów przechodzi w chodnik po którym

mogą jeździć rowery (jest specjalny znak - ruch pieszych - nie dotyczy rowerów i też mogą jeździć). Więc technicznie mógł jechać po chodniku ale NIE MUSIAŁ i tutaj ja wyszedłem na idiotę

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w cybulion jest inny

25piorunów

Czuje sie przemielony. Praca nocą nie jest dla mnie.
Pora na terapie lepiej dzialaja niż jakiekolwiek śmieszne tabletki.

GURU0piorunów
Praca nocą nie jest dla mnie

W nocy to się śpi proszę pana 😉!

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Wiadomości Polska

19piorunów

Mława: pijany 16-latek jadąc hulajnoga bez kasku walnal głowa w barierę oddzielającą ścieżkę rowerową od jezdni

"Chłopak jechał ścieżką rowerową w kierunku drogi wojewódzkiej nr 544. Jak poinformowała mławska policja, nie miał na sobie kasku ochronnego. Po upadku stracił przytomność, a na pomoc ruszył jego starszy brat, który również poruszał się hulajnogą. Służby ratunkowe szybko pojawiły się na miejscu, a

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Prohibicja do godz. 9? Władze Gdyni: temat wart konsultacji

Czy Gdynia wyznaczy nowy trend w ograniczeniu sprzedaży alkoholu? Trzymamy kciuki! : )

https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Prohibicja-do-godz-9-Wladze-Gdyni-temat-wart-konsultacji-n227875.html

Czy zakaz sprzedaży alkoholu do godz 9:00 to dobry pomysł?

  • Tak60% (31 głosów)
  • Jeszcze jak27% (14 głosów)
  • Nie13% (7 głosów)

52 głosów

Gruba ryba0piorunów

@cyber_biker Zakazywanie czegokolwiek to głupi pomysł.

Narkotyki powinni rozdawać na ulicy, szybko by się zrobiła selekcja

Kosmonauta2piorunów

@WiecNo a w międzyczasie ofiary postronne to nie problem, prawda? i w USA nie ma naćpanych bezdomnych, bo szybko się zrobiła selekcja, prawda?

Fanatyk9piorunów

@cyber_biker polskie budowy staną. Będzie załamanie w sektorze budwolanym.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy A nawiązując do tematu - u mnie na budowie najebany gościu złamał rękę - zaczynał dzień od 2 szybkich piw. Oczywiście sprawa załatwiona tak, że nigdy go tam nie było, złamał sobie rękę w domu. Dowiedziałem się o tym przypadkiem od znajomego, który był kolegą majstra nadzorującego budowę długo po tym, jak mieszkałem już w stawianym przez niego domu.

Fanatyk0piorunów

@JackDaniels Hoho. Mój sąsiad zaliczył śmierć pracownika w pierwszym tygodniu budowy. W tym roku w te największe upały, pracowali bez nakrycia głowy. Dopiero po tym jak go helikopter zabrał to załozyli koszulki na głowy, a szef przywiózł wodę.

Fanatyk0piorunów

@JackDaniels
Tak szczerze to tam powinien wjechać prokurator, bo jak zasłabł to wsadzili go do auta i po 1-2h dopiero zadzwonili po pogotowie. Możliwe, że trzeźwo nie było.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

20piorunów

halo Kraków,
25 i 29 października podczas festiwalu Etiuda&Anima będzie okazja zobaczyć mój film
(o którym pisałem więcej na swoim tagu: )

po filmie będzie Q&A więc będzie okazja pośmieszkować i zadać niewygodne pytania!
niestety impreza płatna, link do szczegółów i biletów wrzucę w komentarzu

Autorytet1piorunów
Fanatyk2piorunów

@w8jek Ha! A ja w zeszłym tygodniu w Warszawie widziałem zarówno film jak i kolegę! Do teraz jestem pod wrażeniem. Filmu, bo koledze nie chciałem się narzucać 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Dyskusje

19piorunów

Porzucony Opel made in Merica Fuck Yeah.

Aktualizacja, był już rok temu i chyba 3 lata temu jeszcze na wykopie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zgłoszony, ale klasycznie to trzeba na spokojnie.

