Tak jak zapowiadałem, dzisiaj ruszam z nowym cyklem o wytwórniach muzycznych.
Raz lub dwa razy w miesiącu, tak jak wspominałem wcześniej, będę przedstawiał wybrany label - charakterystyczne brzmienie, artystów oraz różne wydawnictwa. Nie te najlepsze czy najciekawsze, ale wybierane różnie, czasem bardziej przypadkowo, takie które znam, lub czasem po prostu takie, na które trafię. Mogą więc pojawić się zarówno rzeczy bardzo dobre, jak i takie, które mogą być mniej udane. Chcę pokazać label w możliwie pełnym obrazie, a nie tworzyć wyłącznie jego "best of”. Moim zdaniem przedstawianie tylko najlepszych rzeczy byłoby trochę zakłamane i mniej wiarygodne.
RAM Records to brytyjska wytwórnia muzyczna uważana za jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych ośrodków sceny drum and bass na świecie. Od ponad trzech dekad definiuje brzmienie i wyznacza trendy w tym gatunku. Około 2016 roku Andy C sprzedał wytwórnię firmie BMG.
Rok założenia: 1992 Założyciele: Andy C przy wsparciu Anta Milesa i Shimona Alcoby. Kraj pochodzenia: Wielka Brytania (Hornchurch, Essex).
Profil Muzyczny Gatunki: Głównie szeroko pojęty drum and bass, od energetycznego i komercyjnego dancefloor d&b, przez klubowe brzmienia, po głęboki neurofunk.
Sublabele: Frequency, High Lite Recordings, Killer Hertz, Liftin' Spirit Records, Program, RAMiami.
Wykonawca: Origin Unknown Album: The Speed Of Sound LP Utwór: Lunar Bass
Origin Unknown to brytyjski duet muzyczny utworzony przez założycieli wytwórni RAM Records, Andy'ego C (Andrew John Clarke) oraz Anta Milesa. Grupa zapisała się w historii muzyki elektronicznej jako jeden z kluczowych filarów rozwoju gatunków drum and bass oraz jungle.
Wczoraj podpiąłem diagnostykę do mojej 156, wykasowałem błędy (pojawiają się błędy pewnie dlatego, że coś tam odpinałem a może z innego powodu - po wykasowaniu nie wracają od razu) i zrobiłem kilka testów. Wychodzi na to, że wszystko jest ok z wyjątkiem ilości paliwa - brakuje paliwa - i prawdopodobnie dlatego auto zamula okrutnie (na ekspresówce wyprzedzają mnie wszystkie TIRy). Pogadałem trochę z czatami AI i deepseek podsunął mi najprawdopodobniejszą przyczynę - zatkany filtr paliwa. Nie wymieniałem go już od ponad 80 000 kilometrów a powinno się wymieniać co 20 - 40 tysięcy. Także zaraz dzwonię do sklepu i zamawiam nowy filtr paliwa. Jeśli okaże się, że to filtr paliwa to myślę, że będę miał spokój z tym autem na kolejne 100 000 kilometrów. Ogólnie trzymajcie kciuki! #stepujacybudowlaniec
Witam zacne grono co ich prąd nie tyka. Jako, że my z prądem się nie lubimy mam zagwozdkę, która ostatnio pojawiła się u mnie na budowie. A mianowicie: Raz dziennie wywala mi bezpiecznik z klimy, w nocy około północy. Nie mam pojęcia o co może chodzić. Tym bardziej, że klima jest wyłączona. W ciągu dnia 3 jednostki mogą sobie latać i chłodzić a w nocy pyk... zajeżdżam na budowę i wajcha w dół... zauważyłem że o tej godzinie bo mam zainstalowanego shelly więc widzę o której pobór mi lekko spadł.
Biorę po 100zł od każdej drużyny i słucham pomysłów. Bo ja nie mam pojęcia o co może chodzić.
Znam się tyle na elektryce, by wiedzieć, że widelca do gniazdka się nie wkłada. Ale wygląda to na jakieś systemowe zawirowanie. Może jestvjakis sterownik, który o północy na chwilę robi test sieci czy coś? Coś co powoduje zwiększony, krótkotrwały pobór mocy i co powoduje, że wywala bezpiecznik w klimie?
@100mph Tak wszystkie obwody na jednym. Pomiarów specjalnie nie robiłem, bo tak jak mówię wywala tylko w nocy gdy nawet nic nie chodzi, a w ciągu dnia leci na max i jest git.
@Tomekku grzalki sprezarki moga pracowac w nocy, szukalbym kondensacji i zawilgocenia w klimatyzatorze ;) odepnij zasilanie, zaizoluj koncowki przewodow i obserwuj czy wywali, jak nie to wina polaczen lub klimatyzatora ktoregos, pojedynczo je podpinaj
Niestety mimo ostatniego optymizmu, wywołanego działaniami Ukraińców na terenie rosji, sytuacja na froncie nie jest wesoła. Na ciemno-czerwono postępy rosyjskie z ostatnich 24h, na ciemno niebiesko ukraińskie z ostatnich 24h. Tak nie jest codziennie na szczęście, ale to spora zdobycz.
Hypowany jest kocioł Łymański, ale póki co nie udało się go domknąć (oby jak najszybciej).
Poranna wycieczka, na czczo, w poszukiwaniu labu ktory respektuje skierowania menelmedu. Misja zakonczona połowicznym sukcesem. Znalazlem lab, ale tak rzadko robia enel ze wygasło im hasło. Dorzucam ładne zdjecie z wczoraj.
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*
* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.
W tym tomie lepiej poznajemy głównego bohatera i widać jak dobrze potrafi balansować między tym co robi, a tym co pokazuje innym. Dostajemy tutaj finał gry w chowanego (dobra gra, dużo się działo) oraz trochę więcej informacji co stało się z pozostałymi przyjaciółmi po poprzedniej grze. Na koniec znowu otwieramy cliffhanger. Bardzo na plus, że akcja nie dzieje się tylko tam gdzie jest główny bohater ale również pozostałe postacie nie siedzą z założonymi rękami tylko mają swoje cele i zmartwienia.
Krótki opis fabuły z tomu.
Przemyślenia po przeczytanym tomie, głównie odnośnie każdego z przyjaciół.
#latowypierdalaj#zimonapierdalaj#jesiennapierdalaj Święty Jezu na deskorolce, poranne temperatury spadły do paru, parunastu stopni i wysyp latofili że Hur dur, żyć się nie da, deprecha i w ogóle... Ludzie, co będzie jak prz⁎⁎⁎⁎⁎doli głęboką jesienią?