CzokowokoGruba ryba
51piorunówDobra stare zgredy. I tak nie macie co robić w piątek, więc mam propozycję.
Opowiedzcie jak oświadczyliście się swojej babe. Jestem ciekawy waszych pomysłów, a może nawet natchnie
Z mojej strony wyglądało to tak, że swego czasu ok 15 lat byłem zapalonym kolekcjonerem kapsli tymbarkowych w celu znalezienia tego jednego idealnego "Czy wyjdziesz za mnie?". I po 15 latach kiedy w końcu się udało!
Wtedy wiedziałem że już mam wszystko! Pojechaliśmy nad polskie morze i plan był prosty, siądziemy sobie na plaży nakręcę jakąś miłą feelsową rozmowę i zaproponuję pićko. Otwierając je sprytnie podmieniłem kapsel na ten odpowiedni.
Reakcja była "Haha ale śmieszny kapsel @Czokowoko mam" ale nie słyszy, że coś odpowiadam, więc odwraca się a ja tutaj z pierścionkiem i szok taki że butelka jej wypadła xD
#oswiadczeniezdupy xD chyba #hejto30plus
Siedzieliśmy w knajpie. Rozmowa zeszła na portfel który od niej dostałem. Zacząłem pokazywać jak bardzo z niego zadowolony jestem bo ma tyle przegródek dzięki czemu dużo się w nim mieści i wyciągam te wszystkie pierdoły co w nim miałem. W pewnym momencie ona zaczęła się śmiać - ja zorientowałem się, że wyciągnąłem także etykietę od pierścionka którą trzymałem w portfelu i ona ją zauważyła. Zaczęła cisnąć ze mnie bekę, że teraz ciężko będzie mi ją zaskoczyć. Wracamy do domu, ja trochę podminowany, zastanawiam się jak to rozegrać bo rzeczywiście efekt zaskoczenia praktycznie zaprzepaszczony. Postanowiłem działać od razu. Jak tylko jako tako się ogarnęliśmy na chacie, podszedłem do szafy za którą schowałem pierścionek, odsunąłem ją, sięgając po niego jeszcze rozorałem sobie łapę o jakiegoś gwoździa który z tyłu wystawał i od razu z tą zakrwawioną łapą przed nią klęknąłem.
Ostatecznie jednak wyszło na moje bo tego się jednak nie spodziewała.
Moja dość często przebąkiwała, że chciała by gdzieś pojechać, gdzie są palmy - tak wymyśliłem pierwszy element. Z kasą było średnio więc jakieś fajne dalekie kraje odpadały. Jakoś przypadkiem mój kolega z pracy opowiadał, że będąc w Berlinie, bardzo spodobała mu się Pawia Wyspa podczas zwiedzania, nawet wspominając coś, że bardzo fajne romantyczne miejsce. Gdzieś na zdjęciach znalazłem, że są tam palmy z ławeczką tuż obok. Także polecieliśmy na weekend do Berlina, oficjalnie zobaczyć pandy w zoo. Niestety wybrana ławka była zajęta przez starsze osoby, więc trochę było dalej od palm, ale i tak wyszło całkiem znośnie :stuck_out_tongue_winking_eye:




















