508 + 1 = 509
Tytuł: Zagrożenie dla społeczeństwa.
Rok produkcji: 1993
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Hughes Brothers
Czas trwania: 1g. 37m.
Ocena: 7/10
Młody afroamerykanin staje przed dylematem, czy kontynuować przestępcze życie na ulicy czy tez wyjechać z dziewczyną swojego ulicznego mentora i zacząć od nowa w Atlancie.
Mam problem z oceną tego filmu. Pomimo, że jest to jeden z najlepszych obrazów w swoim gatunku, to nie mogę przejść obojętnie obok faktu, że składa się on ze scen i zdarzeń, które są kalką wczesniejszych filmowych dokonań nurtu afroamerykanskiego kina niepokoju.
Czy fakt, że te sceny są nakręcone i zagrane lepiej od wzorców obliguje mnie do wystawienia wysokiej oceny? Ostatecznie uznałem, że tak.
I nie chodzi wcale, o nakręcony dwa lata wcześniej "Boyz in tha hood" z Ice Cubem i Gooding.jr. Mimo, że to praktycznie rzecz biorąc film dokladnie o tym samym.
To filmy, które wogle nie dostały dystrybucji w polsce i były raczej niszowymi, często bardzo niezależnymi dokonaniami jak kino blacksploitation, czy te od niezależnych twórców z nowego jorku.
A sam film? Dziś już trochę trąci myszką, ale poruszone problemy są uniwersalne dla społeczności i co ciekawe pozbawiony rasizmu, co we wcześniejszych czarnoskórych produkcjach bylo dosc powszechne.
Sam wątek jest przewidywalny, ale wciągający. Brutalność i całkowite lekceważenie norm społecznych zagranych młodzieńców wciąż szokuje i ciężko im dopingować w czymkolwiek. Nawet glowny bohater, który może zmienić się na lepsze ostatecznie jest pozbawiony jakichkolwiek rozterek moralnych, a przemoc traktuje jako drogę do celu. Nie trzeba byc alfą i omegą by przewidzieć, że dobrze się to dla niego nie skończy.
Młodzi aktorzy są bardzo wiarygodni w swoich rolach, a smaczku dodaje świadomość, że to aktorzy po szkołach aktorskich. Właściwie brak w tym filmie powszechnych w takich dziełach naturszczyków wprost z ulicy.
Jest co prawda dwóch raperów Mc Eith i Pooh man, ale to tylko potwierdza regułę.
Jedną z głównych ról gra żona Willa Smitha, Jada Pinkett, która jeszcze wtedy miała całkiem równo pod sufitem i wyciągnęła naprawdę dużo z postaci młodej afroamerykanskiej samotnej matki, ktora ma cel i potrzebę porzucenia życia w takim miejscu.
Ogólnie film chwyta za ryj i pokazuje, że nic nie jest czarno białe, o czym wielu ludzi obecnie zapomina.
Polecam jak ktos lubi takie kino.
Byle nie zaraz po Boyz n the hood.
Dziwny ten wpis.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter