Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Gwiazdor

w Stare Odmiany

2piorunów

„Berglander” to tradycyjna odmiana jabłek pochodząca z Niemiec, ceniona za swój wyrazisty smak i wszechstronność. Ta zabytkowa odmiana jest uwielbiana zarówno przez sadowników, jak i hodowców amatorów.

Owoce: Jabłka „Berglander” są średniej wielkości lub duże, o kształcie okrągłym lub lekko stożkowatym. Ich skórka jest gładka i żółto-zielona, często z lekkim rumieńcem czerwieni. Miąższ jest biały lub jasnożółty, dość twardy i umiarkowanie soczysty, o dobrze zrównoważonym smaku, łączącym słodycz i kwaskowatość.

Dojrzewanie: Jabłka odmiany „Berglander” dojrzewają zazwyczaj w połowie października, co czyni je jedną z późniejszych odmian do zbioru. Charakteryzują się doskonałą trwałością, dzięki czemu w odpowiednich warunkach można je przechowywać przez kilka miesięcy bez utraty konsystencji ani smaku.

Zastosowanie kulinarne: Jabłko „Berglander” jest bardzo wszechstronne w kuchni. Jędrny i soczysty miąższ sprawia, że idealnie nadaje się do spożycia na surowo, a jego zrównoważony smak wzbogaca wypieki, takie jak torty, pasztety i ciasta. Nadaje się również do przygotowywania musu jabłkowego i przetworów.

Pielęgnacja i konserwacja drzew: Jabłonie odmiany „Berglander” rosną bujnie i dobrze rozwijają się na dobrze przepuszczalnej, żyznej glebie, w miejscach nasłonecznionych. Odmiana ta jest plenna, ale nieco podatna na plonowanie naprzemienne. Konieczne jest regularne przycinanie w celu zachowania kształtu drzewa i zapewnienia dobrej cyrkulacji powietrza, co pomaga zapobiegać chorobom. Drzewa te są ogólnie odporne na najczęściej występujące choroby jabłoni.

Zapylanie: Jabłonie odmiany „Berglander” są dobrze zapylane przez takie odmiany jak Sterappel (Reinette Étoilée), Court Pendu Rosat, President van Dievoet (synonim: Cabarette). Szkołka i zródlo skopiowane z holenderskiego

https://www.vloet-permafruit.com/de/shop/malus-domestica-berglander-apfel-168#attribute_values=15,19,51,37,48,67,40,43,63,76,93,56,57

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Właśnie dowiedziałem się, że zmarł William Orbit, wielki producent muzyki elektronicznej, ale też kompozytor i współautor wielki popowych hiciorów... Szkoda chłopa.

Z tej okazji piękny utwór Madonny, z mojej ulubionej jej płyty "Ray Of Light" wyprodukowanej właśnie przez Orbita.

Madonna - "Drowned World/Substitute for Love"

https://www.youtube.com/watch?v=6rsdGjNWiIw

Fenomen

w Rowerowy Równik

6piorunów

354 983 + 57 = 355 040

Miała być super wyprawa, ale towarzysz się wykrzaczył więc spokojnym tempem po lasach znajomych sobie pojeździłam.

Było mi trochę mało i skręciłam w taki las, co to jeszcze nie skręcałam i tak sobie fajnie jechałam, ale myślę sobie "gdzie mnie droga poprowadzi?". Dobrze by było wrócić na szlak i robić nawrót na chatę (bo w niedzielę celuję w setunię). Ale oczywiście zasięgu nie było, nie było jak sprawdzić. Więc zatrzymywałam się co kilkaset metrów i sprawdzałam, ale zasięgu dalej nic. W końcu myślę sobie - dobra, ostatni zakręt i jak nic nie będzie to zawracam - a tam droga nawrotna!

Dobrze, że się zmusiłam, bo miałabym potem fakap jakbym spojrzała na mapkę XD

I taki napis już w Słupsku pod mostem (na zdjęciu).

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU3piorunów
GURU0piorunów

@wonsz Jak prawdziwy facet chodzi w rurzowej koszuli to ona nie jest rurzowa ino łososososiowa (mam taką xd).

Reszta to pedeły.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Sztafeta

3piorunów

27 830,59 + 6,90 + 6,51 + 5,86 = 27 849,86

Poniedziałkowy bieg rozbity na 2, bo odhaczałem punkt w ramach rywalizacji. Natomiast, skoro już byłem w nowych rewirach to stwierdziłem, że odhaczę kilka kwadracików i... się wjebałem w takie gówno, że przez dobry kilometr szedłem drogą wytyczoną przez dziki (ale na komoocie twardo było), żeby dojść do testu ostatecznego - od cywilizacji dzieliło mnie 100m, widziałem już plac po którym jeździł sprzęt budowlany... tylko te 100m było obrośnięte pokrzywami... przeszedłem to...

natomiast wczoraj pierwszy trening jakościowy, wyszedł spontanicznie, bo dobrze się biegło pierwsze 2km ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Hydepark

21piorunów

Jest ze mną ponad rok. Prawie wychowana (żartuje, wcale), prawie wyleczona (nie żartuję)
Nie ma ani jednego zęba ale wsuwa suchą karmę. Poluje na owady ale nawet jak złapie to nie wie co dalej. Już nie tylko pozwala się głaskać ale czasmi się domaga :)



Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Stare Odmiany

8piorunów

Nazwa odmianowa: Bergischer Herrenapfel”

Pochodzenie:

nieznane, prawdopodobnie region Bergisches Land, ok. 1900 r.

Występuje lokalnie w Rösrath i okolicznych miastach (Bensberg, Kolonia, Overath, Siegburg)

https://www.pfeffer-land.de/sorten-b%C3%A4ume/bergischer-herrenapfel/

Morfologia:

. Owoc jest średniej wielkości, lekko wysoki, o kształcie stożkowym lub beczkowatym, a skórka jest delikatna i miejscami pokryta wyraźnymi plamkami rdzawymi. Uwagę zwraca miseczkowate, regularnie pomarszczone zagłębienie kielicha (mogą występować perełki miąższowe), a także niewielkie zardzewienie zagłębienia szypułkowego. W przekroju widoczna jest wyraźna rurka kielicha. Pestki są pomarańczowo-brązowe.

https://www.pfeffer-land.de/sorten-b%C3%A4ume/bergischer-herrenapfel/

Skórka:

zielono-żółty z delikatnym czerwonym zabarwieniem na boku (czasami z lekkimi smugami), pokryty szronem na drzewie

https://www.pfeffer-land.de/sorten-b%C3%A4ume/bergischer-herrenapfel/

Miąższ

. Jabłko jest słodkie, o niewielkiej kwasowości. Jest wyjątkowo soczyste i ma chrupiący, jędrny miąższ. Przyjemny aromat przypomina gruszkę.

https://www.pfeffer-land.de/sorten-b%C3%A4ume/bergischer-herrenapfel/

Zapylaccze nie wiadomo

Odporność na szkodniki oraz choroby:

Parch jabłoni:niska podatność do odpornej

Mączniak prawdziwy-niska  podatność  do odpornej

Zaraza ogniowa-: niska podatność

Rak drzew owocowych-:odporna

Owocówka jabłoniowa-

: wysoka podatnosc .

Przechowywanie:

Owoce można przechowywać do grudnia.Czyli maksymalnie 4 miesiace

Dojrzałość :

Dojrzałość zbiorcza:Okres zbioru początek padziernika

Okres dojrzewania okres od października do grudnia.

Dojrzałość konsumpcyjna środek padziernika początek listopada.

Odporność na mróz:

do -40C (do strefy klimatycznej 5b) najprawdopodobniej

Przeznaczenie:

Dobra kuchenna dobra deserowa

Korona;

Wzrost od średnio intensywnego do intensywnego. Smukłe gałęzie szkieletowe, korona o kształcie od wysoko zaokrąglonego do piramidalnego

Owocuje pięć lata po posadzeniu przemienie

  ny  wo  ka

Fenomen

w Dyskusje

10piorunów

Teraz jest głośno o sprawie rolnika, który zaorał świeżo wylany asfalt, ponieważ zakładał, że nowa droga przebiegać ma po jego ziemi. Czytając i słysząc o takich akcjach zawsze mam wrażenie, że na największe awantury decydują się najwięksi debile, którzy później dostają po łapach za swoją głupotę. W związku z tym postanowiłem podzielić się historią z mojego podwórka.

Moje podwórko z początku było naprawdę spore. Spowodowane to było tym, że dzieliliśmy je z kilkoma innymi kamienicami. Przez lata nie było odnośnie tego większych problemów. No, oprócz tego, że w pewnym momencie sąsiedzi z jednej klatki, tej najdalszej od mojej odgrodzili się. Szczegółów tej jednej sprawy specjalnie nie znam, ale jak w reszcie tego wpisu wszystko rozchodzi się o miejsca parkingowe. Niemniej jednak powierzchnia użytkowa naszego podwórka zmalała o ok. 1/3, powiedzmy 15 lat temu, a z tym faktem już się dawno wszyscy musieli pogodzić. Największy problem, jaki się pojawił, to fakt że brama od podwórka była jedna, na terenie, który został nam "zabrany". Więc trzeba było zrobić wyrwę w płocie i załatwić nową bramę wjazdową. Trudno.

