GazelkaFarelkaGURU
21piorunówOd kilku dni znów jest słońce - więc mimo tego, że już drugi dzień z rzędu nad ranem są przymrozki, w domu nagrzewa się do +24,5 stopnia bez włączania jeszcze ogrzewania. Bez słońca, przy tych samych temperaturach na zewnątrz (+13 w dzień, okolice 0 stopni w nocy) już włączalibyśmy ogrzewanie. Ale w tym roku październik jest wyjątkowo słoneczny, prognozy na resztę miesiąca również pokazują praktycznie same słoneczne dni.
Wiele osób pisze, że "u mnie ogrzewanie załącza się automatycznie", u nas również mogłoby, ale sami je raz na sezon włączamy a potem wyłączamy. Dlaczego? Ponieważ mamy sterownik pogodowy, gdzie zadana temperatura wody w układzie jest odpowiednia dla danej temperatury na zewnątrz. Przy w całości ogrzewaniu podłogowym, układ ma bardzo dużą bezwładność. W nocy i nad ranem załączałoby się grzanie, zanim nagrzałoby wodę w układzie, wylewkę i zaczęło oddawać ciepło, to byłby już dzień i grzejące przez okna słońce, akurat wtedy, akurat podłogówka w najlepsze oddaje ciepło. Więc zamiast bujać całym układem bez sensu, lepiej włączyć go dopiero wtedy, kiedy prognozy pogody już pokazują długie okresy z niskimi temperaturami i bez słońca.
A jak u Was?
Czy włączyliście / włączono wam / załączyło się już wam ogrzewanie?
- nie (mieszkam w domu)9%
- tak (mieszkam w domu)30%
- nie (mieszkam w bloku)15%
- tak (mieszkam w bloku)46%
325 głosów
@GazelkaFarelka Pompa ciepła + fotowoltaika na starych zasadach więc nie interesuje się zbytnio. Z ciekawości sprawdziłem apke i kilka dni temu jak była szarówka raz w nocy się włączyła kolo 3 i pobrała 8 kWh i nad ranem wyłączyła. Analogiczna sytuacja jak u Ciebie - duże przeszklenia szczególnie na południe robią robotę. Wszędzie podlogowka + inteligentny sterownik pokojowy zmieniający temperaturę zasilania i przepływy na pompie pod bieżące potrzeby. A i bez bufora, bo bufory to zło.
Ja co prawda jeszcze nie grzeję, ale mam po poprzednim właścicielu okna z najlepszym możliwym filtrem podczerwieni :neutral_face:
Gdyby nie fakt, że są to topowe 3 szybówki, wywaliłbym je, i wstawił coś, co wpuści mi do mieszkania trochę ciepła jesienią / wiosną.