Fanatyk1piorunów

może to grzyb, który żyje w symbiozie z tym drzewem, miałem opla - nawet dwa, dość łatwo je pomylić z grzybem XD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Wiadomości Polska

10piorunów

Uhrusk: mężczyzna wjechał autem w cmentarz i zniszczył nagrobki

"Do zdarzenia doszło w niedzielę, 25 października ok. godz. 8.00. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Po przejechaniu przez skrzyżowanie zakończył jazdę na ogrodzeniu cmentarza. Na szczęście kierowca wyszedł z tego zdarzenia

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

14piorunów

I maly deserek do kawki z Komsomolskiej. Rosjanie lubią takie gierojskie historyjki:

Protezy nie są przeszkodą dla dobrego żołnierza: jak zwykły chłopak bez oka i ręki stał się jednym z najlepszych strzelców brygady „Aleksander Newski”

Rosyjski strzelec „Korun”, pozbawiony oka i ręki, zestrzelił ponad 30 ukraińskich dronów FPV

Grigorij KUBATYAN



W WOJENKOMACIE ODRZUCILI...

– To jeden z najlepszych – powiedział mi o tym żołnierzu zastępca komendanta ds. politycznych oddziału systemów bezzałogowych brygady „Aleksander Newski”. – Nie znam nikogo, kto strzelałby lepiej od niego, kto byłby bardziej męski i opanowany. Nigdy nie słyszałem, żeby narzekał lub mówił o tym, jak mu jest ciężko. Jest symbolem wytrwałości rosyjskiego żołnierza.



Oczywiście zapragnąłem poznać tę niezwykłą osobę.

Brygada „Aleksander Newski” należy do Korpusu Ochotniczego Południowej Grupy Wojskowej i obecnie walczy na kierunku Słowiańsk–Kramatorsk. Główny nacisk w brygadzie kładzie się na zaawansowaną technikę: drony, środki przeciwradiowe, systemy NRTK. Ale służą tu również zwykli strzelcy. Tacy jak „Korun”.

Ma 40 lat, ale wygląda na młodszego. To chłopak ze wsi z obwodu orenburskiego. Nie zapytałem, co oznacza jego pseudonim, ale w rosyjskiej architekturze „koruna” to element dekoracyjny na oknie, przypominający promienie słoneczne. I rzeczywiście, w wyglądzie tego żołnierza jest coś jasnego, słonecznego. Krótko przystrzyżona głowa i spokojna twarz. Taką twarz ma człowiek, który pogodził się z losem i jest mu wdzięczny, mimo wszystko.

Przed rozpoczęciem służby wojskowej „Korun” pracował na budowie, montując rurociągi. A w styczniu 2023 roku podpisał kontrakt. Chciał to zrobić wcześniej, ale go nie przyjmowano – najpierw odmówiono mu w rejonowym urzędzie wojskowym, potem w obwodowym… Chodzi o to, że „Korun” od dzieciństwa nie ma jednego oka, nosi protezę. Nikt nie chciał się z nim wiązać. Ale w brygadzie „Aleksander Newski” w niego uwierzyli.



CIĄGNĘŁO GO DO SZTURMU

Walka okazała się trudna. „Korun” odniósł pięć ran. Po pierwszej stracił lewą rękę. Służył wówczas w artylerii. Gdy załoga zakończyła ostrzał, poszedł po wodę. Nieoczekiwanie nadleciał wrogi „ptak”. „Korunowi” wydaje się, że ta rana jest nieprzyjemna, ale nie jest to rana bojowa – nie odniósł jej w walce.

Poza tym w strzelaniu nie ma sobie równych. Zwłaszcza z jego ulepszonego karabinu maszynowego. Zdjęcie: Archiwum osobiste bohatera artykułu

Wydarzyło się to w rejonie Artemowska, a on obiecał chłopakom, że wróci. Powiedział – i dotrzymał słowa: z protezą powrócił do brygady. Nie pozwolono mu jednak pracować jako celowniczy haubicy: są tam przecież dwa pokrętła, które trzeba kręcić obiema rękami. Przydzielono mu pracę jako korygujący.

Nie ma ręki, nie ma też jednego oka. Ale „Korun” potrafił patrzeć na monitor i przekazywać artylerzystom współrzędne celów. Wstawał o 5 rano i siedział przy pracy do 10 wieczorem. Jeśli było to konieczne, budzono go nawet w nocy. I tak każdego dnia.