Lata mijały, a na moim pomniejszonym podwórku nic się nie zmieniało. Do czasu, aż pewien autorytet - pseudonim "Romek" z klatki obok zmarł. Był on odpowiedzialny za dotychczasowy establishment, który czerpał najwięcej z jego porządków. To on ustalił, kto gdzie może parkować i ile miejsca w ogóle ma. Zastanawiacie się w jaki sposób to opracował? Bynajmniej nie użył do tego jakichś pomiarów geodezyjnych. I tak to wyglądało, że np. sąsiad, ten pode mną, miał dwa miejsca parkingowe, a moi rodzice nie mieli ani jednego. Bo tak. Sąsiad z dołu tak się przyzwyczaił do swojego przywileju, że aż w pewnym momencie jedno z tych miejsc sobie wybrukował. Jako jedyny pozwolił sobie na taki krok, ale sąsiad z parteru też parkował w pewnym jednym, szczególnym miejscu. On też przyjął ustalenia Romka śmiertelnie poważnie - było mu z tym bardzo po drodze, bo dostał miejsce najbliżej klatki.

Ale jako, że Romek zmarł, to ktoś kupił jego mieszkanie. Jest to jakieś młode małżeństwo. Niedługo po wprowadzeniu się zaczęli zauważać jakieś nieprawidłowości. Cały spór wybuchł, kiedy zaparkowali na miejscu sąsiada, który ma aż dwa miejsca parkingowe. Ten, jak to bywa w takich warunkach, zaczął się na nich drzeć z balkonu, atakując ich i tłumacząc, że to jest jego miejsce. Młodzi nie wchodzili szczególnie w polemikę z kimś takim i natychmiastowo zdecydowali się na drastyczne kroki. Na podstawie pomiarów geodezyjnych postawili sobie płot, "odbierając" nam dodatkowe 1/3 podwórka. Pech chciał, że wraz z zagrabioną ziemią przypadło im wyłożone kostką miejsce parkingowe sąsiada.

Nie jest to jednak koniec całej bolączki, z którą sąsiad się zmierza - bo przecież nie moi rodzice, lol, oni i tak parkują poza podwórkiem. Kolejny problem, jaki się pojawił, to to, że podobnie jak we wcześniejszym przypadku, straciliśmy też bramę wjazdową na naszą posesję. Ta została na terenie sąsiadów z klatki obok. OK, powiecie sobie, że to już jest śmieszne. Ktoś już zrobił wyrwę w płocie, która teoretycznie umożliwiłaby przejazd samochodów. W tej historii jest jeszcze jeden dodatkowy smaczek - nasze okrojone podwórko w tej chwili znajduje się w całości za znakiem "zakaz ruchu". Wobec tego jakakolwiek próba wjechania tam jest niezgodna z prawem. Niektórzy teraz pomyślą "a kogo w takiej sytuacji będzie obchodzić ten durny znak?". Spieszę z wyjaśnieniem: Straż Miejską. Mieszkamy dosłownie obok siedziby Straży Miejskiej. Jadąc w kierunku naszego podwórka często można dosłownie przybić piątkę ze strażnikami.

Pozbawiony przywilejów sąsiad nie przejmował się jednak znakiem i postanowił sobie nonszalancko wjechać za ten znak. Zaparkował pod podwórkiem. Niestety nie na podwórku, ponieważ zostały nam takie marne ochłapy i panuje do tej pory chaos organizacyjny co do tego, co jest czyje i gdzie. Straż Miejska, jak możecie się domyślić, poinformowała go o tym błędzie. Sąsiad wyjechał do nich z mordą i zaczął straszyć policją. Strażników taki obrót spraw jedynie rozbawił. Moi rodzice z tymi strażnikami często sobie rozmawiają, więc wiedzą, że teraz są dodatkowo wyczuleni na jego samochody. Ostatnio jak rodzice wychodzili z podwórka, to mieli okazję zobaczyć, że sąsiad dostał swój mandat.

Nie wiem, jak moge to sensownie otagowac, ale wydaje mi sie, ze na takie historie powinien byc specjalny tag, np.

Pokaż więcej komentarzy (5)