Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247924 wpisy

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

W moim przypadku trening siłowy jest bez sensu bo zawsze miałem biodra szersze od barków. Niby można brać testosteron i by się coś poprawiło, ale nie czuję tego, w wieku 24 lat już budowy nie poprawię. Lepiej by było brać estrogen i robić d⁎⁎ę, niż na siłę górę skoro nigdy nie będę wyglądać jak chłopak bez aktywności fizycznej.

Fanatyk1piorunów

@Dudleus ja jestem szczypiorem. 186 cm i 78-79 kg żywej wagi. W pakiecie mam jeszcze delikatną budowę ciała i geny (wszystkie chłopy w rodzinie to szczuplaki). Jeszcze kilka lat temu ważyłem 66-68 kg. Da się więc sporo zrobić i to bez prochów. Ja jadę na odżywce na masę i kreatynie. Poza tym to nawet nie chodzi o to, żebyś zwiększył masę. Jak jesteś aktywny fizycznie, to po prostu lepiej się czujesz, jesteś sprawniejszy. Ja obecnie mając prawie 44 lata jestem w lepszej formie fizycznej niż byłem w wieku 30 lat, ba w lepszej niż byłem mając 20 lat.

Fenomen0piorunów

@WatluszPierwszy u mnie to działa na odwrót. Po aktywności jestem tylko zmęczony, nic mi się nie chce a psychicznie gorzej bo wyglądam gorzej i mam mniej siły od rówieśników, ludzi których widzę nawet sporo starszych ode mnie. Nie rozumiem jak ludzie mogą uprawiać aktywność fizyczną i lepiej się czują dzięki temu.

Fanatyk0piorunów

@Dudleus bo to tak nie działa. Pierwszy okres, to jest męka. Pamiętam, jak wyszedłem pobiegać pierwszy raz. Wróciłem i czułem się po prostu źle. Zmęczony, spocony... nic w tym fajnego. Potrzebowałem wrzucenia biegania do rutyny tygodniowej i czasu, czasu oraz więcej czasu. Prawdziwą przyjemność poczułem po 2-3 miesiącach regularnego (2-3 razy w tygodniu) biegania. Z treningiem fizycznym, to samo plus po drodze zaliczyłem ze dwa kryzys w stylu "chuja mi to daje a na koniec zdycham i śmierdzę".

Fenomen0piorunów

@WatluszPierwszy ja dłużej robię i niektórzy mi to nawet pisali. Na boks z pół roku uczęszczałem też nic. Pragnę tych wszystkich efektów aktywności fizycznej a nie mogę tego doświadczyć

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

27piorunów

rozumiem go

Fanatyk3piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing dobry wybór. Szczerze mówiąc ja potrzebowałem terapii, żeby sobie uświadomić, że po prostu jestem introwertykiem. Nie mam niechęci wobec ludzi, nie jest tak, że ich nie lubię, czuję się lepszy, boję się ich. Po prostu nie mam ochoty z większością ludzi rozmawiać (poza kilkoma najbliższymi a i z tymi nie zawsze).

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Pamiętacie zapewne filmik z przepychanek na stacji benzynowej. Jak się okazuje ekipa która brała w tym udział to policjanci :grinning:

Mężczyzna w czapce z daszkiem to komendant Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Kobieta - partnerka komendantka - również policjantka.

Mężczyzna posługujący się pałką teleskopową - funkcjonariusz komisariatu w Głuszycy.

https://niezalezna.pl/polska/niezalezna-pl-ustalila-kim-sa-policjanci-z-nagrania-jeden-z-nich-to-komendant/578499

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Życie sobie ułożyć w Lublinie xD

https://www.lublin112.pl/poscig-na-s17-za-kierownica-bmw-16-latek-chcial-dojechac-do-lublina-by-tam-ulozyc-sobie-zycie/

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

8piorunów

Trafię. Zdjęcie robione kotem, bo mi screenów nie robi z tych starych gier.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Nostalgiczne wspomnienie.

Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.

GURU

w Hydepark

3piorunów

Tegoroczne okienko transferowe przypomina mi żart o wymianie psa za milion na dwa koty za pół.

Kwoty chore, ale kluby w zasadzie dużo nie wydały, bo sprzedawały też za chore kwoty. I w sumie żadna drużyna moim zdaniem furory nie zrobiła.

Arsenal - wzmocnił obronę ale osłabił atak. Będzie się to oglądało że hoho

City - całkowita niemal wymiana pomocy. Ciekawy eksperyment. W sumie to pokazuje taktykę City i ich finansową przewagę - oni nie kupują zawodników za 150mln. ale kupią 5 za 50-80mln i nie będą mieć skrupułów czterech potem odpalić. Z dużych transferow późnego Pepa to połowa już poza klubem

Liverpool - 140mln za rezerwowego Francji i PSG, podczas gdy obrona im kwiczy.

Chelsea - chyba rekord historyczny w kwocie sprzedaży zawodników? Dużo też kupionych, ale nale z odejściem Enzo robi się dziura w środku. Ale za sprzedania e Delapa z zyskiem powinni albo otrzymać pomnik albo zarzuty kryminalne.

Spurs - xD

United - też kompletna wymiana pomocy, ale dalej w obronie z Maguirem, Shawem i Dalotem.

AV - rewolucja. Znaczące odmłodzenie kadry, ale w tym roku raczej można zapomnieć o sukcesach.