– Przyzwyczaiłem się. Nie odczuwałem, że brakuje mi drugiego oka ani ręki. Po prostu wykonywałem swoją pracę. Nie mogę jednak powiedzieć, że sprawiało mi to przyjemność. Ciągnęło mnie do szturmu – opowiada „Korun”.



Słowa przychodzą mu z trudem – to skutek kolejnej rany, którą odniósł, gdy spełniło się jego pragnienie.

Według dowódcy wszystko, czego się podejmuje „Korun”, robi dobrze. Dzięki jego korektom zniszczono ważne cele wroga, uratowano życie chłopakom. Ale „Korun” marzył o powrocie na pole walki, a kiedy trwały działania bojowe w rejonie Wołczanska, został zgłoszony do batalionu szturmowego, do którego tak bardzo pragnął trafić.





„KAPITAN KRZUK” – TO DLA NASZYCH

„Korun” ma różne protezy. Jedną z nich jest przedramię. Mocuje się je do karabinu automatycznego – i można strzelać. Wygodne. Ale musiał z niej zrezygnować: trudno ją odpiąć w sytuacji awaryjnej. „Korun” miał też zaawansowaną technologicznie protezę bioniczną. Z niej również zrezygnował – była ciężka, powoli się rozprostowywała, a bateria szybko się rozładowywała. Zwykły hak okazał się wygodniejszy i niezawodniejszy. Taką protezę wykonano dla „Koruna” w fundacji „Obrońcy Ojczyzny”.

– Kapitan Hak do usług! – śmieje się polityczny, a potem marszczy brwi. – No cóż, tutaj możemy sobie tak żartować. Gdyby ktoś na ulicy powiedział coś takiego do „Koruny”, rozbiłbym temu typowi twarz.



„Korun” uprawia nawet sport ze swoim hakiem. I strzela z karabinu automatycznego. Przy czym bardzo celnie.

– Są tacy – mają dwie ręce, dwoje oczu, ale są kompletnymi nieudacznikami. Z odległości 15 metrów nie trafia w FPV (dron wyposażony w kamerę – red.)! – oburza się polityczny. – A to prawdziwy człowiek! Dzięki jego rodzicom.

STARAŁ SIĘ ZBLIŻYĆ DRONY

W batalionie szturmowym „Korun” osłaniał chłopaków, strzelał z automatycznego granatnika, pomagał kolegom w zajęciu pozycji, zestrzeliwał nadlatujące „ptaki” i namierzał wrogą artylerię.

– Kiedy przebywałem w Wołczansku, chłopaki przychodzili brudni, cuchnący prochem. Patrzyłem na nich i myślałem: muszę być z nimi! – mówi „Korun”.

W zespole „Koruna” jest lubiany. Jest dobrym celownikiem, korygującym, obserwatorem i strzelcem. Z karabinu samopowtarzalnego zestrzelił ponad 30 dronów FPV, potem przestał je liczyć. Dla pewności starał się dopuścić je bliżej. Dlatego też odnosił rany – dron wybuchający w powietrzu i tak może zranić odłamkami.

– Podlatują i zaczynają krążyć nad drzewami – opowiada. – Trzeba się dobrze zastanowić, żeby je przechytrzyć. Pewnego razu przyleciało pięć sztuk, kiedy wprowadzałem żołnierzy szturmowych na pozycję. Byliśmy w kamuflażach, a one uznały, że to poważni faceci. Od tamtej pory nie zakładaliśmy już takich kamuflaży.

Ale nie zawsze mieliśmy szczęście. Jeden zestrzelony dron eksplodował tuż obok w krzakach, a odłamek przebił mi udo. „Korun” przekonał dowódców, żeby mnie nie ewakuowali – co tam, odłamek! Nawet przed chłopakami byłoby mi wstyd.



Nowe rany odniósł, gdy mina uderzyła w ich okop. Znów został poraniony odłamkami; „Korun” zachował pamiątkową dziurę w wojskowej koszulce. Czwarta rana ponownie pochodziła od drona FPV. A piąta, odniesiona w kwietniu, była poważna.



WYPLUŁ ODŁAMKI. WSZYSTKO W PORZĄDKU

Był wtedy na posterunku, osłaniając pozycję. Posterunek był zasłonięty siatkami maskującymi i wędkarskimi – właśnie przed dronami (przez takie siatki można strzelać: kilka nowych dziur – nic strasznego). Przyleciał wrogi dron światłowodowy. Takie latają wolno, więc zestrzelenie ich nie jest trudne. Ale dzień wcześniej przywieziono naboje do strzelby, z sieciami w środku. „Korun” załadował je, żeby sprawdzić w akcji. Tylko że nie da się strzelać siecią przez sieć. Wyskoczył z kryjówki, oddał dwa strzały, a dron już pikował na niego z góry. „Korun” wskoczył do kryjówki, a dron uderzył tuż obok.

Kiedy odzyskał przytomność, próbował wstać i zaczął się dławić krwią. Szyja go paliła, płuco było przebite, trzy żebra złamane. Jeden odłamek przebił mu nogi na wylot, drugi – rękę. Kolejne dwa przebiły szyję i znalazły się w ustach. Korun wypluł je już podczas ewakuacji. Z ich powodu teraz z trudem mówi. Zaklejono mu plasterem przebitą klatkę piersiową i zaciągnięto go.

– Szybko wracałem do zdrowia – wspomina. – W kwietniu zostałem ranny, a już w maju wypisano mnie ze szpitala.

Wrócił do brygady i… znów zgłosił się do szturmu. Odmówił pracy w sztabie. Dowódcy znaleźli kompromis – wysłali go do MOG (mobilnej grupy ogniowej), by znów zestrzeliwał drony. Teraz jeździ na skróconej „bułce” z podwójnymi karabinami maszynowymi. Eskortuje pojazdy na linię frontu. Specjalnie dla niego lokalni majsterkowicze wykonali uchwyt, dzięki któremu można strzelać z dwóch karabinów maszynowych jednym naciśnięciem spustu. Dzięki temu strzelanie jest jeszcze celniejsze.



„STRACH – POTEM”

Pewnego razu omal nie zestrzeliło ich „skrzydło” przypominające „Horneta”, tyle że domowej roboty. „Korun” zdążył strzelić z karabinu i zeskoczyć na ziemię. Kierowca wyskoczył w drugą stronę. „Skrzydło” uderzyło o asfalt i wleciało pod samochód, ale nie wybuchło.

Chłopaki później na posterunku ostrzegli, że „skrzydło” leży na drodze.

– Kiedy nadlatuje dron, nie odczuwam strachu – przyznaje „Korun”. – Skupiam się na tym, dokąd poleci i co będzie robił. Strach przychodzi później.

„Korun” nie ma odznaczeń państwowych, tylko krzyże zasługi od Korpusu Ochotniczego. Dowódcy zgłaszali go do medalu „Za Odwagę” oraz do Orderu Męstwa. Ale nic z tego nie wyszło. Może wykazał się zbyt małą odwagą, zbyt małym męstwem? „Korun” o tym nie myśli. Wie, że jest na swoim miejscu. I chce tu być.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Wiadomości Polska

12piorunów

Wójtowo: grupa mężczyzn ukradła kilkaset piw i 22 opakowania pieluszek dziecięcych

"Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 października. Policjanci z Barczewa otrzymali zgłoszenie o włamaniu do jednego ze sklepów w Wójtowie (woj. warmińsko-mazurskie). Jak się okazało, złodzieje wynieśli ze sklepu kilkaset puszek piwa oraz 22 opakowania pieluch dziecięcych. Funkcjonariusze

Lider

w Hydepark

10piorunów

Jest moc, dołożyłem 8 gb ramu do laptopa i mam teraz 16 gb, co prawda laptop stary, ale widać poprawę 💪

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Dyskusje

8piorunów

Naprawdę się dziwię że takie gry nie wyszły oficjalnie na androida.

Nawet Fifa czy PES z sprzed dekady dają większą frajdę niż te mobilne odpowiedniki nastawione na mikrotranzakcje.

Kosmonauta1piorunów

@Open_or_die EA tak mają. Wez kup need for speeda sprzed hot pursuit legalnie. nie da sie. Jak przejęli Codemasters to wszystkie Gridy do autosport i dirty musiałem pobrac z zatoki. Na szczęście piraci ogarneli nawet multiplayera.
Jak widac da sie i dziwię się ze nikt tego nie reaktywuje bo tam masa graczy siedzi na serwerach, a w nowych gridach i dirtach ze świecą graczy szukac.

Pokaż więcej komentarzy (8)